Wpisz sobie w googla "Przestępstwa i wykroczenia seksualne w Kościele katolickim" i ciesz się lekturą artykułu na Wikipedii. Podstawą do wyliczeń są przegrane przez stonkę sprawy w sądach.
Przeczytałam. Piszą tam, że wśród ksieży katolickich w USA pe****lia zdarza się 100 razy rzadziej niż wśród nauczycieli i pracowników szkół. W takim razie najbezpieczniej byłoby pozwalniać ze szkoły wszystkich, a zostawić tam tylko katechetę.
I nadal nie wiem, jak to jest liczone. Rocznie? Od dwóch tysięcy lat? W jednym mieście? W Polsce? Na świecie? To chyba jednak różnica, czy ofiar były tysięce w tym roku w Koninie, czy od stu lat na całym świecie?
To dość marna próba manipulacji. Już Ci udowodniłem, że kłamiesz. Nie czytałaś tego tekstu. Chcesz brnąć dalej? Ksiądz to zawód szczególny. Potrafisz znaleźć coś równie ohydnego jak ksiądz/mułła/rabin gwałcący dzieci? Kapani to ludzie, którzy powinni świecić przykładem, nie biżuterią czy pierwszymi stronami w brukowcach.
Nie, nie od urodzenia, co ty. Dopiero w szkole nauczyłam się myśleć krytycznie i zadawać pytania. I szczerze mówiąc, nadal nie wiem, skąd wzięły się te "tysiące". Ale jak widać łatwiej jest obrażać, niż odpowiedzieć.
Uważaj, tłumaczę; pe****l w sutannie =p, zatem: p+p+p+p+.......+p=xp czyli suma pe****li w sutannach. Utrzymujesz, że coś czytałaś, więc nie rozumiem, skąd Twój problem. Wynik jest sumą skazanych prawomocnymi wyrokami zboczeńców w sutannach. Suma to wynik dodawania. Jakieś jeszcze pytania, superoczytana, megakrytyczna i klapkooka katoliczko od siedmiu boleści?
Masz, tumanie, cytat z artykułu, na który rzekomo rzuciłaś swym świętym krytycznym ślepiem; "...W ciągu dwóch dekad Kościół katolicki w Australii wypłacił 276 mln dol. australijskich odszkodowań ponad 3 tysiącom ofiar molestowania, które w latach 1980–2015 złożyły skargi...." Masz tutaj 3 000 ofiar z JEDNEGO kraju. Rozumiesz już, tylko to usprawiedliwia mówienie o tysiącach ofiar?
Niemcy; "...1946–2014 blisko 1700 księży dopuściło się molestowania około 3600 nieletnich..."
Już masz 6600. Liczyć dalej? Masz już te tysiące?
Jeśli mówimy o ostatnich 35 latach i w Australii rzeczywiście było 3000 ofiar, to w tym okresie na świecie powinny być dziesiątki tysięcy, jeśli nie setki tysięcy ofiar (Australia ma tylko 24 mln mieszkańców, 15 razy mniej niż USA). Więc dlaczego jest mowa o tysiącach, jeśli poszkodowane były setki tysięcy?
No chyba, że "tylko bóg może was sądzić". To masz raport jego komiwojażerów; "...Ogłoszony w 2004 roku raport episkopatu Stanów Zjednoczonych, opisujący lata 1950–2002, podaje liczbę 4392 księży podejrzanych o molestowanie, których ofiarą miało paść 10667 nieletnich."
I masz 17 267, dla katokrytycznie myślących podam słownie; siedemnaście TYSIĘCY dwieście sześćdziesiąt siedem. Zwracam uwagę na słowo "tysięcy". Liczymy dalej?
Oczywiście, że liczymy. Chyba że nie widzisz różnicy między tysiącami a setkami tysięcy. Ja się pytam, dlaczego na plakacie są tysiące, jeśli w ciągu ostatniego pół wieku wychodzi na świecie z pół miliona.
Ta, jasne. Dlatego jeśli ktoś zarabia 999 tysięcy miesięcznie, to się mówi, że zarabia tysiące, nie? I jeśli na jakąś manifastację przyjdzie 500 tysięcy ludzi, to się mówi, że były tam tysiące ludzi.
Celem wyjaśnienia wątpliwości zacytuję przygłupa, z którym ostatnio miałem nieprzyjemność dyskutować; "...jeśli na jakąś manifastację przyjdzie 500 tysięcy ludzi, to się mówi, że były tam tysiące...". Mam nadzieję, że rozumiesz.
W dawnych czasach próbowano wprowadzić w piśmie znak ironii, żeby osoby mniej bystre łatwiej mogły się zorientować, kiedy jest używana. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo żałujesz, że nie ma takiego oznaczenia :)
aha, czyli jakby dziecko skrzywdził nauczyciel to "wypisz ze szkoły", jakby skrzywdził lekarz, to "nigdy nie przyprowadzaj do przychodni"?
nie, miejsce księdza jest wszędzie tam, gdzie jest potrzebny. w szkole jako nauczyciel, w szpitalu jako lekarz, w MOPS-ie jako pomoc, w wiosce w Afryce, gdy trzeba karmić głodne dzieci. Ale ty i tobie podobni juz i tak wrzuciliście wszystkich do jednego worka. pewnie dlatego, że skoro wszyscy politycy to złodzieje, to wszyscy księża, to gwałciciele?
W szpitalu jako lekarz? Jako lekarz? Ech może nie podejmujmy dyskusji w tak żartobliwy sposób.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Sęk w tym że katabasów nie ma tam gdzie są ci, którzy ewentualnie mogli by ich potrzebować, ale ich nadreprezentacja jest tam gdzie jest hajs do przytulenia.
Suzzi, zrozum, ludzie, którzy robią takie wstawki, to fanatycy. Chcą całemu światu rozkazywać: kto ma gdzie być, czego nie wolno ci uczyć twoich dzieci, kiedy możesz je chrzcić, co wolno ci myśleć. Są pewni, że pozjadali wszystkie rozumy, i każdemu chcieliby narzucić własne poglądy. Nie mogą siłą, to próbują obelgami i pokrzykiwaniami.
Do takajedna: Obelgi i pokrzykiwania? W stylu gdzie jest krzyż? Zdecydowanie nie mój temat. Czy to ja wszedłem w twoją wstwkę by komentować? Trzeba było przewijać dalej. Wchodząc do pokoju z napisem Ateizm. Nie oczekuj na wejściu powitania "szczęść Boże".
Jeśli piszesz, że nauka kościoła to "ogłupiające porady życiowe", to dla mnie jest to obelga i pokrzykiwanie. Wstawki tutaj to nie są żadne zamknięte pokoje, ale generalnie twoja uwaga jest słuszna: jeśli wchodzi się do pokoju "Ateizm" to jedyne, co się tam napotka, to pouczanie innych, obelgi i święte przekonanie o własnej racji.
Co za bzdury? Tysiące??? Jak to niby jest liczone?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za pomocą matematyki . Wiem że pewnie jest ich więcej lecz nie każde skrzywdzone dziecko o tym powiedziało głośno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to poproszę podstawę tych wyliczeń. Bo może to nie tysiące, tylko dziesiątki tysięcy? Setki tysięcy? Miliony? Chyba że to wszystko jedno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wpisz sobie w googla "Przestępstwa i wykroczenia seksualne w Kościele katolickim" i ciesz się lekturą artykułu na Wikipedii. Podstawą do wyliczeń są przegrane przez stonkę sprawy w sądach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytałam. Piszą tam, że wśród ksieży katolickich w USA pe****lia zdarza się 100 razy rzadziej niż wśród nauczycieli i pracowników szkół. W takim razie najbezpieczniej byłoby pozwalniać ze szkoły wszystkich, a zostawić tam tylko katechetę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cyt. "Co za bzdury? Tysiące??? Jak to niby jest liczone?". Poddałaś w wątpliwość liczbę, nie odsetek zboczonej stonki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I nadal nie wiem, jak to jest liczone. Rocznie? Od dwóch tysięcy lat? W jednym mieście? W Polsce? Na świecie? To chyba jednak różnica, czy ofiar były tysięce w tym roku w Koninie, czy od stu lat na całym świecie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"...obejmujących lata 1952–2002..." Więc mówisz, że czytałaś? Spoko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli tysiące ofiar w ciągu pół wieku w USA, tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To dość marna próba manipulacji. Już Ci udowodniłem, że kłamiesz. Nie czytałaś tego tekstu. Chcesz brnąć dalej? Ksiądz to zawód szczególny. Potrafisz znaleźć coś równie ohydnego jak ksiądz/mułła/rabin gwałcący dzieci? Kapani to ludzie, którzy powinni świecić przykładem, nie biżuterią czy pierwszymi stronami w brukowcach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jak to jest liczone?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodawane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak myślałam. Ale pamiętaj, że tacy jak ty zgwałcili miliardy kobiet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty tak masz od urodzenia? Czy jakiś wypadek miałaś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, nie od urodzenia, co ty. Dopiero w szkole nauczyłam się myśleć krytycznie i zadawać pytania. I szczerze mówiąc, nadal nie wiem, skąd wzięły się te "tysiące". Ale jak widać łatwiej jest obrażać, niż odpowiedzieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uważaj, tłumaczę; pe****l w sutannie =p, zatem: p+p+p+p+.......+p=xp czyli suma pe****li w sutannach. Utrzymujesz, że coś czytałaś, więc nie rozumiem, skąd Twój problem. Wynik jest sumą skazanych prawomocnymi wyrokami zboczeńców w sutannach. Suma to wynik dodawania. Jakieś jeszcze pytania, superoczytana, megakrytyczna i klapkooka katoliczko od siedmiu boleści?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz, tumanie, cytat z artykułu, na który rzekomo rzuciłaś swym świętym krytycznym ślepiem; "...W ciągu dwóch dekad Kościół katolicki w Australii wypłacił 276 mln dol. australijskich odszkodowań ponad 3 tysiącom ofiar molestowania, które w latach 1980–2015 złożyły skargi...." Masz tutaj 3 000 ofiar z JEDNEGO kraju. Rozumiesz już, tylko to usprawiedliwia mówienie o tysiącach ofiar?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemcy; "...1946–2014 blisko 1700 księży dopuściło się molestowania około 3600 nieletnich..." Już masz 6600. Liczyć dalej? Masz już te tysiące?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli mówimy o ostatnich 35 latach i w Australii rzeczywiście było 3000 ofiar, to w tym okresie na świecie powinny być dziesiątki tysięcy, jeśli nie setki tysięcy ofiar (Australia ma tylko 24 mln mieszkańców, 15 razy mniej niż USA). Więc dlaczego jest mowa o tysiącach, jeśli poszkodowane były setki tysięcy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No chyba, że "tylko bóg może was sądzić". To masz raport jego komiwojażerów; "...Ogłoszony w 2004 roku raport episkopatu Stanów Zjednoczonych, opisujący lata 1950–2002, podaje liczbę 4392 księży podejrzanych o molestowanie, których ofiarą miało paść 10667 nieletnich." I masz 17 267, dla katokrytycznie myślących podam słownie; siedemnaście TYSIĘCY dwieście sześćdziesiąt siedem. Zwracam uwagę na słowo "tysięcy". Liczymy dalej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo liczby od 1 tysiąca do 999 tysięcy to tysiące, geniuszu. Tak jak od 20 do 90 to dziesiątki. Powyżej są miliony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że liczymy. Chyba że nie widzisz różnicy między tysiącami a setkami tysięcy. Ja się pytam, dlaczego na plakacie są tysiące, jeśli w ciągu ostatniego pół wieku wychodzi na świecie z pół miliona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo liczby od 1 tysiąca do 999 tysięcy to tysiące, geniuszu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta, jasne. Dlatego jeśli ktoś zarabia 999 tysięcy miesięcznie, to się mówi, że zarabia tysiące, nie? I jeśli na jakąś manifastację przyjdzie 500 tysięcy ludzi, to się mówi, że były tam tysiące ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiesz, co właśnie napisałaś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem, dlaczego jeśli skrzywdzone zostały setki tysięcy dzieci, to pisze się tylko o tysiącach. Uważam, że to zakłamanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Celem wyjaśnienia wątpliwości zacytuję przygłupa, z którym ostatnio miałem nieprzyjemność dyskutować; "...jeśli na jakąś manifastację przyjdzie 500 tysięcy ludzi, to się mówi, że były tam tysiące...". Mam nadzieję, że rozumiesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W dawnych czasach próbowano wprowadzić w piśmie znak ironii, żeby osoby mniej bystre łatwiej mogły się zorientować, kiedy jest używana. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo żałujesz, że nie ma takiego oznaczenia :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wierz mi, jesteś znacznie głupsza niż Ci się, słonko, wydaje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha ha ha. Zawsze nie bawi to, jak ludzie niewyrobieni intelektualnie wyobrażają sobie ostateczny argument w dyskusji :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poczytałem sobie Twoje wypowiedzi i... coż... Powiem tak; Twój wyrobiony intelekt kojarzy mi się jedynie z gównem i betoniarką. Żegnam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W to nie wątpię. Ludziom takim jak ty intelekt tak się właśnie kojarzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aha, czyli jakby dziecko skrzywdził nauczyciel to "wypisz ze szkoły", jakby skrzywdził lekarz, to "nigdy nie przyprowadzaj do przychodni"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacznijmy od tego że miejsce księdza jest w kościele nie w szkole.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie, miejsce księdza jest wszędzie tam, gdzie jest potrzebny. w szkole jako nauczyciel, w szpitalu jako lekarz, w MOPS-ie jako pomoc, w wiosce w Afryce, gdy trzeba karmić głodne dzieci. Ale ty i tobie podobni juz i tak wrzuciliście wszystkich do jednego worka. pewnie dlatego, że skoro wszyscy politycy to złodzieje, to wszyscy księża, to gwałciciele?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W szpitalu jako lekarz? Jako lekarz? Ech może nie podejmujmy dyskusji w tak żartobliwy sposób.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sęk w tym że katabasów nie ma tam gdzie są ci, którzy ewentualnie mogli by ich potrzebować, ale ich nadreprezentacja jest tam gdzie jest hajs do przytulenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczególnie w szkołach przytula się wyjątkowo wielki hajs. Kasa leje się strumieniami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suzzi, zrozum, ludzie, którzy robią takie wstawki, to fanatycy. Chcą całemu światu rozkazywać: kto ma gdzie być, czego nie wolno ci uczyć twoich dzieci, kiedy możesz je chrzcić, co wolno ci myśleć. Są pewni, że pozjadali wszystkie rozumy, i każdemu chcieliby narzucić własne poglądy. Nie mogą siłą, to próbują obelgami i pokrzykiwaniami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do takajedna: Obelgi i pokrzykiwania? W stylu gdzie jest krzyż? Zdecydowanie nie mój temat. Czy to ja wszedłem w twoją wstwkę by komentować? Trzeba było przewijać dalej. Wchodząc do pokoju z napisem Ateizm. Nie oczekuj na wejściu powitania "szczęść Boże".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli piszesz, że nauka kościoła to "ogłupiające porady życiowe", to dla mnie jest to obelga i pokrzykiwanie. Wstawki tutaj to nie są żadne zamknięte pokoje, ale generalnie twoja uwaga jest słuszna: jeśli wchodzi się do pokoju "Ateizm" to jedyne, co się tam napotka, to pouczanie innych, obelgi i święte przekonanie o własnej racji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane