Byłeś kiedykolwiek na stanowisku menadżerskim? A może chociaż rozmawiałeś z kimś kto był? Nie mówię o "kierowniku zmiany" ale dyrektorze. Zapewniam cię, że nienormowany czas pracy nie wziął się znikąd. Nie wiem po co to piszesz, każdy kto choć trochę ma do czynienia z zarządzaniem wie doskonale ile ona pracuje (dużo więcej niż 8h dziennie).
Przypominam, ze Pani Szydło w przeciwieństwie do wielu "biednych" polaczków ukończyła w 1987 ukończyła studia z zakresu etnografii na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie[2]. W latach 1989–1995 była doktorantką na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ. W 1997 ukończyła studia podyplomowe dla menedżerów kultury w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a w 2001 na Akademii Ekonomicznej w Krakowie zarządzanie samorządem terytorialnym w Unii Europejskiej, a typowa grazyna zawodówkę na dwójach, zaszła w ciaże w wieku 16 lat itp. Nic dziwnego,
Takie kierunkiktorych nikt nie chce studiowac. Kazdy pajac zda,poprzeczki nie ma.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Arabal, tu nie chodzi o wykształcenie. Jest wielu wykształconych Polaków. Chodzi o sytuację, w której mówisz ludziom, że nie ma pieniędzy na podwyżkę dla nich a równocześnie przyznajesz sobie wielotysięczne nagrody i dostajesz podwyżkę w wysokości 44% za (delikatnie mówiąc) marną pracę. Bo ci się po prostu należały.
Mieliśmy w robocie takiego doktoranta ostatnio, jak dostał swój temat do realizacji to się zwolnił bo nie ogarnął. Prawda jest taka, że poza polityką umiejętności Szydło są g. warte, a i w polityce jak widać nie bardzo.
@Bru_Net Jakie podwyżki? Od kogo? Pracodawca jest zobowiązany jest dać ci podwyżkę jak dobrze wykonujesz pracę a nie...państwo. Jeśli pracujesz w firmie gdzie szef cie wali na kasę to gratuluję walenia w pupe bez mydełka tego, że się dajesz. Po drugie podwyżki za jaką pracę? Uważasz ile np sprzątacz miał by dostać podwyżki a najlepiej ie miał by zarabiać? 39 na godzinę? Dość utrzymywania darmozjadów/nygusów/patologii co nie robiła nic aby żyć godnie w przyszłości - tacy żyją teraźniejszośćią i winią każdego na swój los...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gamoniu, nauczyciele (o których jest mowa) pracują w budżetówce i podwyżki mają od państwa. I co teraz napiszesz?
Dobrych kilka lat temu premier D. Tusk zarabiał rocznie niecałe 200 tys. zł. Nie wiem dlaczego Was tak szokują te kwoty? Nie żałuję żadnemu premierowi tych pieniędzy, byleby uczciwie i zgodnie z polską racją stanu podejmował decyzje. I tu jest zasadnicze pytanie: czy tak było? Czy tak jest? Przestańcie myśleć w skali mikro, spójrzcie na sprawę w skali makro. Chyba że to "sponsorowany" artykuł?
Jej się te pieniądze po prostu należą ot tak za nic!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Złodziejska podła zmiana wraz z oborową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to premia za straty moralne i pokrycie kosztów remontu rozbitych limuzyn
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie wyszło 30,70% ale to też nieźle...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to jakoś cienko liczysz. 16700*1,44 = 24048
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapraszam osobę, która postawiła mi minusa, do wyjaśnienia co jest błędnego w moich obliczeniach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I jeszcze trzeba dodać że to pensja za dwa dni pracy w tygodniu bo Szydło kończy pracę w czwartek po południu a zaczyna we wtorek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłeś kiedykolwiek na stanowisku menadżerskim? A może chociaż rozmawiałeś z kimś kto był? Nie mówię o "kierowniku zmiany" ale dyrektorze. Zapewniam cię, że nienormowany czas pracy nie wziął się znikąd. Nie wiem po co to piszesz, każdy kto choć trochę ma do czynienia z zarządzaniem wie doskonale ile ona pracuje (dużo więcej niż 8h dziennie).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nauczyciele... 18 godzin tygodniowo w pracy. Nie możecie tak harować!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co innego brocha - ta "haruje" do 13-ej w czwartek, a potem jest odwożona lektyką do pałacu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piotrek266- idąc twoim tokiem rozumowania zawodowy piłkarz pracuje tylko wtedy jak gra mecz, czyli raz, dwa razy na tydzień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to się nazywa dosłownie "dobra zmiana". A my pozostali skoro się nie zapisaliśmy do PISu, to możemy jedynie zazdrościć lub kląć na nich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
drogi gar rosolu podatnicy. Oj drogi. A i tak nic z niego nie wyzrecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I cała Ciemnota i Tępota aby to zapamiętała i się otrząsnęła prze wypowiedzeniem jakieś dobrego słowa na ich temat piso...śc****a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A dlaczego mają zapamiętać to nauczyciele i rodzice?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PISowce kradną bardziej niż PO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypominam, ze Pani Szydło w przeciwieństwie do wielu "biednych" polaczków ukończyła w 1987 ukończyła studia z zakresu etnografii na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie[2]. W latach 1989–1995 była doktorantką na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ. W 1997 ukończyła studia podyplomowe dla menedżerów kultury w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a w 2001 na Akademii Ekonomicznej w Krakowie zarządzanie samorządem terytorialnym w Unii Europejskiej, a typowa grazyna zawodówkę na dwójach, zaszła w ciaże w wieku 16 lat itp. Nic dziwnego,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie kierunkiktorych nikt nie chce studiowac. Kazdy pajac zda,poprzeczki nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Arabal, tu nie chodzi o wykształcenie. Jest wielu wykształconych Polaków. Chodzi o sytuację, w której mówisz ludziom, że nie ma pieniędzy na podwyżkę dla nich a równocześnie przyznajesz sobie wielotysięczne nagrody i dostajesz podwyżkę w wysokości 44% za (delikatnie mówiąc) marną pracę. Bo ci się po prostu należały.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieliśmy w robocie takiego doktoranta ostatnio, jak dostał swój temat do realizacji to się zwolnił bo nie ogarnął. Prawda jest taka, że poza polityką umiejętności Szydło są g. warte, a i w polityce jak widać nie bardzo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Bru_Net Jakie podwyżki? Od kogo? Pracodawca jest zobowiązany jest dać ci podwyżkę jak dobrze wykonujesz pracę a nie...państwo. Jeśli pracujesz w firmie gdzie szef cie wali na kasę to gratuluję walenia w pupe bez mydełka tego, że się dajesz. Po drugie podwyżki za jaką pracę? Uważasz ile np sprzątacz miał by dostać podwyżki a najlepiej ie miał by zarabiać? 39 na godzinę? Dość utrzymywania darmozjadów/nygusów/patologii co nie robiła nic aby żyć godnie w przyszłości - tacy żyją teraźniejszośćią i winią każdego na swój los...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gamoniu, nauczyciele (o których jest mowa) pracują w budżetówce i podwyżki mają od państwa. I co teraz napiszesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrych kilka lat temu premier D. Tusk zarabiał rocznie niecałe 200 tys. zł. Nie wiem dlaczego Was tak szokują te kwoty? Nie żałuję żadnemu premierowi tych pieniędzy, byleby uczciwie i zgodnie z polską racją stanu podejmował decyzje. I tu jest zasadnicze pytanie: czy tak było? Czy tak jest? Przestańcie myśleć w skali mikro, spójrzcie na sprawę w skali makro. Chyba że to "sponsorowany" artykuł?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane