Dokładnie. Ale to było dobre. Ja mam równe 50 lat i 18 swoich zębów a teraz co? ........dentysta wpadał na lekcji czytał a ty bohater szedł. tak powinno być
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
co do wojskowego leczenia zębów to bym polemizował.Na szkółce w CSSMW w Ustce poszedłem do dentysty z bolącym zębem a ten mi oznajmił że w wojsku zęby się tylko wyrywa , trzeba było leczyć w cywilu.Zaleczyłem ale prywatnie u cywilnego dentysty.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
wiadomo jak dawniej leczono zęby. Na sam widok dentysty nawet stary był posrany
Pie.dolenie. w podstawówce miałem doklejana jedynkę i trzyma się do tej pory, czyli prawie 30 lat. Mało kto może pochwalić się takim wynikiem po prywatnych wizytach
Gdy była klasówka czasem "zwyciężałem nieśmiałość odwagą wspaniałą" A swoją drogą mam teraz prawie 60 lat i nie mam trzech zębów, co chyba jednak zawdzięczam komunie - częste i obowiązkowe wizyty pozwalały wyłapać wczesne stadia choroby.
Moja Dentystka miała wąsy i nie dawała znieczulenia bo musiała "wiedzieć" gdzie boli. Raz tak się wydarłem z bólu że z pięciu gości w poczekalni za mną został jeden i jak wychodziłem po awanturze srał w gacie. Nigdy więcej tam nie poszedłem. Dobra wstawka Antykamera.
Skonczyly sie szkolne gabinety stomatologiczne i stan uzebianie dzieci w Polscce jest masakryczny. Do mojej zony do gabinetu przychodza trzydziestolatkowie z 3 zebami ( slownie - trzy zeby jeszcze maja ) Nie plujcie tak na przeszlosc, bo nie wszystko co nowe musi byc lepsze.
Rafał, tutaj musisz rozgraniczyć komunę i stomatologów w szkole. Ja bym chciała, aby w szkole był dentysta, właśnie z racji tego, że dziś nasze dzieci spożywają za dużo cukru, nie dbają starannie i mają wcześnie posute zęby.
No racja. Tym bardziej ze teraz sa lepsze i mniej brutalne metody walczenia z prochnica... slyszalem ze Finowie sobie dobrze radza z tym problemen, cos z ksylitolem zwiazane. Czyli kwestia na poziomie NFZ i MEN. Poza tym tyle ile moze zarobic dentysta w swoim gabinecie - szkol nie stac na ro, by ich oplacic.
Sr***e w banie, to tylko stereotypy. Później jak dorośnie, to sam będzie biegał do stomatologa, bo będzie obciach pokazać się z niepełnym uzębieniem w wieku 20-stu lat.
Dokładnie. Ale to było dobre. Ja mam równe 50 lat i 18 swoich zębów a teraz co? ........dentysta wpadał na lekcji czytał a ty bohater szedł. tak powinno być
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co do wojskowego leczenia zębów to bym polemizował.Na szkółce w CSSMW w Ustce poszedłem do dentysty z bolącym zębem a ten mi oznajmił że w wojsku zęby się tylko wyrywa , trzeba było leczyć w cywilu.Zaleczyłem ale prywatnie u cywilnego dentysty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiadomo jak dawniej leczono zęby. Na sam widok dentysty nawet stary był posrany
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak Cię tak nie lubię, ale masz rację i muszę dać plusa :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u mnie Pani co leczyla z?by w kryminale
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś w latach 80 dentyskta w szkole wkręciła mi wiertło w zą i przez dwie godziny nie mogła wyciągnąć. Liznołem Nieba!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoda ze nie ortografii... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więzienny gorszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie, nie ma co liczyć na znieczulenie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pie.dolenie. w podstawówce miałem doklejana jedynkę i trzyma się do tej pory, czyli prawie 30 lat. Mało kto może pochwalić się takim wynikiem po prywatnych wizytach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdy była klasówka czasem "zwyciężałem nieśmiałość odwagą wspaniałą" A swoją drogą mam teraz prawie 60 lat i nie mam trzech zębów, co chyba jednak zawdzięczam komunie - częste i obowiązkowe wizyty pozwalały wyłapać wczesne stadia choroby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Maksiu, ty przezyles ale sie boisz kaczora i ksiedza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja Dentystka miała wąsy i nie dawała znieczulenia bo musiała "wiedzieć" gdzie boli. Raz tak się wydarłem z bólu że z pięciu gości w poczekalni za mną został jeden i jak wychodziłem po awanturze srał w gacie. Nigdy więcej tam nie poszedłem. Dobra wstawka Antykamera.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skonczyly sie szkolne gabinety stomatologiczne i stan uzebianie dzieci w Polscce jest masakryczny. Do mojej zony do gabinetu przychodza trzydziestolatkowie z 3 zebami ( slownie - trzy zeby jeszcze maja ) Nie plujcie tak na przeszlosc, bo nie wszystko co nowe musi byc lepsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie za duzo slodyczy i nie dbanie o higiene, a moze i jakies genetyczne sklonnosci. Tesknisz za komuna?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rafał, tutaj musisz rozgraniczyć komunę i stomatologów w szkole. Ja bym chciała, aby w szkole był dentysta, właśnie z racji tego, że dziś nasze dzieci spożywają za dużo cukru, nie dbają starannie i mają wcześnie posute zęby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No racja. Tym bardziej ze teraz sa lepsze i mniej brutalne metody walczenia z prochnica... slyszalem ze Finowie sobie dobrze radza z tym problemen, cos z ksylitolem zwiazane. Czyli kwestia na poziomie NFZ i MEN. Poza tym tyle ile moze zarobic dentysta w swoim gabinecie - szkol nie stac na ro, by ich oplacic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sr***e w banie, to tylko stereotypy. Później jak dorośnie, to sam będzie biegał do stomatologa, bo będzie obciach pokazać się z niepełnym uzębieniem w wieku 20-stu lat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do dziś mam traumę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane