Po ogromnej większości komentarzy widzę ,że mam do czynienia z ludźmi chu!em karmionymi przez wujka lub ojca w dzieciństwie. Szkoda słów. A gdyby strzelanie odbywało się przez 20 czy 30 minut to nie było by problemu, jednak wy nakurwi@cie tymi petardami tydzień przed i tydzień po sylwestrze. Już sam ten fakt świadczy o niedorozwoju a a odpowiednie podejście psychologa pomogło by umieścić strzelające w ten sposób osoby w pokoju bez klamek. Skoro tak bardzo lubicie c**j wystrzału moze zorganizujcie sobie Sylwestra w Donbasie
Problemem nie jest te 2 godzinki huku raz w roku bo mozna na ten czas psa jakos odseparowac od halasu lub ewentualnie zapodac mu srodki uspokajajace od weterynarza, jezeli pies naprawde sie boi. Problemem sa de**le, ktorzy zaczynaja strzelanie tydzien wczesniej i rzucaja petardy specjalnie pod nogi psow, czy ludzi.
Decydując się na psa decydujemy się na obowiązki z tym związane. Jednym z takich obowiązków jest zapewnienie bezpieczeństwa w czasie np. Sylwestra. Ale ludzie są zbyt wygodni i wolą iść na imprezę zamiast zająć się czworonogiem. Niestety to tak nie działa, miłość do psa to nie tylko 200 fotek na z**bobuka, micha, kupa i spać. Drugą sprawą jest to że właścicieli psów jest mniej niż zwolenników strzelania a puki co rządy mniejszości nie wchodzą w grę w tym kraju.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widziane z mojego okna dziś przed południem. Grupka prysztatych z piwami w ręku (sklepik "rodzinny") blisko.Co chwila któryś z nich zapala petardę i rzuca .Huk wielki.Dyskusja ożywiona i znów huk włączają sie alarmy w starych samochodach,zabawa trwa. Nagle zauważono radiowóz .Towarzystwo się rozpiechrzło jak kalaruchy kiedy się zapali światło.To nie tak ma być.
Nie rozumiem tej fascynacji napierdzielania petardami przez domorosłych pirotechników, od rana do wieczora prze 3 dni. Co roku tacy tracą paluchy, dłonie. Nie jedna nawet postronna osoba miała też uszkodzony wzrok i słuch. O uszkodzonych samochodach i pożarach nie wspomnę. Do tego zostaje po tym kupa syfu, którego nie ma komu posprzątać. I nie mam nic do pokazów fajerwerków, ale tylko tych organizowanych przez profesjonalistów i ludzi do tego przeszkolonych. Bo wiem gdzie i o której taki pokaz się odbędzie. Jest to bezpieczne postronnych osób, a syf organizatorzy posprzątają.
Nie rozumiem tej fascynacji srania i ujadania psami przez domorosłych treserów zwierząt, przez 365 dni w roku. Codziennie dochodzi do pogryzień właścicieli i postronnych osób, o uszkodzeniach mienia nie wspomnę. Do tego zostaje po tym kupa po prostu kupa, której nie ma komu posprzątać. I nie mam nic do zwierzaków, ale tylko tych wychowywanych przez profesjonalistów i ludzi odpowiednio wykształconych. Bo wiem że zwierze jest pod kontrolą. Jest to bezpieczne postronnych osób, a syf treserzy posprzątają.
I tu się trzeba z tobą zgodzić. Jak się ma czworonoga to trzeba go pilnować i po nim sprzątać. A jak ktoś nie umiem upilnować, nie chce po psie posprzątać, nie powinien mieć psa czy innego zwierzęcia.
Mam yorka, 2,5 kilo żywej wagi ,na szczura bałbym się go puścić, może co najwyżej na mysz. Za to na petardy ma wywalone i śmiem twierdzić że ostrzał z baterii ruskich katiusz też by go nie ruszył. Żeby nie było, pies słyszy bo`na wołanie przybiega.
Pożyjemy zobaczymy, skończysz podstawówkę założysz rodzinę, będziesz miał + 40, wtedy przypomnisz sobie mój tekst:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Czemu wasze husky czy inne niemieckie czworonogi mieszkają na 30 m2 w nienaturalnym środowisku i temperaturze. To wam nie przeszkadza.... Wcale zamknięty w klatce domowej nie traci wtedy swojej natury...
Racja. Ja mam owczarka i dobermanke, ale maja swój kojec na zewnątrz a w nocy biegaja po podworku. W mieszkaniu to tylko labradory moga byc bo maja spokojny charakter
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Właścicielom piesków przeszkadza 15 - 20 minut petard raz do roku, a mnie przeszkadza wielogodzinne wycie i ujadanie ich pupilków - wielokrotnie w roku. A nie robię z tego afery i nie wrzucam kretyńskich obrazków - nie strzelam w Sylwestra .
Do tego psy nie boją się wystrzałów. Patrz psy które np. uczestniczą w polowaniach. A jak macie pieski w sweterkach wpierdzielające whiskasy i bojące się własnego cienia to wasz problem.
@pawellikwidator
Po mimo wieku jaki masz podany nadal mentalnie jesteś w podstawówce. Leki na uspokojenie są na receptę zatem weterynarz lub lekarz poda dawkowanie. Mógłbym ci tłumaczyc dalej ,jednak brodzik intelektualny w którym się poruszasz, jest na tyle płytki iż moje wysiłki i tak pozostaną poza twoim horyzontem pojmowania
Miałem pieska ze schroniska - mały, biedny brzydal, który tak bardzo bał się petard, że zdechł ze strachu w Sylwestra. Nie pomogła tabletka na uspokojenie i przytulanie. Z chęcią cię poznam anonimie ze spotted. Zobaczymy jak "męski" i twardy jesteś.
Nie pomyślałeś że twój piesek może po prostu miał zdechnąć i huk z petard nie miał znaczenia?
Lub przedawkowałeś tabletki na uspokojenie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Farmakologii nie ustaliłem sobie sam, ale z bardzo dobrym weterynarzem. Jak wiesz jest to ostateczność, na którą niestety musiałem się zgodzić. Pies nie był stary - kundelek, dla niektórych jak widać szczur do odstrzału. Dla mnie - dzieciaka, był bardzo ważny. I nie pisz mi tu sugestii, że to moja wina i huk petard nie miał znaczenia, bo albo jesteś"mądry inaczej" albo po prostu sku.wiel
Jak wiesz??? Nie nie wiem. nie mam pojęcia że psu można dawać jakieś tabletki na nerwy. Dla mnie pies to tylko pies. Tysiące ludzi na świecie ma gorzej niż nie jeden pies więc nie ma się co przejmować że piesio słyszy huk i się boi.
Skoro wiedziałeś że się tak bardzo boi czemu z nim nie wyjechałeś za miasto? Bo jesteś zbyt wygodny. Poswieciłeś życie przyjaciela bo ci się nie chciało
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pisałem już, że byłem wtedy dzieckiem. Miałem wyjechać z psem za miasto w wieku 10 lat? Moi starzy myśleli dokładnie jak wy - to tylko pies.
Wolaki kupujące te gó*****e petardy sa tacy sami jak one - biedni, brzydcy, a jedyne co z nich zostaje to huk i smród, tak samo jak autor tego wpisu i drugi od tej wrzutki.
Po ogromnej większości komentarzy widzę ,że mam do czynienia z ludźmi chu!em karmionymi przez wujka lub ojca w dzieciństwie. Szkoda słów. A gdyby strzelanie odbywało się przez 20 czy 30 minut to nie było by problemu, jednak wy nakurwi@cie tymi petardami tydzień przed i tydzień po sylwestrze. Już sam ten fakt świadczy o niedorozwoju a a odpowiednie podejście psychologa pomogło by umieścić strzelające w ten sposób osoby w pokoju bez klamek. Skoro tak bardzo lubicie c**j wystrzału moze zorganizujcie sobie Sylwestra w Donbasie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To w Bielsku-Białej są tacy de**le?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boże jaki de**l to napisał ,aż nie mam pytań ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problemem nie jest te 2 godzinki huku raz w roku bo mozna na ten czas psa jakos odseparowac od halasu lub ewentualnie zapodac mu srodki uspokajajace od weterynarza, jezeli pies naprawde sie boi. Problemem sa de**le, ktorzy zaczynaja strzelanie tydzien wczesniej i rzucaja petardy specjalnie pod nogi psow, czy ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Decydując się na psa decydujemy się na obowiązki z tym związane. Jednym z takich obowiązków jest zapewnienie bezpieczeństwa w czasie np. Sylwestra. Ale ludzie są zbyt wygodni i wolą iść na imprezę zamiast zająć się czworonogiem. Niestety to tak nie działa, miłość do psa to nie tylko 200 fotek na z**bobuka, micha, kupa i spać. Drugą sprawą jest to że właścicieli psów jest mniej niż zwolenników strzelania a puki co rządy mniejszości nie wchodzą w grę w tym kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widziane z mojego okna dziś przed południem. Grupka prysztatych z piwami w ręku (sklepik "rodzinny") blisko.Co chwila któryś z nich zapala petardę i rzuca .Huk wielki.Dyskusja ożywiona i znów huk włączają sie alarmy w starych samochodach,zabawa trwa. Nagle zauważono radiowóz .Towarzystwo się rozpiechrzło jak kalaruchy kiedy się zapali światło.To nie tak ma być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chcieliście mieć psa ? więc....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem tej fascynacji napierdzielania petardami przez domorosłych pirotechników, od rana do wieczora prze 3 dni. Co roku tacy tracą paluchy, dłonie. Nie jedna nawet postronna osoba miała też uszkodzony wzrok i słuch. O uszkodzonych samochodach i pożarach nie wspomnę. Do tego zostaje po tym kupa syfu, którego nie ma komu posprzątać. I nie mam nic do pokazów fajerwerków, ale tylko tych organizowanych przez profesjonalistów i ludzi do tego przeszkolonych. Bo wiem gdzie i o której taki pokaz się odbędzie. Jest to bezpieczne postronnych osób, a syf organizatorzy posprzątają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem tej fascynacji srania i ujadania psami przez domorosłych treserów zwierząt, przez 365 dni w roku. Codziennie dochodzi do pogryzień właścicieli i postronnych osób, o uszkodzeniach mienia nie wspomnę. Do tego zostaje po tym kupa po prostu kupa, której nie ma komu posprzątać. I nie mam nic do zwierzaków, ale tylko tych wychowywanych przez profesjonalistów i ludzi odpowiednio wykształconych. Bo wiem że zwierze jest pod kontrolą. Jest to bezpieczne postronnych osób, a syf treserzy posprzątają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tu się trzeba z tobą zgodzić. Jak się ma czworonoga to trzeba go pilnować i po nim sprzątać. A jak ktoś nie umiem upilnować, nie chce po psie posprzątać, nie powinien mieć psa czy innego zwierzęcia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam yorka, 2,5 kilo żywej wagi ,na szczura bałbym się go puścić, może co najwyżej na mysz. Za to na petardy ma wywalone i śmiem twierdzić że ostrzał z baterii ruskich katiusz też by go nie ruszył. Żeby nie było, pies słyszy bo`na wołanie przybiega.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gratuluję mikrusa twardziela. Jak jeszcze nie obszczekuje większych psów i nie spierdziela z kwikiem kiedy większy spojrzy to masz super psa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak psy sąsiada napier...ją od rana do wieczora to jet kurła dobrze . one mogą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze mówi. Co qrva burzy z piorunami też zakażecie. Tumany zielone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pożyjemy zobaczymy, skończysz podstawówkę założysz rodzinę, będziesz miał + 40, wtedy przypomnisz sobie mój tekst:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czemu wasze husky czy inne niemieckie czworonogi mieszkają na 30 m2 w nienaturalnym środowisku i temperaturze. To wam nie przeszkadza.... Wcale zamknięty w klatce domowej nie traci wtedy swojej natury...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja. Ja mam owczarka i dobermanke, ale maja swój kojec na zewnątrz a w nocy biegaja po podworku. W mieszkaniu to tylko labradory moga byc bo maja spokojny charakter
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właścicielom piesków przeszkadza 15 - 20 minut petard raz do roku, a mnie przeszkadza wielogodzinne wycie i ujadanie ich pupilków - wielokrotnie w roku. A nie robię z tego afery i nie wrzucam kretyńskich obrazków - nie strzelam w Sylwestra . Do tego psy nie boją się wystrzałów. Patrz psy które np. uczestniczą w polowaniach. A jak macie pieski w sweterkach wpierdzielające whiskasy i bojące się własnego cienia to wasz problem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo barany kupują te pieski jak są małe dla swoich Brajankow i Dzesik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrób sobie taką, co by Ci ten głupi łep urwała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szarik się nie bal wystrzałów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo to był owczarek enerdowski
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@pawellikwidator Po mimo wieku jaki masz podany nadal mentalnie jesteś w podstawówce. Leki na uspokojenie są na receptę zatem weterynarz lub lekarz poda dawkowanie. Mógłbym ci tłumaczyc dalej ,jednak brodzik intelektualny w którym się poruszasz, jest na tyle płytki iż moje wysiłki i tak pozostaną poza twoim horyzontem pojmowania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jednak trochę się wypociłeś ze swoimi mądrościami. Przeczytaj sobie co myśle o gó**oburzy na temat traum piesków słyszących huk petard.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszsyscy się srają z tymi kundlami. Nie pomyślał nikt, o malutkich dzieciach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomyśleli rodzice jak robili, a później się okazało ,że jednak aborcja jest zabroniona
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz psy, koty i karpie są ważniejsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bialymis81 - Gratuluje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem pieska ze schroniska - mały, biedny brzydal, który tak bardzo bał się petard, że zdechł ze strachu w Sylwestra. Nie pomogła tabletka na uspokojenie i przytulanie. Z chęcią cię poznam anonimie ze spotted. Zobaczymy jak "męski" i twardy jesteś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pomyślałeś że twój piesek może po prostu miał zdechnąć i huk z petard nie miał znaczenia? Lub przedawkowałeś tabletki na uspokojenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Farmakologii nie ustaliłem sobie sam, ale z bardzo dobrym weterynarzem. Jak wiesz jest to ostateczność, na którą niestety musiałem się zgodzić. Pies nie był stary - kundelek, dla niektórych jak widać szczur do odstrzału. Dla mnie - dzieciaka, był bardzo ważny. I nie pisz mi tu sugestii, że to moja wina i huk petard nie miał znaczenia, bo albo jesteś"mądry inaczej" albo po prostu sku.wiel
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciesze się ze nie masz już problemu w sylwestra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzięki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak wiesz??? Nie nie wiem. nie mam pojęcia że psu można dawać jakieś tabletki na nerwy. Dla mnie pies to tylko pies. Tysiące ludzi na świecie ma gorzej niż nie jeden pies więc nie ma się co przejmować że piesio słyszy huk i się boi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro wiedziałeś że się tak bardzo boi czemu z nim nie wyjechałeś za miasto? Bo jesteś zbyt wygodny. Poswieciłeś życie przyjaciela bo ci się nie chciało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pisałem już, że byłem wtedy dzieckiem. Miałem wyjechać z psem za miasto w wieku 10 lat? Moi starzy myśleli dokładnie jak wy - to tylko pies.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolaki kupujące te gó*****e petardy sa tacy sami jak one - biedni, brzydcy, a jedyne co z nich zostaje to huk i smród, tak samo jak autor tego wpisu i drugi od tej wrzutki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zrób sobie sam petardy przy odrobinie szczęścia to będziesz tyłek sobie podcierał nogą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja popieram. Dzięki temu na świecie nie będzie już wojen, no bo wiecie - pieski boją się wystrzałów i huku. Love - Peace - Dogs.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane