Wielu chciałoby móc docenić troskę rodziców, wręcz pragnęliby aby móc chociaż coś docenić. Zawsze mogą docenić chociaż matkę za akt narodzin, gdy nic więcej nie ma o co możnaby się zaczepić w tym docenianiu.
Szczerze raczej mógłbym winić matkę, że mnie urodziła. Po pierwsze żadnej łaski mi nie zrobiła, po drugie moim porodem raczej podarowała mi szanse na więcej strat niż korzyści. Nie miałbym nic przeciwko, (nie mógłbym mieć) gdyby się poddała aborcji. Nienawidzę swojego życia i uważam, że ta pi*******a troska rodziców, wynika tylko i wyłącznie z chęci unikania sytuacji niebezpiecznych, które mogłby rodzców narazić na odpowiedzialność, oraz unikania niepotrzebnych kosztów.
Oprócz tego, edukacja, opieka, ubrania, jedzenie, mieszkanie, miłość i opierdziel za późne powroty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wielu chciałoby móc docenić troskę rodziców, wręcz pragnęliby aby móc chociaż coś docenić. Zawsze mogą docenić chociaż matkę za akt narodzin, gdy nic więcej nie ma o co możnaby się zaczepić w tym docenianiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze raczej mógłbym winić matkę, że mnie urodziła. Po pierwsze żadnej łaski mi nie zrobiła, po drugie moim porodem raczej podarowała mi szanse na więcej strat niż korzyści. Nie miałbym nic przeciwko, (nie mógłbym mieć) gdyby się poddała aborcji. Nienawidzę swojego życia i uważam, że ta pi*******a troska rodziców, wynika tylko i wyłącznie z chęci unikania sytuacji niebezpiecznych, które mogłby rodzców narazić na odpowiedzialność, oraz unikania niepotrzebnych kosztów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E tam , mnie ojciec napieralał kablem od piekarnika, czy ja wiem czy to taka troska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podtrzymujesz tradycje rodzinne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane