ja mam nawet swój antykwariat w Wawie na ul Siennej....a moje "młode" 17 i 19 lat ....za uja książek nie chcą czytać....tylko siedzą z ryjami w srajfonach.....
Kto pamięta, jak się czytało książki pod kołdrą i z latarką w ręce? Książka a nie film!. Ludzie idą na łatwiznę, bo książkę długo się czyta, film ogląda krótko. Tylko czemu się dziwić, że później nie potrafią sklecić słowa, napisać poprawnie. Rosną nam de**le.
Wystarczy dobry przykład
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja mam nawet swój antykwariat w Wawie na ul Siennej....a moje "młode" 17 i 19 lat ....za uja książek nie chcą czytać....tylko siedzą z ryjami w srajfonach.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Daję przykład droga Pani, daję przykład"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto pamięta, jak się czytało książki pod kołdrą i z latarką w ręce? Książka a nie film!. Ludzie idą na łatwiznę, bo książkę długo się czyta, film ogląda krótko. Tylko czemu się dziwić, że później nie potrafią sklecić słowa, napisać poprawnie. Rosną nam de**le.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A moja córka w wieku 10 lat czyta tyle samo co mama (czyli dużo). Trochę dziwnie na placu zabaw wygląda z książką gdzie reszta siedzi z tabletami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane