Mój sąsiad wyjechał rok temu za granicę, a pod blokiem stoi jego auto. Nie jeździ nim, a nawet do niego nie zagląda. Czy to znaczy, że mogę go sprywatyzować?
Żeby dostać pozwolenie na budowe musiał okazać dokument stwierdzający własność działki. Akt notarialny przede wszystkim. Nie piszcie bzdur. Ktoś was wkręca a wy się pienicie
To na pewno informacja z d**y wyssana. Jednak życie przerasta kabaret i mając pozwolenie na budowę na działce X jaki problem budować na działce Y. Urzędnicy przychodzą i sprawdzają gdzie wbijasz łopatę?
Wierzycie bezkrytycznie we wszystko to co napiszą w internecie i pokarzą w TVN.Dzisiejsze pokolenie łyka każdą głupotę, o hulajnodze i o budowaniu na cudzym, wstyd mi za was sieroty po gimnazjum.
To jest nie możliwe... Żeby do czegoś takiego doprowadzić to trzeba być kompletnym id**tą do potęgi... Po pierwsze, geodeta tyczy zarys budynku, to nie możliwe, że inwestor nie wie która to jego działka, nawet jak nie było go przy geodezyjnym tyczeniu to powinien być przy budowie choć raz i powinien zauważyć że coś jest nie tak (domu nie buduje się w 2 dni). Ktoś pisząc takie rzeczy robi sobie z was jaja, a wy wszyscy posłusznie komentujecie i puszczacie to dalej. Koleś po prostu chce zaistnieć w sieci!!!
Sąd tu nic nie pomoże. Prawnik owszem. Trzeba się spotkać i dogadać na jasnych zasadach, dopiero kiedy jedna strona okaże się id**tą, to można zaryzykować, że w sądzie straci się mniej.
Fake! Jaki dom? Może kurnik. Żeby zbudować dom potrzebne jest zezwolenie na budowę, geodeta wyznacza miejsce - raczej działek nie pomylił, podłączenie prądu, wody itd., gdzie potrzebne są dokumenty poświadczające władanie działką, projekty i cała masa innych spraw. I ktoś pisze że się pomylił...
A gdzie tu wiocha? Ano w komentarzach. Ktoś sobie zrobił jaja, a wy łykacie bzdure i się podniecacie jak królik w pokrzywach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja takich spraw nie ogarniam... Dziwny jest ten świat...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak aby pogodzić was zapraszam do artykułu jak gość wydymał politechnikę w Krakowie - niemożliwe??? a jednak https...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak głupiego fake-a dawno nie czytałem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój sąsiad wyjechał rok temu za granicę, a pod blokiem stoi jego auto. Nie jeździ nim, a nawet do niego nie zagląda. Czy to znaczy, że mogę go sprywatyzować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To całkiem prawdopodobne... Gość chciał może przykozaczyć i przez zasiedzenie działkę przejąć co nie zmienia faktu, że byłby to id***a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zasiedzenie w złej wierze to "tylko 30 lat". już 3 odwalił...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To całkiem prawdopodobne... Gość chciał może przykozaczyć i przez zasiedzenie działkę przejąć co nie zmienia faktu, że byłby to id***a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby dostać pozwolenie na budowe musiał okazać dokument stwierdzający własność działki. Akt notarialny przede wszystkim. Nie piszcie bzdur. Ktoś was wkręca a wy się pienicie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To na pewno informacja z d**y wyssana. Jednak życie przerasta kabaret i mając pozwolenie na budowę na działce X jaki problem budować na działce Y. Urzędnicy przychodzą i sprawdzają gdzie wbijasz łopatę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Urzędnicy nie sprawdzają, ale dom na działce wyznacza (tyczy) geodeta z odpowiednimi uprawnieniami. Mało wiesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kr***n
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wierzycie bezkrytycznie we wszystko to co napiszą w internecie i pokarzą w TVN.Dzisiejsze pokolenie łyka każdą głupotę, o hulajnodze i o budowaniu na cudzym, wstyd mi za was sieroty po gimnazjum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wierzę w to co tu wypisujesz. Nie łudź się, że każdy łyknie twoją głupotę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest nie możliwe... Żeby do czegoś takiego doprowadzić to trzeba być kompletnym id**tą do potęgi... Po pierwsze, geodeta tyczy zarys budynku, to nie możliwe, że inwestor nie wie która to jego działka, nawet jak nie było go przy geodezyjnym tyczeniu to powinien być przy budowie choć raz i powinien zauważyć że coś jest nie tak (domu nie buduje się w 2 dni). Ktoś pisząc takie rzeczy robi sobie z was jaja, a wy wszyscy posłusznie komentujecie i puszczacie to dalej. Koleś po prostu chce zaistnieć w sieci!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sąd tu nic nie pomoże. Prawnik owszem. Trzeba się spotkać i dogadać na jasnych zasadach, dopiero kiedy jedna strona okaże się id**tą, to można zaryzykować, że w sądzie straci się mniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fake! Jaki dom? Może kurnik. Żeby zbudować dom potrzebne jest zezwolenie na budowę, geodeta wyznacza miejsce - raczej działek nie pomylił, podłączenie prądu, wody itd., gdzie potrzebne są dokumenty poświadczające władanie działką, projekty i cała masa innych spraw. I ktoś pisze że się pomylił...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakim trzeba być Januszem żeby budować dom na działce somsiada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech się zamienią działką i z bani....ale co dzban, to dzban....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak by ten sąsiad przez pomyłkę puknął by twoją starą i powiedział że i tak od trzech lat tam nie zaglądasz to by było w porządku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak nie jest to prawda to odpowiedźialność za pomyłkę spada ba geodetów który wyznacza zarys budynku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba że Janusz chciał "zaoszczędzić" i sam wyznaczył. ;) Amen
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane