fakt faktem było to fajne. ale wiesz czasy się zmieniają. jakbyś teraz zamiast iphona dał dziecku takie coś, to tak jabyś dostał wtedy kapsel. swoją drogą grało się wtedy w grę ośmiornica czy łapało się kiełbasy wilkiem więc nie cuduj o dawnych czasach. miało się tyle ile było dostępne. tak jak dzisiaj
Ty chciałeś aby ci kupili taki długopis. A ja chciałem aby przestali mnie zmuszać do pracy na działce. Bym mógł dla zabawy przeliczać sobie wzory z fizyki. Które miałem w wypożyczonych za darmo książkach z biblioteki. A zegarek z kalkulatorem sam se kupiłem za kasę którą dostałem od babci.
ja taki czterokolorowy metalowy długopis jakiego używali nauczyciele dostałem na urodziny dopiero jak byłem w szkole średniej, ale długo się nim nie nacieszyłem bo mi go ukradli
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Było jeszcze kilka innych szkolnych przedmiotów marzeń: piórnik zamykany na harmonijkę, lub tzw.piętrowy, pióro chińskie z zakrytą stalówką, linijka trójkątna,zestaw kreślarski firmy Skala.Aż łza się w oku kręci, jak się wspomina te czasy, bo one już nigdy nie wrócą.
Ty cieszyłeś się ze dostałeś długopis do szkoły a pokolenie przed tobą ze rodzicie zapłacili za szkołę dla ciebie. Bo przed komuną trza było za szkołę dla dzieci płacić. Ale o tym już elektorat 500 plusa nie pamięta.
A spróbuj wcisnąć wszystkie naraz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fakt faktem było to fajne. ale wiesz czasy się zmieniają. jakbyś teraz zamiast iphona dał dziecku takie coś, to tak jabyś dostał wtedy kapsel. swoją drogą grało się wtedy w grę ośmiornica czy łapało się kiełbasy wilkiem więc nie cuduj o dawnych czasach. miało się tyle ile było dostępne. tak jak dzisiaj
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chwalisz się, czy żalisz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty chciałeś aby ci kupili taki długopis. A ja chciałem aby przestali mnie zmuszać do pracy na działce. Bym mógł dla zabawy przeliczać sobie wzory z fizyki. Które miałem w wypożyczonych za darmo książkach z biblioteki. A zegarek z kalkulatorem sam se kupiłem za kasę którą dostałem od babci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam się cieszyłem z ołówka autoamtycznego... :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inne czasy, inne prezenty, chyba logiczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To były inne czasy i nie było tego co teraz. Taki długopis był marzeniem jak teraz iPhone czy konsola do gry. Proste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biedak ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja taki czterokolorowy metalowy długopis jakiego używali nauczyciele dostałem na urodziny dopiero jak byłem w szkole średniej, ale długo się nim nie nacieszyłem bo mi go ukradli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Było jeszcze kilka innych szkolnych przedmiotów marzeń: piórnik zamykany na harmonijkę, lub tzw.piętrowy, pióro chińskie z zakrytą stalówką, linijka trójkątna,zestaw kreślarski firmy Skala.Aż łza się w oku kręci, jak się wspomina te czasy, bo one już nigdy nie wrócą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty cieszyłeś się ze dostałeś długopis do szkoły a pokolenie przed tobą ze rodzicie zapłacili za szkołę dla ciebie. Bo przed komuną trza było za szkołę dla dzieci płacić. Ale o tym już elektorat 500 plusa nie pamięta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pitu, pitu. Szkoła powszechna, czyli przedwojenna podstawówka była bezpłatna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja miałem pióro marki Zenith za niebagatelną cenę 110 zł. Rok 1968.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to bylo naprawde fajne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a w h..ju mam to z czego sie cieszyles
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane