No i pięknie się składa. Nie musi żonie tłumaczyć, że nie mogą już być dalej razem, że między nimi koniec. Ona zostanie kochającą wdową, a on ułoży sobie życie u boku kochanki. Byle tylko przypadkiem na siebie nie weszli, bo to różnie bywa. Ja kiedyś spotkałem kolegę na ulicy w Grenoble, we Francji. Słyszę jak ktoś na mnie woła po imieniu po drugiej stronie ulicy. Odkrzyknąłem mu "cześć Jacek". Chwilę na siebie patrzeliśmy, nie wiedząc co zrobić, po czym każdy poszedł w swoją stronę. Obawiam się, że żona i kochanka zechcą jednak nawiązać bliższy kontakt.
Zona dopięła swego przejęła majątek męża po jego śmierci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nielogiczny fake.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może powiedzieć, że wyskoczył po fajki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli kobita ma internet, to i tak już chłop nie żyje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i pięknie się składa. Nie musi żonie tłumaczyć, że nie mogą już być dalej razem, że między nimi koniec. Ona zostanie kochającą wdową, a on ułoży sobie życie u boku kochanki. Byle tylko przypadkiem na siebie nie weszli, bo to różnie bywa. Ja kiedyś spotkałem kolegę na ulicy w Grenoble, we Francji. Słyszę jak ktoś na mnie woła po imieniu po drugiej stronie ulicy. Odkrzyknąłem mu "cześć Jacek". Chwilę na siebie patrzeliśmy, nie wiedząc co zrobić, po czym każdy poszedł w swoją stronę. Obawiam się, że żona i kochanka zechcą jednak nawiązać bliższy kontakt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane