Niestety ale to wyglada jak mocz ! Po pierwsze mowiło sie woda w woreczku i calkiem inaczej wygladała , woreczki byly prostokątne , kolory zielony czerwony pomarańczowy .
Pamiętam - lata osiemdziesiąte nad Bałtykiem i sprzedawca na plaży krzyczący: CYYYYYYYYYYYYTRYNADA, CYYYYYYYYYYYYTRYNADA , na ówczesne czasy niezapomniany smak orzeźwienia (gasił pragnienie).
Słomki nie było, to się odgryzało róg i się piło. Obecnie woreczek z piciem byłby zaliczony do niezdrowych napojów, kaloryczny, niehigieniczny i w ogóle.
Niestety ale to wyglada jak mocz ! Po pierwsze mowiło sie woda w woreczku i calkiem inaczej wygladała , woreczki byly prostokątne , kolory zielony czerwony pomarańczowy .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda jak worki od cewnika
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A słomeczka gdzie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja akurat ten syf wspominam niemiło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zbyt dużo patrzenia w przeszłość. Sam sobie zalej woreczek śniadaniowy z oranżadą, poczujesz się odmłodzony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co to ma wspólnego z wiochą, jełopie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic. Ale musi wstawiać wszelakie gówn.. żeby zabłysnąć na wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znałem gościa, który w takie woreczki nalewał wino. W ten sposób bez problemu można było wnieść alkohol na dyskotekę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Szkocji jest taki napój irn bru i smakuje jak oranżada z woreczka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zestaw ratunkowy. Bajadera i kroplówka. Czasy zawodówki i technikum. Eghhhhhhhhh
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstawka dla troglodytów - jak każda tego typu ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam - lata osiemdziesiąte nad Bałtykiem i sprzedawca na plaży krzyczący: CYYYYYYYYYYYYTRYNADA, CYYYYYYYYYYYYTRYNADA , na ówczesne czasy niezapomniany smak orzeźwienia (gasił pragnienie).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słomki nie było, to się odgryzało róg i się piło. Obecnie woreczek z piciem byłby zaliczony do niezdrowych napojów, kaloryczny, niehigieniczny i w ogóle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsza była niebieska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardziej jebała wątrobę niż wóda. tyle sztucznego barwnika miała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczegolnie latem na Baltyckich plazach :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie była oranżada tylko lemoniada o zaje....tym smaku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To była woda z farbką i kąskiem cytrynowym. Po taniosci. A że nawet i to było rzadkością, to dla dzieciaków i tak rarytas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Yebało wątrobę bardziej niż dwadzieścia lat picia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W którym filmie to było? Pamiętam, że Pieczyński to wypowiadał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kariera Nikosia Dyzmy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No jak to nieliczni? Przecież ciągle żyjemy :p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czasy późnej komuny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nieliczni sięgają pamięcią?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to bardziej jeb*ło wątrobę niż 30 lat chlania wódy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najgorsze gó**o jakie piłem w życiu!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odwieczne pytanie - w kiosku RUCHu sprzedawca nie miał toalety ale była za to oranżada w woreczkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane