To co zrobili Amerykanie było barbarzyństwem. Mało to. Pod pozorem "skruchy" i chęci udzielenia pomocy humanitarnej jeszcze wiele lat badali skutki ataku jądrowego, na ludności cywilnej. Małe dziewczynki musiały stawać na wielkiej sali, nago, przed setką ludzi i publicznie poddawać się oględzinom. Wiele kobiet miało podwójną traume tym bardziej że Japonia tamtych czasów była bardzo konserwatywna.
To, co zrobili Amerykanie, paradoksalnie ocaliło naród japoński przed zagładą, bo przyspieszyło kapitulację. Japońscy dowódcy mieli zamiar prowadzić wojnę "do ostatniego Japończyka", ale nie spodziewali się, jak niszcząca moc tkwi w atomie.
I przy okazji - to nie Amerykanie rozpoczęli w 1937 roku wojnę na Pacyfiku. To nie Amerykanie napadli na Indochiny i wiele innych krajów Azji.
W tamtym czasie Japonia była takim samym imperium zła, jak III Rzesza niemiecka. Teraz kolej, żebyś barbarzyństwem nazwał wojnę Aliantów z Niemcami w Europie i Afryce.
Była imperium zła. Tyle że Alianci, przynajmniej teoretycznie walczyli przeciwko ludziom w mundurach a Bomba spadła na cywili. Nie było tam żadnego celu wojskowego. Poza tym barbarzyństwo nie skończyło się po eksplozji tylko trwało jeszcze 30 lat po wojnie.
W epoce atomowej największym wrogiem ludzkosci jest sama wojna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy to sceny z "Grobowca świetlików"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To co zrobili Amerykanie było barbarzyństwem. Mało to. Pod pozorem "skruchy" i chęci udzielenia pomocy humanitarnej jeszcze wiele lat badali skutki ataku jądrowego, na ludności cywilnej. Małe dziewczynki musiały stawać na wielkiej sali, nago, przed setką ludzi i publicznie poddawać się oględzinom. Wiele kobiet miało podwójną traume tym bardziej że Japonia tamtych czasów była bardzo konserwatywna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Opisz co robili Japoniczycy z pdbitymi narodami, jak traktowali jeńców wojennych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, torturowali, zabijali, gwałcili. Nigdy nie udawali że robią to w ramach pomocy humanitarnej czy też dla dobra podbitego narodu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, co zrobili Amerykanie, paradoksalnie ocaliło naród japoński przed zagładą, bo przyspieszyło kapitulację. Japońscy dowódcy mieli zamiar prowadzić wojnę "do ostatniego Japończyka", ale nie spodziewali się, jak niszcząca moc tkwi w atomie. I przy okazji - to nie Amerykanie rozpoczęli w 1937 roku wojnę na Pacyfiku. To nie Amerykanie napadli na Indochiny i wiele innych krajów Azji. W tamtym czasie Japonia była takim samym imperium zła, jak III Rzesza niemiecka. Teraz kolej, żebyś barbarzyństwem nazwał wojnę Aliantów z Niemcami w Europie i Afryce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Była imperium zła. Tyle że Alianci, przynajmniej teoretycznie walczyli przeciwko ludziom w mundurach a Bomba spadła na cywili. Nie było tam żadnego celu wojskowego. Poza tym barbarzyństwo nie skończyło się po eksplozji tylko trwało jeszcze 30 lat po wojnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane