Reklama
Reklama

Komentarze

4
O
otomin Wieśniak

Nie żartuj sobie. Ten kraj z roku na rok glupszy. Przeważnie patologia się topi. Jak kończy się alkohol nad jeziorem? Kto ma w głów olej nie utonie. A za patologią nie będę płakał.

G
GaMeFaN1 Wieśniak

Dokładnie. Wiele razy coś się popijało nad wodą ale nawet osoby solidnie wypite miały na tyle samokontroli, że trzymały się z dala od wody. Poza tym jeden drugiego pilnował. Utonięciem kończą się najczęściej pijackie popisy patoli

Z
zimny_edek Szyderca

Brawo! Przynajmniej się części głupków pozbędziemy. My skakaliśmy za łebka w różnych miejscach ale każdy potrafił przepłynąć przynajmniej 500 m i skoczyć: na główkę, na bombę, na dechę, na indiańca, na nogi, na plecy itd... Znajomość wody po pierwsze, po drugie my spędzaliśmy nad wodą ok. 8 godzin dziennie w wakacje. Nie ma porównania.

I
inverziom Wieśniak

A Daniel i tak sobie oddycha pod wodą

Reklama