prawda taka, że zawsze była ograniczona liczba miejsc, technikum, liceum( w zależności od poziomu) wybierało uczniów drogą egzaminów, a kto odpadł to zawsze mógł iść do zawodówki oni brali wszystkich, tak że dmuchanie sztucznego problemu i tak nic nie zmieni bo tak było i dalej będzie.
Zawodówki też miały ograniczoną liczbę miejsc. Za moich czasów liczyły się oceny, i w jednym czasie dla wszystkich był konkurs przyjęcia po ocenach. A kto się nie dostał to jedynie mógł się dostać tam gdzie jeszcze było miejsce. Zawodówki też było ciężko w dobrych kierunkach bo było 60 chętnych na 32 miejsc.
prawda taka, że zawsze była ograniczona liczba miejsc, technikum, liceum( w zależności od poziomu) wybierało uczniów drogą egzaminów, a kto odpadł to zawsze mógł iść do zawodówki oni brali wszystkich, tak że dmuchanie sztucznego problemu i tak nic nie zmieni bo tak było i dalej będzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawodówki też miały ograniczoną liczbę miejsc. Za moich czasów liczyły się oceny, i w jednym czasie dla wszystkich był konkurs przyjęcia po ocenach. A kto się nie dostał to jedynie mógł się dostać tam gdzie jeszcze było miejsce. Zawodówki też było ciężko w dobrych kierunkach bo było 60 chętnych na 32 miejsc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
do Jarewa ...taka prawda,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wina pisu!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słuszną linię ma nasza władza ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane