Nic tylko jechać (to i tak niska cena ) bo inaczej to są ceny niemieckie ....pogoda angielska a parawaning w najlepszym wydaniu ..... nigdzie takiego nie znajdziecie ;-)
typowy polski "biznessman" - w dwa miesiące zarobić na furę chałupę i mieszkanie dla kochanki. wystarczy pojechać do kołobrzegu i podobnych by dowiedzieć się dlaczego jeździ tutaj tak dużo drogich samochodów i masa botoksowych karyn...
To zamiast marudzić w internecie proponuje otworzyć lokal gastronomiczny nad morzem. Moze zarobisz na chałupe i mieszkanie dla kochanki. A moze w 2 miesiące zarobisz na utrzymywanie lokalu poza sezonem jak pies z kulawą nogą nie będzie do twojego lokalu zaglądał.
Korepetytor nikt Cię nie zmusza do jedzenia nad morzem. Tam jest drogo bo musi być. Sezon krótki, a zarobić muszą co niektórzy na cały rok. Wogole wyjazd nad morze nie jest obowiązkowy, ale janusze jadą i kombinują jak tu najlepiej nic nie wydać, a się najeść. Zawsze można wziąść sama surowke. Zdrowa jest. A 39 zł za obiad nad morzem to wcale nie wygurowana cena. Pod warunkiem, że ryba jest dobra.
"Nad polskim morzem drożej niż... w Tajlandii! Polskie kurorty odstraszają drożyzną! Średnio na wakacje planujemy przeznaczyć około 3,4 tysiąca złotych. Czy to wystarczy na tygodniowy urlop nad Bałtykiem? Niestety - nie. Mówi się, że to właśnie transport do tej części Azji stanowi największy wydatek i to na pewno prawda. Jednak ceny na miejscu zdecydowanie nam to wynagrodzą, ponieważ za 5 tysięcy zł możemy miło spędzić w Tajlandii nawet 2 tygodnie. Mowa tu i o transporcie (tj. loty w 2 strony), wyżywieniu i noclegu." - superbiz.se.pl/2019-06-25
Aha, i 39zł to jest drogo? Było się uczyć, jak nie w szkole to w gó*****ej robocie zawodu i teraz nie płakać, że 40zł za obiad nad morzem to jakieś zło czy co tam ku**a ;-)
Kawałek ryby z frytkami i zieleniną to nie jest obiad, tylko co najwyżej danie. Biorąc pod uwagę siłę nabywczą przeciętnego Polaka oraz ceny za granicą, 40 dychy za kawałek ryby z kartoflami, to przesada.
Jak tam polska mafia, okradajaca turystow nad zimnym, brudnym i zageszczonym Baltykiem? Ile jeszcze lat bedziecie okradali turystow? Coraz wiecej ludzi rozumie ze wszedzie indziej jest lepiej, przyjemniej i taniej, niz nad polskim Baltykiem!
Nic tylko jechać (to i tak niska cena ) bo inaczej to są ceny niemieckie ....pogoda angielska a parawaning w najlepszym wydaniu ..... nigdzie takiego nie znajdziecie ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
typowy polski "biznessman" - w dwa miesiące zarobić na furę chałupę i mieszkanie dla kochanki. wystarczy pojechać do kołobrzegu i podobnych by dowiedzieć się dlaczego jeździ tutaj tak dużo drogich samochodów i masa botoksowych karyn...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zamiast marudzić w internecie proponuje otworzyć lokal gastronomiczny nad morzem. Moze zarobisz na chałupe i mieszkanie dla kochanki. A moze w 2 miesiące zarobisz na utrzymywanie lokalu poza sezonem jak pies z kulawą nogą nie będzie do twojego lokalu zaglądał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czytając takich jak m...g widać siano w butach "janusza-bizensu".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ten mix sałat winduje cenę :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze możesz zjeść zupkę chińską albo kebaba jak Cię nie stać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przysłowie mówi "jak nie ma miedzi to się w domu siedzi" ale to nie oznacza żeby drobni tzw. "biznesmeni"obdzierali nas ze skóry
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Korepetytor nikt Cię nie zmusza do jedzenia nad morzem. Tam jest drogo bo musi być. Sezon krótki, a zarobić muszą co niektórzy na cały rok. Wogole wyjazd nad morze nie jest obowiązkowy, ale janusze jadą i kombinują jak tu najlepiej nic nie wydać, a się najeść. Zawsze można wziąść sama surowke. Zdrowa jest. A 39 zł za obiad nad morzem to wcale nie wygurowana cena. Pod warunkiem, że ryba jest dobra.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do ośmiorniczek jeszcze daleko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Nad polskim morzem drożej niż... w Tajlandii! Polskie kurorty odstraszają drożyzną! Średnio na wakacje planujemy przeznaczyć około 3,4 tysiąca złotych. Czy to wystarczy na tygodniowy urlop nad Bałtykiem? Niestety - nie. Mówi się, że to właśnie transport do tej części Azji stanowi największy wydatek i to na pewno prawda. Jednak ceny na miejscu zdecydowanie nam to wynagrodzą, ponieważ za 5 tysięcy zł możemy miło spędzić w Tajlandii nawet 2 tygodnie. Mowa tu i o transporcie (tj. loty w 2 strony), wyżywieniu i noclegu." - superbiz.se.pl/2019-06-25
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tajlandia jest bardzo tania. Polecam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wybraliscie PiSuarow to tak jest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, i 39zł to jest drogo? Było się uczyć, jak nie w szkole to w gó*****ej robocie zawodu i teraz nie płakać, że 40zł za obiad nad morzem to jakieś zło czy co tam ku**a ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kawałek ryby z frytkami i zieleniną to nie jest obiad, tylko co najwyżej danie. Biorąc pod uwagę siłę nabywczą przeciętnego Polaka oraz ceny za granicą, 40 dychy za kawałek ryby z kartoflami, to przesada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak tam polska mafia, okradajaca turystow nad zimnym, brudnym i zageszczonym Baltykiem? Ile jeszcze lat bedziecie okradali turystow? Coraz wiecej ludzi rozumie ze wszedzie indziej jest lepiej, przyjemniej i taniej, niz nad polskim Baltykiem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co? To jest dużo nad morzem? A gdzie indziej to za darmo dają?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale o co chodzi autorowi: że drogo, czy że poleca? Nie wiadomo jak duża porcja, ale z treści reklamy można się skusić bo oferta korzystna cenowo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane