Ja prdle, 30lat wstecz targałem codziennie do szkoły przez 2km plecak tak ciężki, że dziwię się, że jeszcze mam oczy, bo omal nie wyprysły mi z wysiłku.
Żeby się nie zesrali, plecaki za ciežkie teraz te dzieci to tylko smartfon w łapie spodnie rurki i wszystko mu za ciężke mamusia kanapki zrobi najlepiej fit i żeby internet mu się nie skończył, ja nie takie rzeczy do szkoły dzwigałem i miał 3km do szkoły nikt się nie martwił od 1 klasy sam do szkoły chodziłem. Ludzie urodzenie w 80 lata znają
Siedem kilo dla dwunastolatka jest problemem?Chodziłem do szkoły w latach 80-tych i sam skórzany tornister 1,5 kg ważył plus książki,zeszyty,wypakowany piórnik,obuwie na zmianę,kanapka i wyszło to samo,albo więcej i nikt nie umarł.Ale dziś są normy ,regulacje i wytyczne....... Zastanówcie się kogo wychowacie?Może zamiast "lejących się" plecaków wróćcie do sztywnych tornistrów,które wymuszały prawidłową postawę,bo jak widzę dzieciaki z plecakami wleczonymi jak odwłoki owadów nad samą ziemią to się nóż w kieszeni otwiera.
Samo sedno. Ja do szkoły poszłam w 1976. Wiem, wiem, jestem starowinką. Przez całą podstawówkę nosiło się wszystkie możliwe książki, bo nie było szafek w szkołach. Podręczników było mało i wszystkie się kupowało albo nowe (a było mało) albo na kiermaszach. W tornisterku były więc książki na 6-8 lekcji, zeszyty, ćwiczenia, farby, piórniki, strój na wf, tenisówki, śniadanie, czasem nawet instrumenty na muzykę. I jakoś żyjemy. Teraz do wszystkiego podchodzi się,jakby wszystko miało być lekkie i przyjemne. Wysiłek w życiu motywuje.
to wyrzuć śniadanie , bidony , telefony i powerbanki , ja tam przechodziłem całą podstawówkę bez takich wynalazków i jakoś się dało i nikt nie narzekał
no i dobrze spala trochę pełno małych grubasów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uff, dobrze że to problem w Anglii, a nie u nas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja prdle, 30lat wstecz targałem codziennie do szkoły przez 2km plecak tak ciężki, że dziwię się, że jeszcze mam oczy, bo omal nie wyprysły mi z wysiłku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wywal religię - będzie 2 kilo ze śniadaniem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty ,gallu ,laminat ci się rozłazi! ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Śniadanie, haha, licealiści noszą teraz kolację
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Daj mu na śniadanie wafle ryżowe będzie lżejszy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cegieł mu tam nawkładałeś????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby się nie zesrali, plecaki za ciežkie teraz te dzieci to tylko smartfon w łapie spodnie rurki i wszystko mu za ciężke mamusia kanapki zrobi najlepiej fit i żeby internet mu się nie skończył, ja nie takie rzeczy do szkoły dzwigałem i miał 3km do szkoły nikt się nie martwił od 1 klasy sam do szkoły chodziłem. Ludzie urodzenie w 80 lata znają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wielkie halo! Myślicie, że 30 lat temu teczki same szły do szkoły i były puste?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Siedem kilo dla dwunastolatka jest problemem?Chodziłem do szkoły w latach 80-tych i sam skórzany tornister 1,5 kg ważył plus książki,zeszyty,wypakowany piórnik,obuwie na zmianę,kanapka i wyszło to samo,albo więcej i nikt nie umarł.Ale dziś są normy ,regulacje i wytyczne....... Zastanówcie się kogo wychowacie?Może zamiast "lejących się" plecaków wróćcie do sztywnych tornistrów,które wymuszały prawidłową postawę,bo jak widzę dzieciaki z plecakami wleczonymi jak odwłoki owadów nad samą ziemią to się nóż w kieszeni otwiera.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Samo sedno. Ja do szkoły poszłam w 1976. Wiem, wiem, jestem starowinką. Przez całą podstawówkę nosiło się wszystkie możliwe książki, bo nie było szafek w szkołach. Podręczników było mało i wszystkie się kupowało albo nowe (a było mało) albo na kiermaszach. W tornisterku były więc książki na 6-8 lekcji, zeszyty, ćwiczenia, farby, piórniki, strój na wf, tenisówki, śniadanie, czasem nawet instrumenty na muzykę. I jakoś żyjemy. Teraz do wszystkiego podchodzi się,jakby wszystko miało być lekkie i przyjemne. Wysiłek w życiu motywuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa, a jak tornister za ciężki to niech go w reklamówkę z biedronki spakuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dmunastolatka? A to on 2 lata nie przeszedl? Moj syn obecnie w piatej klasie ma niukonczone 9 lat panie oswiecony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@goophy Czteroletnie dziecko w pierwszej klasie,pozostaje pogratulować geniusza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja problem znam od 2009 roku jak moje dzieci do podstawówki chodziły, czyli od dziesięciu lat nic się nie zmieniło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
8 kg śniadania, pozdrawiam, ojciec z PO na 100%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kilogramy są na czerwono a nie na czarno...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty za to mało rozgarnięty, czyli co PiS ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to wyrzuć śniadanie , bidony , telefony i powerbanki , ja tam przechodziłem całą podstawówkę bez takich wynalazków i jakoś się dało i nikt nie narzekał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawno tak starej wagi nie widziałem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O 7kg sniadanie jprld co on dzika zapakowal ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pytanie ile w tej wadze rzeczy niezbędnych w szkole w danym dniu ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem że problem od dziś i winien PiS...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za duże śniadanie zabrał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane