Powiedzcie co by zmieniło potwierdzenie naukowe o istnieniu Boga ? Pytanie retoryczne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wszystko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
czy trzeba 100% prawdopodobieństwa, by jakąś hipotezę wykluczyć, miedzy bajki włozyć? czy suma kłamstw może być prawdą? czy brak dowodów na istnienie jest równoznaczny z dowodem na nieistnienie? do jakiego stopnia? czy na nieistnienie raczej, na zasadzie, że czego nijak doliczyć się nie można, nic nie robi, do niczego nie potrzebne. to; nawet jeśli istnieje, ten fakt jest w zasadzie bez znaczenia. to jak rozmowy o fuzji w wieku kamienia łupanego. nawet dla istniejącej fuzji, nic w niej boskiego, a pleść androny to gorzej, niż przyznać: "nie wiem". program run out of data. infantylizm taki?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
z intrepretacji równań obecnie dostęnych, wynikłych z obserwowalnej prawdziwości obserwacji dla porzedniej generacji równań, wynika, że dowolny wszechświatt jest możliwy. ale czy ten, w którym żyjemy, boga zawiera lub nie, to z tego nigdzie nie wynika. choć stwarza możliwość istnienia takich wszechświatów, z bogami. rzecz w tym, że istoty rozumne, jak my, powinny wówczas mieć mozliwość owych bogów postrzegania, inaczej lipa logiczna pojęcia "bóg". chyba, że "nauka" teologii twierdzi co innego:) chciałbym poznać podstawy. na razie raport Gagarina "bogów niet" w mocy. wróg, więc szukał. i ni ma.
Elpapiotr. W pierwszym dniu Bóg stworzył światłość
Wiem że nie ogarniasz ale nie chodziło o żarówkę LED.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mateusza 16 werset 28: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". Więc albo ktoś żyje od 2000lat, albo Chrystus mocno się minął z prawdą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
stworzył Bozia świat i ludzi, ale ciągle coś inaczej robili niż chciał, na warunki psioczyli, a tłukli ile wlezie. poczatkowo nawet zajmujące zjawisko, ale ileż można? trochę topił, doświadczał, natychał początkowo, ale było wtedy jeszcze gorzej. chcąc się dowiedzieć o co chodzi wygenerował awatara i sam życia zażył. jak wrócił, to tchu nie mógł przez 3 dni złapać ze zgrozy, jaki cyrk zmajstrował. w dodatku awatar odmówił powtórnego wcielenia, i patrzyli razem na jak najgorsze skutki tej misji. sequel-jeszcze gorsze prognozy. już tylko mgławice alkoholu robią, coby moralniaka partaniny zapić.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak to się dzieje właściwie, że faktyczne odkrycia i wynalazki są znacznie bardziej złozone, owocne w skutki, czy zadziwiające, niż dowolna religijna wydumka? nie świadczy to przypadkiem o żródle owych natchnionych majaczeń jedynie w ludzkiej ograniczonej wyobraźni? cała literatura religijna jak się ma do mikroświata bakcyli? straszny prymityw i ubóstwo, jak do rzeczywiście istniejącej wiedzy przyłożyć. w dodatku z badania ile demonów może tańczyć na łbie szpilki nikomu nic nie przyszło. ani dalsze odkrycia, ani zastosowania praktyczne, no, może poza skwierczeniem adwersarzy sporów religijnych
"w dodatku z badania ile demonów może tańczyć na łbie szpilki nikomu nic nie przyszło" - jak to nie? A iluż to teologów dzięki takim badaniom znalazło sens w życiu, o ciepłych posadkach na koszt wyznawców nie mówiąc? To tak jak z przemysłem rozrywkowym czy sportem - świat czy nauka nic z tego nie ma ale lud jest zadowolony.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w sumie przypiekanie to też taka forma widowiska publicznego, umoralniającego tłuszczę, poziom etyczny społeczeństwa windujące w niebiosa razem z dymem wędzonej strony przegranej w sporze.
Autor to lewacka menda. Ps. Jestem agnostykiem ale popieram chrzescijanstwo bo bez tego Polska bylaby krajem dla de**li jak autor.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
właśnie wykazałeś, że Polska jest krajem dla de**li, i że to o ciebie chodzi: pierwsze słowa to wyzwiska. jesteś tchórzem, który się boi przed samym sobą przyznać, że nie wierzy. to, że w przeszłości akces do chrześcijaństwa przyniósł korzyści, nie oznacza, że dobry 1000 lat później wciąż z tej ramoty jakiś pożytek, szczególnie w lokalnej, zwyrodniałej postaci.
"bo bez tego Polska bylaby krajem dla de**li" - poproszę o jakiś logiczny wywód, który miałby potwierdzić tą śmiałą hipotezę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kolejny ateista z koziej d**y, który potrafi tylko s**ć na religię i kościół katolicki, ale jak mu babka, ojciec, matka, czy inny pomiot w rodzinie zdechnie, to od razu leci księdzu dać w łapę, żeby pogrzeb zrobił. Sram na rzadko na takich, jak autor wstawki. Amebo umysłowa, idź do kościoła, wypisz się i nie truj d**y innym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a ktoś się zapisywał, ze teraz wypisywać się ma? jak członek rodziny był wierzący, to chyba nalezy uszanować jego wolę, czy jak ci ojciec ateistą zostanie, i wtedy(jak to określiłeś malowniczo) zdechnie, to uszanujesz jego wolę świeckiej ceremonii? czy się na rzadko zesrasz na niego?
PIStolet - zakładając, że jesteś typowym katolikiem, to jeśli chodzi o obsrywanie katolicyzmu, trudno pod tym względem przebić twój komentarz. Właśnie pokazałeś prawdziwe oblicze polskiego katolicyzmu - prymitywne, pełne pychy, plujące jadem i nienawiścią do innych, nie tylko tych, z którymi się nie zgadza ale nawet do ich rodzin.
No fakt. Tyle lat minęło od wniebowzięcia i ... cisza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
to wynika z pisma, ma pojawić się dopiero przy dniu ostatecznym.... Wychodzi niewiedza autora.. no ale trzeba toczyć jad ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
RIP ty za znasz pismo, otóż cytuję Mateusza 16 werset 28: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". Więc albo ktoś żyje od 2000lat, albo Chrystus mocno się minął z prawdą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
wydaje się że to głębszy temat i nie można tego przyjmować w prost jak się czyta jako obietnica nieśmiertelności na ziemi, albo jest to po prostu błąd teologiczny... ale może to wyjaśniać np : "Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" J 11,25n Czyli pierwsz opcja że to przenośnia wydaje się bardziej trafna...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bibli jak i zwykłych tekstów w powieści czy Wierszów nie przyjmuje się w całości dosłowanie że zaraz 2000 lat czy ktoś się mija z prawdą :D choć może tak być....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Oczywiście, to jeden z głównych argumentów apologetów. Problem jednak polega na tym, że jeśli uznamy, że danego dzieła nie należy traktować dosłownie ale jedynie w przenośni, to w zasadzie mity greckie, egipskie, rzymskie i sumeryjskie także mogą zostać uznane za prawdziwe.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Możesz uznać ale nie sądzę żebyś znalazł dużo współ wierzących....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
liczba wiernych stanowi o prawdziwości wiary?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a czemu miała by stanowić albo nie ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to po co zastrzeżenie naśladowców do mitów innych robisz? też fajne. i równe pretensje do bycia prawdą mają.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
zastrzeżenie ? :D nie wiem o czym mówisz bardzo nie czytelnie znowu piszesz i nie wiadomo o co ci chodzi :D ? To jest stwierdzenie :) nic więcej wyluzuj chłopie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
napiszał ci, że takie podstawy to każda mitologia ma, i jako prawda może być traktowana, ty na to, że o naśladowców trudno. skoro liczba naśladowców nie stanowi, to po co o niej wspominasz? żeby nie było głupio Marduka nie brać pod uwagę? nie rozumiesz? twój problem, to nie o mnie świadczy przecież:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja o jedno Cię błagam, Ty mi na pytanie, prostaczkowi odpowiedz: po czym poznajesz, które to przenośnie, a które dosłowne akapity?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
po prostu wersów jest dużo więcej podałem przykład ale jak widać znowu nie zauważyłęś... prosty przykład
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
po dalszych wersach... nie znasz pisma i gadasz bzdury, masz przykład wyżej który wyjaśnia. Czytać nie umiesz ze zrozumieniem > ? wyżej przykład jak nieznajomość wypacza pogląd ! Dobrze się czujesz ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czemu mam nie wyrażać swoich odczuć że to co mówi nie zdobędzie poklasku > >? faszyzm na małą skale uprawiasz ? nikt nie może swoich poglądów wypowiadać innych niż twoje ? Twierdzisz co innego o tym przykładzie to droga wolna i powodzenia !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ależ można, ale i mi się dziwować wolno, prawda? licz się z opiniami na temat własnych wyrażonych. no to o zdobywanie poklasku chodzi, czy nie? bo jak nie, to bez sensu różnicujesz. i tyle. poklaskiem prawdziwość przenośni mierzyć? jak ty mierzysz, któro to przenośnia? ile przenośni trzeba, zeby jedną prawdę uzasadnić? bo pism mnóstwa, wybierasz takie a nie inne sobie do brania pod uwagę, inne takie same dobre, ale te twoje bardziej twojsze. dlaczego akurat te, skoro tak samo przenośne, a tylko poklask obecnie większy mają(choć i tak zamierający)?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
po dalszych wersach? no i co w nich musi być, żeby te poprzednie traktować dosłownie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gruzowik.czy to w ogóle czytać umiesz ze zrozumieniem ? ? :D Przykład o którym pisałem z Genno wyżej było o wybranym przez niego przykładzie :D Tak jeśli coś wydaję ci się nie zrozumiałem możesz to pewnie (lub czasem nie) wyjaśnić po następnych wersach, czyli koledze podsunąłem prawdopodobną odpowiedz ( bo niczego nie możesz być pewien) lub czasem można wyjaśnić podczas odkryć historycznych lub po zrozumieniu powiedzeń z tamtych czasów to : „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” Wikipedia:Ucho igielne weszło d
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wikipedia : "Ucho igielne weszło do metafor jeszcze w starożytności jako skrajna hiperbola, wyrażało rzecz niemożliwą do wykonania" Oczywiście nie wszytko musi być potwierdzoną prawdą pewnie znajdą się jakieś pojedyncze wersy w biblii na których albo jeszcze nie znaleziono odpowiedzi albo po prostu może ich nie być.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
i na podstawie takich facecji istnienie boga wysnuwać? ty się z wielbłądem na łby pomieniałeś?!? bo ktoś bonmota walnął? a jak kaktus ma komu wyrosnąć, to można od fotosyntezy utyć? groza... i jednorożce się takiemu nie podobają. nikt z racji skrętu rogu lub wieku dziewicy jeszcze nikogo nie zakatrupił. jeśli coś trzeba wyjaśniać po następnych wersach, to co w nich musi być, żeby wyjaśnić wybicie domowników Hiobowi, bo zakład; lub wytopienie ludzi, wcześniej na pokolenia naprzód skazanych za coś, czego nie zrobili?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
yyy znowu nie wiem o czym ty zaczynasz pisać bo to nie jest na temat o którym piszemy i na który odpisujesz, skaczesz z tematu na temat... nic o wysnuwaniu boga nie pisaliśmy, coś ci się pomyliło znowu !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
temat ten sam, tylko zbrodnioszlaban ci bezpiecznik wyłączył: metafory jako dowód na istnienie bóstw. tych, a nie innych, też metaforycznych, i rozpoznawanie które są metaforyczne. skup się i odpowiedz, dlaczergo wyżej podajesz biblię jako argument na rzecz istniena boga, a wedów jako argumentu na istnienie ich całego tabunu nie chcesz uznać?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
yyyy o czym ty znowu teraz piszesz ? Gdzie my rozmawialiśmy o istnieniu bóstw ? pisaliśmy po prostu o metaforach w biblii ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem !!! I imputujesz przez siebie wymyślone tezy mi ! Przeczytaj o czym piszemy i powiedz mi gdzie ja pisze że metafora to ma być dowód istnienia czegokolwiek, nic o tym mowy nie było ? Co ty wymyślasz !!! Naprawdę jestem już zażenowany tym jak wymyślasz, imputujesz i zmieniasz temat, w ogóle ty czytasz o czym my piszemy i rozumiesz słowo czytane ? "metafory jako dowód na istnienie bóstw" to jest twój wymysł ja nic po tym nie pisałem:
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
znaczy, zmartwychwstanie to metafora? a bóg już nie? a czemu to? wyżej używasz takiego argumentu, bo ci wygodnie, a teraz nie? istnienie biblii, tego tematu w ogóle, uznajesz za argument na rzecz boga, a wedów na ich tabun nie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
hmmm ale my nic o wedach nie pisaliśmy ani o tym że zmartwychwstanie jest metaforą, i nie wiem jak można boga nazywać metaforą tzn czego jest metaforą ? O czym ty w ogóle gadasz ? Znowu zaczynasz mi coś imputowac i wymyślać czego nie pisałem.... Zbierz myśli przemyśl 5 razy zanim coś napiszesz i napisz to zrozumiale oraz przeczytaj o czym my piszemy żebyś znowu nie wymyślał jakiś faktów o których nie było mowy......... !!! PROSZĘ
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
rozważasz mozliwość istnienia boga na podstawie metafor, świadectw, objawień itp. wyrocznie mieli i Grecy, a jakoś nie uważasz za stosowne rozważać panteonu? uważasz, że nie mieli swoich objawień, cudów, świątków? może to oni mieli rację? a może Inkowie? ci dopiero MOCNO wierzyli:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Po raz trzeci próbujesz mi coś imputować, czemu to robisz ? Nie pisałem ani nie odnosiłem się do tego że rozważam istnienie boga na przykładzie np metafor nic takiego nie napisałem... Również nie pisałem nic o panteonie Greckim... Ten temat dla mnie jest skończony bo od 2 dni piszesz o rzeczach nie na temat i imputujesz mi słowa i myśli których nie wypowiedziałem... wyżej są dwie rozmowy i na nich się skup bo tutaj to już za daleko płyniesz i zaczynasz rozmawiać sam ze sobą !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie napisałeś o panteonie, ktoś napisał, ty uporczywie ignorujesz konsekwencje porównania takich samych źródeł. spróbuję jeszcze raz, ostatni, ale bez większych nadziei, że uda się przeskoczyć zbrodnioszlaban i zrozumiesz pytanie: skoro przedtem były inne religie, ze swoimi mitami, objawieniami, świadectwami, to dlaczego nie dopuszczasz na równych prawach możliwości, ze one miały więcej racji? powyżej rozmowy nieco przypominają gęś i prosię: a to wikipedię fizykom przeciwstawiasz, a to skoro nie zrozumiałeś lub nie słyszałeś, to fakt nie istnieje dla ciebie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ALE JA NIE PISAŁEM NIC O TYM ŻE CZEGOŚ NIE DOPUSZCZAM a już na pewno nie pisałem że na podstawie metafor w biblii dopuszczam istnienie boga !! Imputujesz :D po raz 4 i piszesz nie na temat !!! Pisaliśmy o metaforach w biblii i skąd one są i podałem przykład historyczny...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
na podstawach fizyki również nie masz podstawa dopuszczać, to skąd ta znajomość tej książki, skąd fascynacja? skąd zasklepienie na wiedzę aktualną, w połowie zeszłego stulecia uwięzłe? skąd umiłowanie do idejki istnienia KOGOŚ, żeby go obchodziło cokolwiek wyprawiamy? sprawcy, winowajcy? stwórcy? po co? nigdzie ni słychu ni dychu, a książeczkę na wylot znamy, i tłumaczymy, że yeologia nałukom jest. a istnienie jej przedmiotu udało się choć jej wykazać?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zeusa i jednorożce też dopuszczasz? ejże... łaskawy pan:D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
widzisz, za 2 tyg. będziemy mogli porozmawiać o wizji stworzenia świata prezentowanej przez Eskimosów. mam książkę w PL. może oni mieli rację, z wróbelkiem? hę? dlaczego nie? tak samo prawdopodobne, gdzieś z 0,000... świadectwa też mieli, w kościach ryte. mity. szamanów. to cecha umysłu ludzkiego, nie świata, bo w niczym się toto wzajemnie nie zgadza, nawet liczebność nieustalona, ani rola, obowiązki, albo heńkowi stodołę spali, albo nie, a on i tak s**insyn... żeby spaliło! antropologia to tak, biblię, jak i tabliczki gliniane bada, wespół z archeologią itp, ale teologii to tylko porównawczo:
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poplątanie z pomieszaniem te twoje komentarze, nie odnoszą się do niczego o czym tutaj piszemy a pisalismy o metaforach w biblii które tam są o niczym więcej. Nie pisałem nic że coś wysnuwam na ich podstawie nie pisałem że "ktoś" to bóg albo że ten ktoś się nami interesuję. Naprawdę nie mam zamiaru się użerać i skakać z tematu na temat w szaleńczym galopie twoich niesprecyzowanych myśli. Dla mnie temat "metafor w biblii jest zamknięty" !! Wyżej możesz sie rozpisywać na tematu o których piszemy ale tutaj to twoja wyobraźnia zdecydowanie za daleko cię poniosła :o chyba ci się mieszają komentarze
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mały foszek, bo o innych książkach już porozmawiać nie umiem, bo nie czytałem. a i ta jedna to metafory skłądające się na dosłowność na końcu. wyżej pisałeś o objawieniach(a co to ta biblia, jak nie objawienie dla wiernych?), samym podejmowaniu tematu(sic!), jako argumentach za istnieniem. to jak z systemu 10tnego wywodzić niezwykłość dziesiątki, a nie liczbę palców:) nie zamierzasz? nie jesteś w stanie, co wykazałeś dobitnie analfabetyzmem funkcjonalnym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
o twoich kwlifikacjach do dyskusji jakichkolwiek, nawet o biblii, o której mniemasz mieć pojęcie, niech jedno zdanie powie wszystko, z posta powyżej: biblia jedną z podstaw filozofii. chronologicznie niewykonalne. nieco dalej: jednakże żaden filozof kwestii rzezi w biblii nie poruszył:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nic w tym temacie o metaforach o objawieniach nie pisałem, i tu jest własnie problem bo ty mieszasz wszystko ze wszystkim, piszesz również że rozważam istnienie boga na podstawie metafor tego tez nie pisałem nawet wyżej. O panteonie greckim też nie pisałem a ty imputujesz że jego już nie uznaje itd itd Biblia nie jest objawieniem są tam opisane objawienia ale książka nim nie jest. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
znaczy: mam udawać, że nie przeczytałem tego co przeczytałem w innym temacie. dobra. biblia nie jest księgą objawioną? no to teologia tylko w char. dziedziny literatury za naukę uchodzić może, ale to się jakoś inaczej nazywa:) panteonowi nie bluźnisz? toś mi brat, tylko to trochę z całym monoteizmem w sprzeczności...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
widzisz, biblia ni jest objawiona, ale znasz na wyrywki:) to zostawia mało czasu na poznawanie innych mitologii, a w dodatku testis unus, testis nullus. stąd u mnie Eskimosi, wróbelki, jednorożce, dojdziemy jeszcze do pszczół. dopiero z porównania wielu świadectw można określić, co jest bzdurą. no i wychodzi, że wszystko. chcesz kabelek w główkę, i wątpliwości ci miną rak poranna rosa? będziesz wierzył, naprawdę. nie okrakiem jak borynowa na płocie, nie szyderczo rechocąc z pomysłu poważnego traktowania pewnego objawu neurologicznego. zrobię na NFZ, chcesz?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Haha :) spoko... Wiesz Gruzawik wszystko okej można skakać z tematami ale proszę nie imupuj mi słów i tez których nie stawiam. Np po co mi po tym że napiszesz że panteon grecki jest w sprzeczności z monoteizmem? I co ja ci mam odpowiedziec? No tak jest. Albo że coś wysnuwam choć nic tekiego nie pisałem itd chodzi mi to że ciężki się rozmawia jak druga strona ma jakieś swoje wyobrażenie rozmowy i nie czyta że zrozumieniem tylko imputuje. Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tobie niczego nie trzeba imputować, sam raz jedno raz drugie twierdzisz, sam za to imputujesz jakieś swoje, dziwaczne rozumienie spontanicznosci jako moje... trzym się:)
Ludzie w buddyzmie wierzą w samodoskonalenie i prace nad sobą a chrześcijanie w typa co żył w palestynie i okolicach i był kurwwwwwa bialy?weźcie się opamiętajcie...
a to mułła państwową kasę łupi, dzieci bezkarnie obmacuje, prawo stanowi szriatu w PL? jakby się chrześcijanie, w szczególności katolicy, a zwłaszcza ich kler, zachowywali przyzwoicie, to by nikomu nie przeszkadzali, jak w cywilizowanych krajach. a jak ci taka arogancja i sobiepaństwo kościoła odpowiada, to niczym się od islamistów nie różnisz, prócz imienia pana bozi.
wy znowu chcecie używać logiki, rozumu, wiedzy do religii. to jakby stetoskopem zboże młócić, wiosłem zegarek naprawiać, albo rowerem w zębach dłubać:) religia z rozumem się wyklucza: jej istotą są rzeczy przeciwrozumne, cuda, istoty nadprzyrodzone, udowodnić dowolnego religijnego twierdzenia się nie da, bo jesli nawet się uda, bo natychmiast przestaje być religijne, a staje się nauką. razem z transsubstancjacją wykorzystywaną do transplantacji koniec ze świętością procesu, prawda? religia celowo chowa się w niewiedzy, gdzie wiedza, tam jej koniec sromotny.
Oczywiście. Zauważ jednak, że księża sami używają słowa "PRAWDA", mówiąc o doktrynie Kościoła, a judeochrześcijańskie mity i legendy przedstawiają jako "FAKTY", zarówno z ambony jak i na lekcjach religii. Ja tylko mówię, jak w pokerze, "sprawdzam". Niech tutejsi apologeci się trochę wysilą i spróbują mnie przekonać, że się mylę... choć jak na razie udaje im się osiągnąć cel zupełnie odwrotny.
A z innej beczki: czy jakiś światły katolik może wyjaśnić mi jedną sprawę? Bóg ponoć stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Człowiek to zarówno mężczyzna jak i kobieta. Więc dlaczego z uporem maniaka religie abrahamiczne (w tym katolicyzm) przypisują Bogu płeć męską (zarówno w sferze artystyczno-wizualnej jak i w warstwie werbalnej: "Bóg OJCIEC", "PAN Bóg" itd.) a nie obojnactwo? Jeśli jedynym wytłumaczeniem jest patriarchalny model społeczny starożytnych ludów semickich, to w dzisiejszych czasach raczej kiepski argument.
Oto człowiek stworzył okrutnego Boga na swój obraz i podobieństwo, a później go urodził. Jeszcze ten Bóg umarł, a później wstał i poszedł do nieba.
Czego nie rozumiesz?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Choć nie jestem katolikiem ani nawet chrześcijaninem ale interesuje się światem więc i biblia... Odpowiedź jest bardzo prosta, Bóg w bibli sam o sobie mówi w rodzaju męskim, a człowieka tzn w tym wypadku Adama stworzył na swoje podobieństwo a z żebra Adama dopiero stworzył kobietę. Jak dzisiejsza wiedzą psychologów i naukowcow mówi ze mężczyźni mają tzw "pierwiastek żeński" (estrogeny) jak i odwrotnie. Wychodzi na to że Bóg będąc osoba męska również go posiada...
@ripdanger1918 - niesamowite. A później, osobiście, będąc duchem niematerialnym zapłodnił ciało materialne (Marię) i w ten sposób stworzył siebie. Po prostu brednie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Haha :) można wierzyć albo nie no i w bibli nic nie ma o tym za poprzez Marię stworzył sam siebie, tylko urodził się Jezus :) przeczytaj wpier potem pisz...
Aha. Czyli Bóg to trzy oddzielne osoby. Ojciec, syn i duch. Jak się to ma do nauk Jędraszewskiego, skoro to niepełna rodzina ? :) ha ha. Mamy trójcę świętą. Którą bardziej czcić? Materialną, czy też nie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem jak to ma się do nauk Jedraszewskiego, napisz mu emiala pewnie chętnie Ci odpowie. Wyjaśniłem ci twój błąd wynikający z niewiedzy na temat bibli i poczęcia jak to napisałeś "samego siebie" co mija się z prawdą. Co do Trójcy Świętej musisz udać się do księdza bo to katolicki dogmat... Z tego co wiem Jezus złączyl się z ojcem po śmierci, nie wiem czy można zakładac czy dalej jest bytem materialnym, tego biblia nie wyjaśnia a my możemy filozofowac na ten temat.
Stała się następnie kolejna, cudowna rzecz. W 381 roku naszej ery, na Soborze w Konstantynopolu Kościół rzymsko-katolicki stworzył trzecie wcielenie Boga - Ducha Świętego. Tego samego, który ponoć ok. 400 lat wcześniej zapłodnił Marię, by urodziła się druga osoba w państwie niebiańskim. Mamy trojaczki.
To dopiero zagwozdka. Ale ... skoro twierdzisz, że "Jezus złączył się z ojcem po śmierci" to do licha zdradź tajemnicę, skąd to wiesz?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chłopie naprawdę czuje się jak bym rozmawiał z dzieckiem... Od początku piszemy o bibli! W bibli jest napisane że Jezus po wstąpieniu do nieba i powrocie do ojca zasiadł po jego prawicy. Nie zamienili się w jedną postać tylko do niego wrócił sorry jak inaczej zrozumiałeś bo nie jasno napisałem. O soborach nic w bibli nie ma. A tzw duch Święty w bibli występuje, można gdybac co to za siła byt...
Chłop napisał - "W bibli jest napisane że Jezus po wstąpieniu do nieba i powrocie do ojca zasiadł po jego prawicy." A chociaż wygodne mają fotele, chłopie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
nie wiem :D tego tam nie napisali :D ale to o tron chodzi to chyba nie fotele :P
Po co ciału niematerialnemu tron? Przecież ten mebel służy do siedzenia, więc można wnioskować, że siedzący ma organ do tego przeznaczony :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a skąd wiesz że "tron" boga jest materialny albo że bóg jest niematerialnym bytem w niebie ? ? Co do Jezusa można tak wnioskować bo on tam podobno wstąpił będąc człowiekiem ale co do boga nie wiadomo :P może ma tam postać ludzką ( bo tak sobie wymyślił) materialną, a tylko manifestuję się niematerialnie na ziemi... albo tron jest niematerialny itd itd
Czyli dalej dyskutujemy o fantastyce, czyli o rzeczach, które albo nie istnieją, albo są niematerialne. Biblia puściła wodze fantazji, to i nam wolno, a co!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No tak jest... to co jest tam napisane albo daje się temu wiarę albo nie daję, ale wiedzieć na pewno czy tak było czy nie po prostu się nie da. Dyskusja o biblii to jedna z podstaw filozofii i każdy szanujący się Filozof czy myśliciel podejmuje ten temat, to czemu nie my ? Widzę masz sporo pytań i przemyśleń na ten temat, dlatego chętnie pisałem co o tym co wiem, a biblie choć nie jestem wierzącą osobą przeczytałem stary testament 3 razy a nowy 2... Pozdrawiam
Ja nie daję. Po prostu nauka temu przeczy. Gadające krzaki, rozstępowanie morza za pomocą laski, rozmowa z duchem, czary z żeberka, diabeł na jabłoni, długowieczność i inne bzdety, to tak, jakbym czytał Tolkiena, Howarda, że o Lemie nie wspomnę.
ripdanger - "Bóg w bibli sam o sobie mówi w rodzaju męskim" - tylko że według Kościoła Bóg OSOBIŚCIE Biblii nie pisał, a jedynie za pośrednictwem "autorów natchnionych". Skąd pewność, że napisali DOKŁADNIE tak, jak "usłyszeli"? Do tego dochodzi problem tłumaczeń. Podam tylko jeden z najbardziej znanych przykładów z "paciorka": "I nie wódź nas na pokuszenie" - teolodzy katoliccy już wyjaśnili, że Bóg nikogo nie kusi i jest to błędne tłumaczenie, ale że się w tradycji polskiej przyjęło, to nikt tego nie będzie zmieniać. No i jeszcze kwestia dosłowności lub interpretacji...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Homo :D Trudno żeby pomylili się tak wiele razy... bóg sam o sobie mówi to po pierwsze po drugie Jezus do niego mówi ojcze a po 3 stworzył Adama na swoje podobieństwo który był facetem :P sprawa zamknięta !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
elpapiotr2.... Oczywiście mijasz się z prawdą nauka nie przeczy niczemu z tych rzeczy bo żadnej z nich nie badała i nie ma takich badań na ten temat, to ze nie występuję to w naturze to nie dowód bo te rzeczy to była sprawka boga a nie fizyki czy natury. Żadne badania na świecie nie przeczą istnieniu boga a są naukowcy którzy zgłębiają wręcz ten temat np jeden z najwiekszych mózgów 21 wiieku Hawkings, czytałem jedna z jego ostatnich książek gdzie poświęcił on ją na ten własnie temat który zawsze zostaje przywołany gdy mowa o początku wszechświata czy ostatnio wybitny matematyk Lennox.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nauka nie badała, bo nie ma czego, podobnie jak nie bada jednorożców. Hawkings? nie znam... Dawkins za to też pisze, ale raczej Ci się nie spodoba...jakoś tak się składa, ze wśrod naukowców właśnie wiara najslabsza, a już wśrod ścislych, a biologów szczególnie, to wybitnie slabo. i co, Hawking dzieś te rozważania włączył do teorii, czy tylko tak sobie gdyba? nazywanie sił przyrody bogiem ma tyle sensu, co chłostanie morza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak nie znasz Hawkingsa tzn że w ogóle się nie interesujesz nauką, to największy Fizyk Teoretyk w 21 wieku który nie dawno zmarł. Czyli ciężko mi będzie z tobą rozmawiać bo nie masz rozeznania. Hawkings akurat starał się udowodnić że boga nie ma. Za to Lennox odwrotnie a jest to największy matematyk na Oxfordzie.Tu nie chodzi o badanie sił boga ale o samo stworzenie i początek oraz przemyślane ułożenie świata w którym przypadek nie może grać roli. Jak się tym interesujesz to polecam na początek Filozofie, bo ciężko się rozmawia z osobą której argumentem jest "jednorożec" a nie wie kto Hawkings
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Hawking, to czytałem, ale Hawkings, to nie. tyle tytułem zainteresowania nauką. z matematyką jest pewien problem: opisuje świat idealny, a nie rzeczywisty. wbrew wzorom na okrąg, nic takiego w przyrodzie nie występuje, jak idealny okrąg, to tylko kwestia dokładności pomiaru. ciężko się rozmawia, bo ciężko uznać, że przesłanki do istnienia takich nieparzystokopytnorogich są dokładnie takie same jak boga. ustawienia takie a nie inne są stabilne, pewnie inne też by się znalazły, i co? jakby były inne, też stabilne, to co? nie na miliardy, a na miliardy miliardów lat starczające? Tegmark, polecam
Stephen Hawking a nie Stephen Hawkings. "bóg sam o sobie mówi to po pierwsze po drugie Jezus do niego mówi ojcze a po 3 stworzył Adama na swoje podobieństwo który był facetem" - Ja nie słyszałem, żeby Bóg cokolwiek mówił, a jeśli jakiś autor sprzed 2000-4000 lat twierdzi, że Bóg mu coś powiedział, to jest to tak samo wiarygodne, jak twierdzenie kogoś dzisiaj, że został uprowadzony przez UFO. A nawet mniej wiarygodne, bo dzisiejsze "objawienia" można jeszcze próbować weryfikować. Jezus wychował się w patriarchalnym społeczeństwie opartym na patriarchalnej Torze, więc jak miał mówić?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Homo ty nawet nie znasz podstaw angielskiego... jak się mówi o kimś że coś należało do niego lub napisał książkę to dodaje się na końcu S lub jak mówi się o jego dokonaniach to tzw "dopełniacz saksoński" :D lol Home czego ty nie rozumiesz skoro w biblii tak jest napisane, a autorzy twierdzą że to słowo boga tzn że bóg tak mówił i nie może to być błąd przekładni bo występuje w wielu miejscach w różnych postaciach "ojciec" itd.... Bóg jest rodzaju męskiego tak wychodzi z biblii i jak już wcześniej mówiliśmy stworzył człowieka tzn Adama na swoje podobieństwo o Ewie tam nie było mowy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzawik nie piszę się np: " jak nie znasz Hawking". tzw dopełniacz Saksoński stosowany w Języku Anglielskim dodajesz S na końcu... Polska Wersja to dokładnie to co napisałem nie mówisz po Polsku " czy nie czytałeś Hawking" ( nawet z S jak w Eng) tylko Hawkingsa dodając a na końcu. Nie powiedział bym że przesłanki na temat "jednorożca" choć trochę są podobne do tych na temat boga to wypaczenie... O bogu rozprawiają największe głowy tego świata od wieków, a samo powstanie wszechświata i życia które jest zagadką nas do tego skłania, czyż nie ? Rozumiem dowodów nie ma ale są przesłanki...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a apostrof gdzie zgubiłeś? Hawking's books, indeed. zdecyduj się więc na jakąś wersję: albo się głupio wykręcasz, albo wieśniaczysz. Hawkinga, tak jak czytałem Lema, Jasienicę. Nie Dawkinssa. anglista... że o d.pie Maryni też rozmawiają, to i co? że rozmawiają, bo temat jest umiejętnie podsycany przez jego miętolenia beneficjentów? zagadkę mniejszą wyjaśniasz większą, nie zauważyłeś? zdefiniuj mi tu boga, i wtedy powiedz, że takim wyjaśnieniem jakkolwiek ci wiedzy przybyło. raczej przybór taki od czasów odłożenia na stronę. do muzeum. nic w poznaniu pochodzenia życia czy kosmosu nie dało.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zasuwasz podwójnym dopełniaczem, raz po polsku, raz po angielsku, a wszystko w jednym nazwisku. mylisz wiarę w sensie uzasadnionego przekonania na podstawie obserwacji i krytycznego myślenia logicznego z wiarą religijną: credo quia absurdum, prawdaż? jesli osobowy bóg, to plwać na takiego partacza, nie bakę mu świecić, każdy biolog ci to powie. jesli nie osobowy, to proszę chłostać morskie bałwany również, w odwecie za sztorm. przesłanki? ze coś jest, a nie nic? no to co? domaganie się autora jest infantylne, zenujące, bluźniercze nawet, jak bliżej się przyjrzeć.
Może i nie znam podstaw angielskiego (mając certyfikat CAE), ale przynajmniej wiem, że w zdaniu "są naukowcy którzy zgłębiają wręcz ten temat np jeden z najwiekszych mózgów 21 wiieku Hawkings", to nazwisko jest w mianowniku. Co do dopełniacza - tak jak napisał gruzawik. Jest takie powiedzenie: "uczył Marcin Marcina..." - ciąg dalszy sobie "wygooglaj".
"skoro w biblii tak jest napisane, a autorzy twierdzą że to słowo boga tzn że bóg tak mówił" - typowa argumentacja chrześcijańskich apologetów, gdy brak im jakichkolwiek sensownych argumentów, czyli "bo tak jest w Biblii, więc to MUSI być prawda". Otóż NIE, NIE MUSI. Mój katecheta ze szkoły średniej (ksiądz z doktoratem z teologii, co ciągle podkreślał), na każde niewygodne pytanie o treści biblijne, które zostały obalone przez naukę twierdził, że danego fragmentu nie można rozumieć dosłownie, to tylko przenośnia zrozumiała dla ówczesnych ludzi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak użycie rodzaju męskiego odnośnie do boga w setkach przypadków może być "przenośnią" ? Co ty gadasz ?
Nie chodzi mi o to, że w tym przypadku to też przenośnia, tylko o to, że Biblia NIE jest wiarygodnym źródłem informacji ani w kwestii kosmologii, ani historii ani teologii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w jaki sposób decydujesz, co jest przenośnią, a co nie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzawik... pisaliśmy o dyskusji o bogu i wierzę(apostrof sobie darowałem)podałem przykłady naukowców z tego wieku którzy tą dyskusję podejmują więc taka dyskusja jest normalna i powinna się odbywać. Sorry ale tak niezrozumiale to napisałeś że nawet nie wiem o co ci chodzi. Czy ja pisałem że wiara w Boga coś nam dała w świecie nauki ? To z uzasadnioną wiara rozumiem, to samo odnosi się do wiary w boga, uzasadniona jest tysiącami świadectw, objawień czy własnie pismem... Każda wiara musi być czymś uzasadniona żeby w ogóle takie pojęcie zaistniało. Dalej nie rozumiem co napisałeś pełno literówe
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce czy w ogóle jako źródło wiedzy o nauce. Ale akurat Teologia to ma nawet jedną z dyscyplin teologie biblijną, a to podstawa teologi, nie wiem skąd informację czerpiesz... To samo tyczy się Historii nie jest to źródło historyczne jednak historycy czerpią z niej ponieważ jest tam opisane mnóstwo potwierdzonych zdarzeń historycznych i nie mało razy sama biblia naprowadziła historyków do odkryć niektórych miejsc czy dopasowania zdarzeń w historii. Biblia to źródło wiary i księga Filozoficzna nie Naukowa !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
spodziewają się pytań, na takie odpowiadają, to i podejmują temat. nie zrozumiałeś? nie jestem zaskoczony. świadectwa, objawienia, pisma czegokolwiek dowodzą? jeśli w świecie nauki nic nie dała, to w jakim dała? jest jakiś inny rzeczywisty? do którego wstępu nauka nie ma? wiara musi być uzasadniona? a błędnie może być? czym było uzasadnione niewątpliwie zaistniałe wielokrotnie ludobójstwo? prawdą? nigdy. Inkowie wierzyli...mocno. o świadectwach pisałem, mnóstwo trików w telewizji też widziałem. fundacja Tempeltona chyba płaci ciężkie pieniądze za dowód. to znaczy potencjalnie płaci:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nadal oczekuję odpowiedzi na pytanie: jak poznajesz przenośnię w pismach, co mają być dowodem swiatopoglądowo ważkim współcześnie?
"Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce czy w ogóle jako źródło wiedzy o nauce" - to ciekawe, bo przez prawie 2 tys. lat dokładnie tak ją traktowano (niektóre odłamy chrześcijaństwa robią tak do dziś), a za kwestionowanie tych "prawd" można było wylądować na stosie lub - gdy ktoś miał szczęście - tylko na torturach. "jednak historycy czerpią z niej ponieważ jest tam opisane mnóstwo potwierdzonych zdarzeń historycznych" - abstrahując od słowa "mnóstwo", to samo można powiedzieć i o innych świętych pismach z całego świata.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
źródło wiedzy o nauce... czyli: albo o świecie, albo brednie. jest świetnym źródłem wiedzy o przepływie międzykulturowym ludów Babilonu, Mezopotamii, Egiptu jakieś 5k lat temu. a że o świecie, to akurat prawda. stek bzdur mający na koniec wydać jedną prawdziwą odpowiedź: BOZIA JE! tyle tytułem źródła wiary. filozofia tam zawarta równieź lepiej, żeby w katakumbach, pod kołkiem osinowym została. a to potop, a to Hiob, samobójstwo dla ekspiacji boskiej, szantaż emocjonalny, rzeź, gwałt, poruta. wyprowadzanie z TEJ książki wiary szczególnie schorowane... są gorsze, Inków wspomnę:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
źródło wiedzy o nauce?!? to zwyrodnienie, źródło zniewolenia, tortur, cierpień; jakim jest religia ogólnie nadyma się zdolnością oceny nauki? arogancja oprycha, co małego dręczył,a jak mały wyrósł, to swoim pijackim pieniem wciąż do posłuchu próbuje zmuszać. masz rację w jednym: najlepszym lekarstwem przemilczenie. jak Marduka, Atona, wielu innych...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
przebywasz w świecie Idei. Historii, Biologii, czy czego tam. niczego takiego nie trzeba. "B" to się tam może i kiedy okaże, to zastarzała zadra chęci objęcia rozumem czegoś, co nie powstało, żeby ten rozum miał to ogarniać. z tej mikrości wysuwać od razu istnienie Ogara Ultymatywnego, to jak z kruchości krypy bogów morza wzywać. łepek słabowaty, to się znad brwi krzaczastych światu dziwowuje, a jak się w potyliczne regiony poskrobie, to cośtam cośtam pojmie, tworzył sobie na swoje potrzeby, jak integracja stada, memy. część była skutecznym spoiwem, i dlatego przetrwały, a nie z prawdziwości.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Homo ja już nie mam sił zaczynać kolejnego tematu... odnosiłem się do tego o czym pisaliśmy ;) Tak duża cześć pism na świętych na świecie odwołuje się do historii. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzawik... tak jak pisałem "Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce" o Historii, Teologi i Filozofii jak to się dzieję oczywiście ale to przedewszystkim księga o wierzę. Nie słyszałem żeby Filozofia zajmowała się tematami : rzezi, gwałtów itd :D Nie wiem jak ty korelujesz biblie z torturami i cierpieniem ale chyba już za daleko zagalopowałeś i zbaczasz z tematu. Czas zakończyć to bo temat już dawno przepadł. Pozdrawiam mocno i szczerze ;) fajnie usłyszeć nawet tak radyklanę poglądy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
filozofia zajmuje się przemocą również, jak najbardziej. nic radykalnego nie widzę w niewierze w bajki. tematów było mnóstwo, też uważam, że dobrze zobaczyć, co tam inni myślą, pozdrawiam:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
oczywiście że założenie że czegoś nie ma, choć nie ma na to żadnych niezbitych dowodów a są setki świadectw że jednak jest dodając do tego że nie wiadomo jak świat powstał o wyjaśnieniem są te świadectwo lub nie, jest totalnym radykalizmem i według mnie głiupotą :) według mnie jesteś radykałem bardzo upartym
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
tak.. przemocą się zajmuję ale podaj mi jedną pracę na temat rzezi w biblii ? kolejna rzecz która twierdzisz a nie masz żadnych odniesień... kolejny żal i wstydu oszczędź
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zakładanie, że tym razem twierdzenie okaże się prawdziwe, choć jak dotąd zawsze zawodziło, to dopiero upór radykalny. tyle tytułem argumentu "bo nie wiadomo". czego by się nie dowiedzieć, to jakoś nic nie potwierdza, czemu tym razem miało by być inaczej? świadectwa mam w poważaniu, po to są pomiary, nie świadectwa, żeby świat obserwować, a nie pracę mózgu:) świadectwa Inków też o konieczności ofiar świadczyły, żeby kukurydza rosła? masz problem ze znalezieniem opracowania rzezi biblijnych w ujęciu filozofii? nie wierze, ale pierwszy z brzegu: Dawkins, Bóg urojony.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
"kolejny zal i wstydu oszczędź"... i ty masz czelność coś o niezrozumiałości i literówkach pisać? to nie ja jestem radykalny, tylko ty tchórzliwy, nie potrafisz pogodzić się z wnioskami z faktów, bo ci szkoda. nie ma czego:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
dowody trzeba mieć tylko i wyłącznie, zawsze i wszędzie, i jeszcze na wszystko, że coś JEST. nie że czegoś nie ma. opowieści dziwnej treści to żaden dowód. na podobne "dowody" psychiatria ma specjalną półkę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiem że się powtarzam ale naprawdę ciężko się rozmawia z kimś kto nie czyta ze zrozumieniem.... Filozofia nie zajmuję się tematem rzezi w biblii... Jeśli w poważaniu masz świadectwa i relikwie to twój wybór ale to nie świadczy ani trochę na twoją korzyść. Nic nie trzeba udowadniać że jest tym bardziej wiary... a ty jedynie możesz wierzyć że czegoś nie ma lub zakładać że czegoś nie ma, bo żeby wiedzieć to już musiał byś mieć dowody... ale widzę z logiką to u ciebie ciężko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiem że się powtarzam ale naprawdę ciężko się rozmawia z kimś kto nie czyta ze zrozumieniem.... Filozofia nie zajmuję się tematem rzezi w biblii... Jeśli w poważaniu masz świadectwa i relikwie to twój wybór ale to nie świadczy ani trochę na twoją korzyść. Nic nie trzeba udowadniać że jest tym bardziej wiary... a ty jedynie możesz wierzyć że czegoś nie ma lub zakładać że czegoś nie ma, bo żeby wiedzieć to już musiał byś mieć dowody... ale widzę z logiką to u ciebie ciężko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ciężko się rozmawia, jesli dowodów na NIEISTNIENIE trzeba. już i relikwie doszły, niech to świadczy o Tobie. jsli teologia to nurt filozofii, to zajmuje się rzeziami jak najbardziej, prócz tych świeckich, wyjaśnianiem ich sensu. świeckiego autora książki filozoficznej jak najbardziej podałem, cała filozofia czrześcijańska prędzej czy później tego tematu też nie mogła uniknąć. masz znów braki w wykształceniu. nie licząc zasadniczego: dowody są potrzebne do udowodnienia czegokolwiek, nie do obalania tez. szczególnie do tez niezwykłych, wymagających właśnie na potwierdzenie dowodów ekstramocnych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ale znowu nie rozumiesz słowa pisanego... co z tobą chłopie ? Ja cię nie proszę o żadne dowody nieistnienia tylko piszę że żeby być czegoś pewien na 100 % musisz mieć dowody to prosta znana wszystkim logika. Jak nie masz dowodów to możesz jedynie domniemywać lub nie wierzyć ale nie możesz stwierdzić tego na 100 % ! Filozofia żadna nie zajmuje się rzeziami nie ma takiego działu filozofii, brutalnością i to tez w pismach świętych, czy w dziejach nowożytnych jest to dział Filozofii Etyka czy np filozofia społeczna nie ma czegoś takiego jak filozofia o rzeziach w biblii :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Teologia to nie jest DZIAŁ FILOZOFII jest to DYSCYPLINA NAUKOWA ! :D lool proszę poczytaj wpierw dowiedz się a potem wypisuj swoje androny :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ty nie rozumiesz, że to jedynie w Twojej głowie ulęgłe założenie, że aby coś nie istniało, muszę być tego na 100% pewien. wystarczy mi 99%. w zupełności. prawdopodobieństwo istnienia jednorożców jest wyższe niż bogów, bo są prostsze. aha: teologia dziedziną NAUKOWĄ. to ile diabłów może tańczyć na szpilce? jak pisałeś wyżej, filozofia zajmuje się również przemocą, sporo teologii zajmuje się wyjaśnianiem przemocy, jakbyś się nie obrócił, przemoc, czy ludzka, czy boska w biblii co krok. ale nie: nie zajmują się tym wcale. kurtyna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
celowo, po jezuicku, mylisz wiarę w nieistnienie z niewiarą w istnienie. równowaga tych pojęć by zachodziła jedynie wtedy, gdyby ocena prawdopodobieństwa istnienia bądź nie była taka sama. inaczej: jednorożce... wierzysz w ich nieistnienie. prawdopodobieństwo istnienia czegoś takiego jak "bóg" na samym początku jest, zgodnie z dotychczasowymi obserwacjami i logiką właśnie, minimalne. kosmicznie małe. w dodatku bezproduktywne poznawczo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzowik :) znowu poplątałeś to co napisałem bo ja nic nie pisałem o tym że żeby coś nie istniało musisz być tego pewny na 100 %... Napisałem tylko że żeby być pewny czegoś na 100 % musisz mieć dowody. Jeśli nie masz dowodów że coś istnieje lub nieistnieje to możesz jedynie tego domniemywać lub wierzyć w którąś wersję, możesz ją brać za pewnik ale to nie jest mądre bo przeczy logice, choć można tak myśleć. Tak Teologia to dyscyplina naukowa koniec kropka. Tak jak pisałem Filozofia zajmuję się przemocą ale nie ma żadnych działów Filozofii zajmujących się przemocą w biblii. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
hahaha :D jaka obserwacja czy logika przeczy istnieniu boga ? :D niesamowite rzeczy opowiadasz, może jakieś pracę przytocz albo badania bo w życiu o niczym takim nie słyszałem :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
coż, istnieniu jednorożców też nie przeczy:) nie muszę być pewien. jak wyzej:99% wystarczy, a jednorożce prawdopodobne bardziej, wierzysz w ich nieistnienie, czy nie wierzysz w istnienie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
idąc tropem że wszechświat jest nieskończony to istnieją bo w takim wszechświecie istnieje wszytko co sobie tylko wymyślisz. Ale że nie wiemy czy wszechświat jest nieskończony to nie mogę być tego pewien. Myślę że nieistnieja ale nie jestem tego pewien ( jakoś mnie to nie zajmuję zbytnio po za tym) :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
no więc wiadomo, ze jest skończony, choć zakrzywiony. są możliwe równoległe, ale nie ma jak się o tym dowiedzieć, na razie. skoro jednorożce cię nie zajmują, to czemu zajmują cię, znacznie mniej prawdopodobne, bóstwa na tyle; żeby ich istnienie w ogóle rozważać inaczej, niż mem?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
żadna obserwacja fizyczna bogów nie zawierała. logika podpowiada, że inaczej nie będzie. obserwacje wskazują na samokomplikacyjne tendencje materii, logika przecczy więc skomplikowanemu bytowi NA POCZĄTKU właśnie. jednorożce nają tą przewagę, że nie muszą być na początku:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Hej Gruzawik powiedz mi jedno :D skąd pomysł żeby obserwacją fizyczną zaobserwować boga ? :) może masz jakąś wiedzę na jego temat z jakiej materii czy mierzalnej czy nie się składa ? No i Dzisiejsza nauka mówi że nie wiadomo czy wszechświat jest skończony czy nie :P no ale znowu może masz jakieś inne informację to proszę o ich podanie skoro to pewnik :D ja zostawiam cytat z Wikipedi : "Nie da się określić rozmiarów całego Wszechświata – możliwe, że jest nieskończony"
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nono, vikipedia powala... fizyków czytaj, a nie popłuczyny poisane przez takich samych amatorów jak ty. napisałem ci o powstawaniu materii? spontanicznym? i nie wyguglałeś. skoro w viki nie ma, to nie istnieje:) teologia to ponoć nauka, jak twierdzisz, a udało się choć zdefiniować jej przedmiot? nie? no widzisz. z żadnej materii nie zrobiony, oddziałowywać nie chce, to skąd pomysł, ze istnieje w ogóle?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a czym cokolwiek zaobserwować? po czym poznać że istnieje w ogóle? co to za byt, którego się zaobserwować nie da? bo jeśli chodzi o chciejstwo, to jak wyżej: elektroda w mózg, i wierzysz, że bardziej się nie da:) twoje pojęcie o współczesnej nauce już obserwowałem, błaźnisz się, gdzie nie dotkniesz. za dużo wikipedii, za mało uniwerku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
czy spontaniczne powstawanie materii dotarło? bo nie wiem czy jest sens referować współczesne, nie z brodą 50 letnią osiągnięcia nauki? po co o skończoności mam ci cokolwiek referować, skoro, uśmiawszy się jak norka ze spontanicznego powstawania materii, następnego babola z wikipedii przepisujesz, nie rozumiejąc znaczenia uzywanych tam słów? znów się usmiejesz, jak id***a ze schematu bomby wodorowej. i będziesz uważał, że twój miś mówi do ciebie wieczorami, choć autoniania co innego rejestruje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie ma żadnych dowodów ani potwierdzonych badań że wszechświat jest skończony i to własnie fizycy mówią że nie wiadomo czy jest skończony czy nieskończony, jeśli masz inną wiedzę niż świat naukowy proszę ukaż ją i możliwe że dostaniesz nobla.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja ci źródło podałem, kolej na ciebie: którzy naukowcy? bo mi się nie chce po tegmarka iść do samochodu, żeby przytoczyć argumenty za skończonością, choć ugiętą. rzecz w tym, że skoro kiedyś się zaczął, to z jaką by się prędkością nie rozszerzał, to tam dotarł. tu skończoność z logiki wynikająca. czy koniec mieć będzie, to inna sprawa:) skoro się zaczął, to raczej tak. z autopsjii. raczej od nieskończonych uprzednio oczekiwać nieskończoności naprzód. podstaw do snucia istnienia takowych: 0. słownie: zero. MOŻLIWOŚĆ nieskończoności istnienia procesu nie oznacza, że jest taki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
dla mozliwości istnienia nieskończonego wszechświata, o zgrozo, nie oszacowano prawdopodobieństwa(przypadkowości^^) hipotezy. brak danych. wśród hipotez możliwych do pomyślenia dla nas, możliwych do zaistnienia, są i te o jednorożcach. zaletą jednorożców jest fakt, że mogą zaistnieć w skutek istnienia swego wszechświata, ale dla boga jego istnienie w ogóle jest wymagalne do zaistnienia wszechświata. mniejszą zagadkę, wszechświat, tłumaczysz większą: bogiem. i jesteś zadowolony, że takie rozwiązanie równania również istnieje. no i co, że istnieje?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wszyscy szanujący się naukowcy twierdzą że nie da się na dzień dzisiejszy stwierdzić czy jest skonczony czy nie. To co ty opisujesz to teorie które nie są potwierdzone... A ty po prostu w nie wierzysz nic więcej :) są inne teorie jak np wieczna inflacja tak samo prawdopodobne... Nie ma żadnych potwierdzeń które to stwierdzają na pewno i nikt takich nie przedstawił.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
aha. ja "wierzę" w elektrony. to te same równania. to taka sama "wiara" jak w istnienie bogów. z tego wynika reszta.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
interpretacje nieskończoności są raczej interpretacjami równoległości, a to dopuszczalne, jak pisałem, choć nie to samo. problem z równoległością jest taki, że jakby jednak funkcja pola psi kollapsuje. póki się nie udowodni inaczej, to to jest wyjaśnienie prostsze. nawet jeśli nie, wciąż ani razu bóg nie był potrzebny do tych rozważań. i raczej nie będzie. do kubła, jak alchemię, czy astrologię.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
yyy znowu zaczynasz mieszać wszytko ze wszystkim i wymyślać sobie odpowiedzi na pytania czy tezy których nie było
Ja ci piszę że bzdury piszesz na temat skończoności wszechświata i że to twoja wiara a nie pewnik.A ty mi o bogu piszesz :D Moja teza jest że nie da się dowieść że bóg istnieje lub nie... a ty mówisz że wiesz że na pewno nie istnieje ale nie masz na to żadnych dowodów. Powstanie wszechświata nie jest odkryte i pewnie nigdy nie będzie są 3 wyjścia i żadnego innego albo bóg stworzył, albo powstał z niczego albo powstał jakoś ale tego się nigdy nie dowiemy.Takie są stanowiska w nauc
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a że się jednak dowiemy, to nauka nie dopuszcza? żałosne, do czego się posuniesz, byle naukę z wiarą zblatować. otóż współczesna nauka wcale nieskończoności nie postuluje, choć dopuszcza. trochę jak z kulą: możesz chodzić bez końca, ale jej powierzchnia jest skończona. idź do biblioteki, dobrze? zostawa vikipedię dla ubogich, i weź coś podpisanego nazwiskiem, a nie bryk z internetu:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nic nie postuluje znowu imputujesz.... nie możliwy jesteś ! Pisze że żaden naukowiec nie wie ani nie wykonał żadnych pomiarów ani badań potwierdzających twoje rewelację, rozumiesz ? Nie twierdzę że jest skończony a nie nie jest ale że piszesz bzdury nie potwierdzone naukowo, koniec kropka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niby gdzie? ty nie słyszałeś, nie przeczytałeś, bo czytujesz filozofów, a nie fizyków, to nie ma? imputujesz spontaniczność jako "ex nihili", choć niemal za każdym razem wspomnianej podpowiedź(wzór nawet!) towarzyszy. bzdurą jest, że opcję celowo pominąłeś, jakby uczeni z góry uznali, że nie dojdą prawdy. niczego nie muszę imputować. kropka, przecinek, itd. a teraz półobrót:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
umyka ci najważniejszy watek tej dyskusji: cokolwiek było przd WW, czy się fizyka tego dowie, czy ja piszę bzdury czy ty, to pies jest pogrzebany tu: nazywanie stanu sprzed WW czy czego tam bogiem, to jak rozbieranie telewizora w poszukiwaniu ludzików:) to samo z dopatrywaniem się intencji w procesach i zasadach nimi rządzących. że autor niepotrzebny, to widać po przykładzie z małpami piszącymi encyklopedię. chyba, że w ewolucji też jakiś demon siedzi, i przypadek nie ma nic do rzeczy? a tu raptem 32 powiązane zmienne mają wymagać autora? do ilu przypadków się starguje wiara?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Konkrety, tak tu jest pies pogrzebany. Nauka prowadzi do 2 możliwości albo WW powstał z niczego albo z procesu który jest wieczny, jak w mordę strzelił koncepcja Boga. Wieczny i tworzy coś z niczego. Te 3 opcje są tak absurdalne że trzeba być nie mądrym żeby któras z nich brać za pewnik lub któraś odrzucać bez żadnych dowodów na żadną z pozostałych i przeczacych na odrzucanana koncepcje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
celowo pomijasz osobowy aspekt koncepcji boga, czy zapmniałeś, że jeśli proces jakkolwiek wieczny, lecz martwy jak kamień ubóstwić, to jak telewizor łupać w poszukiwaniu krasnali?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a wiesz, co jest potrzebne do osobowości? jak na razie warunek minimum to złozone środowisko. i ta implikacja, istnienia takowego, to dopiero piramida na czubku stojąca, niczym nie poparta. za to proces samokomplikacji widoczny pod byle kamieniem, co sugeruje początki jeszcze prostsze. może i nic zupełnie, to już bardziej prawdopodobne, niż zakładanie złożoności uprzedniej, co wydała osobę, co intencjonalnie WW sprokurowała. a gdzie w tym boskość, właściwie? bo mi wygląda na eksperyment, ale w laboratorium słabo transcendencją czuć. znów jaskiniowiec z toporkiem przed tv.
tak samo absurdalny zdawał się proces tworzenia np. ludzi z prostych cegiełek, ich powstania, tak jak pomysł stada małp przypadkiem piszących encyklopedię. absurdalnie do samego spodu foton sam ze sobą interferuje, i co? to łepek za ciasny, a nie perspektywy do przykrojenia, już pisałem, świat odkrywany dziwniejszy od religijnie ukształtowanej łepetyny, co tworzeniu świadomość koniecznie przypisuje, bo w swojej makroskali tylko to widzi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem jak ty zgłębiasz naturę boga i przypisujesz mu osobowość normalnie jasnowidz jesteś albo jakiś boga potomek w pierwszej lini jesteś :) Czyli jednym słowem wykluczasz stwórcę jako początek wszechświata, czyli rozumiem powstał z niczego, czy może proces z którego powstał to proces wieczny >? Nie podam ci żadnej przyczyny wykluczania czegoś bo niczego nie wykluczam :) za to ty tak bez żadnych dowodów na jakiekolwiek inne rozwiązanie i dowodów że to co wykluczasz nie mogło zajść. Brawo !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niczego nie wykluczam, druga opcja jest również opisana: co to za bóg bezosobowy? tyle ma sensu, co grawitacja w tej roli. i chłostanie morza. niczego nie wykluczasz, bo o niczym zdania mieć nie możesz, bo i pojęcia mylisz, i nie dostrzegasz rozpatrzenia alternatywy. jedynym wykluczającym coś kategorycznie jesteś ty, mianowicie przypadek ci się tak nie podoba:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to już nawet osobowość boga niepewna? to co to właściwie ma być? taka wydmuszka na wszystko co tam ad hoc wygodne? jeśli bezosobowy, to jak Pers, za dzikiego przez Greków już wyśmiany, morze mozesz chłostać, tyle samo sensu ta boskość ma. a do osobowości to trzeba najpierw założyć istnienie czegoś, żeby w tym istnieniu odpowiednio skomplikowany proces mógł zachodzić, osobowość tworzący. jak baron Munhausen, za włosy się samemu z bagna wyciągając tą metodą:) może teraz pojmiesz, że opcja bezosobowa to antropomorfizm, a druga tłumaczy mniejsze większym, bez powodu najmniejszego. skup się.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzowik :D gadasz od rzeczy i bez sensu... Skąd mam wiedzieć czy bóg jest osobowy czy nie skoro nawet nie wiem czy jest w dodatku bóg to tak abstrakcyjne pojęcie i nie sądzę żeby mogło się mieścić w miarach fizycznych ( jak próbujesz to sprowadzić) czy w miarach psychologiczno społecznych ( to po prostu nie ma sensu ) za to Nie umiesz odpowiedzieć na proste pytania typu skąd info na temat 99.9999% pewności że wszechświat jest skończony ( co jest bzdurą) czy jaka jest twoja w takim razie teoria powstania WW skoro odrzucasz jedną z opcji bez żadnych dowodów czy dowodów na inne opcje....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
czyli serio bierzesz pod uwagę możliwość istnienia czegokolwiek, a cokolwiek by to nie było zamierzasz to nazywać bogiem. powala mnie ta logika pętlowa:) pytam znów: gdzie twierdzę, że na 99,99% wszechświat jest skończony? cytat. bo ja twój cytat na temat braku pewników w fizyce znalazłem. tuż przed jakimś na 99,999 pewnikiem:) owszem uważam, że jest skończony, ale tu pewność mniejsza. po prostu pewni fizycy przemawiają do mnie bardziej. ci mniej rozmarzeni, jak Hobson, w odróżnieniu od bardziej zaciętych teoretyków, jak Tegmark, zwolennik wieloświata właściwie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jeszcze inaczej, żebyś może jednak zrozumiał naturę zarzutu: jak trochę popytać, to nawet cech boga określić nie potrafisz, więc dopuszczasz istnienie czego właściwie, żeby móc to obdarzyć takim epitetem? czegokolwiek? byle w ogóle było? a dlaczego to miało by być bogiem akurat? słowa mają jakieś znaczenie. słowu bóg też jest jakieś przypisane. jeśli może oznaczać cokolwiek, to nie oznacza nic właściwie. uważasz, że to wykracza poza fizykę, a jednocześnie przypadek ci się nie podoba, mechanisto zeszło-zeszłowieczny. interferencja fotonu, z lusterkiem. polecam.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
słyszałeś o generatorze liczb losowych? sam nie wiesz, co pomyślisz za chwilę, bo złożone układy zaczynają tak mieć, ze wzrostem złożności, ze właśnie przypadek się wkrada. twoja nadzieja na eliminację przypadku z mechaniki klasycznej wyrasta, sprawdzonej, no, na ile % prawdziwości? niespecjalnie prawdziwa się okazała pod spodem? oj, to za sprawą równań z przypadkiem jako kluczem. i teraz oczekujesz, że następna generacja fizyków znów przypadek wyeliminuje? a na jakiej podstawie, można wiedzieć?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czyli wydaje ci się że coś jest... komuś wierzysz... Bardzo słabe argumenty i dalej zostaje pytanie która z 3 teorii jest ci bliższa tzn z 2 bo odrzucasz jedną bez jakikolwiek dowodów lub dowodów na inną... wieczna przyczyna czy powstanie coś z niczego ?
@ ropdanger1918 Nie. Twierdzę, że Biblia to zbiór bajek przeplatanych zdarzeniami historycznymi. Wskaż mi człowieka, który widział Boga, niebo, piekło, diabła, aniołów i tego ducha. A cwaniaki je rozprzestrzeniają i żyją jak pączusie, dojąc naiwnych ludzi, strasząc wiecznym potępieniem albo życiem w niebie itd. Może jeszcze powiesz, że sam Bóg pisał Pismo zwane świętym? Bo przecież, jak podobno tworzył ten świat, to ludzi na Ziemi nie było.
Nikt nigdy nie widział Boga i tej całej reszty, a Ty dalej swoje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widział go Adam.,Ewa, Piotr, Abraham, Mojżesz baa nawet z nim rozmawiali... Ja rozumiem że nie dajesz wiary, ja też nie daje ale nie mam też podstaw żeby nie wierzyć. Po prostu nie wiem... Wszystko wyjaśni się po śmierci o ile w ogóle coś się wyjaśni.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poprawka : nie tyle co go widzieli na oczy bo tego wydaje się nie da zrobić, ale widzieli jego manifestacje np palący się przemawiają y krzew
ripdanger1918 - piszesz,że "Widział go Adam.,Ewa, Piotr, Abraham, Mojżesz baa nawet z nim rozmawiali... " Jeszcze raz zapytam - skąd wiesz ? Bo ja po 0,7 też mam wizje, nawet kosmitów widziałem, i masz w to uwierzyć, bo ja tak mówię. koniec, kropka!
ripdanger1918 napisał - "Poprawka : nie tyle co go widzieli na oczy bo tego wydaje się nie da zrobić, ale widzieli jego manifestacje np palący się przemawiają y krzew" Jaki trzeba mieć zryty beret, by wierzyć w te brednie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
:D nie wiem co ty masz po 0,7 że kosmitów widzisz ale to chyba do lekarza pora się wybrać... Co do biblii i wiary to ja po prostu nie wiem, ale ty chyba jesteś jakiś oświecony pół-bóg skoro wiesz coś na pewno czego wiedzieć nie można, normalny inteligent ;) gratuluję jeszcze raz dobrego samopoczucia ale po prostu daruj sobie gadanie o czymś o czym nie masz pojęcia albo chociaż doczytaj bo nie mam zamiaru dyskutować z kimś kto nie czytał tego o czym chce dyskutować :D :D :D :D
Gratuluję dobrego humoru po rozmowie z krzakiem gorejącym. Jednak pora na odstawienie ziół, bo przecież, jak piszesz, nie wiesz, ale wierzysz w coś, co ci ktoś wcisnął o jakimś Adamie, Ewie, raju itd. Tobie też życzę 600 lat szczęśliwego pożycia z ... bajkami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Innaczej chłopie :) ani nie wierzę ani wierzę bo nie wiem... podaje w wątpliwość ale nie odrzucam... to czysty Agnostycyzm i wydaje mi się to najlepsza drogą w tym świecie pełnym wariatów kategorycznych fanatyków religijnych i zajadliwych fanatycznych ateistów... jedna i druga strona to skrajne zacietrzewienie i głupota według mnie...
Inaczej chłopie :) - nie odrzucasz, czyli przyjmujesz ... do rozważań filozoficznych - Bóg ani jest, ani go nie ma.
To po sobie zaprzątać tym głowę? Szkoda czasu i zdrowia.
Inaczej chłopie :) - nie odrzucasz, czyli przyjmujesz ... do rozważań filozoficznych - Bóg ani jest, ani go nie ma.
To po sobie zaprzątać tym głowę? Szkoda czasu i zdrowia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
twierdzenia nieweryfikowalne są bezwartościowe, inaczej mówiąc, nic z ich prawdziwości lub fałszu nie wynika, bo nie ma jak sprawdzić. po tym można poznać realność przedmiotu twierdzenia. opowiastek takich jest całe mnóstwo, przejmowanie się akurat taka jest równie zasadne, jak rozważanie implikacji istnienia magii jednorożców.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chłopie już Ci to pisałem nie masz wiedzy ani o bibli ani o filozofii dlatego ciężko z tobą pisać! Nie pisalem że on ani jest ani go nie ma... jak to napisałeś tylko nie wiem czy jest czy go nie mam. Każdy inteligentny człowiek stara się choć poznać jak tylko może otaczający świat, i starać się odnaleźć odp na pytania choć może to mu nigy niewyjsc. Od początku istnienia ludzi po dziś dzień wielu się nad tym zastanawia i pewnie pozostanie tak do końca naszego gatunku.. Ale oczywiście można iść na palę przez życie i wierzyć że się ma jedną prawdziwa rację...
Kolego gruzawik - ale za to jakie mądre, filozoficzne, pozwalające twierdzącemu wznieść się ponad poziomy innych maluczkich, wręcz dowartościowujące agnostyka i pokazujące jego bogate wnętrze. A efekt mizerny - jak Go nie było, tak Go nie ma, ha ha!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzawik... Mylisz się, jak by tak myśleć jak napisałeś to człowiek nigdy by do niczego nie doszedł. Wiele spraw jest i było nie do rozwiązania, a jednak do tego doszliśmy, prosty przykład np choroby wywołane przez drobnoustroje 600 lat temu nie do uwierzenia teraz o tym wiemy. Wtedy nie do zweryfikowanie... Oczywiście że podstawą rozwoju ludzkości jedt właśnie mierzenie się z problemami i pytaniami, choc często nie mamy jak tego zweryfikować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
znaczy, spodziewasz się w końcu dosiąść i patatajać na jednorożcu, kiedyś? były choroby, skądś się brały, można było się doskrobać prawdy. z bogami tak nie ma: ani się nie manifestują, ani ich znaleźć nie sposób. a co więcej, im dalej wiedzą sięgamy, tym mniej, a nie więcej bóstw. w odwrotności do bakterii, atomów, czy gwiazd. zupełnie na odwrót. widzisz, biologia już się dochrapała swojej ogólnej teorii wszystkiego, fizyka nawet wie, ile nie wie, a to sporo. nikt rozumny już bogów w biologii nie umieszcza, prawda? dlaczego z fizyką miałoby być inaczej? coś na to wskazuje? aniła wykryto w CERN
ripdanger1918 jedyny nieomylny. Pożyjesz 600 lat, to się dowiesz i zweryfikujesz Boga na Ziemi. Bo przecież, zgodnie z Twoją filozofią, możesz żyć 600 lat, jak Adam (sic) czy Mojżesz, Panie świeć nad jego duszą.
Idąc dalej tym samym tokiem, opowiedz mi, jak wygląda Twoja dusza.
ripdanger1918 jedyny nieomylny. Pożyjesz 600 lat, to się dowiesz i zweryfikujesz Boga na Ziemi. Bo przecież, zgodnie z Twoją filozofią, możesz żyć 600 lat, jak Adam (sic) czy Mojżesz, Panie świeć nad jego duszą.
Idąc dalej tym samym tokiem, opowiedz mi, jak wygląda Twoja dusza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gruzawik nie wiem ile masz lat ale dyskusja z tobą to jak z dzieckiem... Jednorożce nie są opisywane praktycznie przez wszytkie kultury świata nie mają setki tysięcy osób świadectw czy w końcu na ich podstawie nie powstały święte tomy które poruszyły cały świat... głupota takie porównania ale myślę że głupi nie jesteś. W X wieku nikt nie mógł się doskrobać prawdy o chorobach wywołanych przez drobnoustroje :D to było fizycznie i praktycznie nie możliwe, tak jak wiele rzeczy dziś czy później żyły w wyobraźni i wierzeniu naukowców i dopiero ta wiara przynosiła owoce w postaci wielu odkryć.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gruzawik idą dalej, czemu według ciebie bóg miał by się manifestować ? Dlaczego mieli byśmy akurat teraz mieć możliwości go znaleźć ? Im dalej sięgamy wiedzą tym więcej pojawia się pytań a nie mniej, Biologia dalej nie potrafi odpowiedz skąd się wzieło życie czy nie potrafi wyleczyć raka, nie mówią już o mózgu i jego różnych stanach czy chorobach itd Fizyka to samo, mnóstwo teorii które ciągle się zmieniają, nie wiedzą jak powstał wszechświat i co było przed, baa nawet nie możemy zbadać najbliższej planety a co dopiero wszechświat czy kwantay. I czemu byś chciął w nauce boga umieszczać ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak się nie manifestuje, to równie dobrze może nie być, prawda? co to za isnienie bez manifestacji? jednorożce też się nie chcą manifestować. a jak biologia się i tego dowie, to gdzie się z wiarą schowasz? tym bardziej, że wiele nie brakuje. wygląda na to, że materia uznawana za organiczna tworzy się spontanicznie. jesteś sporo za obecnym stanem wiedzy. planety badamy od 100 lat góra, a religia miałą tysiace, i do czego doszła? że się ludzi nie pali? brawo. dlaczego nauką boga? bo ponoć może istnieć. to niby czemu nie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie możemy zbadać? a jednak badamy... raka się leczy jednakowoż, coraz skuteczniej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie raka tylko niektóre jego odmiany, w dodatku nie jest to leczenie a raczej zatruwanie tegoż raka jak i organizmu i szansa na zatrucie np złośliwego to dużo poniżej 50%... Nie ma czegoś takiego w nauce jak "spontaniczne tworzenie się materii" tym bardziej tak złożona jak organiczna, gdzieś takich głupot się naczytał jak znajdziesz czas podaj źródło tych rewelacji. Nie napisałem że się nie manifestuje bo na to są setki tysięcy świadectw jak już wcześniej pisałem... tylko spytałem po co miał by się manifestować? Nauka jest w powijakach a tych chcesz boga badać :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pojęcie o nauce masz dziwaczne: zazwyczaj nie wiara, a obserwacje przynosiły odkrycia, rujnując właśnie początkowe sądy o temacie. Hook nie szukał komórek, tylko je odkrył ze zdumieniem. Crieck nie szukał podwójnej heliksy, tylko mu wyszła z badań. Hubble nie szukał mgławic, tylko jak je zobaczył, to szkła wycierał. to co prezentujesz, to teleologia: rozumowanie nakierowane z góry na upatrzony cel, akurat to w nauce nie jest zbyt efektywne, a w dodatku wtórne do poczatkowych obserwacji-ma potwierdzić postula teorii dobrze udokumentowanego już zjawiska, a nie cokolwiek odkrywać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie ma materii organicznej? jest, choćby na kometach znaleźli. tworzenie materii ogólnie również zchodzi, od czasu do czasu, poczytaj coś współczesnej fizyki, może być Hobson. o świadectwach moje zdanie ugruntowało się na śądówce: blada groza, co ludzie patrzący na to samo mogą wygadywać, po to pomiar, a nie "świadectwo". w powijakach? a gdzie bogowie? toż i z powijaków coraz bardziej, a nie mniej powinno być ich widać, dlaczego tchórzliwie w obszar niewiedzy rejterują nieodmiennie? a odmiany raka to nie rak(sic!). kurtyna. antybiotyki to też trucizna, wiesz? co za znaczenie, jaką metodą?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ty mówisz o przypadku który w nauce również wiele dał jak nie i najwięcej... ale to nie całość odkryć :D czy postępu. Samolot to wynalazek wiary w to że się da choć wszyscy mówili że się nie da (bracia Wright) Czy loty w Kosmos, telefon, radio itd itd
No nie wiem jakie ty masz pojęcie skoro piszesz takie rzeczy jak "spontaniczne pojawianie się materii organicznej" tutaj pojęcia widać zero dla mnie... Każde badania i dziedzina nauki zaczyna się do ludzi i ich ambicji i wiary :) nie wiem kto był twoim nauczycielem ale chyba dał plame :D Hook nie patrzył w mikroskop bez wiary że coś odkryje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gruzowik czy to w ogóle umiesz czytać ze ZROZUMIENIEM ? pisałem że nie ma czegoś takiego jak SPONTANICZNE tworzenie się materii organicznej :) wszytko ma swój proces nie ma czegoś takiego ani w Fizyce ani w BIOLOGI jak pisałeś bo ona nawet się tym nie zajmuję ! :D loool
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no tak są odmiany raka :) niektórych się praktycznie nie da wyleczyć a inne bardzo łatwo ... tego też nie wiesz ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
samolot to zastosowanie wcześniejszych obserwacji, zaskakujących, że przepływ wywołuje podciśnienie, tak jak cała reszta przykładów. ale skąd masz o tym wiedzieć? bez wiary w odkrycie komórek konkretnie, owszem, z umysłem otwartym, że coś będzie. z bogami to jakoś nie chce działać... znaczy, na kometach nie powstała spontanicznie? amoniak spontanicznie w rejonach wulkanicznych się nie wydziela? aminokwasy? błony półprzepuszczalne? weź się za poważne książki, a nie banialuki. zobacz, co z wulkanów ziemskich lub gejzerów Io wylata, ok?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie wiesz, że z energii materia? ze w drugą stronę, to może i przyjąłeś, ale sprawdź, co będzie jak zderzysz 2 fotony, dobra? skoro leczymy pewne typy raka, to nie można powiedzieć, że raka nie leczymy. nie każdego, no i co? i ten argument: nie leczymy, tylko trujemy. no, rak ma się, jak na swoje standardy, zdrowo, jego właśnie trzeba otruć:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wziąwszy pod uwagę poziom rzmówcy powinienem pewnie wyraźnie napisać: tworzenie materii organicznej z nieorganicznej, ale że ta ostatnia także spontanicznie powstaje, na jedno wychodzi, kwestia czasu najwyraźniej. jakby tak wyliczyć, czym się nauka NIE zajmuje, to wychodzi, ze banialukami. jakoś teologia słabo przy psychiatrii, neurologii, genetyce w materii badania mózgu wypada, co? a czasu miałą nieporównanie więcej. dlatego właśnie, że najpierw robi założenia, a potem nagina obserwacje, ignorując nie pasujące. to nie działa. jak perpetuum mobile, bo też domaga się wyjątków od fizyki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Sorry Gruzawik ale nie wiem skąd ty czerpiesz wiedzę a wydaje mi się że to po prostu pomyłka... ŻĄDNA MATERIA NIE POWSTAJE SPONTANICZNIE, każda ma swoje konkretne przyczyny ! Nic się nie pojawia w fizyce czy chemii od tak sobie :P ! ! W niczym nie ma żadnego przypadku. Podaj źródło tej wiedzy bo naprawdę jest to bujda na resorach, niby jaka materia powstaje spontanicznie ? Gubisz temat rozmowy, i dalej nie czytasz ze zrozumieniem, nie pisałem że wiara w boga pchała wszystkie odkrycia, tylko że sama wiara że coś się znajdzie. Wiara to podstawa całego postępu i dzięki niej kroczy ludzkość.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie pal głupa, że nie rozumiesz spontanicznie jako bez udziału intencji. źródło? Hobson. taki fizyk kwantowy. już nie pamiętam dokładnie, więcej zapomniałem z kwantowej niż ty kiedykolwiek wiedziałeś, ale jak zderzysz 2 fotony, to dostajesz parę kwarków w tym 2 anty które zaraz anihilują. kilka zostaje. jak wyżej, podpinasz wiarę religijną pod przekonanie ugruntowane na obserwacjach, gdy obserwowanie bogów od tysiącleci nic nie dało, a to bezczelna uzurpacja. jak cała obecna płytka religijność, co już sama sobie nie wystarcza, tylko się próbuje "naukowo" uzasadniać. żałosne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
przypadku nie znajdziesz jedynie w pismach świętych, jest nawet taka dziedzina jak probabilistyka, a jak się fizyce przyjrzysz, to aż się roi od przypadków. mechanisto. jak pisałem, rzeczywistość znacznie przerasta wydumki religijne. dowód z przyczyny jest do bani z 2ch powodów: albo wszystko ma przyczynę, więc i pierwsza mieć musi, albo jakaś nie musi, więc jakie niby wszystko, albo czemu tylko ona jedna? sprzeczność wewnętrzna i niedomówienie. i 2: czemu podryg kwantowy nazywać bogiem? co, już piorun niemodny? gdzie tu osoba, intencja, cokolwiek takiego konieczne? przeterminowany jesteś:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Okej :D to powiedz mi mądralo :D Jaka Materia tworzy się spontanicznie ? Po prostu podaj przykład takiej materi. I jakie przypadki występują w Fizyce ? Może być 1-2 przykłady :) chętnie posłucham :):)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
kwark to już cząstka, z fotonów, energii. nie mam Hobsona przy sobie. oddałem. pożycz sobie, albo kup. interferencja elektronu zachodzi probabilistycznie. rozpad jądra atomu. wszystkie procesy subjądrowe w zasadzie, i to MUSZĄ być przypadkowe, tak z Heisenberga wychodzi. masz zeszłowieczną edukację i nieaktualne dane.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzowik... Czyli jeśli chodzi o materie tworzącą się spontanicznie dalej mi nie podasz nazwy ? W rozpadzie jąder nawet samorzutnych zawsze są jakieś ramy czasowe więc nie jest to przypadkowe, co najwyżej może coś ci się wydawać przypadkiem bo nie jest zbadana jego natura np dlatego że nie mamy wystarczającej techniki lub sposobów obserwacji. W Fizyce nic nie dzieje się z przypadku nie wiem skąd ty takie pomysły bierzesz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ramy czasowe właśnie są parametrem prawdopodobieństwa zdarzenia rozpadu. taki współczynnik równania. tak jak droga (s) we wzorze na prędkość(v). określone być nie mogą z racji pewnych równań właśnie. jak je podważysz, to pogadamy o prawdopodobieństwie, przypadku znowu, ok? mechanista jesteś. nie wiem, co robiłeś na fizyce, bo ja już 1/4 wieku temu o tym miałem. nie spałem na subatomowej wtedy, to i teraz temat mnie interesuje. dlaczego znów odwołujesz się do obszaru do zbadania, jak najbardziej w zasięgu nauki(a niby czemu nie?), jednocześnie drwiąc z jej możliwości, wykazanych dobitnie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jeśli kwark to nie materia, to skąd ma oddziaływania silne? chyba 2 dolne i jeden górny zostaje po zderzeniu fotonów. neutrino chyba też z antybratem. poczytaj. dalej też samoorganizuje się, H podaje rączke H, potem się dalej klei, miażdżone, a nikt palcem kiwnąć nie musi. stąd poblask gdzie w kosmos nie spojrzeć. z miazgi nawet O powstaje, Rączki H podaje, itd.. dalej też się bez nikogo kręci. synteza Ci umyka samoistna, bo właśnie o nauce, świecie realnym, pojęcia nie masz, żyjesz w mechanistycznym makroświecie. to tak nie działa. jest znacznie ciekawsze i niezwykłe, niż w pisaninach 5-6k y
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
źródło religii, religijności ogólnie też świetnie badalne i uzasadnialne: pierwociny nauki mają swoje karykatury, przybliżenia, pierwociny, jak alchemia chemi, astrologia astronimii. religia jest zjawiskiem jeszcze pierwotniejszym, znamieniem pierwotnego dążenia do odpowiedzi. skutecznym maksymalnie 5-20k y.ago , ale dziś jakby przeterminowanym. implikowane założenia okazały się bezpodstwane. łądna próba. jak się skończy metoda naukowa, to mnie powiadom, proszę. neurologia saś wskazuje na ośrodek w mózgu, analogiczny innym stadnym. chcesz, to ci elektrodę zaaplikuję,bedziesz wierzył ZAWSZE.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jednostki dziedziczenia, jak geny czy memy, mają pewne tendencje. co ma wynikać z ich istnienia, prócz znikania takich, co tendencji nie przejawiały? czemu za tendencją bogów szukać, skoro raz zapoczątkowany proces może okazać się samowzmacniający. tak powstają ogony pawi. nigdzie śladu alchemii, astrologii, teologii, prócz historii tych dziedzin. wiesz kiedy termin "mem" powstał? popularnością wyjątku książki chcesz prawdę wykazywać? zakołkuję. jak psa. razem z terminem mem wtedy, musisz automatycznie przyjąć większe założenie: genetyki. tak to się istnieniem słowa "bóg" istnienie sprawdza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gruzawik... tak jak pisałem "Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce" o Historii, Teologi i Filozofii jak to się dzieję oczywiście ale to przedewszystkim księga o wierzę. Nie słyszałem żeby Filozofia zajmowała się tematami : rzezi, gwałtów itd :D Nie wiem jak ty korelujesz biblie z torturami i cierpieniem ale chyba już za daleko zagalopowałeś i zbaczasz z tematu. Czas zakończyć to bo temat już dawno przepadł. Pozdrawiam mocno i szczerze ;) fajnie usłyszeć nawet tak radyklanę poglądy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to księga o różnych rzeczach, rzezie tam wyst epują, i ich powodem bywała, korelacja niezaprzeczalna i silna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gruzowik sorry ale ty masz chyba jakiś problem :D i to psychiczny :D nie wiem o czym i co ty piszesz robisz literówkę na literówce i gadasz od rzeczy :D wymiękam chłopie wyluzuj :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nadmiarowa spacja utrudnia zrozumienie? czy zbrodnioszlaban?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
co się odezwiesz, to niewiedzę ujawniasz, propagujesz, na piedestał windujesz, ja się nie dziwię, że nie rozumiesz. to reakcja obronna, żeby nie dopuścić myśli o faktycznej bezpodstawności i bezużyteczności wiary. ten wirus się broni.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
kilka postów niżej narzekasz, że ktoś nie rozumie co czyta. teraz sam nie rozumiesz. posuwasz się wtedy do imputacji problemów psychicznych. sam nie mogąc się zdecydować na konsekwencje świadomości, że wiara jest do bani. "agnostyk" :) co na obronę wiary nie wymyslisz, to albo nieaktualne dane, albo uzurpacja. ew. "przenośnia", czyt. nieprawda. jeśli z opowiadania historii ma wynikać prawdziwość zawartych postaci, to wiesz...jednorożce.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zadziwiasz mnie.... nie ma żadnego wytłumaczenia na twoje bzdury o pojawianiu się materii spontaniczne oraz o przypadku w działaniach fizycznych to co podałeś niczego nie tłumaczy a już najmniej twoich bzdur :O nie ma czegoś takiego jak spontaniczne tworzenie się materii piszę ci to 4 raz i dalej nie ma odpowiedzi jaka to materia ma się pojawiać spontanicznie... a twoje wywody o przypadku w fizyce dalej nie mają żadnych zbadanych podstaw.. bzdury piszesz dlatego nie ma o czym gadać w dodatku walisz pare literówek w 2-3 zdaniach i piszesz niezrozumiale.... zakończ pań... itd
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Hobson Art. taki fizyk. masz źródło, bibliotekę, dajesz...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Hobsona oddałem, ale mam Tegmarka, Nasz matematyczny wszechświat, ISBN 978-83-8069-010-3, s.240: dzięki zderzeniu z sobą 2 protonów w CERN-ie może wytworzyć zeton ważący 97 razy więcej. i tak dalej wzdłuż strony... jeśli uważasz, że cząstki poza CERNem się nie zderzają, to i woda poza lokomotywami wrzeć nie może:) jest jeszcze możliwość, że pytasz o inflację, ale skoro już przy E=mc2 się gubisz, to chyba zaczekam... widzisz: z grawitacji materia, ugryź to:) bierz się za kwantową, pogadamy o spontanicznym tworzeniu materii. wcześniej nie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak już pisałem, świat odkrywany, weryfikowalny wte i nazad, stosowalny praktycznie nawet, a w perspektywy przebogaty; jest znacznie ciekawszy, dziwniejszy, bardziej intrygujący niż niedowarzone płody wczesnych prób zmagania się z zagadką bytu, niebytu i dbytu. zaszczepiony za dziecięctwa lęk nie pozwoli ci wzruszyć ramionami na, doprawdy, minimalną szansę istnienia jakichś bóstw, większą jedynie od konieczności ich istnienia do wyjaśniania czegokolwiek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem czy ty rozumiesz co sam piszesz bo na pewno nie rozumiesz o czym piszemy... pisałeś bzdury o pojawiającej się materii spontanicznie oraz o magicznym przypadku w Fizyce którego nikt nie widział i nie słyszał... To co mi podałeś nie jest żadnym wytłumaczeniem twojej tezy a jedynie ją pogrąża, cząstki powstałe w wyniku zderzeń pojawiają się z chmury gluonowej są to kwarki które które budują oddziaływanie między kwarkami walencyjnymi i po prostu są w tej materi, więc nie pojawiają się ani spontanicznie ani z przypadku, SAM NIE ROZUMIESZ CO CZYTASZ !!!!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wikipedia : "Ucho igielne weszło do metafor jeszcze w starożytności jako skrajna hiperbola, wyrażało rzecz niemożliwą do wykonania" Oczywiście nie wszytko musi być potwierdzoną prawdą pewnie znajdą się jakieś pojedyncze wersy w biblii na których albo jeszcze nie znaleziono odpowiedzi albo po prostu może ich nie być.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jezeli zderzenie 2 ferrari da ci wrak promu rzecznego, to proszę, bredź żargonem którego sam nie rozumiesz dalej, twierdząc, ze materii nie przybyło, i że to nie spontaniczne zjawisko. policz kwarki w 2 protonach i w zetonie. to, ze z chmury gluonowej kwarki, to wie i dziecko, a że owa chmura z kwarków w zderzeniu w rozkurz puszczonych, to druga strona równania.czego nie zrozumiałeś? musisz Tegmarkowi napisać, ze się chłop pomylił, i E=mc2 się popsuło:) tu: materia z energii. mogę prosić uprzejmie o jakieś twoje enuncjacje o inflacji? tak dla żartu...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dalej nie rozumiem gdzie ty tu widzisz powstanie spontaniczne ? :D Kwarki które pojawiają się po takim zderzeniu to są cząstki które sa już w tym zderzanym protonie w masie gluonowej w postaci kwantów. Ty po prostu nie rozumiesz tego co czytasz, nikt w Fizyce żaden naukowiec nie twierdzi że cząstki pojawiają się znikąd spontanicznie....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
widzisz, po Hiroshimie nie można było się doliczyć coś z 16g materii. przeszła w energię. udało się zaobserwować odwrotny proces, co ci się nie może pomieścić? że ty nie słyszałeś, to świadczy o tobie, ze zacytuję. takie procesy zachodzą jak, jeśli nie spontanicznie? ktoś na siłę protony w słońcach na siebie wpycha?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
znowu zmieniasz temat ehhh chłopie :D to co teraz piszesz to są normalne zjawiska fizyczne udowodnione badaniami że z materii może tworzyć się energia i odwrotnie nic tu przypadkowego ani spontanicznego nie ma to są normalne znany zjawiska fizyczne i własności materii i energii !!!!!!!!!!! Co do słońc to słyszałeś o czymś takim jak GRAWITACJA :D i reakcje termojądrowe ? yhhhh
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
właśnie zdefiniowałeś procesy spontaniczne, a potem zaprzeczyłeś, że takie są. grawitacja to ktoś? nie? no to większego spontana w naturze nie ma. to właśnie spontaniczność: samoistne zachodzenie procesu. innej nie będzie, przykro mi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak rozumiem Hesenberga też obaliłeś, że nie przypadkowe?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
:o cooo ? ? ? Jak to samoistnie zachodzące opisałem ? :D przecież napisałem ci że powstawanie słońce zachodzi dzięki sile grawitacji a nie samoistnie :D loool a Grawitacja jest jednym z oddziaływań w którym dalej poszukujemy przenośnika tego oddziaływania postulującego przez naukowców który zwie się Grawiton :D lool Tyle tych książek czytasz i tego nie wiesz ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
no i? grawitacja czy grawiton to ma być ktoś? bo jeśli coś, to spontaniczność w łaśnie przyrodnicza. spontanicznie nie oznacza, że bezładnie, tylko że taką ma własność fizyczną, że tak robi, przypadkowo jak najbardziej. samo z siebie. tak ma, że przyciąga.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie wiesz, że normalne zjawiska fizyczne to właśnie procesy spontaniczne? i przypadkowe właśnie? że odstępstwo od przypadku, jak nasze istnienie np. jest zjawiskiem wyjątkowym, pod prąd entropii ogólnej właśnie przypadkowość lokalnie zmniejszającym, a wciąż spontanicznie zachodzącym. a to dzięki temu, że autor nie jest do nich konieczny, więc i wykryć się nie daje. a skoro tak, to BRZYTWA. brzytwa na wszystkie takie wydumki, tylko jednorożcom pętla z linki hamulcowej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Hej, tak masz rację i w końcu zrozumiałem co chcesz przekazać, masz rację takie siły jak grawitacja są naturalne i działają spontanicznie, więc przyznaje że mam takie samo spojrzenie co do samej siły jaką jest grawitacja. Ale wprowadziłeś mnie w błąd wcześniej bo wydawało się z tego co piszesz że używasz słowa "spontaniczne" na pojawianie się materii znikąd a jak wiemy nic takiego nie zachodzi z całą pewnością. Co do przypadku w fizyce to proszę o podanie przykładu który jest potwierdzony bo wertowałem cały net i nic takie nigdy nikt nie potwierdził z pewnością !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
księźy jakiś wychowanek jesteś, sądząc po awersji do przypadku, taki deterministyczno-mechanistyczny obraz świata. konieczny, żeby tym "porządkiem" akurat, skoro czym innym, prócz niewiedzy się nie da, uzasadniać jakąkolwiek wiarygodność bogów. no i co wynika z szansy, że na 99,99999999% nie spadnie mi doniczka na łeb? w kasku jednak chodzić? trzeba aż 100% pewnosci? rzeczywiście? to dość rozpaczliwe jednak... i ta wikipedia, jako źródło wiedzy:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
szczególna ta nienawiść do rachunku prawdopodobieństwa, typowa dla niedouczonych w niczym konkretnym amatorów. ja pisząc o powstawaniu referuję kolesia, co zęby na tym zjadł, a nie viki. bo wiem, że o mojej dziedzinie w viki to mogę takie rzeczy przeczytać, że brzuch mnie rozboli. fizykiem nie jestem, tylko ich czytam. ty nawet tego nie, bo byś prawdopodobieństwa wszędzie widział, a nie bredził, że nie istnieje, albo narzekał, ze musi mieć ramy czasowe. no k..wa, musi. tak jak prędkość musi być w czasie. delta te. nie te. a z Heisenbrega dodatkowo dlta es. żebyś nie mógł wyguglać, o czym mówię
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wkońcu można zrozumieć co piszesz,i trudno się nie zgodzić tylko że ty jak przeczytasz wcześniej pisałeś że materia tworzy się znikąd ( tak definiowałeś słowo spontanicznie) a nie że tworzy się naturalnie z związku z prawami fizyki...... Tak materia tworzy się spontanicznie (naturalnie) tu się zgadzam ale nie bierze się z nikąd ! Tak samo nie ma żadnego potwierdzonego na 100 % przypadku w Fizyce ewe może coś się "wydawać,mozna wierzyć" w przypadek w związku z ograniczeniami poznania !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w końcu udało ci się zrozumieć, a to nie to samo:) "wydaje się, można wierzyć" z weryfikowalnością na poziomie 99,9999999999999999% (szesnaście) chcesz mierzyć "wydawanie się, wiarygodność" religii? bezczelność galopująca. z taką dokładnością w pomiarach boga nie znaleziono. w teoriach tak coś ze 30%. można poznać podstawy twierdzenia, że w tym, co zostało, to się bóg objawi? można się dowiedzieć, do jakich wniosków teologia doszła po setkach lat rozwoju?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Skąd ty bierzesz te liczby 99.999999 jakie to źródło ? ? To tak samo jak pisałeś wcześniej że "tworzenie się materii z niczego po zderzeniu protonów" co nie jest prawdą nic nie bierze się z niczego w fizyce. Nie ma również niczego takiego jak potwierdzone i weryfikowalne przypadki w fizyce !! Jeśli coś wydaje się nam przypadkiem to nie znamy jakiś ukrytych zmiennych a szczególnie się to ma do mechaniki kwantowej gdzie raczkujemy.... Rzut monetom i jej wynik też wydaje ci się przypadkiem ? ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
monetOM nie rzucałem, i nie zamierzam:) 16 miejsc po przecinku to największa osiągnięta dokładność pomiaru w fizyce. wielokrotne wykrzykniki świadczą o niezrównoważeniu rozmówcy. nie ma w religii. w fizyce tak ich nie ma, jak przypadku. inaczej musisz przyjąć, ze funkcja psi nigdy nie kollapsuje, a to interpretacja doś karkołomna. i nieoszczędna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
GDZIE masz że z niczego? kilkakrotnie, że z energii. po raz 3ci może: spomntanicznie oznacza, że bez udziału intencji. jak namieszam w kolbie, to nie jest spontanicznie, jak się w zbliżającej komecie przysmaży, to jest. jak chłop krowie na rowie, nigdzie innego znaczenia u mnie nie znajdziesz, a jedynie swoje sugestie. czy "nauce" teologii, rozważanej nie jako opisowa, a narzędzie badawcze, udało się już zdefiniować przedmiot swych dociekań, a choćby potwierdzić jego istnienie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Masz rację, ale proszę o równanie z którego wynika twoja rewelacja że jest to 99.999999 pewne ze nie jest wszechświat skończony? Teologia nie zajmuje się potwierdzeniem że bóg jest czy go nie ma....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pytałeś o stopień pewności w fizyce, to najdokładniejszy osiągalny pomiar. skończoność lub nie z tego nie wynika, na razie to wciąż etap obróbki danych po potwierdzeniu doświadczalnym poprzedniego etapu rozwoju. wynika z zakazu poruszania się szybciej od światła. czas masz podany w temperaturze tła, choćby. po jaki wuj ludzie COBE wysyłają, że potem ktoś twierdzi, że jest wieczny, skoro obliczenia zgodziły się z teorią do 4go miejsca po przecinku? jak obalisz powyższy zakaz, to pogadamy o nieskończoności wstecznej. następcza jest przedmiotem dyskusji. najpopularniejszy tag: śmierć cieplna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
teologia to ZAKŁADA. bardzo ładnie, tylko, że elektromagnetyzm zakłada również istnienie pola. i może to pokazać. co pokazuje teologia? na jakie ważne pytania odpowiedziała? czym się zajmuje? może zdefiniowała przedmiot chociaż? jakimi metodami sprawdza swe hipotezy? z jaką dokładnością pomiaru? 16 zer po przecinku?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
okej ostatni raz pytam... gdzie jest to badanie które stwierdza że wszechświat jest skończony w 99.99999 % pewności i kto takie badanie wykonał oraz kiedy ? Bo żaden tekst wyszukany w internecie żadna strona czy pismo naukowe tego nie wspomina a przecież powinno ?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
napisałeś, że w fizyce nie ma żadnych pewników, to ci podałem jeden, dość pewny przykład. jak nieskończone może być coś ograniczone czasem, u narodzin z pewnościa do 4go miejsca po przecinku, a u kresu jeszcze nie wiadomo, ale dotychczas nie zaobserwowano czegoś, co powstało, a zginąć nie może. COBE to pies? skąd ci nieskończoność wynikła? już pisałem: masz wiek, więc ograniczenie przestrzenne jest pewne, temperatura promieniowania tła coś ci mówi? do biblioteki. obalaj e=mc2 i wróć. być może i są galaktyki oddalające sie od nas szybciej niż światło nawet, nie zmienia to faktu narodzin.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
domagam się cytatu, gdzie twierdzę, ze wszechświat jest skończony na 99, 99%. porównując co czytam skłaniam się ku tej interpretacji, o powodach pogadamy, jak zaczniesz rozumieć, co napisano, bo sam się skarżysz, że nie możesz. bogiem chcesz nazywać obszar niewiedzy, potem już i osoby tam nie trzeba, a grawitacji kadzidła palić jakoś nie chcesz... odpowiedzieć jednak na najprostsze pytanie nie umiesz: cokolwiek w zbadanym obszarze o boskim autorstwie świadczy, żeby mieć nadzieję, ze cokolwiek jakoś nagle zacznie? no i co miałaby boskość oznaczać, skoro nie osobę przynajmniej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Czemu ty tak kręcisz ? Nie umiesz odpowiedzieć na proste pytanie odnośnie tego co piszesz... Znowu imputujesz bo ja nic nie pisałem że nie ma w fizyce żadnych pewników :D tylko że nie ma żadnych przypadków ! Pisałem za to że w teoriach które są nie potwierdzone pewności nie ma, bo po prostu są nie potwierdzone ! Proste logiczne odpowiedzi na pytanie, ty się już tak zakopałeś w swoich zeznaniach że nawet nie wiesz co piszesz i imputujesz... W dodatku twoje wypowiedzi to często bełkot z którego mało co można wyciągnąć ponieważ polega na wymijaniu i odbieganiu od tematu i odpowiedzi...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
"nie ma żadnego potwierdzonego na 100 % przypadku w Fizyce ewe może coś się "wydawać,mozna wierzyć" w przypadek w związku z ograniczeniami poznania !" to czyje? na proste pytanie odpowiedziałem, ty nie odpowiadasz na moje: do czego doszła "nauka" teologia przez setki lat? przypadki ci podaję jak na dłoni, interferencja fotonu. to nie ograniczenie poznania, tylko Heisenberg. dobrze przetestowany gdzie indziej. nt. bełkotu nie będę się spierał z fachowcem:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
poznawszy różne stanowiska raczej uważam świat za skończony: mamy ograniczony na początku czas, wiec nieskończoność wymagałaby nieskończonej prędkości początkowej.czy teraz zrozumiałeś? skończony przestrzennie, choć ugięty w czasie, więc wrócisz, skąd wyruszyłeś. że nie umiesz sobie tego wyobrazić, to się nie martw, nikt nie umie, to wynik ewolucji gatunku. świat z pewnością jest skończony lub nie, ale to dobrze zdefiniowany problem, przynajmniej. boga tymczasem nawet zdefiniować nie możesz, jak się okazało, jednak gotów jesteś tak nazwać cokolwiek, byle tą nazwą coś móc obdarzyć. po co?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem co to ma do rzeczy i jak niby jak można uznawać coś w teologi za pewnik ? Teologia doszła do kolejnego punktu stworzenia, i do domniemania boga za siłę sprawczą w temacie o którym mówimy, ale nic nie udowodniła tak samo jak twoje teorie podawane z rękawa.... z koro dalej twierdzisz swoje domysły to podaj badanie i jego wyniki w których jakikolwiek naukowiec stweirdza z 99.999 % procent że wszechświat jest skończony a nawet jeśli bo to nie przeczy bogu kto stwierdza jak powstałczekam z niecierpliwością ! :D odpowiedz tzn. Kto, gdzie, kiedy i jak. nie dyrdymały że może albo "ja wierze"
@ ripdanger1918 - nie rozmawiaj. Wskaż mi datę tego dnia sądu ostatecznego. Może być w przybliżeniu.
Bo obiecywanie czegoś tam bliżej nieokreślonego to ... żerownie na naiwności ludzkiej.
PS. Daj mi kasę, ja Ci obiecam życie wieczne w raju pośród aniołów itd. Umowa stoi?
PS2. Układ Słoneczny istnieje już ok. 15 mld lat. Ziemia jakieś 4,5 mld.Kiedyś Słońce się wypali, życie na Ziemi się skończy. Co wtedy pocznie Bóg? Przeprowadzi się do innego świata?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie ma podanego dnia sądu ostatecznego, przydało by się jak próbujesz dyskutować sprawdzić chociaż o czym chcesz pisać... Może ten sąd ostateczny to właśnie to wypalenie się słońca kto wie :) możesz sobie tutaj dowolna datę i zdarzenie nawet kosmiczne wstawić. Choć biblia bodaj podaję szereg znaków nadejścia końca. Poczytaj sam...
@ ripdanger1918 - co niby wynika z pisma? Że czwartego dnia powstało słońce? To jakim cudem minęły trzy dni?
Że baba powstała z żebra chłopa ? A ten chłop żył 600 lat?
Że wyrzucony Kain (dwóch braci), syn pierwszych (i jedynych stworzonych) ludzi spotkał innych ludzi? Skąd wziął żonę? Jakim cudem?
Skąd te ludzie się wzięli? Żeber brakło Adamowi. A jeżeli zaczęli się rozmnażać, to popełniali kazirodztwo.
I tak dalej, i tak dalej. Jedno wielkie bajanie w tak zwanym "piśmie". I do tego świętym.
Andersen lepsze bajki pisał!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
yhhh nie wiem jak rozmawiać z osobami które nie rozumieją tego co czytają.... Spójrz na absurd, a potem na komentarz, przeczytaj i postaraj się dopasować tezę z absurdu z moją odpowiedzią...
Powiedzcie co by zmieniło potwierdzenie naukowe o istnieniu Boga ? Pytanie retoryczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wszystko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy trzeba 100% prawdopodobieństwa, by jakąś hipotezę wykluczyć, miedzy bajki włozyć? czy suma kłamstw może być prawdą? czy brak dowodów na istnienie jest równoznaczny z dowodem na nieistnienie? do jakiego stopnia? czy na nieistnienie raczej, na zasadzie, że czego nijak doliczyć się nie można, nic nie robi, do niczego nie potrzebne. to; nawet jeśli istnieje, ten fakt jest w zasadzie bez znaczenia. to jak rozmowy o fuzji w wieku kamienia łupanego. nawet dla istniejącej fuzji, nic w niej boskiego, a pleść androny to gorzej, niż przyznać: "nie wiem". program run out of data. infantylizm taki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z intrepretacji równań obecnie dostęnych, wynikłych z obserwowalnej prawdziwości obserwacji dla porzedniej generacji równań, wynika, że dowolny wszechświatt jest możliwy. ale czy ten, w którym żyjemy, boga zawiera lub nie, to z tego nigdzie nie wynika. choć stwarza możliwość istnienia takich wszechświatów, z bogami. rzecz w tym, że istoty rozumne, jak my, powinny wówczas mieć mozliwość owych bogów postrzegania, inaczej lipa logiczna pojęcia "bóg". chyba, że "nauka" teologii twierdzi co innego:) chciałbym poznać podstawy. na razie raport Gagarina "bogów niet" w mocy. wróg, więc szukał. i ni ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pokaż jaki z ciebie kozak i napisz coś na machometa i allacha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mehmet .uj, wozi g**j. i co? taka sama lipa, zazdrościsz możliwości zastraszania i tortur?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahahaha😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Elpapiotr. W pierwszym dniu Bóg stworzył światłość Wiem że nie ogarniasz ale nie chodziło o żarówkę LED.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mateusza 16 werset 28: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". Więc albo ktoś żyje od 2000lat, albo Chrystus mocno się minął z prawdą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stworzył Bozia świat i ludzi, ale ciągle coś inaczej robili niż chciał, na warunki psioczyli, a tłukli ile wlezie. poczatkowo nawet zajmujące zjawisko, ale ileż można? trochę topił, doświadczał, natychał początkowo, ale było wtedy jeszcze gorzej. chcąc się dowiedzieć o co chodzi wygenerował awatara i sam życia zażył. jak wrócił, to tchu nie mógł przez 3 dni złapać ze zgrozy, jaki cyrk zmajstrował. w dodatku awatar odmówił powtórnego wcielenia, i patrzyli razem na jak najgorsze skutki tej misji. sequel-jeszcze gorsze prognozy. już tylko mgławice alkoholu robią, coby moralniaka partaniny zapić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak to się dzieje właściwie, że faktyczne odkrycia i wynalazki są znacznie bardziej złozone, owocne w skutki, czy zadziwiające, niż dowolna religijna wydumka? nie świadczy to przypadkiem o żródle owych natchnionych majaczeń jedynie w ludzkiej ograniczonej wyobraźni? cała literatura religijna jak się ma do mikroświata bakcyli? straszny prymityw i ubóstwo, jak do rzeczywiście istniejącej wiedzy przyłożyć. w dodatku z badania ile demonów może tańczyć na łbie szpilki nikomu nic nie przyszło. ani dalsze odkrycia, ani zastosowania praktyczne, no, może poza skwierczeniem adwersarzy sporów religijnych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"w dodatku z badania ile demonów może tańczyć na łbie szpilki nikomu nic nie przyszło" - jak to nie? A iluż to teologów dzięki takim badaniom znalazło sens w życiu, o ciepłych posadkach na koszt wyznawców nie mówiąc? To tak jak z przemysłem rozrywkowym czy sportem - świat czy nauka nic z tego nie ma ale lud jest zadowolony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w sumie przypiekanie to też taka forma widowiska publicznego, umoralniającego tłuszczę, poziom etyczny społeczeństwa windujące w niebiosa razem z dymem wędzonej strony przegranej w sporze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i na zagrzybiałych ścianach zapomniał dodać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor to lewacka menda. Ps. Jestem agnostykiem ale popieram chrzescijanstwo bo bez tego Polska bylaby krajem dla de**li jak autor.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
właśnie wykazałeś, że Polska jest krajem dla de**li, i że to o ciebie chodzi: pierwsze słowa to wyzwiska. jesteś tchórzem, który się boi przed samym sobą przyznać, że nie wierzy. to, że w przeszłości akces do chrześcijaństwa przyniósł korzyści, nie oznacza, że dobry 1000 lat później wciąż z tej ramoty jakiś pożytek, szczególnie w lokalnej, zwyrodniałej postaci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"bo bez tego Polska bylaby krajem dla de**li" - poproszę o jakiś logiczny wywód, który miałby potwierdzić tą śmiałą hipotezę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny ateista z koziej d**y, który potrafi tylko s**ć na religię i kościół katolicki, ale jak mu babka, ojciec, matka, czy inny pomiot w rodzinie zdechnie, to od razu leci księdzu dać w łapę, żeby pogrzeb zrobił. Sram na rzadko na takich, jak autor wstawki. Amebo umysłowa, idź do kościoła, wypisz się i nie truj d**y innym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ktoś się zapisywał, ze teraz wypisywać się ma? jak członek rodziny był wierzący, to chyba nalezy uszanować jego wolę, czy jak ci ojciec ateistą zostanie, i wtedy(jak to określiłeś malowniczo) zdechnie, to uszanujesz jego wolę świeckiej ceremonii? czy się na rzadko zesrasz na niego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PIStolet - zakładając, że jesteś typowym katolikiem, to jeśli chodzi o obsrywanie katolicyzmu, trudno pod tym względem przebić twój komentarz. Właśnie pokazałeś prawdziwe oblicze polskiego katolicyzmu - prymitywne, pełne pychy, plujące jadem i nienawiścią do innych, nie tylko tych, z którymi się nie zgadza ale nawet do ich rodzin.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No fakt. Tyle lat minęło od wniebowzięcia i ... cisza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to wynika z pisma, ma pojawić się dopiero przy dniu ostatecznym.... Wychodzi niewiedza autora.. no ale trzeba toczyć jad ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
RIP ty za znasz pismo, otóż cytuję Mateusza 16 werset 28: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". Więc albo ktoś żyje od 2000lat, albo Chrystus mocno się minął z prawdą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wydaje się że to głębszy temat i nie można tego przyjmować w prost jak się czyta jako obietnica nieśmiertelności na ziemi, albo jest to po prostu błąd teologiczny... ale może to wyjaśniać np : "Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" J 11,25n Czyli pierwsz opcja że to przenośnia wydaje się bardziej trafna...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bibli jak i zwykłych tekstów w powieści czy Wierszów nie przyjmuje się w całości dosłowanie że zaraz 2000 lat czy ktoś się mija z prawdą :D choć może tak być....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, to jeden z głównych argumentów apologetów. Problem jednak polega na tym, że jeśli uznamy, że danego dzieła nie należy traktować dosłownie ale jedynie w przenośni, to w zasadzie mity greckie, egipskie, rzymskie i sumeryjskie także mogą zostać uznane za prawdziwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Możesz uznać ale nie sądzę żebyś znalazł dużo współ wierzących....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
liczba wiernych stanowi o prawdziwości wiary?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czemu miała by stanowić albo nie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to po co zastrzeżenie naśladowców do mitów innych robisz? też fajne. i równe pretensje do bycia prawdą mają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zastrzeżenie ? :D nie wiem o czym mówisz bardzo nie czytelnie znowu piszesz i nie wiadomo o co ci chodzi :D ? To jest stwierdzenie :) nic więcej wyluzuj chłopie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
napiszał ci, że takie podstawy to każda mitologia ma, i jako prawda może być traktowana, ty na to, że o naśladowców trudno. skoro liczba naśladowców nie stanowi, to po co o niej wspominasz? żeby nie było głupio Marduka nie brać pod uwagę? nie rozumiesz? twój problem, to nie o mnie świadczy przecież:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja o jedno Cię błagam, Ty mi na pytanie, prostaczkowi odpowiedz: po czym poznajesz, które to przenośnie, a które dosłowne akapity?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po prostu wersów jest dużo więcej podałem przykład ale jak widać znowu nie zauważyłęś... prosty przykład
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po dalszych wersach... nie znasz pisma i gadasz bzdury, masz przykład wyżej który wyjaśnia. Czytać nie umiesz ze zrozumieniem > ? wyżej przykład jak nieznajomość wypacza pogląd ! Dobrze się czujesz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czemu mam nie wyrażać swoich odczuć że to co mówi nie zdobędzie poklasku > >? faszyzm na małą skale uprawiasz ? nikt nie może swoich poglądów wypowiadać innych niż twoje ? Twierdzisz co innego o tym przykładzie to droga wolna i powodzenia !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ależ można, ale i mi się dziwować wolno, prawda? licz się z opiniami na temat własnych wyrażonych. no to o zdobywanie poklasku chodzi, czy nie? bo jak nie, to bez sensu różnicujesz. i tyle. poklaskiem prawdziwość przenośni mierzyć? jak ty mierzysz, któro to przenośnia? ile przenośni trzeba, zeby jedną prawdę uzasadnić? bo pism mnóstwa, wybierasz takie a nie inne sobie do brania pod uwagę, inne takie same dobre, ale te twoje bardziej twojsze. dlaczego akurat te, skoro tak samo przenośne, a tylko poklask obecnie większy mają(choć i tak zamierający)?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po dalszych wersach? no i co w nich musi być, żeby te poprzednie traktować dosłownie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzowik.czy to w ogóle czytać umiesz ze zrozumieniem ? ? :D Przykład o którym pisałem z Genno wyżej było o wybranym przez niego przykładzie :D Tak jeśli coś wydaję ci się nie zrozumiałem możesz to pewnie (lub czasem nie) wyjaśnić po następnych wersach, czyli koledze podsunąłem prawdopodobną odpowiedz ( bo niczego nie możesz być pewien) lub czasem można wyjaśnić podczas odkryć historycznych lub po zrozumieniu powiedzeń z tamtych czasów to : „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” Wikipedia:Ucho igielne weszło d
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wikipedia : "Ucho igielne weszło do metafor jeszcze w starożytności jako skrajna hiperbola, wyrażało rzecz niemożliwą do wykonania" Oczywiście nie wszytko musi być potwierdzoną prawdą pewnie znajdą się jakieś pojedyncze wersy w biblii na których albo jeszcze nie znaleziono odpowiedzi albo po prostu może ich nie być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i na podstawie takich facecji istnienie boga wysnuwać? ty się z wielbłądem na łby pomieniałeś?!? bo ktoś bonmota walnął? a jak kaktus ma komu wyrosnąć, to można od fotosyntezy utyć? groza... i jednorożce się takiemu nie podobają. nikt z racji skrętu rogu lub wieku dziewicy jeszcze nikogo nie zakatrupił. jeśli coś trzeba wyjaśniać po następnych wersach, to co w nich musi być, żeby wyjaśnić wybicie domowników Hiobowi, bo zakład; lub wytopienie ludzi, wcześniej na pokolenia naprzód skazanych za coś, czego nie zrobili?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
yyy znowu nie wiem o czym ty zaczynasz pisać bo to nie jest na temat o którym piszemy i na który odpisujesz, skaczesz z tematu na temat... nic o wysnuwaniu boga nie pisaliśmy, coś ci się pomyliło znowu !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
temat ten sam, tylko zbrodnioszlaban ci bezpiecznik wyłączył: metafory jako dowód na istnienie bóstw. tych, a nie innych, też metaforycznych, i rozpoznawanie które są metaforyczne. skup się i odpowiedz, dlaczergo wyżej podajesz biblię jako argument na rzecz istniena boga, a wedów jako argumentu na istnienie ich całego tabunu nie chcesz uznać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
yyyy o czym ty znowu teraz piszesz ? Gdzie my rozmawialiśmy o istnieniu bóstw ? pisaliśmy po prostu o metaforach w biblii ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem !!! I imputujesz przez siebie wymyślone tezy mi ! Przeczytaj o czym piszemy i powiedz mi gdzie ja pisze że metafora to ma być dowód istnienia czegokolwiek, nic o tym mowy nie było ? Co ty wymyślasz !!! Naprawdę jestem już zażenowany tym jak wymyślasz, imputujesz i zmieniasz temat, w ogóle ty czytasz o czym my piszemy i rozumiesz słowo czytane ? "metafory jako dowód na istnienie bóstw" to jest twój wymysł ja nic po tym nie pisałem:
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znaczy, zmartwychwstanie to metafora? a bóg już nie? a czemu to? wyżej używasz takiego argumentu, bo ci wygodnie, a teraz nie? istnienie biblii, tego tematu w ogóle, uznajesz za argument na rzecz boga, a wedów na ich tabun nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hmmm ale my nic o wedach nie pisaliśmy ani o tym że zmartwychwstanie jest metaforą, i nie wiem jak można boga nazywać metaforą tzn czego jest metaforą ? O czym ty w ogóle gadasz ? Znowu zaczynasz mi coś imputowac i wymyślać czego nie pisałem.... Zbierz myśli przemyśl 5 razy zanim coś napiszesz i napisz to zrozumiale oraz przeczytaj o czym my piszemy żebyś znowu nie wymyślał jakiś faktów o których nie było mowy......... !!! PROSZĘ
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rozważasz mozliwość istnienia boga na podstawie metafor, świadectw, objawień itp. wyrocznie mieli i Grecy, a jakoś nie uważasz za stosowne rozważać panteonu? uważasz, że nie mieli swoich objawień, cudów, świątków? może to oni mieli rację? a może Inkowie? ci dopiero MOCNO wierzyli:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po raz trzeci próbujesz mi coś imputować, czemu to robisz ? Nie pisałem ani nie odnosiłem się do tego że rozważam istnienie boga na przykładzie np metafor nic takiego nie napisałem... Również nie pisałem nic o panteonie Greckim... Ten temat dla mnie jest skończony bo od 2 dni piszesz o rzeczach nie na temat i imputujesz mi słowa i myśli których nie wypowiedziałem... wyżej są dwie rozmowy i na nich się skup bo tutaj to już za daleko płyniesz i zaczynasz rozmawiać sam ze sobą !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie napisałeś o panteonie, ktoś napisał, ty uporczywie ignorujesz konsekwencje porównania takich samych źródeł. spróbuję jeszcze raz, ostatni, ale bez większych nadziei, że uda się przeskoczyć zbrodnioszlaban i zrozumiesz pytanie: skoro przedtem były inne religie, ze swoimi mitami, objawieniami, świadectwami, to dlaczego nie dopuszczasz na równych prawach możliwości, ze one miały więcej racji? powyżej rozmowy nieco przypominają gęś i prosię: a to wikipedię fizykom przeciwstawiasz, a to skoro nie zrozumiałeś lub nie słyszałeś, to fakt nie istnieje dla ciebie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ALE JA NIE PISAŁEM NIC O TYM ŻE CZEGOŚ NIE DOPUSZCZAM a już na pewno nie pisałem że na podstawie metafor w biblii dopuszczam istnienie boga !! Imputujesz :D po raz 4 i piszesz nie na temat !!! Pisaliśmy o metaforach w biblii i skąd one są i podałem przykład historyczny...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na podstawach fizyki również nie masz podstawa dopuszczać, to skąd ta znajomość tej książki, skąd fascynacja? skąd zasklepienie na wiedzę aktualną, w połowie zeszłego stulecia uwięzłe? skąd umiłowanie do idejki istnienia KOGOŚ, żeby go obchodziło cokolwiek wyprawiamy? sprawcy, winowajcy? stwórcy? po co? nigdzie ni słychu ni dychu, a książeczkę na wylot znamy, i tłumaczymy, że yeologia nałukom jest. a istnienie jej przedmiotu udało się choć jej wykazać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zeusa i jednorożce też dopuszczasz? ejże... łaskawy pan:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzisz, za 2 tyg. będziemy mogli porozmawiać o wizji stworzenia świata prezentowanej przez Eskimosów. mam książkę w PL. może oni mieli rację, z wróbelkiem? hę? dlaczego nie? tak samo prawdopodobne, gdzieś z 0,000... świadectwa też mieli, w kościach ryte. mity. szamanów. to cecha umysłu ludzkiego, nie świata, bo w niczym się toto wzajemnie nie zgadza, nawet liczebność nieustalona, ani rola, obowiązki, albo heńkowi stodołę spali, albo nie, a on i tak s**insyn... żeby spaliło! antropologia to tak, biblię, jak i tabliczki gliniane bada, wespół z archeologią itp, ale teologii to tylko porównawczo:
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poplątanie z pomieszaniem te twoje komentarze, nie odnoszą się do niczego o czym tutaj piszemy a pisalismy o metaforach w biblii które tam są o niczym więcej. Nie pisałem nic że coś wysnuwam na ich podstawie nie pisałem że "ktoś" to bóg albo że ten ktoś się nami interesuję. Naprawdę nie mam zamiaru się użerać i skakać z tematu na temat w szaleńczym galopie twoich niesprecyzowanych myśli. Dla mnie temat "metafor w biblii jest zamknięty" !! Wyżej możesz sie rozpisywać na tematu o których piszemy ale tutaj to twoja wyobraźnia zdecydowanie za daleko cię poniosła :o chyba ci się mieszają komentarze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mały foszek, bo o innych książkach już porozmawiać nie umiem, bo nie czytałem. a i ta jedna to metafory skłądające się na dosłowność na końcu. wyżej pisałeś o objawieniach(a co to ta biblia, jak nie objawienie dla wiernych?), samym podejmowaniu tematu(sic!), jako argumentach za istnieniem. to jak z systemu 10tnego wywodzić niezwykłość dziesiątki, a nie liczbę palców:) nie zamierzasz? nie jesteś w stanie, co wykazałeś dobitnie analfabetyzmem funkcjonalnym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o twoich kwlifikacjach do dyskusji jakichkolwiek, nawet o biblii, o której mniemasz mieć pojęcie, niech jedno zdanie powie wszystko, z posta powyżej: biblia jedną z podstaw filozofii. chronologicznie niewykonalne. nieco dalej: jednakże żaden filozof kwestii rzezi w biblii nie poruszył:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic w tym temacie o metaforach o objawieniach nie pisałem, i tu jest własnie problem bo ty mieszasz wszystko ze wszystkim, piszesz również że rozważam istnienie boga na podstawie metafor tego tez nie pisałem nawet wyżej. O panteonie greckim też nie pisałem a ty imputujesz że jego już nie uznaje itd itd Biblia nie jest objawieniem są tam opisane objawienia ale książka nim nie jest. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znaczy: mam udawać, że nie przeczytałem tego co przeczytałem w innym temacie. dobra. biblia nie jest księgą objawioną? no to teologia tylko w char. dziedziny literatury za naukę uchodzić może, ale to się jakoś inaczej nazywa:) panteonowi nie bluźnisz? toś mi brat, tylko to trochę z całym monoteizmem w sprzeczności...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzisz, biblia ni jest objawiona, ale znasz na wyrywki:) to zostawia mało czasu na poznawanie innych mitologii, a w dodatku testis unus, testis nullus. stąd u mnie Eskimosi, wróbelki, jednorożce, dojdziemy jeszcze do pszczół. dopiero z porównania wielu świadectw można określić, co jest bzdurą. no i wychodzi, że wszystko. chcesz kabelek w główkę, i wątpliwości ci miną rak poranna rosa? będziesz wierzył, naprawdę. nie okrakiem jak borynowa na płocie, nie szyderczo rechocąc z pomysłu poważnego traktowania pewnego objawu neurologicznego. zrobię na NFZ, chcesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Haha :) spoko... Wiesz Gruzawik wszystko okej można skakać z tematami ale proszę nie imupuj mi słów i tez których nie stawiam. Np po co mi po tym że napiszesz że panteon grecki jest w sprzeczności z monoteizmem? I co ja ci mam odpowiedziec? No tak jest. Albo że coś wysnuwam choć nic tekiego nie pisałem itd chodzi mi to że ciężki się rozmawia jak druga strona ma jakieś swoje wyobrażenie rozmowy i nie czyta że zrozumieniem tylko imputuje. Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tobie niczego nie trzeba imputować, sam raz jedno raz drugie twierdzisz, sam za to imputujesz jakieś swoje, dziwaczne rozumienie spontanicznosci jako moje... trzym się:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie w buddyzmie wierzą w samodoskonalenie i prace nad sobą a chrześcijanie w typa co żył w palestynie i okolicach i był kurwwwwwa bialy?weźcie się opamiętajcie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kogoś obchodzi jeszcze jakiś Żyd co dał się poniewierać bo mu ojciec kazał?co za bzdurna religia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie obrazach katolikow tylko wszystkich chrzescijan tlumoku. Teraz poprosze o wstawek o muzulmanach i ich mahomedzie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba Mahomecie, nie sądzisz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to mułła państwową kasę łupi, dzieci bezkarnie obmacuje, prawo stanowi szriatu w PL? jakby się chrześcijanie, w szczególności katolicy, a zwłaszcza ich kler, zachowywali przyzwoicie, to by nikomu nie przeszkadzali, jak w cywilizowanych krajach. a jak ci taka arogancja i sobiepaństwo kościoła odpowiada, to niczym się od islamistów nie różnisz, prócz imienia pana bozi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ej ty Ojcze Mateuszu czy znasz słowo dzban
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak synu, znam. Na Ciebie tak wołają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wy znowu chcecie używać logiki, rozumu, wiedzy do religii. to jakby stetoskopem zboże młócić, wiosłem zegarek naprawiać, albo rowerem w zębach dłubać:) religia z rozumem się wyklucza: jej istotą są rzeczy przeciwrozumne, cuda, istoty nadprzyrodzone, udowodnić dowolnego religijnego twierdzenia się nie da, bo jesli nawet się uda, bo natychmiast przestaje być religijne, a staje się nauką. razem z transsubstancjacją wykorzystywaną do transplantacji koniec ze świętością procesu, prawda? religia celowo chowa się w niewiedzy, gdzie wiedza, tam jej koniec sromotny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście. Zauważ jednak, że księża sami używają słowa "PRAWDA", mówiąc o doktrynie Kościoła, a judeochrześcijańskie mity i legendy przedstawiają jako "FAKTY", zarówno z ambony jak i na lekcjach religii. Ja tylko mówię, jak w pokerze, "sprawdzam". Niech tutejsi apologeci się trochę wysilą i spróbują mnie przekonać, że się mylę... choć jak na razie udaje im się osiągnąć cel zupełnie odwrotny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mały sadysta:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A z innej beczki: czy jakiś światły katolik może wyjaśnić mi jedną sprawę? Bóg ponoć stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Człowiek to zarówno mężczyzna jak i kobieta. Więc dlaczego z uporem maniaka religie abrahamiczne (w tym katolicyzm) przypisują Bogu płeć męską (zarówno w sferze artystyczno-wizualnej jak i w warstwie werbalnej: "Bóg OJCIEC", "PAN Bóg" itd.) a nie obojnactwo? Jeśli jedynym wytłumaczeniem jest patriarchalny model społeczny starożytnych ludów semickich, to w dzisiejszych czasach raczej kiepski argument.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oto człowiek stworzył okrutnego Boga na swój obraz i podobieństwo, a później go urodził. Jeszcze ten Bóg umarł, a później wstał i poszedł do nieba. Czego nie rozumiesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Choć nie jestem katolikiem ani nawet chrześcijaninem ale interesuje się światem więc i biblia... Odpowiedź jest bardzo prosta, Bóg w bibli sam o sobie mówi w rodzaju męskim, a człowieka tzn w tym wypadku Adama stworzył na swoje podobieństwo a z żebra Adama dopiero stworzył kobietę. Jak dzisiejsza wiedzą psychologów i naukowcow mówi ze mężczyźni mają tzw "pierwiastek żeński" (estrogeny) jak i odwrotnie. Wychodzi na to że Bóg będąc osoba męska również go posiada...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ripdanger1918 - niesamowite. A później, osobiście, będąc duchem niematerialnym zapłodnił ciało materialne (Marię) i w ten sposób stworzył siebie. Po prostu brednie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Haha :) można wierzyć albo nie no i w bibli nic nie ma o tym za poprzez Marię stworzył sam siebie, tylko urodził się Jezus :) przeczytaj wpier potem pisz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha. Czyli Bóg to trzy oddzielne osoby. Ojciec, syn i duch. Jak się to ma do nauk Jędraszewskiego, skoro to niepełna rodzina ? :) ha ha. Mamy trójcę świętą. Którą bardziej czcić? Materialną, czy też nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem jak to ma się do nauk Jedraszewskiego, napisz mu emiala pewnie chętnie Ci odpowie. Wyjaśniłem ci twój błąd wynikający z niewiedzy na temat bibli i poczęcia jak to napisałeś "samego siebie" co mija się z prawdą. Co do Trójcy Świętej musisz udać się do księdza bo to katolicki dogmat... Z tego co wiem Jezus złączyl się z ojcem po śmierci, nie wiem czy można zakładac czy dalej jest bytem materialnym, tego biblia nie wyjaśnia a my możemy filozofowac na ten temat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stała się następnie kolejna, cudowna rzecz. W 381 roku naszej ery, na Soborze w Konstantynopolu Kościół rzymsko-katolicki stworzył trzecie wcielenie Boga - Ducha Świętego. Tego samego, który ponoć ok. 400 lat wcześniej zapłodnił Marię, by urodziła się druga osoba w państwie niebiańskim. Mamy trojaczki. To dopiero zagwozdka. Ale ... skoro twierdzisz, że "Jezus złączył się z ojcem po śmierci" to do licha zdradź tajemnicę, skąd to wiesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chłopie naprawdę czuje się jak bym rozmawiał z dzieckiem... Od początku piszemy o bibli! W bibli jest napisane że Jezus po wstąpieniu do nieba i powrocie do ojca zasiadł po jego prawicy. Nie zamienili się w jedną postać tylko do niego wrócił sorry jak inaczej zrozumiałeś bo nie jasno napisałem. O soborach nic w bibli nie ma. A tzw duch Święty w bibli występuje, można gdybac co to za siła byt...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chłop napisał - "W bibli jest napisane że Jezus po wstąpieniu do nieba i powrocie do ojca zasiadł po jego prawicy." A chociaż wygodne mają fotele, chłopie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiem :D tego tam nie napisali :D ale to o tron chodzi to chyba nie fotele :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co ciału niematerialnemu tron? Przecież ten mebel służy do siedzenia, więc można wnioskować, że siedzący ma organ do tego przeznaczony :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a skąd wiesz że "tron" boga jest materialny albo że bóg jest niematerialnym bytem w niebie ? ? Co do Jezusa można tak wnioskować bo on tam podobno wstąpił będąc człowiekiem ale co do boga nie wiadomo :P może ma tam postać ludzką ( bo tak sobie wymyślił) materialną, a tylko manifestuję się niematerialnie na ziemi... albo tron jest niematerialny itd itd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli dalej dyskutujemy o fantastyce, czyli o rzeczach, które albo nie istnieją, albo są niematerialne. Biblia puściła wodze fantazji, to i nam wolno, a co!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak jest... to co jest tam napisane albo daje się temu wiarę albo nie daję, ale wiedzieć na pewno czy tak było czy nie po prostu się nie da. Dyskusja o biblii to jedna z podstaw filozofii i każdy szanujący się Filozof czy myśliciel podejmuje ten temat, to czemu nie my ? Widzę masz sporo pytań i przemyśleń na ten temat, dlatego chętnie pisałem co o tym co wiem, a biblie choć nie jestem wierzącą osobą przeczytałem stary testament 3 razy a nowy 2... Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie daję. Po prostu nauka temu przeczy. Gadające krzaki, rozstępowanie morza za pomocą laski, rozmowa z duchem, czary z żeberka, diabeł na jabłoni, długowieczność i inne bzdety, to tak, jakbym czytał Tolkiena, Howarda, że o Lemie nie wspomnę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ripdanger - "Bóg w bibli sam o sobie mówi w rodzaju męskim" - tylko że według Kościoła Bóg OSOBIŚCIE Biblii nie pisał, a jedynie za pośrednictwem "autorów natchnionych". Skąd pewność, że napisali DOKŁADNIE tak, jak "usłyszeli"? Do tego dochodzi problem tłumaczeń. Podam tylko jeden z najbardziej znanych przykładów z "paciorka": "I nie wódź nas na pokuszenie" - teolodzy katoliccy już wyjaśnili, że Bóg nikogo nie kusi i jest to błędne tłumaczenie, ale że się w tradycji polskiej przyjęło, to nikt tego nie będzie zmieniać. No i jeszcze kwestia dosłowności lub interpretacji...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Homo :D Trudno żeby pomylili się tak wiele razy... bóg sam o sobie mówi to po pierwsze po drugie Jezus do niego mówi ojcze a po 3 stworzył Adama na swoje podobieństwo który był facetem :P sprawa zamknięta !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
elpapiotr2.... Oczywiście mijasz się z prawdą nauka nie przeczy niczemu z tych rzeczy bo żadnej z nich nie badała i nie ma takich badań na ten temat, to ze nie występuję to w naturze to nie dowód bo te rzeczy to była sprawka boga a nie fizyki czy natury. Żadne badania na świecie nie przeczą istnieniu boga a są naukowcy którzy zgłębiają wręcz ten temat np jeden z najwiekszych mózgów 21 wiieku Hawkings, czytałem jedna z jego ostatnich książek gdzie poświęcił on ją na ten własnie temat który zawsze zostaje przywołany gdy mowa o początku wszechświata czy ostatnio wybitny matematyk Lennox.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nauka nie badała, bo nie ma czego, podobnie jak nie bada jednorożców. Hawkings? nie znam... Dawkins za to też pisze, ale raczej Ci się nie spodoba...jakoś tak się składa, ze wśrod naukowców właśnie wiara najslabsza, a już wśrod ścislych, a biologów szczególnie, to wybitnie slabo. i co, Hawking dzieś te rozważania włączył do teorii, czy tylko tak sobie gdyba? nazywanie sił przyrody bogiem ma tyle sensu, co chłostanie morza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak nie znasz Hawkingsa tzn że w ogóle się nie interesujesz nauką, to największy Fizyk Teoretyk w 21 wieku który nie dawno zmarł. Czyli ciężko mi będzie z tobą rozmawiać bo nie masz rozeznania. Hawkings akurat starał się udowodnić że boga nie ma. Za to Lennox odwrotnie a jest to największy matematyk na Oxfordzie.Tu nie chodzi o badanie sił boga ale o samo stworzenie i początek oraz przemyślane ułożenie świata w którym przypadek nie może grać roli. Jak się tym interesujesz to polecam na początek Filozofie, bo ciężko się rozmawia z osobą której argumentem jest "jednorożec" a nie wie kto Hawkings
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hawking, to czytałem, ale Hawkings, to nie. tyle tytułem zainteresowania nauką. z matematyką jest pewien problem: opisuje świat idealny, a nie rzeczywisty. wbrew wzorom na okrąg, nic takiego w przyrodzie nie występuje, jak idealny okrąg, to tylko kwestia dokładności pomiaru. ciężko się rozmawia, bo ciężko uznać, że przesłanki do istnienia takich nieparzystokopytnorogich są dokładnie takie same jak boga. ustawienia takie a nie inne są stabilne, pewnie inne też by się znalazły, i co? jakby były inne, też stabilne, to co? nie na miliardy, a na miliardy miliardów lat starczające? Tegmark, polecam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stephen Hawking a nie Stephen Hawkings. "bóg sam o sobie mówi to po pierwsze po drugie Jezus do niego mówi ojcze a po 3 stworzył Adama na swoje podobieństwo który był facetem" - Ja nie słyszałem, żeby Bóg cokolwiek mówił, a jeśli jakiś autor sprzed 2000-4000 lat twierdzi, że Bóg mu coś powiedział, to jest to tak samo wiarygodne, jak twierdzenie kogoś dzisiaj, że został uprowadzony przez UFO. A nawet mniej wiarygodne, bo dzisiejsze "objawienia" można jeszcze próbować weryfikować. Jezus wychował się w patriarchalnym społeczeństwie opartym na patriarchalnej Torze, więc jak miał mówić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Homo ty nawet nie znasz podstaw angielskiego... jak się mówi o kimś że coś należało do niego lub napisał książkę to dodaje się na końcu S lub jak mówi się o jego dokonaniach to tzw "dopełniacz saksoński" :D lol Home czego ty nie rozumiesz skoro w biblii tak jest napisane, a autorzy twierdzą że to słowo boga tzn że bóg tak mówił i nie może to być błąd przekładni bo występuje w wielu miejscach w różnych postaciach "ojciec" itd.... Bóg jest rodzaju męskiego tak wychodzi z biblii i jak już wcześniej mówiliśmy stworzył człowieka tzn Adama na swoje podobieństwo o Ewie tam nie było mowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik nie piszę się np: " jak nie znasz Hawking". tzw dopełniacz Saksoński stosowany w Języku Anglielskim dodajesz S na końcu... Polska Wersja to dokładnie to co napisałem nie mówisz po Polsku " czy nie czytałeś Hawking" ( nawet z S jak w Eng) tylko Hawkingsa dodając a na końcu. Nie powiedział bym że przesłanki na temat "jednorożca" choć trochę są podobne do tych na temat boga to wypaczenie... O bogu rozprawiają największe głowy tego świata od wieków, a samo powstanie wszechświata i życia które jest zagadką nas do tego skłania, czyż nie ? Rozumiem dowodów nie ma ale są przesłanki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a apostrof gdzie zgubiłeś? Hawking's books, indeed. zdecyduj się więc na jakąś wersję: albo się głupio wykręcasz, albo wieśniaczysz. Hawkinga, tak jak czytałem Lema, Jasienicę. Nie Dawkinssa. anglista... że o d.pie Maryni też rozmawiają, to i co? że rozmawiają, bo temat jest umiejętnie podsycany przez jego miętolenia beneficjentów? zagadkę mniejszą wyjaśniasz większą, nie zauważyłeś? zdefiniuj mi tu boga, i wtedy powiedz, że takim wyjaśnieniem jakkolwiek ci wiedzy przybyło. raczej przybór taki od czasów odłożenia na stronę. do muzeum. nic w poznaniu pochodzenia życia czy kosmosu nie dało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zasuwasz podwójnym dopełniaczem, raz po polsku, raz po angielsku, a wszystko w jednym nazwisku. mylisz wiarę w sensie uzasadnionego przekonania na podstawie obserwacji i krytycznego myślenia logicznego z wiarą religijną: credo quia absurdum, prawdaż? jesli osobowy bóg, to plwać na takiego partacza, nie bakę mu świecić, każdy biolog ci to powie. jesli nie osobowy, to proszę chłostać morskie bałwany również, w odwecie za sztorm. przesłanki? ze coś jest, a nie nic? no to co? domaganie się autora jest infantylne, zenujące, bluźniercze nawet, jak bliżej się przyjrzeć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może i nie znam podstaw angielskiego (mając certyfikat CAE), ale przynajmniej wiem, że w zdaniu "są naukowcy którzy zgłębiają wręcz ten temat np jeden z najwiekszych mózgów 21 wiieku Hawkings", to nazwisko jest w mianowniku. Co do dopełniacza - tak jak napisał gruzawik. Jest takie powiedzenie: "uczył Marcin Marcina..." - ciąg dalszy sobie "wygooglaj".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"skoro w biblii tak jest napisane, a autorzy twierdzą że to słowo boga tzn że bóg tak mówił" - typowa argumentacja chrześcijańskich apologetów, gdy brak im jakichkolwiek sensownych argumentów, czyli "bo tak jest w Biblii, więc to MUSI być prawda". Otóż NIE, NIE MUSI. Mój katecheta ze szkoły średniej (ksiądz z doktoratem z teologii, co ciągle podkreślał), na każde niewygodne pytanie o treści biblijne, które zostały obalone przez naukę twierdził, że danego fragmentu nie można rozumieć dosłownie, to tylko przenośnia zrozumiała dla ówczesnych ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak użycie rodzaju męskiego odnośnie do boga w setkach przypadków może być "przenośnią" ? Co ty gadasz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chodzi mi o to, że w tym przypadku to też przenośnia, tylko o to, że Biblia NIE jest wiarygodnym źródłem informacji ani w kwestii kosmologii, ani historii ani teologii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w jaki sposób decydujesz, co jest przenośnią, a co nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik... pisaliśmy o dyskusji o bogu i wierzę(apostrof sobie darowałem)podałem przykłady naukowców z tego wieku którzy tą dyskusję podejmują więc taka dyskusja jest normalna i powinna się odbywać. Sorry ale tak niezrozumiale to napisałeś że nawet nie wiem o co ci chodzi. Czy ja pisałem że wiara w Boga coś nam dała w świecie nauki ? To z uzasadnioną wiara rozumiem, to samo odnosi się do wiary w boga, uzasadniona jest tysiącami świadectw, objawień czy własnie pismem... Każda wiara musi być czymś uzasadniona żeby w ogóle takie pojęcie zaistniało. Dalej nie rozumiem co napisałeś pełno literówe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce czy w ogóle jako źródło wiedzy o nauce. Ale akurat Teologia to ma nawet jedną z dyscyplin teologie biblijną, a to podstawa teologi, nie wiem skąd informację czerpiesz... To samo tyczy się Historii nie jest to źródło historyczne jednak historycy czerpią z niej ponieważ jest tam opisane mnóstwo potwierdzonych zdarzeń historycznych i nie mało razy sama biblia naprowadziła historyków do odkryć niektórych miejsc czy dopasowania zdarzeń w historii. Biblia to źródło wiary i księga Filozoficzna nie Naukowa !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
spodziewają się pytań, na takie odpowiadają, to i podejmują temat. nie zrozumiałeś? nie jestem zaskoczony. świadectwa, objawienia, pisma czegokolwiek dowodzą? jeśli w świecie nauki nic nie dała, to w jakim dała? jest jakiś inny rzeczywisty? do którego wstępu nauka nie ma? wiara musi być uzasadniona? a błędnie może być? czym było uzasadnione niewątpliwie zaistniałe wielokrotnie ludobójstwo? prawdą? nigdy. Inkowie wierzyli...mocno. o świadectwach pisałem, mnóstwo trików w telewizji też widziałem. fundacja Tempeltona chyba płaci ciężkie pieniądze za dowód. to znaczy potencjalnie płaci:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nadal oczekuję odpowiedzi na pytanie: jak poznajesz przenośnię w pismach, co mają być dowodem swiatopoglądowo ważkim współcześnie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce czy w ogóle jako źródło wiedzy o nauce" - to ciekawe, bo przez prawie 2 tys. lat dokładnie tak ją traktowano (niektóre odłamy chrześcijaństwa robią tak do dziś), a za kwestionowanie tych "prawd" można było wylądować na stosie lub - gdy ktoś miał szczęście - tylko na torturach. "jednak historycy czerpią z niej ponieważ jest tam opisane mnóstwo potwierdzonych zdarzeń historycznych" - abstrahując od słowa "mnóstwo", to samo można powiedzieć i o innych świętych pismach z całego świata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
źródło wiedzy o nauce... czyli: albo o świecie, albo brednie. jest świetnym źródłem wiedzy o przepływie międzykulturowym ludów Babilonu, Mezopotamii, Egiptu jakieś 5k lat temu. a że o świecie, to akurat prawda. stek bzdur mający na koniec wydać jedną prawdziwą odpowiedź: BOZIA JE! tyle tytułem źródła wiary. filozofia tam zawarta równieź lepiej, żeby w katakumbach, pod kołkiem osinowym została. a to potop, a to Hiob, samobójstwo dla ekspiacji boskiej, szantaż emocjonalny, rzeź, gwałt, poruta. wyprowadzanie z TEJ książki wiary szczególnie schorowane... są gorsze, Inków wspomnę:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
źródło wiedzy o nauce?!? to zwyrodnienie, źródło zniewolenia, tortur, cierpień; jakim jest religia ogólnie nadyma się zdolnością oceny nauki? arogancja oprycha, co małego dręczył,a jak mały wyrósł, to swoim pijackim pieniem wciąż do posłuchu próbuje zmuszać. masz rację w jednym: najlepszym lekarstwem przemilczenie. jak Marduka, Atona, wielu innych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przebywasz w świecie Idei. Historii, Biologii, czy czego tam. niczego takiego nie trzeba. "B" to się tam może i kiedy okaże, to zastarzała zadra chęci objęcia rozumem czegoś, co nie powstało, żeby ten rozum miał to ogarniać. z tej mikrości wysuwać od razu istnienie Ogara Ultymatywnego, to jak z kruchości krypy bogów morza wzywać. łepek słabowaty, to się znad brwi krzaczastych światu dziwowuje, a jak się w potyliczne regiony poskrobie, to cośtam cośtam pojmie, tworzył sobie na swoje potrzeby, jak integracja stada, memy. część była skutecznym spoiwem, i dlatego przetrwały, a nie z prawdziwości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Homo ja już nie mam sił zaczynać kolejnego tematu... odnosiłem się do tego o czym pisaliśmy ;) Tak duża cześć pism na świętych na świecie odwołuje się do historii. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik... tak jak pisałem "Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce" o Historii, Teologi i Filozofii jak to się dzieję oczywiście ale to przedewszystkim księga o wierzę. Nie słyszałem żeby Filozofia zajmowała się tematami : rzezi, gwałtów itd :D Nie wiem jak ty korelujesz biblie z torturami i cierpieniem ale chyba już za daleko zagalopowałeś i zbaczasz z tematu. Czas zakończyć to bo temat już dawno przepadł. Pozdrawiam mocno i szczerze ;) fajnie usłyszeć nawet tak radyklanę poglądy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
filozofia zajmuje się przemocą również, jak najbardziej. nic radykalnego nie widzę w niewierze w bajki. tematów było mnóstwo, też uważam, że dobrze zobaczyć, co tam inni myślą, pozdrawiam:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oczywiście że założenie że czegoś nie ma, choć nie ma na to żadnych niezbitych dowodów a są setki świadectw że jednak jest dodając do tego że nie wiadomo jak świat powstał o wyjaśnieniem są te świadectwo lub nie, jest totalnym radykalizmem i według mnie głiupotą :) według mnie jesteś radykałem bardzo upartym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak.. przemocą się zajmuję ale podaj mi jedną pracę na temat rzezi w biblii ? kolejna rzecz która twierdzisz a nie masz żadnych odniesień... kolejny żal i wstydu oszczędź
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zakładanie, że tym razem twierdzenie okaże się prawdziwe, choć jak dotąd zawsze zawodziło, to dopiero upór radykalny. tyle tytułem argumentu "bo nie wiadomo". czego by się nie dowiedzieć, to jakoś nic nie potwierdza, czemu tym razem miało by być inaczej? świadectwa mam w poważaniu, po to są pomiary, nie świadectwa, żeby świat obserwować, a nie pracę mózgu:) świadectwa Inków też o konieczności ofiar świadczyły, żeby kukurydza rosła? masz problem ze znalezieniem opracowania rzezi biblijnych w ujęciu filozofii? nie wierze, ale pierwszy z brzegu: Dawkins, Bóg urojony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"kolejny zal i wstydu oszczędź"... i ty masz czelność coś o niezrozumiałości i literówkach pisać? to nie ja jestem radykalny, tylko ty tchórzliwy, nie potrafisz pogodzić się z wnioskami z faktów, bo ci szkoda. nie ma czego:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dowody trzeba mieć tylko i wyłącznie, zawsze i wszędzie, i jeszcze na wszystko, że coś JEST. nie że czegoś nie ma. opowieści dziwnej treści to żaden dowód. na podobne "dowody" psychiatria ma specjalną półkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem że się powtarzam ale naprawdę ciężko się rozmawia z kimś kto nie czyta ze zrozumieniem.... Filozofia nie zajmuję się tematem rzezi w biblii... Jeśli w poważaniu masz świadectwa i relikwie to twój wybór ale to nie świadczy ani trochę na twoją korzyść. Nic nie trzeba udowadniać że jest tym bardziej wiary... a ty jedynie możesz wierzyć że czegoś nie ma lub zakładać że czegoś nie ma, bo żeby wiedzieć to już musiał byś mieć dowody... ale widzę z logiką to u ciebie ciężko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem że się powtarzam ale naprawdę ciężko się rozmawia z kimś kto nie czyta ze zrozumieniem.... Filozofia nie zajmuję się tematem rzezi w biblii... Jeśli w poważaniu masz świadectwa i relikwie to twój wybór ale to nie świadczy ani trochę na twoją korzyść. Nic nie trzeba udowadniać że jest tym bardziej wiary... a ty jedynie możesz wierzyć że czegoś nie ma lub zakładać że czegoś nie ma, bo żeby wiedzieć to już musiał byś mieć dowody... ale widzę z logiką to u ciebie ciężko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciężko się rozmawia, jesli dowodów na NIEISTNIENIE trzeba. już i relikwie doszły, niech to świadczy o Tobie. jsli teologia to nurt filozofii, to zajmuje się rzeziami jak najbardziej, prócz tych świeckich, wyjaśnianiem ich sensu. świeckiego autora książki filozoficznej jak najbardziej podałem, cała filozofia czrześcijańska prędzej czy później tego tematu też nie mogła uniknąć. masz znów braki w wykształceniu. nie licząc zasadniczego: dowody są potrzebne do udowodnienia czegokolwiek, nie do obalania tez. szczególnie do tez niezwykłych, wymagających właśnie na potwierdzenie dowodów ekstramocnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale znowu nie rozumiesz słowa pisanego... co z tobą chłopie ? Ja cię nie proszę o żadne dowody nieistnienia tylko piszę że żeby być czegoś pewien na 100 % musisz mieć dowody to prosta znana wszystkim logika. Jak nie masz dowodów to możesz jedynie domniemywać lub nie wierzyć ale nie możesz stwierdzić tego na 100 % ! Filozofia żadna nie zajmuje się rzeziami nie ma takiego działu filozofii, brutalnością i to tez w pismach świętych, czy w dziejach nowożytnych jest to dział Filozofii Etyka czy np filozofia społeczna nie ma czegoś takiego jak filozofia o rzeziach w biblii :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teologia to nie jest DZIAŁ FILOZOFII jest to DYSCYPLINA NAUKOWA ! :D lool proszę poczytaj wpierw dowiedz się a potem wypisuj swoje androny :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty nie rozumiesz, że to jedynie w Twojej głowie ulęgłe założenie, że aby coś nie istniało, muszę być tego na 100% pewien. wystarczy mi 99%. w zupełności. prawdopodobieństwo istnienia jednorożców jest wyższe niż bogów, bo są prostsze. aha: teologia dziedziną NAUKOWĄ. to ile diabłów może tańczyć na szpilce? jak pisałeś wyżej, filozofia zajmuje się również przemocą, sporo teologii zajmuje się wyjaśnianiem przemocy, jakbyś się nie obrócił, przemoc, czy ludzka, czy boska w biblii co krok. ale nie: nie zajmują się tym wcale. kurtyna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
celowo, po jezuicku, mylisz wiarę w nieistnienie z niewiarą w istnienie. równowaga tych pojęć by zachodziła jedynie wtedy, gdyby ocena prawdopodobieństwa istnienia bądź nie była taka sama. inaczej: jednorożce... wierzysz w ich nieistnienie. prawdopodobieństwo istnienia czegoś takiego jak "bóg" na samym początku jest, zgodnie z dotychczasowymi obserwacjami i logiką właśnie, minimalne. kosmicznie małe. w dodatku bezproduktywne poznawczo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzowik :) znowu poplątałeś to co napisałem bo ja nic nie pisałem o tym że żeby coś nie istniało musisz być tego pewny na 100 %... Napisałem tylko że żeby być pewny czegoś na 100 % musisz mieć dowody. Jeśli nie masz dowodów że coś istnieje lub nieistnieje to możesz jedynie tego domniemywać lub wierzyć w którąś wersję, możesz ją brać za pewnik ale to nie jest mądre bo przeczy logice, choć można tak myśleć. Tak Teologia to dyscyplina naukowa koniec kropka. Tak jak pisałem Filozofia zajmuję się przemocą ale nie ma żadnych działów Filozofii zajmujących się przemocą w biblii. Pozdrawiam !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahaha :D jaka obserwacja czy logika przeczy istnieniu boga ? :D niesamowite rzeczy opowiadasz, może jakieś pracę przytocz albo badania bo w życiu o niczym takim nie słyszałem :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
coż, istnieniu jednorożców też nie przeczy:) nie muszę być pewien. jak wyzej:99% wystarczy, a jednorożce prawdopodobne bardziej, wierzysz w ich nieistnienie, czy nie wierzysz w istnienie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
idąc tropem że wszechświat jest nieskończony to istnieją bo w takim wszechświecie istnieje wszytko co sobie tylko wymyślisz. Ale że nie wiemy czy wszechświat jest nieskończony to nie mogę być tego pewien. Myślę że nieistnieja ale nie jestem tego pewien ( jakoś mnie to nie zajmuję zbytnio po za tym) :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no więc wiadomo, ze jest skończony, choć zakrzywiony. są możliwe równoległe, ale nie ma jak się o tym dowiedzieć, na razie. skoro jednorożce cię nie zajmują, to czemu zajmują cię, znacznie mniej prawdopodobne, bóstwa na tyle; żeby ich istnienie w ogóle rozważać inaczej, niż mem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żadna obserwacja fizyczna bogów nie zawierała. logika podpowiada, że inaczej nie będzie. obserwacje wskazują na samokomplikacyjne tendencje materii, logika przecczy więc skomplikowanemu bytowi NA POCZĄTKU właśnie. jednorożce nają tą przewagę, że nie muszą być na początku:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hej Gruzawik powiedz mi jedno :D skąd pomysł żeby obserwacją fizyczną zaobserwować boga ? :) może masz jakąś wiedzę na jego temat z jakiej materii czy mierzalnej czy nie się składa ? No i Dzisiejsza nauka mówi że nie wiadomo czy wszechświat jest skończony czy nie :P no ale znowu może masz jakieś inne informację to proszę o ich podanie skoro to pewnik :D ja zostawiam cytat z Wikipedi : "Nie da się określić rozmiarów całego Wszechświata – możliwe, że jest nieskończony"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nono, vikipedia powala... fizyków czytaj, a nie popłuczyny poisane przez takich samych amatorów jak ty. napisałem ci o powstawaniu materii? spontanicznym? i nie wyguglałeś. skoro w viki nie ma, to nie istnieje:) teologia to ponoć nauka, jak twierdzisz, a udało się choć zdefiniować jej przedmiot? nie? no widzisz. z żadnej materii nie zrobiony, oddziałowywać nie chce, to skąd pomysł, ze istnieje w ogóle?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czym cokolwiek zaobserwować? po czym poznać że istnieje w ogóle? co to za byt, którego się zaobserwować nie da? bo jeśli chodzi o chciejstwo, to jak wyżej: elektroda w mózg, i wierzysz, że bardziej się nie da:) twoje pojęcie o współczesnej nauce już obserwowałem, błaźnisz się, gdzie nie dotkniesz. za dużo wikipedii, za mało uniwerku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy spontaniczne powstawanie materii dotarło? bo nie wiem czy jest sens referować współczesne, nie z brodą 50 letnią osiągnięcia nauki? po co o skończoności mam ci cokolwiek referować, skoro, uśmiawszy się jak norka ze spontanicznego powstawania materii, następnego babola z wikipedii przepisujesz, nie rozumiejąc znaczenia uzywanych tam słów? znów się usmiejesz, jak id***a ze schematu bomby wodorowej. i będziesz uważał, że twój miś mówi do ciebie wieczorami, choć autoniania co innego rejestruje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma żadnych dowodów ani potwierdzonych badań że wszechświat jest skończony i to własnie fizycy mówią że nie wiadomo czy jest skończony czy nieskończony, jeśli masz inną wiedzę niż świat naukowy proszę ukaż ją i możliwe że dostaniesz nobla.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja ci źródło podałem, kolej na ciebie: którzy naukowcy? bo mi się nie chce po tegmarka iść do samochodu, żeby przytoczyć argumenty za skończonością, choć ugiętą. rzecz w tym, że skoro kiedyś się zaczął, to z jaką by się prędkością nie rozszerzał, to tam dotarł. tu skończoność z logiki wynikająca. czy koniec mieć będzie, to inna sprawa:) skoro się zaczął, to raczej tak. z autopsjii. raczej od nieskończonych uprzednio oczekiwać nieskończoności naprzód. podstaw do snucia istnienia takowych: 0. słownie: zero. MOŻLIWOŚĆ nieskończoności istnienia procesu nie oznacza, że jest taki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mozliwości istnienia nieskończonego wszechświata, o zgrozo, nie oszacowano prawdopodobieństwa(przypadkowości^^) hipotezy. brak danych. wśród hipotez możliwych do pomyślenia dla nas, możliwych do zaistnienia, są i te o jednorożcach. zaletą jednorożców jest fakt, że mogą zaistnieć w skutek istnienia swego wszechświata, ale dla boga jego istnienie w ogóle jest wymagalne do zaistnienia wszechświata. mniejszą zagadkę, wszechświat, tłumaczysz większą: bogiem. i jesteś zadowolony, że takie rozwiązanie równania również istnieje. no i co, że istnieje?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszyscy szanujący się naukowcy twierdzą że nie da się na dzień dzisiejszy stwierdzić czy jest skonczony czy nie. To co ty opisujesz to teorie które nie są potwierdzone... A ty po prostu w nie wierzysz nic więcej :) są inne teorie jak np wieczna inflacja tak samo prawdopodobne... Nie ma żadnych potwierdzeń które to stwierdzają na pewno i nikt takich nie przedstawił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aha. ja "wierzę" w elektrony. to te same równania. to taka sama "wiara" jak w istnienie bogów. z tego wynika reszta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
interpretacje nieskończoności są raczej interpretacjami równoległości, a to dopuszczalne, jak pisałem, choć nie to samo. problem z równoległością jest taki, że jakby jednak funkcja pola psi kollapsuje. póki się nie udowodni inaczej, to to jest wyjaśnienie prostsze. nawet jeśli nie, wciąż ani razu bóg nie był potrzebny do tych rozważań. i raczej nie będzie. do kubła, jak alchemię, czy astrologię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
yyy znowu zaczynasz mieszać wszytko ze wszystkim i wymyślać sobie odpowiedzi na pytania czy tezy których nie było Ja ci piszę że bzdury piszesz na temat skończoności wszechświata i że to twoja wiara a nie pewnik.A ty mi o bogu piszesz :D Moja teza jest że nie da się dowieść że bóg istnieje lub nie... a ty mówisz że wiesz że na pewno nie istnieje ale nie masz na to żadnych dowodów. Powstanie wszechświata nie jest odkryte i pewnie nigdy nie będzie są 3 wyjścia i żadnego innego albo bóg stworzył, albo powstał z niczego albo powstał jakoś ale tego się nigdy nie dowiemy.Takie są stanowiska w nauc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a że się jednak dowiemy, to nauka nie dopuszcza? żałosne, do czego się posuniesz, byle naukę z wiarą zblatować. otóż współczesna nauka wcale nieskończoności nie postuluje, choć dopuszcza. trochę jak z kulą: możesz chodzić bez końca, ale jej powierzchnia jest skończona. idź do biblioteki, dobrze? zostawa vikipedię dla ubogich, i weź coś podpisanego nazwiskiem, a nie bryk z internetu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic nie postuluje znowu imputujesz.... nie możliwy jesteś ! Pisze że żaden naukowiec nie wie ani nie wykonał żadnych pomiarów ani badań potwierdzających twoje rewelację, rozumiesz ? Nie twierdzę że jest skończony a nie nie jest ale że piszesz bzdury nie potwierdzone naukowo, koniec kropka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niby gdzie? ty nie słyszałeś, nie przeczytałeś, bo czytujesz filozofów, a nie fizyków, to nie ma? imputujesz spontaniczność jako "ex nihili", choć niemal za każdym razem wspomnianej podpowiedź(wzór nawet!) towarzyszy. bzdurą jest, że opcję celowo pominąłeś, jakby uczeni z góry uznali, że nie dojdą prawdy. niczego nie muszę imputować. kropka, przecinek, itd. a teraz półobrót:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
umyka ci najważniejszy watek tej dyskusji: cokolwiek było przd WW, czy się fizyka tego dowie, czy ja piszę bzdury czy ty, to pies jest pogrzebany tu: nazywanie stanu sprzed WW czy czego tam bogiem, to jak rozbieranie telewizora w poszukiwaniu ludzików:) to samo z dopatrywaniem się intencji w procesach i zasadach nimi rządzących. że autor niepotrzebny, to widać po przykładzie z małpami piszącymi encyklopedię. chyba, że w ewolucji też jakiś demon siedzi, i przypadek nie ma nic do rzeczy? a tu raptem 32 powiązane zmienne mają wymagać autora? do ilu przypadków się starguje wiara?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konkrety, tak tu jest pies pogrzebany. Nauka prowadzi do 2 możliwości albo WW powstał z niczego albo z procesu który jest wieczny, jak w mordę strzelił koncepcja Boga. Wieczny i tworzy coś z niczego. Te 3 opcje są tak absurdalne że trzeba być nie mądrym żeby któras z nich brać za pewnik lub któraś odrzucać bez żadnych dowodów na żadną z pozostałych i przeczacych na odrzucanana koncepcje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
celowo pomijasz osobowy aspekt koncepcji boga, czy zapmniałeś, że jeśli proces jakkolwiek wieczny, lecz martwy jak kamień ubóstwić, to jak telewizor łupać w poszukiwaniu krasnali?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a wiesz, co jest potrzebne do osobowości? jak na razie warunek minimum to złozone środowisko. i ta implikacja, istnienia takowego, to dopiero piramida na czubku stojąca, niczym nie poparta. za to proces samokomplikacji widoczny pod byle kamieniem, co sugeruje początki jeszcze prostsze. może i nic zupełnie, to już bardziej prawdopodobne, niż zakładanie złożoności uprzedniej, co wydała osobę, co intencjonalnie WW sprokurowała. a gdzie w tym boskość, właściwie? bo mi wygląda na eksperyment, ale w laboratorium słabo transcendencją czuć. znów jaskiniowiec z toporkiem przed tv.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mozesz podać przyczynę wykluczenia zajścia jednorazowego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak samo absurdalny zdawał się proces tworzenia np. ludzi z prostych cegiełek, ich powstania, tak jak pomysł stada małp przypadkiem piszących encyklopedię. absurdalnie do samego spodu foton sam ze sobą interferuje, i co? to łepek za ciasny, a nie perspektywy do przykrojenia, już pisałem, świat odkrywany dziwniejszy od religijnie ukształtowanej łepetyny, co tworzeniu świadomość koniecznie przypisuje, bo w swojej makroskali tylko to widzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem jak ty zgłębiasz naturę boga i przypisujesz mu osobowość normalnie jasnowidz jesteś albo jakiś boga potomek w pierwszej lini jesteś :) Czyli jednym słowem wykluczasz stwórcę jako początek wszechświata, czyli rozumiem powstał z niczego, czy może proces z którego powstał to proces wieczny >? Nie podam ci żadnej przyczyny wykluczania czegoś bo niczego nie wykluczam :) za to ty tak bez żadnych dowodów na jakiekolwiek inne rozwiązanie i dowodów że to co wykluczasz nie mogło zajść. Brawo !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niczego nie wykluczam, druga opcja jest również opisana: co to za bóg bezosobowy? tyle ma sensu, co grawitacja w tej roli. i chłostanie morza. niczego nie wykluczasz, bo o niczym zdania mieć nie możesz, bo i pojęcia mylisz, i nie dostrzegasz rozpatrzenia alternatywy. jedynym wykluczającym coś kategorycznie jesteś ty, mianowicie przypadek ci się tak nie podoba:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to już nawet osobowość boga niepewna? to co to właściwie ma być? taka wydmuszka na wszystko co tam ad hoc wygodne? jeśli bezosobowy, to jak Pers, za dzikiego przez Greków już wyśmiany, morze mozesz chłostać, tyle samo sensu ta boskość ma. a do osobowości to trzeba najpierw założyć istnienie czegoś, żeby w tym istnieniu odpowiednio skomplikowany proces mógł zachodzić, osobowość tworzący. jak baron Munhausen, za włosy się samemu z bagna wyciągając tą metodą:) może teraz pojmiesz, że opcja bezosobowa to antropomorfizm, a druga tłumaczy mniejsze większym, bez powodu najmniejszego. skup się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzowik :D gadasz od rzeczy i bez sensu... Skąd mam wiedzieć czy bóg jest osobowy czy nie skoro nawet nie wiem czy jest w dodatku bóg to tak abstrakcyjne pojęcie i nie sądzę żeby mogło się mieścić w miarach fizycznych ( jak próbujesz to sprowadzić) czy w miarach psychologiczno społecznych ( to po prostu nie ma sensu ) za to Nie umiesz odpowiedzieć na proste pytania typu skąd info na temat 99.9999% pewności że wszechświat jest skończony ( co jest bzdurą) czy jaka jest twoja w takim razie teoria powstania WW skoro odrzucasz jedną z opcji bez żadnych dowodów czy dowodów na inne opcje....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli serio bierzesz pod uwagę możliwość istnienia czegokolwiek, a cokolwiek by to nie było zamierzasz to nazywać bogiem. powala mnie ta logika pętlowa:) pytam znów: gdzie twierdzę, że na 99,99% wszechświat jest skończony? cytat. bo ja twój cytat na temat braku pewników w fizyce znalazłem. tuż przed jakimś na 99,999 pewnikiem:) owszem uważam, że jest skończony, ale tu pewność mniejsza. po prostu pewni fizycy przemawiają do mnie bardziej. ci mniej rozmarzeni, jak Hobson, w odróżnieniu od bardziej zaciętych teoretyków, jak Tegmark, zwolennik wieloświata właściwie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeszcze inaczej, żebyś może jednak zrozumiał naturę zarzutu: jak trochę popytać, to nawet cech boga określić nie potrafisz, więc dopuszczasz istnienie czego właściwie, żeby móc to obdarzyć takim epitetem? czegokolwiek? byle w ogóle było? a dlaczego to miało by być bogiem akurat? słowa mają jakieś znaczenie. słowu bóg też jest jakieś przypisane. jeśli może oznaczać cokolwiek, to nie oznacza nic właściwie. uważasz, że to wykracza poza fizykę, a jednocześnie przypadek ci się nie podoba, mechanisto zeszło-zeszłowieczny. interferencja fotonu, z lusterkiem. polecam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
słyszałeś o generatorze liczb losowych? sam nie wiesz, co pomyślisz za chwilę, bo złożone układy zaczynają tak mieć, ze wzrostem złożności, ze właśnie przypadek się wkrada. twoja nadzieja na eliminację przypadku z mechaniki klasycznej wyrasta, sprawdzonej, no, na ile % prawdziwości? niespecjalnie prawdziwa się okazała pod spodem? oj, to za sprawą równań z przypadkiem jako kluczem. i teraz oczekujesz, że następna generacja fizyków znów przypadek wyeliminuje? a na jakiej podstawie, można wiedzieć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli wydaje ci się że coś jest... komuś wierzysz... Bardzo słabe argumenty i dalej zostaje pytanie która z 3 teorii jest ci bliższa tzn z 2 bo odrzucasz jedną bez jakikolwiek dowodów lub dowodów na inną... wieczna przyczyna czy powstanie coś z niczego ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ ripdanger1918 - ta Twoja Biblia to zbiór bajek i baśni, na przemian z wydarzeniami historycznymi. Ot, cała prawda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaka moja biblia :D? Twierdzisz że znasz prawdę na temat bibli i Religi? Gratuluję dobrego samopoczucia :D oświecona postać normalnie haha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ ropdanger1918 Nie. Twierdzę, że Biblia to zbiór bajek przeplatanych zdarzeniami historycznymi. Wskaż mi człowieka, który widział Boga, niebo, piekło, diabła, aniołów i tego ducha. A cwaniaki je rozprzestrzeniają i żyją jak pączusie, dojąc naiwnych ludzi, strasząc wiecznym potępieniem albo życiem w niebie itd. Może jeszcze powiesz, że sam Bóg pisał Pismo zwane świętym? Bo przecież, jak podobno tworzył ten świat, to ludzi na Ziemi nie było. Nikt nigdy nie widział Boga i tej całej reszty, a Ty dalej swoje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widział go Adam.,Ewa, Piotr, Abraham, Mojżesz baa nawet z nim rozmawiali... Ja rozumiem że nie dajesz wiary, ja też nie daje ale nie mam też podstaw żeby nie wierzyć. Po prostu nie wiem... Wszystko wyjaśni się po śmierci o ile w ogóle coś się wyjaśni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poprawka : nie tyle co go widzieli na oczy bo tego wydaje się nie da zrobić, ale widzieli jego manifestacje np palący się przemawiają y krzew
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ripdanger1918 - piszesz,że "Widział go Adam.,Ewa, Piotr, Abraham, Mojżesz baa nawet z nim rozmawiali... " Jeszcze raz zapytam - skąd wiesz ? Bo ja po 0,7 też mam wizje, nawet kosmitów widziałem, i masz w to uwierzyć, bo ja tak mówię. koniec, kropka!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ripdanger1918 napisał - "Poprawka : nie tyle co go widzieli na oczy bo tego wydaje się nie da zrobić, ale widzieli jego manifestacje np palący się przemawiają y krzew" Jaki trzeba mieć zryty beret, by wierzyć w te brednie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:D nie wiem co ty masz po 0,7 że kosmitów widzisz ale to chyba do lekarza pora się wybrać... Co do biblii i wiary to ja po prostu nie wiem, ale ty chyba jesteś jakiś oświecony pół-bóg skoro wiesz coś na pewno czego wiedzieć nie można, normalny inteligent ;) gratuluję jeszcze raz dobrego samopoczucia ale po prostu daruj sobie gadanie o czymś o czym nie masz pojęcia albo chociaż doczytaj bo nie mam zamiaru dyskutować z kimś kto nie czytał tego o czym chce dyskutować :D :D :D :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gratuluję dobrego humoru po rozmowie z krzakiem gorejącym. Jednak pora na odstawienie ziół, bo przecież, jak piszesz, nie wiesz, ale wierzysz w coś, co ci ktoś wcisnął o jakimś Adamie, Ewie, raju itd. Tobie też życzę 600 lat szczęśliwego pożycia z ... bajkami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Innaczej chłopie :) ani nie wierzę ani wierzę bo nie wiem... podaje w wątpliwość ale nie odrzucam... to czysty Agnostycyzm i wydaje mi się to najlepsza drogą w tym świecie pełnym wariatów kategorycznych fanatyków religijnych i zajadliwych fanatycznych ateistów... jedna i druga strona to skrajne zacietrzewienie i głupota według mnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jednorożców też nie odrzucasz?:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inaczej chłopie :) - nie odrzucasz, czyli przyjmujesz ... do rozważań filozoficznych - Bóg ani jest, ani go nie ma. To po sobie zaprzątać tym głowę? Szkoda czasu i zdrowia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inaczej chłopie :) - nie odrzucasz, czyli przyjmujesz ... do rozważań filozoficznych - Bóg ani jest, ani go nie ma. To po sobie zaprzątać tym głowę? Szkoda czasu i zdrowia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
twierdzenia nieweryfikowalne są bezwartościowe, inaczej mówiąc, nic z ich prawdziwości lub fałszu nie wynika, bo nie ma jak sprawdzić. po tym można poznać realność przedmiotu twierdzenia. opowiastek takich jest całe mnóstwo, przejmowanie się akurat taka jest równie zasadne, jak rozważanie implikacji istnienia magii jednorożców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chłopie już Ci to pisałem nie masz wiedzy ani o bibli ani o filozofii dlatego ciężko z tobą pisać! Nie pisalem że on ani jest ani go nie ma... jak to napisałeś tylko nie wiem czy jest czy go nie mam. Każdy inteligentny człowiek stara się choć poznać jak tylko może otaczający świat, i starać się odnaleźć odp na pytania choć może to mu nigy niewyjsc. Od początku istnienia ludzi po dziś dzień wielu się nad tym zastanawia i pewnie pozostanie tak do końca naszego gatunku.. Ale oczywiście można iść na palę przez życie i wierzyć że się ma jedną prawdziwa rację...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolego gruzawik - ale za to jakie mądre, filozoficzne, pozwalające twierdzącemu wznieść się ponad poziomy innych maluczkich, wręcz dowartościowujące agnostyka i pokazujące jego bogate wnętrze. A efekt mizerny - jak Go nie było, tak Go nie ma, ha ha!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik... Mylisz się, jak by tak myśleć jak napisałeś to człowiek nigdy by do niczego nie doszedł. Wiele spraw jest i było nie do rozwiązania, a jednak do tego doszliśmy, prosty przykład np choroby wywołane przez drobnoustroje 600 lat temu nie do uwierzenia teraz o tym wiemy. Wtedy nie do zweryfikowanie... Oczywiście że podstawą rozwoju ludzkości jedt właśnie mierzenie się z problemami i pytaniami, choc często nie mamy jak tego zweryfikować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znaczy, spodziewasz się w końcu dosiąść i patatajać na jednorożcu, kiedyś? były choroby, skądś się brały, można było się doskrobać prawdy. z bogami tak nie ma: ani się nie manifestują, ani ich znaleźć nie sposób. a co więcej, im dalej wiedzą sięgamy, tym mniej, a nie więcej bóstw. w odwrotności do bakterii, atomów, czy gwiazd. zupełnie na odwrót. widzisz, biologia już się dochrapała swojej ogólnej teorii wszystkiego, fizyka nawet wie, ile nie wie, a to sporo. nikt rozumny już bogów w biologii nie umieszcza, prawda? dlaczego z fizyką miałoby być inaczej? coś na to wskazuje? aniła wykryto w CERN
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ripdanger1918 jedyny nieomylny. Pożyjesz 600 lat, to się dowiesz i zweryfikujesz Boga na Ziemi. Bo przecież, zgodnie z Twoją filozofią, możesz żyć 600 lat, jak Adam (sic) czy Mojżesz, Panie świeć nad jego duszą. Idąc dalej tym samym tokiem, opowiedz mi, jak wygląda Twoja dusza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ripdanger1918 jedyny nieomylny. Pożyjesz 600 lat, to się dowiesz i zweryfikujesz Boga na Ziemi. Bo przecież, zgodnie z Twoją filozofią, możesz żyć 600 lat, jak Adam (sic) czy Mojżesz, Panie świeć nad jego duszą. Idąc dalej tym samym tokiem, opowiedz mi, jak wygląda Twoja dusza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzawik nie wiem ile masz lat ale dyskusja z tobą to jak z dzieckiem... Jednorożce nie są opisywane praktycznie przez wszytkie kultury świata nie mają setki tysięcy osób świadectw czy w końcu na ich podstawie nie powstały święte tomy które poruszyły cały świat... głupota takie porównania ale myślę że głupi nie jesteś. W X wieku nikt nie mógł się doskrobać prawdy o chorobach wywołanych przez drobnoustroje :D to było fizycznie i praktycznie nie możliwe, tak jak wiele rzeczy dziś czy później żyły w wyobraźni i wierzeniu naukowców i dopiero ta wiara przynosiła owoce w postaci wielu odkryć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzawik idą dalej, czemu według ciebie bóg miał by się manifestować ? Dlaczego mieli byśmy akurat teraz mieć możliwości go znaleźć ? Im dalej sięgamy wiedzą tym więcej pojawia się pytań a nie mniej, Biologia dalej nie potrafi odpowiedz skąd się wzieło życie czy nie potrafi wyleczyć raka, nie mówią już o mózgu i jego różnych stanach czy chorobach itd Fizyka to samo, mnóstwo teorii które ciągle się zmieniają, nie wiedzą jak powstał wszechświat i co było przed, baa nawet nie możemy zbadać najbliższej planety a co dopiero wszechświat czy kwantay. I czemu byś chciął w nauce boga umieszczać ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak się nie manifestuje, to równie dobrze może nie być, prawda? co to za isnienie bez manifestacji? jednorożce też się nie chcą manifestować. a jak biologia się i tego dowie, to gdzie się z wiarą schowasz? tym bardziej, że wiele nie brakuje. wygląda na to, że materia uznawana za organiczna tworzy się spontanicznie. jesteś sporo za obecnym stanem wiedzy. planety badamy od 100 lat góra, a religia miałą tysiace, i do czego doszła? że się ludzi nie pali? brawo. dlaczego nauką boga? bo ponoć może istnieć. to niby czemu nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie możemy zbadać? a jednak badamy... raka się leczy jednakowoż, coraz skuteczniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie raka tylko niektóre jego odmiany, w dodatku nie jest to leczenie a raczej zatruwanie tegoż raka jak i organizmu i szansa na zatrucie np złośliwego to dużo poniżej 50%... Nie ma czegoś takiego w nauce jak "spontaniczne tworzenie się materii" tym bardziej tak złożona jak organiczna, gdzieś takich głupot się naczytał jak znajdziesz czas podaj źródło tych rewelacji. Nie napisałem że się nie manifestuje bo na to są setki tysięcy świadectw jak już wcześniej pisałem... tylko spytałem po co miał by się manifestować? Nauka jest w powijakach a tych chcesz boga badać :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pojęcie o nauce masz dziwaczne: zazwyczaj nie wiara, a obserwacje przynosiły odkrycia, rujnując właśnie początkowe sądy o temacie. Hook nie szukał komórek, tylko je odkrył ze zdumieniem. Crieck nie szukał podwójnej heliksy, tylko mu wyszła z badań. Hubble nie szukał mgławic, tylko jak je zobaczył, to szkła wycierał. to co prezentujesz, to teleologia: rozumowanie nakierowane z góry na upatrzony cel, akurat to w nauce nie jest zbyt efektywne, a w dodatku wtórne do poczatkowych obserwacji-ma potwierdzić postula teorii dobrze udokumentowanego już zjawiska, a nie cokolwiek odkrywać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie ma materii organicznej? jest, choćby na kometach znaleźli. tworzenie materii ogólnie również zchodzi, od czasu do czasu, poczytaj coś współczesnej fizyki, może być Hobson. o świadectwach moje zdanie ugruntowało się na śądówce: blada groza, co ludzie patrzący na to samo mogą wygadywać, po to pomiar, a nie "świadectwo". w powijakach? a gdzie bogowie? toż i z powijaków coraz bardziej, a nie mniej powinno być ich widać, dlaczego tchórzliwie w obszar niewiedzy rejterują nieodmiennie? a odmiany raka to nie rak(sic!). kurtyna. antybiotyki to też trucizna, wiesz? co za znaczenie, jaką metodą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty mówisz o przypadku który w nauce również wiele dał jak nie i najwięcej... ale to nie całość odkryć :D czy postępu. Samolot to wynalazek wiary w to że się da choć wszyscy mówili że się nie da (bracia Wright) Czy loty w Kosmos, telefon, radio itd itd No nie wiem jakie ty masz pojęcie skoro piszesz takie rzeczy jak "spontaniczne pojawianie się materii organicznej" tutaj pojęcia widać zero dla mnie... Każde badania i dziedzina nauki zaczyna się do ludzi i ich ambicji i wiary :) nie wiem kto był twoim nauczycielem ale chyba dał plame :D Hook nie patrzył w mikroskop bez wiary że coś odkryje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzowik czy to w ogóle umiesz czytać ze ZROZUMIENIEM ? pisałem że nie ma czegoś takiego jak SPONTANICZNE tworzenie się materii organicznej :) wszytko ma swój proces nie ma czegoś takiego ani w Fizyce ani w BIOLOGI jak pisałeś bo ona nawet się tym nie zajmuję ! :D loool
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no tak są odmiany raka :) niektórych się praktycznie nie da wyleczyć a inne bardzo łatwo ... tego też nie wiesz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
samolot to zastosowanie wcześniejszych obserwacji, zaskakujących, że przepływ wywołuje podciśnienie, tak jak cała reszta przykładów. ale skąd masz o tym wiedzieć? bez wiary w odkrycie komórek konkretnie, owszem, z umysłem otwartym, że coś będzie. z bogami to jakoś nie chce działać... znaczy, na kometach nie powstała spontanicznie? amoniak spontanicznie w rejonach wulkanicznych się nie wydziela? aminokwasy? błony półprzepuszczalne? weź się za poważne książki, a nie banialuki. zobacz, co z wulkanów ziemskich lub gejzerów Io wylata, ok?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiesz, że z energii materia? ze w drugą stronę, to może i przyjąłeś, ale sprawdź, co będzie jak zderzysz 2 fotony, dobra? skoro leczymy pewne typy raka, to nie można powiedzieć, że raka nie leczymy. nie każdego, no i co? i ten argument: nie leczymy, tylko trujemy. no, rak ma się, jak na swoje standardy, zdrowo, jego właśnie trzeba otruć:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wziąwszy pod uwagę poziom rzmówcy powinienem pewnie wyraźnie napisać: tworzenie materii organicznej z nieorganicznej, ale że ta ostatnia także spontanicznie powstaje, na jedno wychodzi, kwestia czasu najwyraźniej. jakby tak wyliczyć, czym się nauka NIE zajmuje, to wychodzi, ze banialukami. jakoś teologia słabo przy psychiatrii, neurologii, genetyce w materii badania mózgu wypada, co? a czasu miałą nieporównanie więcej. dlatego właśnie, że najpierw robi założenia, a potem nagina obserwacje, ignorując nie pasujące. to nie działa. jak perpetuum mobile, bo też domaga się wyjątków od fizyki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sorry Gruzawik ale nie wiem skąd ty czerpiesz wiedzę a wydaje mi się że to po prostu pomyłka... ŻĄDNA MATERIA NIE POWSTAJE SPONTANICZNIE, każda ma swoje konkretne przyczyny ! Nic się nie pojawia w fizyce czy chemii od tak sobie :P ! ! W niczym nie ma żadnego przypadku. Podaj źródło tej wiedzy bo naprawdę jest to bujda na resorach, niby jaka materia powstaje spontanicznie ? Gubisz temat rozmowy, i dalej nie czytasz ze zrozumieniem, nie pisałem że wiara w boga pchała wszystkie odkrycia, tylko że sama wiara że coś się znajdzie. Wiara to podstawa całego postępu i dzięki niej kroczy ludzkość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie pal głupa, że nie rozumiesz spontanicznie jako bez udziału intencji. źródło? Hobson. taki fizyk kwantowy. już nie pamiętam dokładnie, więcej zapomniałem z kwantowej niż ty kiedykolwiek wiedziałeś, ale jak zderzysz 2 fotony, to dostajesz parę kwarków w tym 2 anty które zaraz anihilują. kilka zostaje. jak wyżej, podpinasz wiarę religijną pod przekonanie ugruntowane na obserwacjach, gdy obserwowanie bogów od tysiącleci nic nie dało, a to bezczelna uzurpacja. jak cała obecna płytka religijność, co już sama sobie nie wystarcza, tylko się próbuje "naukowo" uzasadniać. żałosne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przypadku nie znajdziesz jedynie w pismach świętych, jest nawet taka dziedzina jak probabilistyka, a jak się fizyce przyjrzysz, to aż się roi od przypadków. mechanisto. jak pisałem, rzeczywistość znacznie przerasta wydumki religijne. dowód z przyczyny jest do bani z 2ch powodów: albo wszystko ma przyczynę, więc i pierwsza mieć musi, albo jakaś nie musi, więc jakie niby wszystko, albo czemu tylko ona jedna? sprzeczność wewnętrzna i niedomówienie. i 2: czemu podryg kwantowy nazywać bogiem? co, już piorun niemodny? gdzie tu osoba, intencja, cokolwiek takiego konieczne? przeterminowany jesteś:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Okej :D to powiedz mi mądralo :D Jaka Materia tworzy się spontanicznie ? Po prostu podaj przykład takiej materi. I jakie przypadki występują w Fizyce ? Może być 1-2 przykłady :) chętnie posłucham :):)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kwark to już cząstka, z fotonów, energii. nie mam Hobsona przy sobie. oddałem. pożycz sobie, albo kup. interferencja elektronu zachodzi probabilistycznie. rozpad jądra atomu. wszystkie procesy subjądrowe w zasadzie, i to MUSZĄ być przypadkowe, tak z Heisenberga wychodzi. masz zeszłowieczną edukację i nieaktualne dane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzowik... Czyli jeśli chodzi o materie tworzącą się spontanicznie dalej mi nie podasz nazwy ? W rozpadzie jąder nawet samorzutnych zawsze są jakieś ramy czasowe więc nie jest to przypadkowe, co najwyżej może coś ci się wydawać przypadkiem bo nie jest zbadana jego natura np dlatego że nie mamy wystarczającej techniki lub sposobów obserwacji. W Fizyce nic nie dzieje się z przypadku nie wiem skąd ty takie pomysły bierzesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ramy czasowe właśnie są parametrem prawdopodobieństwa zdarzenia rozpadu. taki współczynnik równania. tak jak droga (s) we wzorze na prędkość(v). określone być nie mogą z racji pewnych równań właśnie. jak je podważysz, to pogadamy o prawdopodobieństwie, przypadku znowu, ok? mechanista jesteś. nie wiem, co robiłeś na fizyce, bo ja już 1/4 wieku temu o tym miałem. nie spałem na subatomowej wtedy, to i teraz temat mnie interesuje. dlaczego znów odwołujesz się do obszaru do zbadania, jak najbardziej w zasięgu nauki(a niby czemu nie?), jednocześnie drwiąc z jej możliwości, wykazanych dobitnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli kwark to nie materia, to skąd ma oddziaływania silne? chyba 2 dolne i jeden górny zostaje po zderzeniu fotonów. neutrino chyba też z antybratem. poczytaj. dalej też samoorganizuje się, H podaje rączke H, potem się dalej klei, miażdżone, a nikt palcem kiwnąć nie musi. stąd poblask gdzie w kosmos nie spojrzeć. z miazgi nawet O powstaje, Rączki H podaje, itd.. dalej też się bez nikogo kręci. synteza Ci umyka samoistna, bo właśnie o nauce, świecie realnym, pojęcia nie masz, żyjesz w mechanistycznym makroświecie. to tak nie działa. jest znacznie ciekawsze i niezwykłe, niż w pisaninach 5-6k y
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
źródło religii, religijności ogólnie też świetnie badalne i uzasadnialne: pierwociny nauki mają swoje karykatury, przybliżenia, pierwociny, jak alchemia chemi, astrologia astronimii. religia jest zjawiskiem jeszcze pierwotniejszym, znamieniem pierwotnego dążenia do odpowiedzi. skutecznym maksymalnie 5-20k y.ago , ale dziś jakby przeterminowanym. implikowane założenia okazały się bezpodstwane. łądna próba. jak się skończy metoda naukowa, to mnie powiadom, proszę. neurologia saś wskazuje na ośrodek w mózgu, analogiczny innym stadnym. chcesz, to ci elektrodę zaaplikuję,bedziesz wierzył ZAWSZE.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jednostki dziedziczenia, jak geny czy memy, mają pewne tendencje. co ma wynikać z ich istnienia, prócz znikania takich, co tendencji nie przejawiały? czemu za tendencją bogów szukać, skoro raz zapoczątkowany proces może okazać się samowzmacniający. tak powstają ogony pawi. nigdzie śladu alchemii, astrologii, teologii, prócz historii tych dziedzin. wiesz kiedy termin "mem" powstał? popularnością wyjątku książki chcesz prawdę wykazywać? zakołkuję. jak psa. razem z terminem mem wtedy, musisz automatycznie przyjąć większe założenie: genetyki. tak to się istnieniem słowa "bóg" istnienie sprawdza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik... tak jak pisałem "Biblia nie jest po to żeby traktować ją jako źródło wiedzy o Komosie czy Fizyce" o Historii, Teologi i Filozofii jak to się dzieję oczywiście ale to przedewszystkim księga o wierzę. Nie słyszałem żeby Filozofia zajmowała się tematami : rzezi, gwałtów itd :D Nie wiem jak ty korelujesz biblie z torturami i cierpieniem ale chyba już za daleko zagalopowałeś i zbaczasz z tematu. Czas zakończyć to bo temat już dawno przepadł. Pozdrawiam mocno i szczerze ;) fajnie usłyszeć nawet tak radyklanę poglądy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to księga o różnych rzeczach, rzezie tam wyst epują, i ich powodem bywała, korelacja niezaprzeczalna i silna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzowik sorry ale ty masz chyba jakiś problem :D i to psychiczny :D nie wiem o czym i co ty piszesz robisz literówkę na literówce i gadasz od rzeczy :D wymiękam chłopie wyluzuj :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nadmiarowa spacja utrudnia zrozumienie? czy zbrodnioszlaban?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co się odezwiesz, to niewiedzę ujawniasz, propagujesz, na piedestał windujesz, ja się nie dziwię, że nie rozumiesz. to reakcja obronna, żeby nie dopuścić myśli o faktycznej bezpodstawności i bezużyteczności wiary. ten wirus się broni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kilka postów niżej narzekasz, że ktoś nie rozumie co czyta. teraz sam nie rozumiesz. posuwasz się wtedy do imputacji problemów psychicznych. sam nie mogąc się zdecydować na konsekwencje świadomości, że wiara jest do bani. "agnostyk" :) co na obronę wiary nie wymyslisz, to albo nieaktualne dane, albo uzurpacja. ew. "przenośnia", czyt. nieprawda. jeśli z opowiadania historii ma wynikać prawdziwość zawartych postaci, to wiesz...jednorożce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zadziwiasz mnie.... nie ma żadnego wytłumaczenia na twoje bzdury o pojawianiu się materii spontaniczne oraz o przypadku w działaniach fizycznych to co podałeś niczego nie tłumaczy a już najmniej twoich bzdur :O nie ma czegoś takiego jak spontaniczne tworzenie się materii piszę ci to 4 raz i dalej nie ma odpowiedzi jaka to materia ma się pojawiać spontanicznie... a twoje wywody o przypadku w fizyce dalej nie mają żadnych zbadanych podstaw.. bzdury piszesz dlatego nie ma o czym gadać w dodatku walisz pare literówek w 2-3 zdaniach i piszesz niezrozumiale.... zakończ pań... itd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hobson Art. taki fizyk. masz źródło, bibliotekę, dajesz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hobsona oddałem, ale mam Tegmarka, Nasz matematyczny wszechświat, ISBN 978-83-8069-010-3, s.240: dzięki zderzeniu z sobą 2 protonów w CERN-ie może wytworzyć zeton ważący 97 razy więcej. i tak dalej wzdłuż strony... jeśli uważasz, że cząstki poza CERNem się nie zderzają, to i woda poza lokomotywami wrzeć nie może:) jest jeszcze możliwość, że pytasz o inflację, ale skoro już przy E=mc2 się gubisz, to chyba zaczekam... widzisz: z grawitacji materia, ugryź to:) bierz się za kwantową, pogadamy o spontanicznym tworzeniu materii. wcześniej nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak już pisałem, świat odkrywany, weryfikowalny wte i nazad, stosowalny praktycznie nawet, a w perspektywy przebogaty; jest znacznie ciekawszy, dziwniejszy, bardziej intrygujący niż niedowarzone płody wczesnych prób zmagania się z zagadką bytu, niebytu i dbytu. zaszczepiony za dziecięctwa lęk nie pozwoli ci wzruszyć ramionami na, doprawdy, minimalną szansę istnienia jakichś bóstw, większą jedynie od konieczności ich istnienia do wyjaśniania czegokolwiek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy ty rozumiesz co sam piszesz bo na pewno nie rozumiesz o czym piszemy... pisałeś bzdury o pojawiającej się materii spontanicznie oraz o magicznym przypadku w Fizyce którego nikt nie widział i nie słyszał... To co mi podałeś nie jest żadnym wytłumaczeniem twojej tezy a jedynie ją pogrąża, cząstki powstałe w wyniku zderzeń pojawiają się z chmury gluonowej są to kwarki które które budują oddziaływanie między kwarkami walencyjnymi i po prostu są w tej materi, więc nie pojawiają się ani spontanicznie ani z przypadku, SAM NIE ROZUMIESZ CO CZYTASZ !!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wikipedia : "Ucho igielne weszło do metafor jeszcze w starożytności jako skrajna hiperbola, wyrażało rzecz niemożliwą do wykonania" Oczywiście nie wszytko musi być potwierdzoną prawdą pewnie znajdą się jakieś pojedyncze wersy w biblii na których albo jeszcze nie znaleziono odpowiedzi albo po prostu może ich nie być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jezeli zderzenie 2 ferrari da ci wrak promu rzecznego, to proszę, bredź żargonem którego sam nie rozumiesz dalej, twierdząc, ze materii nie przybyło, i że to nie spontaniczne zjawisko. policz kwarki w 2 protonach i w zetonie. to, ze z chmury gluonowej kwarki, to wie i dziecko, a że owa chmura z kwarków w zderzeniu w rozkurz puszczonych, to druga strona równania.czego nie zrozumiałeś? musisz Tegmarkowi napisać, ze się chłop pomylił, i E=mc2 się popsuło:) tu: materia z energii. mogę prosić uprzejmie o jakieś twoje enuncjacje o inflacji? tak dla żartu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dalej nie rozumiem gdzie ty tu widzisz powstanie spontaniczne ? :D Kwarki które pojawiają się po takim zderzeniu to są cząstki które sa już w tym zderzanym protonie w masie gluonowej w postaci kwantów. Ty po prostu nie rozumiesz tego co czytasz, nikt w Fizyce żaden naukowiec nie twierdzi że cząstki pojawiają się znikąd spontanicznie....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzisz, po Hiroshimie nie można było się doliczyć coś z 16g materii. przeszła w energię. udało się zaobserwować odwrotny proces, co ci się nie może pomieścić? że ty nie słyszałeś, to świadczy o tobie, ze zacytuję. takie procesy zachodzą jak, jeśli nie spontanicznie? ktoś na siłę protony w słońcach na siebie wpycha?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znowu zmieniasz temat ehhh chłopie :D to co teraz piszesz to są normalne zjawiska fizyczne udowodnione badaniami że z materii może tworzyć się energia i odwrotnie nic tu przypadkowego ani spontanicznego nie ma to są normalne znany zjawiska fizyczne i własności materii i energii !!!!!!!!!!! Co do słońc to słyszałeś o czymś takim jak GRAWITACJA :D i reakcje termojądrowe ? yhhhh
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
właśnie zdefiniowałeś procesy spontaniczne, a potem zaprzeczyłeś, że takie są. grawitacja to ktoś? nie? no to większego spontana w naturze nie ma. to właśnie spontaniczność: samoistne zachodzenie procesu. innej nie będzie, przykro mi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak rozumiem Hesenberga też obaliłeś, że nie przypadkowe?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:o cooo ? ? ? Jak to samoistnie zachodzące opisałem ? :D przecież napisałem ci że powstawanie słońce zachodzi dzięki sile grawitacji a nie samoistnie :D loool a Grawitacja jest jednym z oddziaływań w którym dalej poszukujemy przenośnika tego oddziaływania postulującego przez naukowców który zwie się Grawiton :D lool Tyle tych książek czytasz i tego nie wiesz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i? grawitacja czy grawiton to ma być ktoś? bo jeśli coś, to spontaniczność w łaśnie przyrodnicza. spontanicznie nie oznacza, że bezładnie, tylko że taką ma własność fizyczną, że tak robi, przypadkowo jak najbardziej. samo z siebie. tak ma, że przyciąga.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiesz, że normalne zjawiska fizyczne to właśnie procesy spontaniczne? i przypadkowe właśnie? że odstępstwo od przypadku, jak nasze istnienie np. jest zjawiskiem wyjątkowym, pod prąd entropii ogólnej właśnie przypadkowość lokalnie zmniejszającym, a wciąż spontanicznie zachodzącym. a to dzięki temu, że autor nie jest do nich konieczny, więc i wykryć się nie daje. a skoro tak, to BRZYTWA. brzytwa na wszystkie takie wydumki, tylko jednorożcom pętla z linki hamulcowej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hej, tak masz rację i w końcu zrozumiałem co chcesz przekazać, masz rację takie siły jak grawitacja są naturalne i działają spontanicznie, więc przyznaje że mam takie samo spojrzenie co do samej siły jaką jest grawitacja. Ale wprowadziłeś mnie w błąd wcześniej bo wydawało się z tego co piszesz że używasz słowa "spontaniczne" na pojawianie się materii znikąd a jak wiemy nic takiego nie zachodzi z całą pewnością. Co do przypadku w fizyce to proszę o podanie przykładu który jest potwierdzony bo wertowałem cały net i nic takie nigdy nikt nie potwierdził z pewnością !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
księźy jakiś wychowanek jesteś, sądząc po awersji do przypadku, taki deterministyczno-mechanistyczny obraz świata. konieczny, żeby tym "porządkiem" akurat, skoro czym innym, prócz niewiedzy się nie da, uzasadniać jakąkolwiek wiarygodność bogów. no i co wynika z szansy, że na 99,99999999% nie spadnie mi doniczka na łeb? w kasku jednak chodzić? trzeba aż 100% pewnosci? rzeczywiście? to dość rozpaczliwe jednak... i ta wikipedia, jako źródło wiedzy:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szczególna ta nienawiść do rachunku prawdopodobieństwa, typowa dla niedouczonych w niczym konkretnym amatorów. ja pisząc o powstawaniu referuję kolesia, co zęby na tym zjadł, a nie viki. bo wiem, że o mojej dziedzinie w viki to mogę takie rzeczy przeczytać, że brzuch mnie rozboli. fizykiem nie jestem, tylko ich czytam. ty nawet tego nie, bo byś prawdopodobieństwa wszędzie widział, a nie bredził, że nie istnieje, albo narzekał, ze musi mieć ramy czasowe. no k..wa, musi. tak jak prędkość musi być w czasie. delta te. nie te. a z Heisenbrega dodatkowo dlta es. żebyś nie mógł wyguglać, o czym mówię
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wkońcu można zrozumieć co piszesz,i trudno się nie zgodzić tylko że ty jak przeczytasz wcześniej pisałeś że materia tworzy się znikąd ( tak definiowałeś słowo spontanicznie) a nie że tworzy się naturalnie z związku z prawami fizyki...... Tak materia tworzy się spontanicznie (naturalnie) tu się zgadzam ale nie bierze się z nikąd ! Tak samo nie ma żadnego potwierdzonego na 100 % przypadku w Fizyce ewe może coś się "wydawać,mozna wierzyć" w przypadek w związku z ograniczeniami poznania !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w końcu udało ci się zrozumieć, a to nie to samo:) "wydaje się, można wierzyć" z weryfikowalnością na poziomie 99,9999999999999999% (szesnaście) chcesz mierzyć "wydawanie się, wiarygodność" religii? bezczelność galopująca. z taką dokładnością w pomiarach boga nie znaleziono. w teoriach tak coś ze 30%. można poznać podstawy twierdzenia, że w tym, co zostało, to się bóg objawi? można się dowiedzieć, do jakich wniosków teologia doszła po setkach lat rozwoju?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd ty bierzesz te liczby 99.999999 jakie to źródło ? ? To tak samo jak pisałeś wcześniej że "tworzenie się materii z niczego po zderzeniu protonów" co nie jest prawdą nic nie bierze się z niczego w fizyce. Nie ma również niczego takiego jak potwierdzone i weryfikowalne przypadki w fizyce !! Jeśli coś wydaje się nam przypadkiem to nie znamy jakiś ukrytych zmiennych a szczególnie się to ma do mechaniki kwantowej gdzie raczkujemy.... Rzut monetom i jej wynik też wydaje ci się przypadkiem ? ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
monetOM nie rzucałem, i nie zamierzam:) 16 miejsc po przecinku to największa osiągnięta dokładność pomiaru w fizyce. wielokrotne wykrzykniki świadczą o niezrównoważeniu rozmówcy. nie ma w religii. w fizyce tak ich nie ma, jak przypadku. inaczej musisz przyjąć, ze funkcja psi nigdy nie kollapsuje, a to interpretacja doś karkołomna. i nieoszczędna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
GDZIE masz że z niczego? kilkakrotnie, że z energii. po raz 3ci może: spomntanicznie oznacza, że bez udziału intencji. jak namieszam w kolbie, to nie jest spontanicznie, jak się w zbliżającej komecie przysmaży, to jest. jak chłop krowie na rowie, nigdzie innego znaczenia u mnie nie znajdziesz, a jedynie swoje sugestie. czy "nauce" teologii, rozważanej nie jako opisowa, a narzędzie badawcze, udało się już zdefiniować przedmiot swych dociekań, a choćby potwierdzić jego istnienie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację, ale proszę o równanie z którego wynika twoja rewelacja że jest to 99.999999 pewne ze nie jest wszechświat skończony? Teologia nie zajmuje się potwierdzeniem że bóg jest czy go nie ma....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pytałeś o stopień pewności w fizyce, to najdokładniejszy osiągalny pomiar. skończoność lub nie z tego nie wynika, na razie to wciąż etap obróbki danych po potwierdzeniu doświadczalnym poprzedniego etapu rozwoju. wynika z zakazu poruszania się szybciej od światła. czas masz podany w temperaturze tła, choćby. po jaki wuj ludzie COBE wysyłają, że potem ktoś twierdzi, że jest wieczny, skoro obliczenia zgodziły się z teorią do 4go miejsca po przecinku? jak obalisz powyższy zakaz, to pogadamy o nieskończoności wstecznej. następcza jest przedmiotem dyskusji. najpopularniejszy tag: śmierć cieplna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teologia to ZAKŁADA. bardzo ładnie, tylko, że elektromagnetyzm zakłada również istnienie pola. i może to pokazać. co pokazuje teologia? na jakie ważne pytania odpowiedziała? czym się zajmuje? może zdefiniowała przedmiot chociaż? jakimi metodami sprawdza swe hipotezy? z jaką dokładnością pomiaru? 16 zer po przecinku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
okej ostatni raz pytam... gdzie jest to badanie które stwierdza że wszechświat jest skończony w 99.99999 % pewności i kto takie badanie wykonał oraz kiedy ? Bo żaden tekst wyszukany w internecie żadna strona czy pismo naukowe tego nie wspomina a przecież powinno ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
napisałeś, że w fizyce nie ma żadnych pewników, to ci podałem jeden, dość pewny przykład. jak nieskończone może być coś ograniczone czasem, u narodzin z pewnościa do 4go miejsca po przecinku, a u kresu jeszcze nie wiadomo, ale dotychczas nie zaobserwowano czegoś, co powstało, a zginąć nie może. COBE to pies? skąd ci nieskończoność wynikła? już pisałem: masz wiek, więc ograniczenie przestrzenne jest pewne, temperatura promieniowania tła coś ci mówi? do biblioteki. obalaj e=mc2 i wróć. być może i są galaktyki oddalające sie od nas szybciej niż światło nawet, nie zmienia to faktu narodzin.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
domagam się cytatu, gdzie twierdzę, ze wszechświat jest skończony na 99, 99%. porównując co czytam skłaniam się ku tej interpretacji, o powodach pogadamy, jak zaczniesz rozumieć, co napisano, bo sam się skarżysz, że nie możesz. bogiem chcesz nazywać obszar niewiedzy, potem już i osoby tam nie trzeba, a grawitacji kadzidła palić jakoś nie chcesz... odpowiedzieć jednak na najprostsze pytanie nie umiesz: cokolwiek w zbadanym obszarze o boskim autorstwie świadczy, żeby mieć nadzieję, ze cokolwiek jakoś nagle zacznie? no i co miałaby boskość oznaczać, skoro nie osobę przynajmniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czemu ty tak kręcisz ? Nie umiesz odpowiedzieć na proste pytanie odnośnie tego co piszesz... Znowu imputujesz bo ja nic nie pisałem że nie ma w fizyce żadnych pewników :D tylko że nie ma żadnych przypadków ! Pisałem za to że w teoriach które są nie potwierdzone pewności nie ma, bo po prostu są nie potwierdzone ! Proste logiczne odpowiedzi na pytanie, ty się już tak zakopałeś w swoich zeznaniach że nawet nie wiesz co piszesz i imputujesz... W dodatku twoje wypowiedzi to często bełkot z którego mało co można wyciągnąć ponieważ polega na wymijaniu i odbieganiu od tematu i odpowiedzi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"nie ma żadnego potwierdzonego na 100 % przypadku w Fizyce ewe może coś się "wydawać,mozna wierzyć" w przypadek w związku z ograniczeniami poznania !" to czyje? na proste pytanie odpowiedziałem, ty nie odpowiadasz na moje: do czego doszła "nauka" teologia przez setki lat? przypadki ci podaję jak na dłoni, interferencja fotonu. to nie ograniczenie poznania, tylko Heisenberg. dobrze przetestowany gdzie indziej. nt. bełkotu nie będę się spierał z fachowcem:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
poznawszy różne stanowiska raczej uważam świat za skończony: mamy ograniczony na początku czas, wiec nieskończoność wymagałaby nieskończonej prędkości początkowej.czy teraz zrozumiałeś? skończony przestrzennie, choć ugięty w czasie, więc wrócisz, skąd wyruszyłeś. że nie umiesz sobie tego wyobrazić, to się nie martw, nikt nie umie, to wynik ewolucji gatunku. świat z pewnością jest skończony lub nie, ale to dobrze zdefiniowany problem, przynajmniej. boga tymczasem nawet zdefiniować nie możesz, jak się okazało, jednak gotów jesteś tak nazwać cokolwiek, byle tą nazwą coś móc obdarzyć. po co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co to ma do rzeczy i jak niby jak można uznawać coś w teologi za pewnik ? Teologia doszła do kolejnego punktu stworzenia, i do domniemania boga za siłę sprawczą w temacie o którym mówimy, ale nic nie udowodniła tak samo jak twoje teorie podawane z rękawa.... z koro dalej twierdzisz swoje domysły to podaj badanie i jego wyniki w których jakikolwiek naukowiec stweirdza z 99.999 % procent że wszechświat jest skończony a nawet jeśli bo to nie przeczy bogu kto stwierdza jak powstałczekam z niecierpliwością ! :D odpowiedz tzn. Kto, gdzie, kiedy i jak. nie dyrdymały że może albo "ja wierze"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Starszy Pan zapomniał, że rozlany sok z buraka też różne formy przyjmuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ ripdanger1918 - nie rozmawiaj. Wskaż mi datę tego dnia sądu ostatecznego. Może być w przybliżeniu. Bo obiecywanie czegoś tam bliżej nieokreślonego to ... żerownie na naiwności ludzkiej. PS. Daj mi kasę, ja Ci obiecam życie wieczne w raju pośród aniołów itd. Umowa stoi? PS2. Układ Słoneczny istnieje już ok. 15 mld lat. Ziemia jakieś 4,5 mld.Kiedyś Słońce się wypali, życie na Ziemi się skończy. Co wtedy pocznie Bóg? Przeprowadzi się do innego świata?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma podanego dnia sądu ostatecznego, przydało by się jak próbujesz dyskutować sprawdzić chociaż o czym chcesz pisać... Może ten sąd ostateczny to właśnie to wypalenie się słońca kto wie :) możesz sobie tutaj dowolna datę i zdarzenie nawet kosmiczne wstawić. Choć biblia bodaj podaję szereg znaków nadejścia końca. Poczytaj sam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ ripdanger1918 - co niby wynika z pisma? Że czwartego dnia powstało słońce? To jakim cudem minęły trzy dni? Że baba powstała z żebra chłopa ? A ten chłop żył 600 lat? Że wyrzucony Kain (dwóch braci), syn pierwszych (i jedynych stworzonych) ludzi spotkał innych ludzi? Skąd wziął żonę? Jakim cudem? Skąd te ludzie się wzięli? Żeber brakło Adamowi. A jeżeli zaczęli się rozmnażać, to popełniali kazirodztwo. I tak dalej, i tak dalej. Jedno wielkie bajanie w tak zwanym "piśmie". I do tego świętym. Andersen lepsze bajki pisał!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
yhhh nie wiem jak rozmawiać z osobami które nie rozumieją tego co czytają.... Spójrz na absurd, a potem na komentarz, przeczytaj i postaraj się dopasować tezę z absurdu z moją odpowiedzią...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane