Mówienie o kobietach, że są ciężko upośledzone i jeszcze czytam komentarze typu, że tylko przy zlewie się realizują, to raczej ja powinnam podłapać kompleksy, ale biorę poprawkę, że to bardzo powszechne dziedzictwo wielu konserwatywnych mężczyzn i dla mnie to jest argument dlaczego mamy parytety: aby zmienić anachroniczne podejście do kobiet. A opinię o nieporadnych kobietach zbudowałeś na obserwacji swojego otoczenia w pracy, a może w relacjach rodzinnych?
Prawdopodobnie kobiety wokół niego są bardzo zaradne. Piorą jego ciuchy, sprzątają jego mieszkanie, karmią. Jednak on tego nie uważa za pracę, tylko oczywistą oczywistość. Niejako obowiązek lub naturalną powinność. Dlatego boi się takich jak na powyższym obrazku. Boi się ponieważ intuicyjnie rozumie, że jeżeli kobiety się ogarną to zwyczajnie straci służbę i pogorszy się jego byt.
I to jest przykre, że są osoby, które uważają, że kobiety wychowujące dzieci,prowadzące dom i jeszcze chcące pracować zawodowo równane są z osobą niesprawną intelektualnie, nie mającą żadnych zainteresowań jak i umiejętności. Jedno z moich zainteresowań to eksperymentowanie w kuchni, wyszukiwanie przepisów i wykorzystywanie nie znanych mi jeszcze półproduktów i smaków. Czy to się nie liczy? Bo to nie kuchnia na poziomie molekularnym?
Nie ściemniaj. Tego mema wrzuciłem w odpowiedzi na Twoje, droga Antyklero, komentarze. W Polsce panuje równość płci. Równość nie oznacza przywilejów dla lednych kosztem drugich, a tego domagają się feminazistki. Jestem szczęśliwie żonaty, pracuję w firmie, w której większość pracowników stanowią kobiety. Żadna z nich nie czuje się uciskana, nierówno traktowana czy też zniewolona. Z obserwacji mojego otoczenia wynika zatem, że same szukacie problemów, nie znajdując ich- coś wymyślacie. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam.
Trzeba byłoby zapytać tych kobiet z pracy. Bo wiesz, Twoja opinia jak im dobrze - po tym wpisie i wypowiedziach - jet delikatnie ujmując mało wiarygodna. To tak jakby właściciel plantacji orzekał, czy jego niewolnicy czują się dobrze i są zadowoleni z życia. A pojęcie feminazistki to skąd przyswoiłeś?
Nie sądź innych swoją przykrótką miarką. To był przykład, moim zdaniem w sam raz dla półanalfabety. Poproś, to poszukam Ci czegoś dla kompletnych analfabetów.
No i wyciągnąłem Twoje piękne prawackie wnętrze :) Już rzucasz epitetami. Najpierw feminazistki, teraz do mnie - półanalfabeta. Albo cały. Jakby pociągnąć dalej tą przemiłą dyskusję to pewnie znajdą się następne plus groźby fizyczne odniesienia do przodków itp. itd. Jacy wy niesteście tam po prawej nieskomplikowani :)
Twój zaś, misiu kolorowy, stopień komplikacji wylazł jak Szydło z Jarkowego worka: Tobie wolno sugerować, że ktoś jest niedouczonym tyranem, despotą i matołem, ale innym od Ciebie wara? Łatwo było Cię podpuścić, Kali.
To kwestia stylu i kultury Panie Brauza. Jak widać po tej dyskusji potrafię wkurzyć i dopiec bez epitetów :) Nie predestynuję już do bycia dobrym. To w naszym ukochanym kraju nieopłacalne.
Wiktorynka, to może pokaż jaki feminizm jest rzeczowy i zamiast obrażać powiedz, po co te parytety? Fachowiec zawsze się obroni, niezależnie od płci.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widzisz, gordonthompson, różnica polega na tym, że jak ktoś widzi fachowca mężczyznę, to myśli - fachowiec, a jak ktoś widzi fachowca kobietę, to myśli - baba. I chodzi o to, żeby tej różnicy nie było.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
dopiero wtedy będzie: patrzysz, a tu fachowiec z parytetu...
I myślisz: no pięknie, trzeba będzie jej pilnować a może i po niej poprawiać, bo góra kazała ją przyjąć, a cholera wie co ona umie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to jeszcze nic: gorzej, jak ci strop policzy pani z parytetu, a nie z egzaminu. i na łeb p..lnie, bo punkty miała za pochodzenie robotniczo-chłopskie...tfu, nie chłopskie, właśne, teraz inna, dowcipna metoda przepychania swojaczków: na dziurę. ponieważ szanse na fachowość będą większe dla mężczyzn wówczas, dopiero się zacznie patrzenie na płeć np. inżyniera. teraz jak babka przychodzi, to nikt nie wnika za bardzo, może nieco podziwu się zauważy... ale potem to podejrzliwe traktowanie jak najbardziej na miejscu.
Rzecz w tym,że to nie kandydat decyduje na jakich zasadach go przyjmują a jednostka/uczelnia,która prowadzi nabór.Jeśli sobie rada wymyśli,że za pochodzenie z mniejszości etnicznej są dodatkowe punkty to tak będzie i nie można mieć o to pretensji do mneijszości etnicznych.Na uczleniach wyższych są często punkty za niepełnosprawnośc,niezależnie od płci.Na programach położnictwa były specjalne tokeny dla mężczyzn żeby ich zachęcić do zawodu.Dlaczego więc obwiniacie kobietę kiedy to uczelnia decyduje o parytetach jeśli w ogóle jakieś są? Poza tym są egzaminy końcowe,które dopiero dają uprawnieni
Strefa zgniotu, dojdzie do tego że będą zwykli fachowcy i unijni fachowcy z parytetem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a weź taką oblej potem, to będzie, że dyskryminacja. skoro nie była zdolna się nauczyć na wstepny, to na końcowy jednak da radę bez przepychania? parytety w każdą stronę to głupota: albo kogoś temat interesuje i wykazuje uzdolnienia, albo nie. po co przyjmować z parytetem, skoro potem obleje końcowy? jeśli nie oblewa końowego, po co był parytet przy przyjęciu?
Kobieta to stworzenie Boże,powinna stać przy oborze, a że nadstawiała D. . chłop ją wziął do chaupy
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
antyklera: moja matka jest inżynierem. dostała się bez parytetu, skończyła jak wszyscy. można więc mieć zaufanie, ze jest dobra w tym co robi. ja wykonuję zawód sfeminizowany, bez parytetu się dostałem i skończyłem. szacunek i podejście wynikają z pracy i zdolności, a nie pleców politycznych. parytet to jawna kapitulacja: jest mało kobiet na inżynierii? mało mężczyzn na medycynie? to co, przyjmować gorszych, żeby wyrównać parytet, bo się nauczyć na wjazd nie chciało, kosztem takich, co zdolniejsi, bardziej pracowici, tylko zostaną ZDYSKRYMINOWANI z racji nieprawidłowej politycznie płci?
Nie zgadzam się ze wszystkimi działaniami feministek ale poznałem w życiu wiele przykładów że jest coś nie tak z facetami. Czy to czytając komentarze gdzie jak zginęła ta dziewczyna w Egipcie płeć męska komentował to że zasłużyła sobie bo była tam bez faceta. Mężczyźni lubią traktować kobiety jak własność bez względu czy to muzułmanie, europejczycy, latynosi. Nawet teraz nasz kierunek postrzegania rodziny przez partie rządząca daje wyraźny kierunek mężczyzna pracuje rozwija się a kobiety miejsce jest przy garach i dzieciach.
Śmiało, atyklera, opowiedz o moich kompleksach :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja powien. Masz kompleksy i trudne relacje z kobietami :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, towarzyszu! Trafiliście w sedno tarczy :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lalecznik, Unikanie porąbanych ludzi to nie kompleksy, tylko przejaw zdrowego rozsądku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówienie o kobietach, że są ciężko upośledzone i jeszcze czytam komentarze typu, że tylko przy zlewie się realizują, to raczej ja powinnam podłapać kompleksy, ale biorę poprawkę, że to bardzo powszechne dziedzictwo wielu konserwatywnych mężczyzn i dla mnie to jest argument dlaczego mamy parytety: aby zmienić anachroniczne podejście do kobiet. A opinię o nieporadnych kobietach zbudowałeś na obserwacji swojego otoczenia w pracy, a może w relacjach rodzinnych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdopodobnie kobiety wokół niego są bardzo zaradne. Piorą jego ciuchy, sprzątają jego mieszkanie, karmią. Jednak on tego nie uważa za pracę, tylko oczywistą oczywistość. Niejako obowiązek lub naturalną powinność. Dlatego boi się takich jak na powyższym obrazku. Boi się ponieważ intuicyjnie rozumie, że jeżeli kobiety się ogarną to zwyczajnie straci służbę i pogorszy się jego byt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to jest przykre, że są osoby, które uważają, że kobiety wychowujące dzieci,prowadzące dom i jeszcze chcące pracować zawodowo równane są z osobą niesprawną intelektualnie, nie mającą żadnych zainteresowań jak i umiejętności. Jedno z moich zainteresowań to eksperymentowanie w kuchni, wyszukiwanie przepisów i wykorzystywanie nie znanych mi jeszcze półproduktów i smaków. Czy to się nie liczy? Bo to nie kuchnia na poziomie molekularnym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ściemniaj. Tego mema wrzuciłem w odpowiedzi na Twoje, droga Antyklero, komentarze. W Polsce panuje równość płci. Równość nie oznacza przywilejów dla lednych kosztem drugich, a tego domagają się feminazistki. Jestem szczęśliwie żonaty, pracuję w firmie, w której większość pracowników stanowią kobiety. Żadna z nich nie czuje się uciskana, nierówno traktowana czy też zniewolona. Z obserwacji mojego otoczenia wynika zatem, że same szukacie problemów, nie znajdując ich- coś wymyślacie. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba byłoby zapytać tych kobiet z pracy. Bo wiesz, Twoja opinia jak im dobrze - po tym wpisie i wypowiedziach - jet delikatnie ujmując mało wiarygodna. To tak jakby właściciel plantacji orzekał, czy jego niewolnicy czują się dobrze i są zadowoleni z życia. A pojęcie feminazistki to skąd przyswoiłeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba nie do końca zrozumiałeś treść mojego poprzedniego wpisu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Proponuję wyszukać sobie na youtube film pt. {"Hello" Sexual Hara*sment}.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No jasne :) Wiedza z netu w stylu Youtube :) Może jeszcze wciśniesz ulotkę, typu Strażnica Świadków Jehowy. Weź poczytaj ... dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie sądź innych swoją przykrótką miarką. To był przykład, moim zdaniem w sam raz dla półanalfabety. Poproś, to poszukam Ci czegoś dla kompletnych analfabetów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i wyciągnąłem Twoje piękne prawackie wnętrze :) Już rzucasz epitetami. Najpierw feminazistki, teraz do mnie - półanalfabeta. Albo cały. Jakby pociągnąć dalej tą przemiłą dyskusję to pewnie znajdą się następne plus groźby fizyczne odniesienia do przodków itp. itd. Jacy wy niesteście tam po prawej nieskomplikowani :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twój zaś, misiu kolorowy, stopień komplikacji wylazł jak Szydło z Jarkowego worka: Tobie wolno sugerować, że ktoś jest niedouczonym tyranem, despotą i matołem, ale innym od Ciebie wara? Łatwo było Cię podpuścić, Kali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To kwestia stylu i kultury Panie Brauza. Jak widać po tej dyskusji potrafię wkurzyć i dopiec bez epitetów :) Nie predestynuję już do bycia dobrym. To w naszym ukochanym kraju nieopłacalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty naprawdę nie czytasz ze zrozumieniem. Nie widzę celu dalszej dyskusji. Żegnam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lalecznik, męski szowinisto. Kto powiedział, że trzeba mieć jakieś relacje z kobietami?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto to wymyśla? Incele? Tak samo jak ci co dają w łapkę w górę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To naturalna reakcja na bzdury opowiadane przez feminazistki. Następuje zaraz po napadzie śmiechu :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiktorynka, to może pokaż jaki feminizm jest rzeczowy i zamiast obrażać powiedz, po co te parytety? Fachowiec zawsze się obroni, niezależnie od płci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz, gordonthompson, różnica polega na tym, że jak ktoś widzi fachowca mężczyznę, to myśli - fachowiec, a jak ktoś widzi fachowca kobietę, to myśli - baba. I chodzi o to, żeby tej różnicy nie było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dopiero wtedy będzie: patrzysz, a tu fachowiec z parytetu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I myślisz: no pięknie, trzeba będzie jej pilnować a może i po niej poprawiać, bo góra kazała ją przyjąć, a cholera wie co ona umie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jeszcze nic: gorzej, jak ci strop policzy pani z parytetu, a nie z egzaminu. i na łeb p..lnie, bo punkty miała za pochodzenie robotniczo-chłopskie...tfu, nie chłopskie, właśne, teraz inna, dowcipna metoda przepychania swojaczków: na dziurę. ponieważ szanse na fachowość będą większe dla mężczyzn wówczas, dopiero się zacznie patrzenie na płeć np. inżyniera. teraz jak babka przychodzi, to nikt nie wnika za bardzo, może nieco podziwu się zauważy... ale potem to podejrzliwe traktowanie jak najbardziej na miejscu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzecz w tym,że to nie kandydat decyduje na jakich zasadach go przyjmują a jednostka/uczelnia,która prowadzi nabór.Jeśli sobie rada wymyśli,że za pochodzenie z mniejszości etnicznej są dodatkowe punkty to tak będzie i nie można mieć o to pretensji do mneijszości etnicznych.Na uczleniach wyższych są często punkty za niepełnosprawnośc,niezależnie od płci.Na programach położnictwa były specjalne tokeny dla mężczyzn żeby ich zachęcić do zawodu.Dlaczego więc obwiniacie kobietę kiedy to uczelnia decyduje o parytetach jeśli w ogóle jakieś są? Poza tym są egzaminy końcowe,które dopiero dają uprawnieni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Strefa zgniotu, dojdzie do tego że będą zwykli fachowcy i unijni fachowcy z parytetem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a weź taką oblej potem, to będzie, że dyskryminacja. skoro nie była zdolna się nauczyć na wstepny, to na końcowy jednak da radę bez przepychania? parytety w każdą stronę to głupota: albo kogoś temat interesuje i wykazuje uzdolnienia, albo nie. po co przyjmować z parytetem, skoro potem obleje końcowy? jeśli nie oblewa końowego, po co był parytet przy przyjęciu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet natura dała wam mniejsze stopy,żebyście stały bliżej zlewu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przez takich trolli właśnie takie coś ja na obrazu ma rozgłoś brawo, brawa, bravissimo. Choć kawał fajny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Feminizm się kończy tam gdzie zaczyna się ciężka praca i tyle w temacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
feministki, ideologiczni weganie, ONR, antifa, wyborcy pis i po.... ja bym ich widział w jednym worku ;) tzn w jednym kaftanie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawiedzonych do wora, a wór do jeziora :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kobieta to stworzenie Boże,powinna stać przy oborze, a że nadstawiała D. . chłop ją wziął do chaupy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
antyklera: moja matka jest inżynierem. dostała się bez parytetu, skończyła jak wszyscy. można więc mieć zaufanie, ze jest dobra w tym co robi. ja wykonuję zawód sfeminizowany, bez parytetu się dostałem i skończyłem. szacunek i podejście wynikają z pracy i zdolności, a nie pleców politycznych. parytet to jawna kapitulacja: jest mało kobiet na inżynierii? mało mężczyzn na medycynie? to co, przyjmować gorszych, żeby wyrównać parytet, bo się nauczyć na wjazd nie chciało, kosztem takich, co zdolniejsi, bardziej pracowici, tylko zostaną ZDYSKRYMINOWANI z racji nieprawidłowej politycznie płci?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i brawo. Antyklera i lalecznik i tak nie zrozumieją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgadzam się ze wszystkimi działaniami feministek ale poznałem w życiu wiele przykładów że jest coś nie tak z facetami. Czy to czytając komentarze gdzie jak zginęła ta dziewczyna w Egipcie płeć męska komentował to że zasłużyła sobie bo była tam bez faceta. Mężczyźni lubią traktować kobiety jak własność bez względu czy to muzułmanie, europejczycy, latynosi. Nawet teraz nasz kierunek postrzegania rodziny przez partie rządząca daje wyraźny kierunek mężczyzna pracuje rozwija się a kobiety miejsce jest przy garach i dzieciach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane