Wstawka jakiegoś pisowca, który nigdy w Ikei nie był. Wie tylko, że tam jest labirynt i gendery czyhają.
W Ikei można wejść wejściem i wyjściem. Cała trasa jest oznaczona strzałkami. Są skróty z tablicami informacyjnymi. No i nawet w największej Ikei we Wrocławiu nie ma tylu korytarzy.
Poszedłem z kumplem po raz pierwszy w życiu do Ikei i zaczęliśmy od kas i poszliśmy w odwrotną stronę (od końca) po 3 godzinach szukania wejścia żeby wyjść daliśmy se spokój i poszliśmy z powrotem do kas. Do dziś nie wiem jaki procent tego burdelu udało nam się zwiedzić.
I człowiek jest takim latajacym śrutem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Święta prawda!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to decyzja chłopie. Albo święta albo prawda. Nic co święte nie jest prawdziwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale to było wcześniej ... przed wycięciem naszej puszczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem, sprawdziłem. Za wejście do IKEI wyjściem nie strzelają. Zawsze można się trochę wysilić w końcu mamy więcej zwojów niż barany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego Ikee omijam szerokim łukiem podobne lub lepsze towary można nabyć w innych placówkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstawka jakiegoś pisowca, który nigdy w Ikei nie był. Wie tylko, że tam jest labirynt i gendery czyhają. W Ikei można wejść wejściem i wyjściem. Cała trasa jest oznaczona strzałkami. Są skróty z tablicami informacyjnymi. No i nawet w największej Ikei we Wrocławiu nie ma tylu korytarzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Juz widze tam ewakuacje w razie np. pożaru.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poszedłem z kumplem po raz pierwszy w życiu do Ikei i zaczęliśmy od kas i poszliśmy w odwrotną stronę (od końca) po 3 godzinach szukania wejścia żeby wyjść daliśmy se spokój i poszliśmy z powrotem do kas. Do dziś nie wiem jaki procent tego burdelu udało nam się zwiedzić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane