U nas na jakiejkolwiek budowie nie-prywatnej jest zawsze fajrant. Remont odcinka drogi, który w normalnym kraju trwa parę tygodni u nas potrafi trwać 2 lata. Bo szwagier burmistrza dostał fuchę, zapłacone 100x więcej niż ta praca jest warta + czasu przewidziane 200x więcej niż potrzeba. I tak się interes kręci, a potem każdej kolejnej wiosny trzeba łatać dziury z ch**owo wykonanej roboty. Skażone komuną pokolenia muszą niestety przeminąć, żeby coś się zmieniło.
Sam pracuje w dużym korpo i nigdy takiego czegoś nie słyszałem, nie wiem skąd te wszystkie legendy, nawet wyżej postawione osoby tak nie mówią w mojej firmie.
PiSdzielce i tak nic nie skumają, jak zawsze zresztą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zeby to chociaz bylo po polsku a tak to wyszedl zwykly belkot.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty się Maniek sfokusuj na targecie na razie, potem brancz se zrobim...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas na jakiejkolwiek budowie nie-prywatnej jest zawsze fajrant. Remont odcinka drogi, który w normalnym kraju trwa parę tygodni u nas potrafi trwać 2 lata. Bo szwagier burmistrza dostał fuchę, zapłacone 100x więcej niż ta praca jest warta + czasu przewidziane 200x więcej niż potrzeba. I tak się interes kręci, a potem każdej kolejnej wiosny trzeba łatać dziury z ch**owo wykonanej roboty. Skażone komuną pokolenia muszą niestety przeminąć, żeby coś się zmieniło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam pracuje w dużym korpo i nigdy takiego czegoś nie słyszałem, nie wiem skąd te wszystkie legendy, nawet wyżej postawione osoby tak nie mówią w mojej firmie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane