Przeczytaj co tam na dole drobnym drukiem jest napisane, to żadne statystyki czy dane a zwyczajna propaganda!!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
no to ładnie: statystyka mówi, że tacy, co dużo innych rzeczy deklarują jako wiare, jednak i tak się czasem rozwodzą. ludzie co takiej wiary nie deklarują zbyt silnie albo wcale, a razem z tym jej konsekwencji, jak niedopuszczalności rozwodu, rozwodzą się częściej. to pleonazm-masło maslane. hamerykę odkrywszy:) że a=a, ale i to niecałkiem... że jak kto klechy słucha, to się rozwieść nie spieszy. tylko czy to na pewno lepiej?
W pewnym sensie można się z tym zgodzić. Otóż, im niższa pozycja na tej liście, tym większe zacofanie. Co za tym idzie, patologia, w której żona wie gdzie jej miejsce i nie podskoczy mężowi, bo się boi (także odejścia od niego), tudzież podejście żony "jemu ślubowałam, to nie mogę odejść".
Niektórzy myślą, że celem jest znaleźć się na szczycie tej piramidy, zmieniac żony jak się znudzi itp. Prawda jest taka, że Was biedoki nie stać na zmienianie żon jak rękawiczki. Młode laski nie polecą na tych bez kasy a alimenty was wydrenują. Można też tak jak ja znaleźć sobie super żonę: ładna, inteligentną w moim wieku. Zbudować trwały związek i mieć komfort nie myślenia o rozwodzie. Ale do tego trzeba trochę wysiłku i dobrych chęci z obu stron.
Ale to jest... prawda! Bo w Kościele NIE MA ROZWODÓW :D :D :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dopóki nie wymrą Ci co w to wierzą , bo ich już nie można nawrócić na racjonalne myślenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Indoktryneria z pod znaku szubienicy juz sie zatroszczy o odpowiednie oprogramowanie dla twojego szkraba .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie są statystyki i twarde dane. Gdzie tu propaganda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytaj co tam na dole drobnym drukiem jest napisane, to żadne statystyki czy dane a zwyczajna propaganda!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no to ładnie: statystyka mówi, że tacy, co dużo innych rzeczy deklarują jako wiare, jednak i tak się czasem rozwodzą. ludzie co takiej wiary nie deklarują zbyt silnie albo wcale, a razem z tym jej konsekwencji, jak niedopuszczalności rozwodu, rozwodzą się częściej. to pleonazm-masło maslane. hamerykę odkrywszy:) że a=a, ale i to niecałkiem... że jak kto klechy słucha, to się rozwieść nie spieszy. tylko czy to na pewno lepiej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak właśnie PiS zdobywa elektorat! Propagandy nie potrafi rozpoznać!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale pe****la poniosła wyobraźnia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W pewnym sensie można się z tym zgodzić. Otóż, im niższa pozycja na tej liście, tym większe zacofanie. Co za tym idzie, patologia, w której żona wie gdzie jej miejsce i nie podskoczy mężowi, bo się boi (także odejścia od niego), tudzież podejście żony "jemu ślubowałam, to nie mogę odejść".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy myślą, że celem jest znaleźć się na szczycie tej piramidy, zmieniac żony jak się znudzi itp. Prawda jest taka, że Was biedoki nie stać na zmienianie żon jak rękawiczki. Młode laski nie polecą na tych bez kasy a alimenty was wydrenują. Można też tak jak ja znaleźć sobie super żonę: ładna, inteligentną w moim wieku. Zbudować trwały związek i mieć komfort nie myślenia o rozwodzie. Ale do tego trzeba trochę wysiłku i dobrych chęci z obu stron.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane