Reklama
Reklama

Komentarze

10
C
camovi Łowca

Ale to jest... prawda! Bo w Kościele NIE MA ROZWODÓW :D :D :D

A
ar2r13 Łowca

Dopóki nie wymrą Ci co w to wierzą , bo ich już nie można nawrócić na racjonalne myślenie.

T
thyr Snajper

Indoktryneria z pod znaku szubienicy juz sie zatroszczy o odpowiednie oprogramowanie dla twojego szkraba .

B
bibi1212

Takie są statystyki i twarde dane. Gdzie tu propaganda?

S
starszypanzkotem Łowca

Przeczytaj co tam na dole drobnym drukiem jest napisane, to żadne statystyki czy dane a zwyczajna propaganda!!!

Anonim

no to ładnie: statystyka mówi, że tacy, co dużo innych rzeczy deklarują jako wiare, jednak i tak się czasem rozwodzą. ludzie co takiej wiary nie deklarują zbyt silnie albo wcale, a razem z tym jej konsekwencji, jak niedopuszczalności rozwodu, rozwodzą się częściej. to pleonazm-masło maslane. hamerykę odkrywszy:) że a=a, ale i to niecałkiem... że jak kto klechy słucha, to się rozwieść nie spieszy. tylko czy to na pewno lepiej?

C
coyote33 Snajper

Ale pe****la poniosła wyobraźnia.

[Usunięty użytkownik]

W pewnym sensie można się z tym zgodzić. Otóż, im niższa pozycja na tej liście, tym większe zacofanie. Co za tym idzie, patologia, w której żona wie gdzie jej miejsce i nie podskoczy mężowi, bo się boi (także odejścia od niego), tudzież podejście żony "jemu ślubowałam, to nie mogę odejść".

T
tomnbb Wieśniak

Niektórzy myślą, że celem jest znaleźć się na szczycie tej piramidy, zmieniac żony jak się znudzi itp. Prawda jest taka, że Was biedoki nie stać na zmienianie żon jak rękawiczki. Młode laski nie polecą na tych bez kasy a alimenty was wydrenują. Można też tak jak ja znaleźć sobie super żonę: ładna, inteligentną w moim wieku. Zbudować trwały związek i mieć komfort nie myślenia o rozwodzie. Ale do tego trzeba trochę wysiłku i dobrych chęci z obu stron.

Reklama