Niektórzy nigdy nie zrozumieją, bo ten parasol mają znacznie większy. A jak nawet spod niego wyjdą, to się okaże, że są pod kolejnym, który przykrywa jaką większą całość.
Zazwyczaj boga odnajdują dwie kategorie ludzi: 1 - indoktrynowane od małego dzieci, które po prostu wierzą w to, co im dorośli wmawiają i 2 - ludzie starsi, których perspektywa nieodległej śmierci napawa takim strachem popadnięcia w niebyt, że są gotowi uwierzyć we wszystko, co tylko da im nadzieję na ciąg dalszy. Do tego dochodzą pojedyncze osoby, które doświadczyły czegoś niewytłumaczalnego, więc uznały a priori, że musiała to być boska interwencja.
mususz poczekać więc, aż kostusia w oczy zajrzy. tylko po co ten strach? i do czego ta tęsknota? niewierzący nie boi się nieistnienia. jest mu tak samo obojętne, jak nieistnienie przed narodzeniem. religia oferuje pociechę w obawie, którą sama wzbudza:)
Religia jest formą kontroli społeczeństwa. Czyli sprawowania władzy. Ciekawe, że w kraju gdzie wiara chrześcijańska, a konkretnie katolicka jest niby tak rozpowrzechniona na lekcjach historii nie uczy się powstania chrześcijaństwa oraz katolicyzmu.
Od myślenia magicznego deszcz nie przestanie padać. To, że po modlitwie ustąpiło zaćmienie słońca w XIV wieku, nie oznacza, że ustąpiło dzięki modlitwie. Fajnie wierzyć w coś nadprzyrodzonego, ale to głupie i do niczego i tak nie prowadzi
Nie ma niczego złego w religii jako takiej. Jeśli ktoś zyje,jak porządny człowiek,to niech i w krzesło sobie wierzy, co mnie to? Indoktrynacja, obłuda i skrajny, religijny radykalizm,to już co innego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ale takiej religii nie znam, nawet buddyści pokazali ostatnio, że też potrafią. poza tym zgoda: choćby i w stołową nogę, byle na własny koszt i bez mówienia innym jak mają żyć. bycie porządnym nijak się z religia jakąkolwiek nie wiąże, prowadzono badania antropologiczne, i w kazdej kulturze odsetek odpowiedzi z zakresu etyki rozkładał się tak samo, gdy były sformułowane neutralnie, bo to wynika z budowy mózgu zwierzęcia stadnego. gdy pytanie zawierało odnośnik religijny odpowiedzi zaczynały się róznić, bo religia świetnie się nadaje do usprawiedliwiania podłości. jakoś polepszać nie chce...
Skąd wziął się świat, jaki jest sens ludzkiego istnienia? Nie ma tu lepszego wytłumaczenia niż istnienie Boga stwórcy. A ludziom bez Boga wcale nie żyje się tak dobrze. Pełno siedzi u psychologów, psychiatrów, ma depresję, problemy w związkach itd. Ludzie z problemami - szukajcie oparcia w Bogu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a skąd wziął się bóg i jaki jest sens jego istnienia? ludziom z bogiem żyje się lepiej: mogą się wyspowiadać i dalej być sqrvielami. problemów w związkach nie mają, bo ochlej i pranie starej to nie problem, tylko normalka.
"Nie ma tu lepszego wytłumaczenia niż istnienie Boga stwórcy" - ależ są inne wytłumaczenia, tylko nie tak atrakcyjne z punktu widzenia ograniczonego ludzkiego mózgu. "A ludziom bez Boga wcale nie żyje się tak dobrze" - czy z bogiem czy bez, ludzie mają generalnie te same problemy. Jednym pomaga ksiądz i modlitwa, innym psycholog lub psychiatra. Choć tu akurat symetrii nie ma, bo pobożni też chodzą do psychiatry. Modlitwa leków nie zastąpi.
Przedziwne przekonanie, że moralność wywodzi się z religii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wam katolikom trzeba nakazywać, byście tego nie robili i straszyć piekłem jak jakichś przygłupów? Spójrz na Japończyków. Większość to ateiści i agnostycy a ile zasad życiowych. Otwórz głowę.
Typowa arogancja katolików, wyrażana również przez wielu biskupów - że jakoby tylko chrześcijaństwo (szczególnie katolicyzm oczywiście) jest jedynym źródłem moralności.
Wasza moralność wywodzi się z religii czy to wam się podoba, czy nie. Jesteście takimi samymi ludźmi jak inni, a gadanie, że bez religii bylibyście w tym samym miejscu co teraz jest zwykłą katatymią. ... A Japonia nie jest w większości ateistyczna, a agnoscytyzm nie jest tożsamy z ateizmem.
Moralność wywodzi się z tego, że człowiek jest istotą stadną i kiedyś zaczął tworzyć większe społeczności. Religia była jednym z możliwych źródeł kształtowania zbiorowej moralności, podobnie jak pierwsze kodeksy prawne czy wcześniej zwyczajowe prawa plemienne.
Poza tym człowiek wymyślił zasady współżycia społecznego, a ludowi wmówił, że to Bóg, taki czy inny. Lud bał się gniewu bożego, ten pierwszy miał nad ludem władzę, ot religia w pigułce i to nie katolicka, tylko każda.
Ateiści nie krytykują żadnej religii. Ateistów religia nie obchodzi. Kto tu ma ograniczony horyzont?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
w krajach cywilizowanych, gdzie religia nie czepia się ateistów, a przynajmniej nie w tym stopniu co w PL, nikt jej nie krytykuje. wzruszenie ramion, i tyle...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ateiści nie krytykują żadnej religii dopóki ta religia nie włazi im z butami w życie, jak ma to miejsce w Polsce. Państwo jest świeckie i równe wobec każdego wyznania tylko w teorii.
@gruzawik, komentujesz grafikę skopiowaną ze stron anglojęzycznych antyteistow i twierdzisz, że tam nie atakuje się ludzi wierzących? Jesteś przemądrzały ale strasznie słabo rozumiesz świat. Ja mieszkałem w UK i mogę powiedzieć, że to nieprawda.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
czyli propagowanie religii jako środka na szczęscie to nie jest atak na ateistów, a propozycja porzucenia wiary, że tak lepiej, to owszem, atak na wiarę? a ja mieszkam, i mogę powiedzieć, że prawda.
czyli propagowanie religii jako środka na szczęscie to nie jest atak na ateistów, a ciągle poniżanie i uwłaszczenie godności osób wierzących przez antyteistów takim atakiem jest. Co do UK to ateiści są wybitnie nietolerancyjni w porównaniu do przedstawicieli różnych wyznań. Takie przynajmniej mam doświadczenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
żadanie finansowania religii ze swoich, odwalenia się od prawa powszechnego itd to uwłaczanie? domaganie się, żeby się wierzący odwalili wierzacym uwłacza? strasznie zakompleksiony musisz być, żeby tak wszystko odbierać. niezdolnym do dyskusji, brak argumentów pokrywając fochem. każdy klecha zachwala swój chram, jaki cudowny, psiocząc na ateistów jako źródło wszelkiego zła,a w drugą stronę nie wolno?
Popieprzone uogólnienia ograniczonych ludzi, którzy innych uważają za zbyt ograniczonych, by mogli przyjąć ich jedyny niepodważalny dogmat o wolności umysłu i jej braku.
Doprawdy? A wiesz, co jest najzabawniejsze? A no to, że wyznawcy prawie każdej religii (w szczególności wszystkich religii abrahamicznych) uważają wszystkie religie za farmazony, oczywiście z wyjątkiem swojej własnej, która to jakimś dziwnym zrządzeniem losu jest akurat tą "prawdziwą".
Niektórzy nigdy nie zrozumieją, bo ten parasol mają znacznie większy. A jak nawet spod niego wyjdą, to się okaże, że są pod kolejnym, który przykrywa jaką większą całość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to właśnie klechy chcą żebyś tak myślał ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no własnie ten chyba odkrył. odnalazł Boga i w jego życiu w końcu zaświeciło słońce. też bym tak chciała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie bój się i odkryj, że niczego takiego nie ma:) deszcz nie pada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten odkrył że religia jest zwyczajną sektą która zniewala ludzi i robi z nich niewolników :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zazwyczaj boga odnajdują dwie kategorie ludzi: 1 - indoktrynowane od małego dzieci, które po prostu wierzą w to, co im dorośli wmawiają i 2 - ludzie starsi, których perspektywa nieodległej śmierci napawa takim strachem popadnięcia w niebyt, że są gotowi uwierzyć we wszystko, co tylko da im nadzieję na ciąg dalszy. Do tego dochodzą pojedyncze osoby, które doświadczyły czegoś niewytłumaczalnego, więc uznały a priori, że musiała to być boska interwencja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzisz, Homo, nie jestem w żadnej z tych grup.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mususz poczekać więc, aż kostusia w oczy zajrzy. tylko po co ten strach? i do czego ta tęsknota? niewierzący nie boi się nieistnienia. jest mu tak samo obojętne, jak nieistnienie przed narodzeniem. religia oferuje pociechę w obawie, którą sama wzbudza:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religia jest formą kontroli społeczeństwa. Czyli sprawowania władzy. Ciekawe, że w kraju gdzie wiara chrześcijańska, a konkretnie katolicka jest niby tak rozpowrzechniona na lekcjach historii nie uczy się powstania chrześcijaństwa oraz katolicyzmu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
*kiedy zrozumiesz , czym jest socjalizm.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najgorsze, że państwo rozłożyło ogromny parasol i leje na wszystkich... Czy chcesz, czy nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W chwili śmierci, autor i swita wysmiewajaca,też się zaprze Boga ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tobie się wydaje że każdy chory lub konający to zaraz się modli..nic bardziej mylnego
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czemu ci wierzący najbardziej zestrachani? a jak kto nie "o boże", tylko "o kutwa" woła, to niby co to ma oznaczać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religia to ten deszcz pod parasolem. Bez religii żyje się o wiele łatwiej i przyjemniej, a i dla głowy zdrowiej :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od myślenia magicznego deszcz nie przestanie padać. To, że po modlitwie ustąpiło zaćmienie słońca w XIV wieku, nie oznacza, że ustąpiło dzięki modlitwie. Fajnie wierzyć w coś nadprzyrodzonego, ale to głupie i do niczego i tak nie prowadzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma niczego złego w religii jako takiej. Jeśli ktoś zyje,jak porządny człowiek,to niech i w krzesło sobie wierzy, co mnie to? Indoktrynacja, obłuda i skrajny, religijny radykalizm,to już co innego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale takiej religii nie znam, nawet buddyści pokazali ostatnio, że też potrafią. poza tym zgoda: choćby i w stołową nogę, byle na własny koszt i bez mówienia innym jak mają żyć. bycie porządnym nijak się z religia jakąkolwiek nie wiąże, prowadzono badania antropologiczne, i w kazdej kulturze odsetek odpowiedzi z zakresu etyki rozkładał się tak samo, gdy były sformułowane neutralnie, bo to wynika z budowy mózgu zwierzęcia stadnego. gdy pytanie zawierało odnośnik religijny odpowiedzi zaczynały się róznić, bo religia świetnie się nadaje do usprawiedliwiania podłości. jakoś polepszać nie chce...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd wziął się świat, jaki jest sens ludzkiego istnienia? Nie ma tu lepszego wytłumaczenia niż istnienie Boga stwórcy. A ludziom bez Boga wcale nie żyje się tak dobrze. Pełno siedzi u psychologów, psychiatrów, ma depresję, problemy w związkach itd. Ludzie z problemami - szukajcie oparcia w Bogu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a skąd wziął się bóg i jaki jest sens jego istnienia? ludziom z bogiem żyje się lepiej: mogą się wyspowiadać i dalej być sqrvielami. problemów w związkach nie mają, bo ochlej i pranie starej to nie problem, tylko normalka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma wytłumaczenia, bóg to zrobił. Ludzie? Litości ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Ja jakoś nie narzekam na życie bez jakiegokolwiek boga.Wystarczy nie krzywdzić drugich,być uczciwym,rzetelnym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Nie ma tu lepszego wytłumaczenia niż istnienie Boga stwórcy" - ależ są inne wytłumaczenia, tylko nie tak atrakcyjne z punktu widzenia ograniczonego ludzkiego mózgu. "A ludziom bez Boga wcale nie żyje się tak dobrze" - czy z bogiem czy bez, ludzie mają generalnie te same problemy. Jednym pomaga ksiądz i modlitwa, innym psycholog lub psychiatra. Choć tu akurat symetrii nie ma, bo pobożni też chodzą do psychiatry. Modlitwa leków nie zastąpi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"...Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij..." Czy ateiści naprawdę uważają, że to bzdury i bez tych zasad lepiej jest na głowie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli jak jestem ateistą to zabijam, cudzołożę i kradnę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przedziwne przekonanie, że moralność wywodzi się z religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wam katolikom trzeba nakazywać, byście tego nie robili i straszyć piekłem jak jakichś przygłupów? Spójrz na Japończyków. Większość to ateiści i agnostycy a ile zasad życiowych. Otwórz głowę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowa arogancja katolików, wyrażana również przez wielu biskupów - że jakoby tylko chrześcijaństwo (szczególnie katolicyzm oczywiście) jest jedynym źródłem moralności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wasza moralność wywodzi się z religii czy to wam się podoba, czy nie. Jesteście takimi samymi ludźmi jak inni, a gadanie, że bez religii bylibyście w tym samym miejscu co teraz jest zwykłą katatymią. ... A Japonia nie jest w większości ateistyczna, a agnoscytyzm nie jest tożsamy z ateizmem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moralność wywodzi się z tego, że człowiek jest istotą stadną i kiedyś zaczął tworzyć większe społeczności. Religia była jednym z możliwych źródeł kształtowania zbiorowej moralności, podobnie jak pierwsze kodeksy prawne czy wcześniej zwyczajowe prawa plemienne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym człowiek wymyślił zasady współżycia społecznego, a ludowi wmówił, że to Bóg, taki czy inny. Lud bał się gniewu bożego, ten pierwszy miał nad ludem władzę, ot religia w pigułce i to nie katolicka, tylko każda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Który to już obrazek z serii :"Jestem ateistą, zrozumiałem sens wszystkiego. Inni to idioci, bo przecież ja, jednostka uber nie wierzę."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tu masz cokolwiek o ateizmie? Musisz mieć bardzo ograniczone horyzonty, jeśli myślisz, że tylko ateiści są krytykują religie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ateiści nie krytykują żadnej religii. Ateistów religia nie obchodzi. Kto tu ma ograniczony horyzont?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w krajach cywilizowanych, gdzie religia nie czepia się ateistów, a przynajmniej nie w tym stopniu co w PL, nikt jej nie krytykuje. wzruszenie ramion, i tyle...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ateiści nie krytykują żadnej religii dopóki ta religia nie włazi im z butami w życie, jak ma to miejsce w Polsce. Państwo jest świeckie i równe wobec każdego wyznania tylko w teorii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@gruzawik, proszę o listę tych krajów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
UK. Francja. Niemcy. Hiszpania, Włochy, Austria... jeszcze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@gruzawik, komentujesz grafikę skopiowaną ze stron anglojęzycznych antyteistow i twierdzisz, że tam nie atakuje się ludzi wierzących? Jesteś przemądrzały ale strasznie słabo rozumiesz świat. Ja mieszkałem w UK i mogę powiedzieć, że to nieprawda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli propagowanie religii jako środka na szczęscie to nie jest atak na ateistów, a propozycja porzucenia wiary, że tak lepiej, to owszem, atak na wiarę? a ja mieszkam, i mogę powiedzieć, że prawda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli propagowanie religii jako środka na szczęscie to nie jest atak na ateistów, a ciągle poniżanie i uwłaszczenie godności osób wierzących przez antyteistów takim atakiem jest. Co do UK to ateiści są wybitnie nietolerancyjni w porównaniu do przedstawicieli różnych wyznań. Takie przynajmniej mam doświadczenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żadanie finansowania religii ze swoich, odwalenia się od prawa powszechnego itd to uwłaczanie? domaganie się, żeby się wierzący odwalili wierzacym uwłacza? strasznie zakompleksiony musisz być, żeby tak wszystko odbierać. niezdolnym do dyskusji, brak argumentów pokrywając fochem. każdy klecha zachwala swój chram, jaki cudowny, psiocząc na ateistów jako źródło wszelkiego zła,a w drugą stronę nie wolno?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieprzone uogólnienia ograniczonych ludzi, którzy innych uważają za zbyt ograniczonych, by mogli przyjąć ich jedyny niepodważalny dogmat o wolności umysłu i jej braku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doprawdy? A wiesz, co jest najzabawniejsze? A no to, że wyznawcy prawie każdej religii (w szczególności wszystkich religii abrahamicznych) uważają wszystkie religie za farmazony, oczywiście z wyjątkiem swojej własnej, która to jakimś dziwnym zrządzeniem losu jest akurat tą "prawdziwą".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to miałoby być najzabawniejsze? Dużo bardziej zabawne jest to, że wraz z gruzawikiem i loczinim niczym się od nich nie różnicie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i co? żadamy pieniędzy i zakazujemy ludziom tego czy tamtego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane