Weź nie dramatyzuj. Co ma mózg do rzeczy. Nerki - owszem, nadciśnienie może uszkadzać. Wylew? Tak. Ale demencja? To jest jakaś medycyna alternatywna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tak jak i nerki, tak samo mózg. mikrouszkodzenia i jako konsekwencja usztywnienie naczyń, pogorszenie przepływu. mikrokrążenie siada. pomalutku. 150 nie dramat jeszcze, ale lepiej 140... gorzej z 95. w tym wieku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pracuję w kraju, gdzie takie podejście widać w populacji. jak ja miałem 140 w tym wieku, to mi internista piramil dał, i kazał brać aż się unormuje. tutaj 150-160 mają w poważaniu. potem mnóstwo demencji, zaników korowo-podkorowych...tyle w PL nigdy nie widziałem, może umierają wcześniej z czego innego, nie wiem, ale jestem w szoku tytułem ilości. chłop ma raptem 42 lata, pora na prewencję, a nie czekanie na efekty popierdółki. niczym ostrym nie grozi, oczywiscie, ale po 1sze warto poszukać przyczyny, a po 2gie zdusić w zarodku, zanim się rozkręci na sztywniejących tętnicach.
W pełni się zgadzam co do leczenia prewencyjnego. Weź jednak pod uwagę skutki uboczne leczenia. W Polsce lekarze mają tendencję do zabijania komara z armaty. To też szkodzi na starość (albo i wcześniej).
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tyz prawda:) rzecz cała w mikrokrążeniu: pada to samo, co przy cukrzycy, prócz giczołów, bo tu kwestia retencji płynu dochodzi. dobre efekty daje dieta, ale co poradzisz, jak ludzie wolą inhibitor angiotensyny II niż mniej soli w diecie? czytałem gdieśopracowanie traktujące o cukrzycy: ewolucyjnie powinniśmy półgłodni biegać po sawannie, a nie żreć co i rusz, wyrównując spadek cukru ok. 1h po posiłku, spowodowany wyrzutem insuliny, nieco przestrzelonym. normalnie wyrównałoby się samo, ale skoro jest pod ręką, to chaps, i trzustka nigdy nie ma szans odpocząć, a nie jest zrobiona do ciągłej prac
I takiego lekarza trzeba szanować:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słaba i beznadziejna przeróbka. Wystarczy wejść na tą strone i tam jest zupełnie inny komentarz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
150/95 to jest za przeproszeniem popierdółka, a nie nadciśnienie. Obaj robią z igły widły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no, trochę zaczyna już mózg rezać, potem zdziwieni, że demencja... ale samo w sobie krwawienia z nosa nie usprawiedliwia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Weź nie dramatyzuj. Co ma mózg do rzeczy. Nerki - owszem, nadciśnienie może uszkadzać. Wylew? Tak. Ale demencja? To jest jakaś medycyna alternatywna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak jak i nerki, tak samo mózg. mikrouszkodzenia i jako konsekwencja usztywnienie naczyń, pogorszenie przepływu. mikrokrążenie siada. pomalutku. 150 nie dramat jeszcze, ale lepiej 140... gorzej z 95. w tym wieku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pracuję w kraju, gdzie takie podejście widać w populacji. jak ja miałem 140 w tym wieku, to mi internista piramil dał, i kazał brać aż się unormuje. tutaj 150-160 mają w poważaniu. potem mnóstwo demencji, zaników korowo-podkorowych...tyle w PL nigdy nie widziałem, może umierają wcześniej z czego innego, nie wiem, ale jestem w szoku tytułem ilości. chłop ma raptem 42 lata, pora na prewencję, a nie czekanie na efekty popierdółki. niczym ostrym nie grozi, oczywiscie, ale po 1sze warto poszukać przyczyny, a po 2gie zdusić w zarodku, zanim się rozkręci na sztywniejących tętnicach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W pełni się zgadzam co do leczenia prewencyjnego. Weź jednak pod uwagę skutki uboczne leczenia. W Polsce lekarze mają tendencję do zabijania komara z armaty. To też szkodzi na starość (albo i wcześniej).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tyz prawda:) rzecz cała w mikrokrążeniu: pada to samo, co przy cukrzycy, prócz giczołów, bo tu kwestia retencji płynu dochodzi. dobre efekty daje dieta, ale co poradzisz, jak ludzie wolą inhibitor angiotensyny II niż mniej soli w diecie? czytałem gdieśopracowanie traktujące o cukrzycy: ewolucyjnie powinniśmy półgłodni biegać po sawannie, a nie żreć co i rusz, wyrównując spadek cukru ok. 1h po posiłku, spowodowany wyrzutem insuliny, nieco przestrzelonym. normalnie wyrównałoby się samo, ale skoro jest pod ręką, to chaps, i trzustka nigdy nie ma szans odpocząć, a nie jest zrobiona do ciągłej prac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o co tu ku#%wa chodzi?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane