Reklama
Reklama

Komentarze

8
A
Asteroth Szyderca

Zalezy do czego ten test. Jesli tutaj wybierany jest ten kto najlepiej nadaje sie do zbierania owocow z tego drzewa, to logiczne jest ze padnie na tego kto najlepiej sie wspina. Przy obecnym kierunku punktow za nic, pewnie niektorzy oczekiwaliby zeby wygralaby ryba zeby "Nie bylo wykluczenia"

H
harakir7771 Łowca

Tutaj chodzi o system edukacji, więc pewnie o to, że każdego wrzucają do jednego wora i każą się uczyć tego samego, np ktoś kto nienawidzi matmy musi się uczyć skomplikowanych równań itp mimo, że nie będą mu one w życiu do niczego potrzebne.

[Usunięty użytkownik]

Zadania matematyczne maja na celu rozwijanie logiki i inteligencji. Rozumiem, że uważasz, że nie są potrzebne w życiu?

T
tomic1 Szyderca

Tylko na pierwszy rzut oka jest jakaś analogia. Nauka wymaga odpowiedniego mózgu, zdolnego do uczenia, a to ma każdy uczeń. Chyba że uważacie się za wyjątek? W edukacji nikt nie oczekuje, że uczniowie będę fruwać. Rozwijane jest to co ludzie mają! Wszechstronny rozwój zapewnia lepsze możliwości. W życiu może ci się nie przydać umiejętność rozwiązywania układów równań albo znajomość inwokacji Pana Tadeusza, ale przyda ci się to co zrobiło w twoim mózgu nauczenie się tych rzeczy w szkole - dodatkowe połączenia synaptyczne. Możesz to wykorzystać w opanowaniu tego co jest ci faktycznie potrzebne.

S
sad_madman Wieśniak

Ja jestem tego zdania, że im większy de**l tym bardziej przeszkadza mu system edukacji. Podczas każdego etapu edukacji coś nam wydaje się zbędne i tego nie chcemy się uczyć - problem jest taki, że wtedy nawet nie wiemy co będziemy robić w przyszłości. Z tego powodu w szkołach uczą nas wszystkiego i dopiero na ostatnim etapie edukacji podejmujemy decyzję czego tak naprawdę chcemy się nauczyć.

[Usunięty użytkownik]

Ja nawet pójdę dalej. Jak byłem nauczycielem to uczyłem dziewczynę, która równolegle kończyła szkołę muzyczną. Pewnego dnia powiedziała mi, że ta szkoła muzyczna jest bez sensu i nic jej nie daje, bo ona muzykiem nie będzie. Nawet nie zdawała sobie sprawy jak dzięki tamtej szkole miała wytrenowany mózg i uczyła się znacznie szybciej od rówieśników.

E
er73 Wieśniak

Bzdury. Do szkół nie chodzą zwierzęta tylko dzieci. Mają różne talenty, ale jakieś ogólne podstawy każdego z przedmiotów są w stanie opanować. Większy problem jest z rodzicami, którzy bezsensownie wierzą, że ich dzieciak jest wszechstronnie uzdolniony. Tymczasem trójka, czy czwórka to też dobra ocena.

Z
Zbowidowiec

Zlikwidować obowiązkową matematykę w szkole. No i religie.

Reklama