Denerwujący mozolnością: nieporadni co jeżdżą tylko do kościoła, oraz tacy co wyjeżdżają max. raz na miesiąc, głownie w święta. Denerwujący brawurą i głupotą: przedstawiciele handlowi, taksiarze, co są szybsi od głupoty.
Ja tak jak kolega przedmówca. Jazda zgodnie z przepisami TAK, zamulanie NIE. Jest 50 to jedź 50 a nie 40 czy 30. Rondo puściutkie, ale zatrzymać się trzeba. No jprdl... Wyjeżdża z zabudowanego to niech jedzie 90 a nie 60. "Bo to jest bezpieczna jazda". Jasne... O lewym pasie to esej można napisać.
Ja mam lekkie auto i łatwo nim wpaść w poślizg, a mocniejszy wiatr sprawia że zjeżdżam na lewy pas przy większej prędkości więc dopasowuje się do warunków. Jeśli widzę, że ktoś mi się trzyma na du**e to staram się zjechać, jak nie mam takiej możliwości to robię mu miejsce przed sobą gdy np jedzie przede mną ciężarówka. Tyle jestem w stanie zrobić, ale nie będę zasuwała 90tka bo mogę jeśli wiem, że nie będę w stanie kontrolować auta.
Dokładnie jak koledzy wcześniej, teraz jest więcej zamulaczy jadących wolniej niż przepisy pozwalają niż łamiących zakazy.
Codziennie jadę drogą z ograniczeniem do 90, rzadko kiedy udaje mi się uzyskać taką szybkość. Bo albo niedzielne dziadki, albo tiry, autobusy gdzie im się nie spieszy lub trzeba paliwko spuścić do swojego pa*sata.
jadacy zgodnie z przepisami mnie nie denerwuja ale kierowcy jadacy na 50 30 lub na 90 jada 50 lub blokujacy lewy pas to wrecz mnie wku***ają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Denerwujący mozolnością: nieporadni co jeżdżą tylko do kościoła, oraz tacy co wyjeżdżają max. raz na miesiąc, głownie w święta. Denerwujący brawurą i głupotą: przedstawiciele handlowi, taksiarze, co są szybsi od głupoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tak jak kolega przedmówca. Jazda zgodnie z przepisami TAK, zamulanie NIE. Jest 50 to jedź 50 a nie 40 czy 30. Rondo puściutkie, ale zatrzymać się trzeba. No jprdl... Wyjeżdża z zabudowanego to niech jedzie 90 a nie 60. "Bo to jest bezpieczna jazda". Jasne... O lewym pasie to esej można napisać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja mam lekkie auto i łatwo nim wpaść w poślizg, a mocniejszy wiatr sprawia że zjeżdżam na lewy pas przy większej prędkości więc dopasowuje się do warunków. Jeśli widzę, że ktoś mi się trzyma na du**e to staram się zjechać, jak nie mam takiej możliwości to robię mu miejsce przed sobą gdy np jedzie przede mną ciężarówka. Tyle jestem w stanie zrobić, ale nie będę zasuwała 90tka bo mogę jeśli wiem, że nie będę w stanie kontrolować auta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Asiek890 - co to za auto którego nie można kontrolować przy prędkości 90km/h?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słowo "zasuwanie" i 90tka" nie powinno znaleźć się w jednym zdaniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie jak koledzy wcześniej, teraz jest więcej zamulaczy jadących wolniej niż przepisy pozwalają niż łamiących zakazy. Codziennie jadę drogą z ograniczeniem do 90, rzadko kiedy udaje mi się uzyskać taką szybkość. Bo albo niedzielne dziadki, albo tiry, autobusy gdzie im się nie spieszy lub trzeba paliwko spuścić do swojego pa*sata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane