Szanowny autor się bardzo myli. Dla katolików dokumentem nadrzędnym nie jest wcale Biblia, tylko Katechizm Kościoła Katolickiego, czyli aktualna interpretacja Biblii dokonana przez Watykan. Innymi słowy - nieważne, że w Biblii o tym nic nie ma (jeśli rzeczywiście nie ma); ważne, że duchowni wydedukowali, że jednak jest (choćby nie wprost).
Z całym szacunkiem. Z Twoich słów wynika, że to co ustalili ludzie jest ważniejsze od tego, co Bóg ustanowił? Kto Watykanowi dał prawo zmieniania prawa, które dał Bóg?
A o to mój drogi pytaj tych w Watykanie... albo przynajmniej swojego księdza proboszcza. Pewnie usłyszysz coś w stylu, że oni, jako wyedukowani w teologii, lepiej wiedzą, jaka jest wola Boga, niż zwykła durna boża owieczka, która Biblię przeczyta i nie zrozumie, o co Bogu chodziło.
A o to mój drogi pytaj tych w Watykanie... albo przynajmniej swojego księdza proboszcza. Pewnie usłyszysz coś w stylu, że oni, jako wyedukowani w teologii, lepiej wiedzą, jaka jest wola Boga, niż zwykła durna boża owieczka, która Biblię przeczyta i nie zrozumie, o co Bogu chodziło.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
odwieczne pytanie.. ktore nawet Szekspir przelal na kartke.. "Bic, albo nie bic, oto jest pytanie.." czy jakos tak.. ale w tej logice jest odrobina szalenstwa.. Biblia nic o tym nie mowi.. nie zakazuje.. ale jest jeden koles co caly czas podglada.. Sw. Mikolaj.. i o tym zbiczencu zapomniales.. bo on wiecznie podglada!
Szanowny autor się bardzo myli. Dla katolików dokumentem nadrzędnym nie jest wcale Biblia, tylko Katechizm Kościoła Katolickiego, czyli aktualna interpretacja Biblii dokonana przez Watykan. Innymi słowy - nieważne, że w Biblii o tym nic nie ma (jeśli rzeczywiście nie ma); ważne, że duchowni wydedukowali, że jednak jest (choćby nie wprost).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z całym szacunkiem. Z Twoich słów wynika, że to co ustalili ludzie jest ważniejsze od tego, co Bóg ustanowił? Kto Watykanowi dał prawo zmieniania prawa, które dał Bóg?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A o to mój drogi pytaj tych w Watykanie... albo przynajmniej swojego księdza proboszcza. Pewnie usłyszysz coś w stylu, że oni, jako wyedukowani w teologii, lepiej wiedzą, jaka jest wola Boga, niż zwykła durna boża owieczka, która Biblię przeczyta i nie zrozumie, o co Bogu chodziło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A o to mój drogi pytaj tych w Watykanie... albo przynajmniej swojego księdza proboszcza. Pewnie usłyszysz coś w stylu, że oni, jako wyedukowani w teologii, lepiej wiedzą, jaka jest wola Boga, niż zwykła durna boża owieczka, która Biblię przeczyta i nie zrozumie, o co Bogu chodziło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
odwieczne pytanie.. ktore nawet Szekspir przelal na kartke.. "Bic, albo nie bic, oto jest pytanie.." czy jakos tak.. ale w tej logice jest odrobina szalenstwa.. Biblia nic o tym nie mowi.. nie zakazuje.. ale jest jeden koles co caly czas podglada.. Sw. Mikolaj.. i o tym zbiczencu zapomniales.. bo on wiecznie podglada!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest. Przecież Onan co "marnował nasienie" jest postacią biblijną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
onan sie nie onanizowal.. poprostu wyciagal w pore ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane