Dzbanie polski, te badziewne (modne) ciuchy kupują wyłącznie polskie głąby, którzy wycierają sobie swoje mo**y patriotyzmem, czyt. g*ty, kibole i innej maści bydło społeczne.
@pibi - Jeszcze kilka lat wstecz to tak nie wyglądało, nosili je głównie ci którzy rozumieli te napisy i się z nimi utożsamiali. Z czasem to stało się modą którą podłapali bezzębni de**le o których mówisz. Ci pierwsi, widząc to, przestali to nosić. I w ten oto sposób coś co teoretycznie nie powinno wywoływać negatywnych emocji zostało przez półgłówków zohydzone.
O żesz, ale wtopa! Normalnie ze wstydu wlazłem pod stół. No dobra, nie wlazłem, ale wstyd jest. Gordon - czy widząc człowieka na ulicy, zakładasz z góry, że to morderca, bo nie udowodnił Ci, że nim nie jest? Ciężar dowodu spoczywa na atakującym.
Co? Od kiedy? :D Piękny przykład myślenia życzeniowego, bo "ei inc*mbit probatio qui dicit, non qui negat" – ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie kto zaprzecza.
"Na atakującym"? Skąd to wziąłeś? "Ei inc*mbit probatio qui dicit, non qui negat" – ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie kto zaprzecza. Wiktor twierdzi.
Znikąd nie wziąłem, dlatego nie użyłem cudzysłowu. A "atakującego" miałem na myśli w bardzo szerokim sensie tego słowa. W.Z. jest powszechnie znaną osobą publiczną a nie jakimś panem Kowalskim z Psiej Wólki. Latrell podważył jego wiarygodność bez jakichkolwiek argumentów. Jego wypowiedź sprowadza się do stwierdzenia "W.Z. jest znanym kłamcą". Można podważać wiarygodność świadka w sądzie, ale trzeba mieć na to argumenty. Gdyby chodziło np. o Kaczyńskiego albo Morawieckiego, byłoby dziecinnie łatwo udowodnić ich kłamliwość. Dowodów na to w ich wypowiedziach jest pełno. A u W.Z.?
WZ też nie ma żadnych dowodów, poza swoimi słowami. Mimo że twierdzisz, bo na to wygląda, iż dowodem jest to, że jest znany. No więc nie. Generalnie skoro żaden dowodów nie ma, to występuje tu, znane szeroko po sądach, "słowo przeciwko słowu". No i właśnie m.in. do takich sytuacji stosuje się zasada, którą Ci podałem. Twoje przytaczanie polityków, ktorzy jak wiadomo, kłamią bez mrugnięcia okiem tego nie zmieni, choć bardzo byś chciał. No i nie mniej ważne - to, że ktoś nie skłamał lub nie został na kłamstwie przyłapany, nie jest żadnym dowodem, że w końcu nie skłamie. Nieprawdaż?
Jakie słowo przeciwko słowu??? Czy latrell był w lesie razem z W.Z. i zaprzecza jego wersji wydarzeń? NIE! On nie ma pojęcia, jak było naprawdę i zaprzecza tylko dlatego, że nie podoba mu się, co W.Z. powiedział.
To, że ktoś nie został nigdy przyłapany na kłamstwie nie jest żadnym dowodem, ale daje wystarczającą rękojmię, by można było założyć, że mówi prawdę. Dokładnie tak, jak poświadczenie bezpieczeństwa dające dostęp do tajemnicy państwowej o odpowiednim stopniu tajności (wydawane przez ABW lub SKW) nie jest dowodem, że ktoś nie zdradzi tajemnicy, ale jak na samym dokumencie można przeczytać, daje "rękojmię", że posiadacz poświadczenia tajemnicy dochowa.
Ech... Jeszcze raz: według starej rzymskiej zasady, ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym, nie na tym, kto zaprzecza. A przyszedł Sapiens i mówi, że jest dokładnie odwrotnie, bo twierdzącym jest znany aktor, który mówi w sposób jaki odpowiada Sapiensowi. Jak ktoś poddaje aktora w wątpliwośc to każe to udowadniać. To nie tak działa, przyjacielu. Nigdzie.
W nauce jak najbardziej - ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Przed sądem świadek nie musi udowadniać prawdziwości każdego zdania (jak niby miałby to robić???). To sąd decyduje, czy uzna zeznania za wiarygodne czy nie.
Świadek to zły przykład, ale w sądzie też tak jest. Mianowicie gdy powołujesz się np. na jakiś dokument, to ty masz go dostarczyć, mimo że np. przeciwna strona może posiadać drugi egzemplarz. A WZ wygląda tu na stronniczego, choćby dlatego że słowa "patrioci" nie wziął w cudzysłowie. Zresztą wiadomo jak jest, pis gra na patriotyzmie, a artyści są antypis, to nie pierwsza tego typu ag*tka. Nie udawaj greka:)
Według mnie świadek to bardzo dobry przykład a z tymi dokumentami to już żeś odfrunął - tu chodzi o relację (zeznanie), a nie powoływanie się na dokumenty. Czemu miałby brać patriotów w cudzysłów? Ktoś, kto okleja się takimi napisami prawie na pewno uważa się za patriotę. Wzięcie tego słowa w cudzysłów byłoby wyrazem lekceważenia, kpiny. Przeczytaj jeszcze raz powyższy tekst W.Z. - są tam suche fakty (prawdziwe lub nie), a nie ma żadnego subiektywnego oceniania, wartościowania, wyrażania negatywnych emocji... ani nic na temat PiSu. Poza tym niektórzy artyści są bardzo pro-PiS.
Właśnie dlatego, że z patriotyzmem tacy ludzie nie mają nic wspólnego, powinien wziąć w cudzysłów, bo teraz to jest kpina z prawdziwych patriotów. A to, że zeznania świadka same w sobie są dowodem, nie znaczy, że nie można poddawać ich w wątpliwość.
Ja widziałem jak przejeżdżał rower z pe**łami a za nim lewacki samochód z flagą ku.rwy europejskiej i lgbtxyz i wyrzucali do lasu gumowe qutasy w ilościach hurtowych i strzykawki z hivem.
Ten rower miał naklejkę ONR i człowieka roku gazety polskiej, a siedziała na nim d**a spasionego redaktora naczelnego lub innego typa w czarnej s**ience.
A zgłosił to na policję ? Zrobił im i samochodu zdjęcia ? Bo jak nie ma dowodów to tak samo moge napisac ze widzialem jego jak ciężarówka raz w tygodniu wozi smieci a naklejke mial kidawa blonska
Witam. Mam bluzę NSZ, interesuje się historia, w szczególności Polski. Z zawodu jestem lekarzem. Mam pytanie: czy muszę ta bluzę wyrzucić? Pytam, bo bardzo ja lubię i byłoby mi szkoda....
Ostatnio jak widziałem tego mema, to pan Zborowski przejeżdżał i widział, teraz zbierał śm***ie. W następnym pewnie będzie opiekował się chorymi wiewiórkami.
Ja miałem tak samo ,tylko że ci co wyrzucili śm***i do lasu mieli naklejkę na samochodzie z tęczą , byli to dwaj faceci trzymający się za rękę. Dodatkowo jeden z nich miał tak dziwnie długie pejsy. To po prostu bydło, żeby tak zaśmiecać.
Ręce opadają, skąd pomysł, żeby kogoś z napisem na koszulce "śmierć wrogom ojczyzny" nazywać patriotą?? Przestaniecie mylić nacjonalizm z patriotyzmem!
Przypominam po raz kolejny,że ciuchy takie może sobie kupić każdy: mądry ,głupi,lewak,prawak ,lgbtowiec itp i to nie znaczy ze od razu sa patriotami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzbanie polski, te badziewne (modne) ciuchy kupują wyłącznie polskie głąby, którzy wycierają sobie swoje mo**y patriotyzmem, czyt. g*ty, kibole i innej maści bydło społeczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że nikt poza de**lami mającymi się za patriotów czegoś takiego nie włoży. A już szczególnie prawdziwy patriota.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@pibi - Jeszcze kilka lat wstecz to tak nie wyglądało, nosili je głównie ci którzy rozumieli te napisy i się z nimi utożsamiali. Z czasem to stało się modą którą podłapali bezzębni de**le o których mówisz. Ci pierwsi, widząc to, przestali to nosić. I w ten oto sposób coś co teoretycznie nie powinno wywoływać negatywnych emocji zostało przez półgłówków zohydzone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoda,że tego nie nagrałeś...po raz kolejny...może ktoś by ci uwierzył...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie masz powody, by nie wierzyć Zbigniewowi Zborowskiemu? Wymień sytuacje, w których Cię okłamał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zbigniewowi? A kto to? Co do Wiktora, to jakie masz powody, żeby mu wierzyć? Wymień sytuacje, w których Cię nie okłamał :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O żesz, ale wtopa! Normalnie ze wstydu wlazłem pod stół. No dobra, nie wlazłem, ale wstyd jest. Gordon - czy widząc człowieka na ulicy, zakładasz z góry, że to morderca, bo nie udowodnił Ci, że nim nie jest? Ciężar dowodu spoczywa na atakującym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co? Od kiedy? :D Piękny przykład myślenia życzeniowego, bo "ei inc*mbit probatio qui dicit, non qui negat" – ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie kto zaprzecza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Na atakującym"? Skąd to wziąłeś? "Ei inc*mbit probatio qui dicit, non qui negat" – ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie kto zaprzecza. Wiktor twierdzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znikąd nie wziąłem, dlatego nie użyłem cudzysłowu. A "atakującego" miałem na myśli w bardzo szerokim sensie tego słowa. W.Z. jest powszechnie znaną osobą publiczną a nie jakimś panem Kowalskim z Psiej Wólki. Latrell podważył jego wiarygodność bez jakichkolwiek argumentów. Jego wypowiedź sprowadza się do stwierdzenia "W.Z. jest znanym kłamcą". Można podważać wiarygodność świadka w sądzie, ale trzeba mieć na to argumenty. Gdyby chodziło np. o Kaczyńskiego albo Morawieckiego, byłoby dziecinnie łatwo udowodnić ich kłamliwość. Dowodów na to w ich wypowiedziach jest pełno. A u W.Z.?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
WZ też nie ma żadnych dowodów, poza swoimi słowami. Mimo że twierdzisz, bo na to wygląda, iż dowodem jest to, że jest znany. No więc nie. Generalnie skoro żaden dowodów nie ma, to występuje tu, znane szeroko po sądach, "słowo przeciwko słowu". No i właśnie m.in. do takich sytuacji stosuje się zasada, którą Ci podałem. Twoje przytaczanie polityków, ktorzy jak wiadomo, kłamią bez mrugnięcia okiem tego nie zmieni, choć bardzo byś chciał. No i nie mniej ważne - to, że ktoś nie skłamał lub nie został na kłamstwie przyłapany, nie jest żadnym dowodem, że w końcu nie skłamie. Nieprawdaż?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie słowo przeciwko słowu??? Czy latrell był w lesie razem z W.Z. i zaprzecza jego wersji wydarzeń? NIE! On nie ma pojęcia, jak było naprawdę i zaprzecza tylko dlatego, że nie podoba mu się, co W.Z. powiedział.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, że ktoś nie został nigdy przyłapany na kłamstwie nie jest żadnym dowodem, ale daje wystarczającą rękojmię, by można było założyć, że mówi prawdę. Dokładnie tak, jak poświadczenie bezpieczeństwa dające dostęp do tajemnicy państwowej o odpowiednim stopniu tajności (wydawane przez ABW lub SKW) nie jest dowodem, że ktoś nie zdradzi tajemnicy, ale jak na samym dokumencie można przeczytać, daje "rękojmię", że posiadacz poświadczenia tajemnicy dochowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ech... Jeszcze raz: według starej rzymskiej zasady, ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym, nie na tym, kto zaprzecza. A przyszedł Sapiens i mówi, że jest dokładnie odwrotnie, bo twierdzącym jest znany aktor, który mówi w sposób jaki odpowiada Sapiensowi. Jak ktoś poddaje aktora w wątpliwośc to każe to udowadniać. To nie tak działa, przyjacielu. Nigdzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W nauce jak najbardziej - ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym. Przed sądem świadek nie musi udowadniać prawdziwości każdego zdania (jak niby miałby to robić???). To sąd decyduje, czy uzna zeznania za wiarygodne czy nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Świadek to zły przykład, ale w sądzie też tak jest. Mianowicie gdy powołujesz się np. na jakiś dokument, to ty masz go dostarczyć, mimo że np. przeciwna strona może posiadać drugi egzemplarz. A WZ wygląda tu na stronniczego, choćby dlatego że słowa "patrioci" nie wziął w cudzysłowie. Zresztą wiadomo jak jest, pis gra na patriotyzmie, a artyści są antypis, to nie pierwsza tego typu ag*tka. Nie udawaj greka:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Według mnie świadek to bardzo dobry przykład a z tymi dokumentami to już żeś odfrunął - tu chodzi o relację (zeznanie), a nie powoływanie się na dokumenty. Czemu miałby brać patriotów w cudzysłów? Ktoś, kto okleja się takimi napisami prawie na pewno uważa się za patriotę. Wzięcie tego słowa w cudzysłów byłoby wyrazem lekceważenia, kpiny. Przeczytaj jeszcze raz powyższy tekst W.Z. - są tam suche fakty (prawdziwe lub nie), a nie ma żadnego subiektywnego oceniania, wartościowania, wyrażania negatywnych emocji... ani nic na temat PiSu. Poza tym niektórzy artyści są bardzo pro-PiS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie dlatego, że z patriotyzmem tacy ludzie nie mają nic wspólnego, powinien wziąć w cudzysłów, bo teraz to jest kpina z prawdziwych patriotów. A to, że zeznania świadka same w sobie są dowodem, nie znaczy, że nie można poddawać ich w wątpliwość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znakowali teren ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja widziałem jak przejeżdżał rower z pe**łami a za nim lewacki samochód z flagą ku.rwy europejskiej i lgbtxyz i wyrzucali do lasu gumowe qutasy w ilościach hurtowych i strzykawki z hivem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten rower miał naklejkę ONR i człowieka roku gazety polskiej, a siedziała na nim d**a spasionego redaktora naczelnego lub innego typa w czarnej s**ience.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak było a na kolanach siedział mu biedroń z kaczyńskim i kichawa im grała na fletach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A zgłosił to na policję ? Zrobił im i samochodu zdjęcia ? Bo jak nie ma dowodów to tak samo moge napisac ze widzialem jego jak ciężarówka raz w tygodniu wozi smieci a naklejke mial kidawa blonska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoją drogą nie dziwię się że lewactwo mu wierzy, skoro sam należał do PZPR, ale on byl dobrym pzprowcem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha ha ha on zbierał śm***i w lesie i akurat podjechali z naklejkami .... jprd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To sie nazywa zbieg okoliczności :p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Witam. Mam bluzę NSZ, interesuje się historia, w szczególności Polski. Z zawodu jestem lekarzem. Mam pytanie: czy muszę ta bluzę wyrzucić? Pytam, bo bardzo ja lubię i byłoby mi szkoda....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzymaj w szafie. No chyba, że leczysz tą bluzą, bo co ma Twój zawód do tej sytuacji?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...... naprawdę ??? Czy tylko udajesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie można kupić to piwo Wiktor Zborowski?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na melynie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostatnio jak widziałem tego mema, to pan Zborowski przejeżdżał i widział, teraz zbierał śm***ie. W następnym pewnie będzie opiekował się chorymi wiewiórkami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co by nie robił będzie większym Polakiem i patryiotą niż niejeden z kibolskich pieniaczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
toż to była neohusaria, czyli nowa husaria odrodzona za PiSu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka moda, moda sie zmini beda inne naklejki i tatuaże.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdą bzdurę można wymyślić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja miałem tak samo ,tylko że ci co wyrzucili śm***i do lasu mieli naklejkę na samochodzie z tęczą , byli to dwaj faceci trzymający się za rękę. Dodatkowo jeden z nich miał tak dziwnie długie pejsy. To po prostu bydło, żeby tak zaśmiecać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ręce opadają, skąd pomysł, żeby kogoś z napisem na koszulce "śmierć wrogom ojczyzny" nazywać patriotą?? Przestaniecie mylić nacjonalizm z patriotyzmem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane