Ja u siebie w robocie, pisałem wielokrotnie w różnych tonacjach, włącznie z instrukcjami obsługi szczotki klozetowej. Nie pomogło. Jak ktoś zafajdał cały kibel włącznie z deską, to poszedłem po bandzie, zrobiłem zdjęcie, wydrukowałem, powiesiłem z prośbą, o autograf zakładowego Pica*so. Autor tego arcydzieła jednak szybko zerwał kartkę. Skoro żadne kartki nie pomogły, to zwyczajnie się wqr...m i powiedziałem w większym gronie, że następnym razem jak po kimś wejdę do kibla i będzie brudny, to będę go publicznie i głośno wzywał na korytarzu do wyczyszczenia s**cza. Wtedy się w końcu polepszyło.
Może obrany kubeł to element kulturowy czyli element tożsamości pisu. Polecam takiego kibla nie ruszać tylko byc dumny że swojej kultury
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może ob****y kubeł to element kulturowy czyli element tożsamości pisu. Polecam takiego kibla nie ruszać tylko byc dumny że swojej kultury
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba to wydrukuję i powieszę w toalecie "dyrektorskiej" u mnie w pracy... niestety "dyrektorki" jest najbrudniejszy ze wszystkich...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja u siebie w robocie, pisałem wielokrotnie w różnych tonacjach, włącznie z instrukcjami obsługi szczotki klozetowej. Nie pomogło. Jak ktoś zafajdał cały kibel włącznie z deską, to poszedłem po bandzie, zrobiłem zdjęcie, wydrukowałem, powiesiłem z prośbą, o autograf zakładowego Pica*so. Autor tego arcydzieła jednak szybko zerwał kartkę. Skoro żadne kartki nie pomogły, to zwyczajnie się wqr...m i powiedziałem w większym gronie, że następnym razem jak po kimś wejdę do kibla i będzie brudny, to będę go publicznie i głośno wzywał na korytarzu do wyczyszczenia s**cza. Wtedy się w końcu polepszyło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o prawda! Dziennikarz ma przekazywać informacje. Kiedy zaczyna tłumaczyć staje się propagandystą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane