Banki taki są? Może po prostu mają oni klientów analfabetów, którzy nie umieją czytać? Ja zawsze przed podpisaniem umowy muszę ją przejrzeć i dopiero jak nic nie budzi moich zastrzeżeń to ją podpisuję. W przypadku banków sama treść umowy jest zazwyczaj ok, jedyne na co trzeba uważać to ubezpieczenia, które nie są obowiązkowe a często są wpychane do umów.
to obliczenia we frankach szwajcarskich
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Banki taki są? Może po prostu mają oni klientów analfabetów, którzy nie umieją czytać? Ja zawsze przed podpisaniem umowy muszę ją przejrzeć i dopiero jak nic nie budzi moich zastrzeżeń to ją podpisuję. W przypadku banków sama treść umowy jest zazwyczaj ok, jedyne na co trzeba uważać to ubezpieczenia, które nie są obowiązkowe a często są wpychane do umów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To niech człowiek, który będzie brał kredyt, weźmie się za naukę zamiast pytać "do czego mi ta matematyka w życiu się przyda?".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane