Ta jasne. Już widzę tych wszystkich emigrantów, którzy ułożyli sobie życie zagranicą, mają tam domy, samochody, żyją tam od kilku, lat I teraz chcą wracać do Polski z powodu tego choróbska. Tylko po co i do czego? Że niby w Polsce jest lepsza służba zdrowia niż w UK, Irlandii czy Finlandii. Wracają Ci co byli na wakacjach, odwiedzić rodzinę lub jakieś dorywczej pracy czy zleceniu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dokladnie, wracaja do rodzin bo przeciez nie na leczenie w polskich szpitalach - osoba pracujaca za granica nie placila przeciez w Polsce skladek zdrowotnych (tylko robila w kraju swojej rezydentury)- czyli nie jest tam ubezpieczona wiec nie bedzie miala leczenia za darmo, o poziomie polskich szpitali juz nie wspomne
Doskonały przykład po co wracają: mój kolega z żoną ok 8 lat pracują w Norwegii. Oczywiscie na czarno bo po co płacić podatki skoro można wszystko odkładać sobie. Mają oczywiście wykupione ubezpieczenie ale podstawowe: złamie rękę to mu ją poskładają ale za pobyt w szpitalu musiał by płacić. W Polsce są "rolnikami" bo wspólnie mają hektar ziemi po jej dziadkach. Oboje płacą KRUS w wysokości ok 125zł. Na pytanie po co wracają stwierdził, że jak coś to tutaj mają szpital i pełne leczenie w ramach KRUSu a tam by musieli bulić z własnej kieszeni. Oczywiscie po wszystkim wracają do Norwegii.
No, wczoraj słyszałem rozmowę sąsiadów - "o, dawno pana nie widziałem, co tam u pana? - a nic, z roboty wracam, z Niemiec, teraz jest przestój". Nie sądzę, żeby to był odosobniony przypadek.
Możesz mi wyjaśnić jaki związek ma płacenie podatków z rozprzestrzenianiem wirusa? Wg mnie to trochę szukanie dziury w całym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkający za granicą często płacą większe podatki od ,tubylców, Budują i utrzymują domy w Polsce Kupują i serwisują samochody itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Faktycznie jesteś typowym tubylcem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Granice być pozamykane i osoby chcące wyjechać powinni przejść testy i być objęci 14 dniową kwarantanną niezależnie czyim jest obywatelem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta jasne. Już widzę tych wszystkich emigrantów, którzy ułożyli sobie życie zagranicą, mają tam domy, samochody, żyją tam od kilku, lat I teraz chcą wracać do Polski z powodu tego choróbska. Tylko po co i do czego? Że niby w Polsce jest lepsza służba zdrowia niż w UK, Irlandii czy Finlandii. Wracają Ci co byli na wakacjach, odwiedzić rodzinę lub jakieś dorywczej pracy czy zleceniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokladnie, wracaja do rodzin bo przeciez nie na leczenie w polskich szpitalach - osoba pracujaca za granica nie placila przeciez w Polsce skladek zdrowotnych (tylko robila w kraju swojej rezydentury)- czyli nie jest tam ubezpieczona wiec nie bedzie miala leczenia za darmo, o poziomie polskich szpitali juz nie wspomne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszyscy mają domy, a ten sam samochód jeździ ładnie nawet po naszych drogach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja już nigdy nie wrócę do Polski!!!- słyszałem takie teksty rok temu od "obywateli " Wielkiej Brytani czy mi pamięć szwankuje!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie nie ma co tłumaczyć. Za tępy jesteś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doskonały przykład po co wracają: mój kolega z żoną ok 8 lat pracują w Norwegii. Oczywiscie na czarno bo po co płacić podatki skoro można wszystko odkładać sobie. Mają oczywiście wykupione ubezpieczenie ale podstawowe: złamie rękę to mu ją poskładają ale za pobyt w szpitalu musiał by płacić. W Polsce są "rolnikami" bo wspólnie mają hektar ziemi po jej dziadkach. Oboje płacą KRUS w wysokości ok 125zł. Na pytanie po co wracają stwierdził, że jak coś to tutaj mają szpital i pełne leczenie w ramach KRUSu a tam by musieli bulić z własnej kieszeni. Oczywiscie po wszystkim wracają do Norwegii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a może chodzi o Polaków którzy czasowo wyjechali z kraju - urlopy, podróże służbowe... - wziąłeś to po uwagę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, wczoraj słyszałem rozmowę sąsiadów - "o, dawno pana nie widziałem, co tam u pana? - a nic, z roboty wracam, z Niemiec, teraz jest przestój". Nie sądzę, żeby to był odosobniony przypadek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane