Tak oczywiście... a gazety w innych krajach które piszą że nasz kraj powinno się brać jako przykład wczesnego działania są opłacane przez Rydzyka dlatego zbiera kasę teraz. Jakim trzeba mieć bezmózgowie żeby pisać takie rzeczy. Oczywiście że nie mają wszystkiego pod kontrolą, oczywiście że występują braki w sprzęcie ale widać gołym okiem że nie ma tylu trupów. Że rząd coś robi, nie czekali jak inne kraje i dlatego teraz mamy kilkadziesiąt zgonów a nie kilka tysięcy.
diskorelax, nie podniecaj się,to samo jest na zachodzie,nikt ludziom po domach nie chodzi i nie testuje. Testy są robione tylko w przypadkach klinicznych,jak ktoś dzwoni na linię covid19,że ma objawy to ma nie wychodzić, nie zarażać ,tylko siedzieć w domu,i przechorować,chyba że się pogarsza,to wysyłają karetkę i robią test na miejscu. Wszystkie przypadki koronawirusa wszędzie na świecie można spokojnie pomnożyć razy 10 i ma się realny obraz
a tego swojego minusa,to se możesz wsadzić w doope lamusie, prawda w oczy kole,co?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Fakt, sam mieszkam za granicą i tutaj robi się testy ale tylko prywatnie. Po telefonie na państwową służbę zdrowia dowiesz się że masz nie wychodzić z domu i tyle... nikt żadnych testów nie robi baa nawet nie zbada...
Rodzina wróciła z wysp. Facet ma podręcznikowe objawy. Dzwoni do sanepidu,że jest obhetyvkwarantanna, wrócił z zagranicy i ma takie i takie objawy.sanepid że nie ma co na liście(!)i że ma skontaktować się z lekarzem rodzinnym.lekarz rodzinny nie przyjmuje-videowizyta.mowi że dla osób objętych kwarantanny są specjalne procedury. Sanepid po piśmie z policji interesuje się gościem, lecz nadal każe mu z9stac w domu i leczyć się antybiotykami przepisami przez lekarza rodzinnego.zadnych wymazów-nic
Tylko w jakim celu mieli by robić testy, jeżeli nie było potrzeby hospitalizacji? Jeżeli nic im nie zagrażało, szkoda było by zachodu, środków na takie przypadki. Wiadome jest, że w każdym kraju jest setki tysięcy osób chorych i niezdiagnozowanych, którym nic nie grozi (ale do których się apeluje aby odbyły kwarantannę). Nawet gdyby robiono testy i wskazał by wynik pozytywny, to co dalej?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
U nas nie jest kolorowo z testami, ale też nie trzeba być geniuszem matematycznym aby zauważyć duże odchylenie wyników we Włoszech i Hiszpanii. Tam diagnozują tylko krytyczne przypadki i to oni rozsiali wirusa na całym świecie.
Testy, sresty. Skoro kontaktowali się z osobą, u której zdiagnozowano koronawirusa, a później zachorowali i mieli książkowe objawy, to chyba wiadomo co mają. Raczej nie tyfus. Takie książkowe objawy miałem zresztą i ja, na przełomie stycznia i lutego. Zaraz po wizycie kumpla który wrócił z Chin. I co miałem? Bo o korona nikt wtedy jeszcze nie gadał.
identyczna - kropka w kropkę sytuacja była u mnie - pytanie jak wielka jest skala takich zaniedbań?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
u nas w Polsce jeszcze nie tak duża, to co się dzieje na zachodzie to masakra.... np w Anglii i nie dostaniesz żadnej pomocy nawet nikt nie przyjedzie, dopiero jak jesteś umierający, test to sobie możesz zrobić ale jedynie prywatnie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
wiadomo że akurat ten przykład to fake bo Surdel to piesek wyborczej, ale niestety tak jest i to nie tylko w Polsce, w Anglii jak dzwonisz pod 111 bo nie wolno iść do przychodni, mówisz że masz wszytkie objawy wirusowe, każą siedzieć w domu i tyle nikt nawet nie przyjeźdza....
Naiwnie myślisz, że gdzieś w Europie albo w świecie badają wszystkich? Tak wyglądają statystyki wszędzie! Nigdzie nie mają możliwości zbadać wszystkich! To dlatego to cholerstwo wciąż się rozprzestrzenia. W każdym kraju zdiagnozowane przypadki to tylko czubek góry lodowej! O wielu tych co przechodzą to w miarę łagodnie albo bezobjawowo nigdy się nie dowiemy. Nie wynika to z niczyjej złej woli, tylko możliwości. Nikt tego nie kryje! Ale tak, nasze statystyki wyglądają lepiej niż w zachodniej Europie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
są mniej wiarygodne z racji małej próbki, więc wyglądają gorzej.
Chyba wszędzie w Europie testują znacznie więcej w stosunku do liczby mieszkańców. Wynika to z nieprzygotowania niedofinansowanej służby zdrowia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
eceith Polska jest w czubie krajów Europy jeśli chodzi o testy na wirusa.... wiem że pewnie nie sprawdziłeś i sugerujesz się propagandą w mediach, ale faktem jest że Polska wykonuje na tle Europy wiele testów
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Norwegii, Finlandii,Luksemburga...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no np te kraje, w tych krajach wykonało się mało testów fakt, no ale też to są malutkie kraje z bardzo małą populacją więc nie ma co się dziwić...
A co ,jeśli wam powiem,że koronawirus był w zeszłym roku i jeszcze wcześniej?Że jest co roku?Że zawsze umieralność na powikłąnia spowodowane szczepami różnych koronawirusów się zdarzały?A,że teraz ktoś to zauważył,a inny ktoś rozdmuchał,dla potężnych korzyści,a my łykamy wszystko i trzęsiemy du ppami.A czemu w Chinach spokój?Chiny osiągają swój cel,osłabiając zachodnie gospodarki,a zwłaszcza USA.To taka wojna,a odpryskami dostajemy właśnie my.Nie dajmy się zwariować.Ludzie umierają i będą umierać...A czemu dzieci są bezpieczne?Bo muszą na wszechmocnych tego świata zacząć pracować i konsumować.
Skłonny jestem uwierzyć, że koronawirus jest z nami od dawna. No może nie od kilku lat, a co najwyżej rok. Też leczono przypadki ciężkie, sądząc że to powikłania po grypie. Swoją drogą, ciekawe jak wyglądają statystyki i śmiertelność w wyniku ciężkich powikłań pogrypowych za zeszły rok.
Jedni mają ciotki, kuzynki zapłakane bo strajk nauczycieli a drudzy znajomych którzy mieli kontakt z chorymi.....a niektórzy łykają wszystko jak popadnie, niezależnie od upodobań politycznych
a no to, ignoranci, że osób które zmarły z objawami, nawet w 100% zgodnymi z koronawirusem, a których wcześniej nie zbadano, po prostu NIE diagnozuje się pośmiertnie. Ale luz, rozumiem, że jest Wam łatwiej żyć w błogiej nieświadomości i słuchać jak Mateusz w TVP opowiada, że u nas to wcale nie jest tak źle, mało kto choruje, ogólnie jest super.
We Wloszech smiertelnosc względem poprzednich lat wcal3 nie wzrosla. Utrzymuje sie w okolicach 1600-1700 dziennie, teraz po prostu wszyscy sa wrzucani do jednego wora jako przyczyna zgonu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak, tak, oczywiście... we Włoszech zawsze wywozili zmarłych ciężarówkami. Przestań pier...ić marcoo7
Nie wiem co robili we Wloszech, mowie tylko o liczbach. Wnioski wyciagajcie sami. Poczekamy do konca roku na pelna statystyke, ale kwartalmie sytuacja jest podobna wzgledem 2 poprzednich lat. Nie znaczy to oczywiscie, ze problemu nie ma.
Nie wiem co robili we Wloszech, mowie tylko o liczbach. Wnioski wyciagajcie sami. Poczekamy do konca roku na pelna statystyke, ale kwartalmie sytuacja jest podobna wzgledem 2 poprzednich lat. Nie znaczy to oczywiscie, ze problemu nie ma.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
liczby są takie, że w UK przewidują podwojoną liczbę zgonów rocznie przy najostrzejszych regulacjach II stopnia przeciwdziałań. porównaj przeciwdziałania we Włoszech, i wyjaśnij zagadkę normalnej rocznej liczby zgonów.
Kolejna pierdoła zmyślona. Podaj autorze konkrety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak oczywiście... a gazety w innych krajach które piszą że nasz kraj powinno się brać jako przykład wczesnego działania są opłacane przez Rydzyka dlatego zbiera kasę teraz. Jakim trzeba mieć bezmózgowie żeby pisać takie rzeczy. Oczywiście że nie mają wszystkiego pod kontrolą, oczywiście że występują braki w sprzęcie ale widać gołym okiem że nie ma tylu trupów. Że rząd coś robi, nie czekali jak inne kraje i dlatego teraz mamy kilkadziesiąt zgonów a nie kilka tysięcy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
diskorelax, nie podniecaj się,to samo jest na zachodzie,nikt ludziom po domach nie chodzi i nie testuje. Testy są robione tylko w przypadkach klinicznych,jak ktoś dzwoni na linię covid19,że ma objawy to ma nie wychodzić, nie zarażać ,tylko siedzieć w domu,i przechorować,chyba że się pogarsza,to wysyłają karetkę i robią test na miejscu. Wszystkie przypadki koronawirusa wszędzie na świecie można spokojnie pomnożyć razy 10 i ma się realny obraz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a tego swojego minusa,to se możesz wsadzić w doope lamusie, prawda w oczy kole,co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fakt, sam mieszkam za granicą i tutaj robi się testy ale tylko prywatnie. Po telefonie na państwową służbę zdrowia dowiesz się że masz nie wychodzić z domu i tyle... nikt żadnych testów nie robi baa nawet nie zbada...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rodzina wróciła z wysp. Facet ma podręcznikowe objawy. Dzwoni do sanepidu,że jest obhetyvkwarantanna, wrócił z zagranicy i ma takie i takie objawy.sanepid że nie ma co na liście(!)i że ma skontaktować się z lekarzem rodzinnym.lekarz rodzinny nie przyjmuje-videowizyta.mowi że dla osób objętych kwarantanny są specjalne procedury. Sanepid po piśmie z policji interesuje się gościem, lecz nadal każe mu z9stac w domu i leczyć się antybiotykami przepisami przez lekarza rodzinnego.zadnych wymazów-nic
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mojego teścia przetestowali mimo że nie miał żadnych objawów ale miał kontakt z kimś zakażonym ponoć i jak to wyjaśnisz teraz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma testów bo by się okazało że przez sezonową grypę stanęło poł świata
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W holandi nikt kto nie umiera przeżywa coronavirusa w domu. Wiec statystyki sa zanizone mniej wiecej 100 krotnie. I co ty na to pajacu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko w jakim celu mieli by robić testy, jeżeli nie było potrzeby hospitalizacji? Jeżeli nic im nie zagrażało, szkoda było by zachodu, środków na takie przypadki. Wiadome jest, że w każdym kraju jest setki tysięcy osób chorych i niezdiagnozowanych, którym nic nie grozi (ale do których się apeluje aby odbyły kwarantannę). Nawet gdyby robiono testy i wskazał by wynik pozytywny, to co dalej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas nie jest kolorowo z testami, ale też nie trzeba być geniuszem matematycznym aby zauważyć duże odchylenie wyników we Włoszech i Hiszpanii. Tam diagnozują tylko krytyczne przypadki i to oni rozsiali wirusa na całym świecie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobno bombą po której wirus poszedł w świat był mecz Interu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Testy, sresty. Skoro kontaktowali się z osobą, u której zdiagnozowano koronawirusa, a później zachorowali i mieli książkowe objawy, to chyba wiadomo co mają. Raczej nie tyfus. Takie książkowe objawy miałem zresztą i ja, na przełomie stycznia i lutego. Zaraz po wizycie kumpla który wrócił z Chin. I co miałem? Bo o korona nikt wtedy jeszcze nie gadał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
identyczna - kropka w kropkę sytuacja była u mnie - pytanie jak wielka jest skala takich zaniedbań?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u nas w Polsce jeszcze nie tak duża, to co się dzieje na zachodzie to masakra.... np w Anglii i nie dostaniesz żadnej pomocy nawet nikt nie przyjedzie, dopiero jak jesteś umierający, test to sobie możesz zrobić ale jedynie prywatnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiadomo że akurat ten przykład to fake bo Surdel to piesek wyborczej, ale niestety tak jest i to nie tylko w Polsce, w Anglii jak dzwonisz pod 111 bo nie wolno iść do przychodni, mówisz że masz wszytkie objawy wirusowe, każą siedzieć w domu i tyle nikt nawet nie przyjeźdza....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może i lepiej bo ludzie są spokojniejsi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I bardzo dobrze,bo to jest zwykła grypa,nie panikować bo wg statystyk nic złego się nie dzieje.Dziekuję za uwagę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
babcię pozdrów, telefonicznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Romuś to życzę ci takiej grypy, jak ona taka zwykła!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest taka strona euromomo,jak czytasz po angielsku to może zrozumiesz Mietek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gazeta Żydowska.Nawet jak mówią dzień dobry to kłamią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To Ci powiem, ze nie wiesz o czym mówisz!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Naiwnie myślisz, że gdzieś w Europie albo w świecie badają wszystkich? Tak wyglądają statystyki wszędzie! Nigdzie nie mają możliwości zbadać wszystkich! To dlatego to cholerstwo wciąż się rozprzestrzenia. W każdym kraju zdiagnozowane przypadki to tylko czubek góry lodowej! O wielu tych co przechodzą to w miarę łagodnie albo bezobjawowo nigdy się nie dowiemy. Nie wynika to z niczyjej złej woli, tylko możliwości. Nikt tego nie kryje! Ale tak, nasze statystyki wyglądają lepiej niż w zachodniej Europie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
są mniej wiarygodne z racji małej próbki, więc wyglądają gorzej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba wszędzie w Europie testują znacznie więcej w stosunku do liczby mieszkańców. Wynika to z nieprzygotowania niedofinansowanej służby zdrowia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
eceith Polska jest w czubie krajów Europy jeśli chodzi o testy na wirusa.... wiem że pewnie nie sprawdziłeś i sugerujesz się propagandą w mediach, ale faktem jest że Polska wykonuje na tle Europy wiele testów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Norwegii, Finlandii,Luksemburga...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no np te kraje, w tych krajach wykonało się mało testów fakt, no ale też to są malutkie kraje z bardzo małą populacją więc nie ma co się dziwić...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co ,jeśli wam powiem,że koronawirus był w zeszłym roku i jeszcze wcześniej?Że jest co roku?Że zawsze umieralność na powikłąnia spowodowane szczepami różnych koronawirusów się zdarzały?A,że teraz ktoś to zauważył,a inny ktoś rozdmuchał,dla potężnych korzyści,a my łykamy wszystko i trzęsiemy du ppami.A czemu w Chinach spokój?Chiny osiągają swój cel,osłabiając zachodnie gospodarki,a zwłaszcza USA.To taka wojna,a odpryskami dostajemy właśnie my.Nie dajmy się zwariować.Ludzie umierają i będą umierać...A czemu dzieci są bezpieczne?Bo muszą na wszechmocnych tego świata zacząć pracować i konsumować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skłonny jestem uwierzyć, że koronawirus jest z nami od dawna. No może nie od kilku lat, a co najwyżej rok. Też leczono przypadki ciężkie, sądząc że to powikłania po grypie. Swoją drogą, ciekawe jak wyglądają statystyki i śmiertelność w wyniku ciężkich powikłań pogrypowych za zeszły rok.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jestem ciekaw co sie jeszcze musi wydarzyć żeby ludzie otworzyli oczy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale tak jest w każdym kraju, 50% przypadków poza statystykami testuje się hospitalizowanych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedni mają ciotki, kuzynki zapłakane bo strajk nauczycieli a drudzy znajomych którzy mieli kontakt z chorymi.....a niektórzy łykają wszystko jak popadnie, niezależnie od upodobań politycznych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Póki co umieralność mała. Tę statystykę też trzeba wziąć pod uwagę. Chyba że tuszują kilkanaście, albo kilkadziesiąt zgonów dziennie .....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 2018 roku w Polsce według danych GUS umierało średnio dziennie ok 1100 osób....To jest dopiero dużo.I co ?I nic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a no to, ignoranci, że osób które zmarły z objawami, nawet w 100% zgodnymi z koronawirusem, a których wcześniej nie zbadano, po prostu NIE diagnozuje się pośmiertnie. Ale luz, rozumiem, że jest Wam łatwiej żyć w błogiej nieświadomości i słuchać jak Mateusz w TVP opowiada, że u nas to wcale nie jest tak źle, mało kto choruje, ogólnie jest super.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
We Wloszech smiertelnosc względem poprzednich lat wcal3 nie wzrosla. Utrzymuje sie w okolicach 1600-1700 dziennie, teraz po prostu wszyscy sa wrzucani do jednego wora jako przyczyna zgonu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, tak, oczywiście... we Włoszech zawsze wywozili zmarłych ciężarówkami. Przestań pier...ić marcoo7
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co robili we Wloszech, mowie tylko o liczbach. Wnioski wyciagajcie sami. Poczekamy do konca roku na pelna statystyke, ale kwartalmie sytuacja jest podobna wzgledem 2 poprzednich lat. Nie znaczy to oczywiscie, ze problemu nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co robili we Wloszech, mowie tylko o liczbach. Wnioski wyciagajcie sami. Poczekamy do konca roku na pelna statystyke, ale kwartalmie sytuacja jest podobna wzgledem 2 poprzednich lat. Nie znaczy to oczywiscie, ze problemu nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
liczby są takie, że w UK przewidują podwojoną liczbę zgonów rocznie przy najostrzejszych regulacjach II stopnia przeciwdziałań. porównaj przeciwdziałania we Włoszech, i wyjaśnij zagadkę normalnej rocznej liczby zgonów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skad moge wiedziec, mowie wam tylko sucha statystyke. Nie komentuje na razie tych wynikow, poczekam na podsumowanie roczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to trochę długo, szczególnie w kontekście przeciwdziałań...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Póki co umieralność mała. Tę1 statystykę też trzeba wziąć pod uwagę. Chyba że tuszują kilkanaście, albo kilkadziesiąt zgonów dziennie .....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie bez powodow ma ksywke Pinokio
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane