Reklama
Reklama

Komentarze

3
M
marlon_zip Wieśniak

Współczuję. Ale zazwyczaj po ślubie z ciągnięciem może być trochę gorzej niż przed, trzeba sobie zasłużyć ;)

T
TakaSeJa Wieśniak

Mnie na serio już szlag trafia. Wpierw założono dziecku konto na jakiejś śmiesznej stronie, do której, aby się zalogować, potrzeba było potwierdzenia maila. Login mail i hasło nie znane. Cały dzień dzwonienia, pytania, przełaczania i czekania na połaczenie. Udało się. Teraz pora na robienie tysiaca testów (szkoła specjalna, na której dzieci głownie rozwiazuja testy). Kolejny zonk - zamiast dokumentu dostał skan. Wyciaganie drukarki z zakamarków szafy i maraton po nowy tusz, bo stary szlag trafił. Wydrukowane. Go**o widać (bo skan też był gó*****y, ale daliśmy radę odczytać). Nauczycielka już n

T
TakaSeJa Wieśniak

Praca nie została zaliczona, bo "nie widać". Siadam do kompa i przepisuję 34 strony. Odrobione - poszło. Nie zaliczone, bo nie jest na "oryginalnym formularzu"... Pozwoliłam synowi rok kiblować, bo pier*ole taki układ, że nauczyciel, zamiast przeprowadzić jakaś konferencje na skypie czy discordzie przy pieprzonej kamerce z 8 uczniów (tyle liczy klasa), wysyła wyłacznie pierdyliard stron na jakiegoś (z d**y wziętego) maila, a i tak czasem i tego ogarnać nie umie. Walę tę szkołe, która skończyłam ponad 20 lat temu, nauczycieli syna, lekcje i koronawirusa! Idę sie napić kawy, bo się znów wkurzyła

Reklama