A co was tak d**y bolą? Skoro was to nie dotyczy, nie chodzicie do kościoła, nie chcecie się spowiadać, to po kiego znowu drzecie mo**y?Nie obchodzi mnie to to nie przejmuję się tym.
Po prostu czytając to uświadamiam sobie(pewnie nie tylko ja), że żyjąc w 2020 roku nadal jesteśmy jedną nogą w średniowieczu. Co gorsza wychodzi na to, że znacząca część polskiego społeczeństwa dobrze się z tym faktem czuje...
no dobra, ale to sprawa każdego indywidualnie, a jak kogoś nie dotyczy to co drze ryja? Jakoś nie płaczą że pijaczki pod monopolowym siedzą napruci, że dzieci im głodne płaczą a oni wolą wypić wódę niż rodzinie pomóc - przykładów jest wiele i każdy ma to w du.pie, ale na kościół nadawać to takie modne, nowoczesne.
Wydaje mi się, że tutaj chodzi o coś dużo większego. W co kto wierzy i jak tą swoją wiarę praktykuje - to każdego indywidualna sprawa. Tutaj chodzi o nastawienie tzw. kościoła, który to nauczą o miłości do bliźniego, o jałmużnie, o pomocy słabszym. A co "kierownicy" tego kościoła robią dzisiaj, kiedy ich (mniej lub bardziej) wierni umierają z powodu epidemii??? Jałmużna, pomoc, miłość TAK ale tylko w jedną stronę - w stronę kościoła. Niestety kościół to instytucja finansowa finansowana przez państwo i wiernych. Moim zdaniem w obliczu epidemii kościół powinien(tak jak inne, dużo biedniejsze fir
firmy) zrewanżować się i pomóc swoim wiernym, którzy go utrzymują. Przecież kościół uczy żeby pomagać słabszym, uczy, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego.
Z całym szacunkiem, ale spowiedź, msza św., inne formy wieloosobowego wyznawania wiary to tylko stwarzanie zagrożenia i narażanie coraz to nowych rzeszy osób na zakażenie i potencjalną śmierć. Moim zdaniem nikt nie umrze jeśli przez miesiąc lub dwa nie wyspowiada się, nie będzie uczestniczył w mszy. Dlaczego kościół naraża swoich wiernych, gdzie miłość bliźniego???
firmy) zrewanżować się pomagając swoim wiernym. Wszak kościół uczy aby pomagać słabszym oraz, że prédzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego.
Kapłani. Może zamiast tworzyć takie wynalazki, załatwilibyście z waszym szefem tam u góry, by się to cholerstwo skończyło. Byłby z was przynajmniej jakiś widoczny pożytek. Chociaż raz.
to jest koronawirus dopiero...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wirus, nie wirus - wywiad musi działać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
3km dalej pojedziesz i masz bulgarska obsluge, tez w autach przyjmuja😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podpatrzyl tirowki co stoja kawalek dalej😂😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednak s**ienkowi to de**le. A najgorsze jest to że de**li którzy do nich idą z kasą w zębach jest w Polsce większość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co was tak d**y bolą? Skoro was to nie dotyczy, nie chodzicie do kościoła, nie chcecie się spowiadać, to po kiego znowu drzecie mo**y?Nie obchodzi mnie to to nie przejmuję się tym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu czytając to uświadamiam sobie(pewnie nie tylko ja), że żyjąc w 2020 roku nadal jesteśmy jedną nogą w średniowieczu. Co gorsza wychodzi na to, że znacząca część polskiego społeczeństwa dobrze się z tym faktem czuje...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no dobra, ale to sprawa każdego indywidualnie, a jak kogoś nie dotyczy to co drze ryja? Jakoś nie płaczą że pijaczki pod monopolowym siedzą napruci, że dzieci im głodne płaczą a oni wolą wypić wódę niż rodzinie pomóc - przykładów jest wiele i każdy ma to w du.pie, ale na kościół nadawać to takie modne, nowoczesne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się, że tutaj chodzi o coś dużo większego. W co kto wierzy i jak tą swoją wiarę praktykuje - to każdego indywidualna sprawa. Tutaj chodzi o nastawienie tzw. kościoła, który to nauczą o miłości do bliźniego, o jałmużnie, o pomocy słabszym. A co "kierownicy" tego kościoła robią dzisiaj, kiedy ich (mniej lub bardziej) wierni umierają z powodu epidemii??? Jałmużna, pomoc, miłość TAK ale tylko w jedną stronę - w stronę kościoła. Niestety kościół to instytucja finansowa finansowana przez państwo i wiernych. Moim zdaniem w obliczu epidemii kościół powinien(tak jak inne, dużo biedniejsze fir
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
firmy) zrewanżować się i pomóc swoim wiernym, którzy go utrzymują. Przecież kościół uczy żeby pomagać słabszym, uczy, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z całym szacunkiem, ale spowiedź, msza św., inne formy wieloosobowego wyznawania wiary to tylko stwarzanie zagrożenia i narażanie coraz to nowych rzeszy osób na zakażenie i potencjalną śmierć. Moim zdaniem nikt nie umrze jeśli przez miesiąc lub dwa nie wyspowiada się, nie będzie uczestniczył w mszy. Dlaczego kościół naraża swoich wiernych, gdzie miłość bliźniego???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle ze Ty w poniedzialek sprzedaz mi bulki i ja co nie mam z koscioken nic wspolnego dostane wirusa ktory byl przeznaczony dla Ciebie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ciemnogród! A co z całowaniem szalika na koniec?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spowiedź to spadek po średniowieczu. Ale jak ktoś lubi takie klimaty, to niech rusza na Konstantynopol.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
firmy) zrewanżować się pomagając swoim wiernym. Wszak kościół uczy aby pomagać słabszym oraz, że prédzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego nie wprowadzono spowiedzi przez telefon?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kapłani. Może zamiast tworzyć takie wynalazki, załatwilibyście z waszym szefem tam u góry, by się to cholerstwo skończyło. Byłby z was przynajmniej jakiś widoczny pożytek. Chociaż raz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane