Gdyby na skutek choroby zmarło 30 mln Polaków i 30 mln Chińczyków to wprawdzie i Polska i Chiny utraciłyby tyle samo obywateli, ale czy straty Polski i Chin byłyby porównywalne? Czasami procenty też mają znaczenie. Dla określenia dynamiki wzrostu zachorowań mają znaczenie. Sto nowych przypadków w pierwszych dniach epidemii i sto nowych przypadków, gdy epidemia jest w pełnym "rozkwicie" to nie zupełnie to samo. Czepiacie się, bo Wasze uprzedzenia do pisiorów i Adriana nie pozwalają Wam już logicznie myśleć.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No przecież o tym napisał panie "logicznie myślący". W początkowych dniach, gdy wykrywanych było kilka przypadków dziennie a procent zachorowalności wynosił kilkaset %. Dziś gdy chorych jest 3000 i zachorowało ponad 200 to nawet nie jest 10%, więc nic się nie stało (mimo, że wykrytych zarażeń jest najwięcej od początku epidemii)...
@Bru_Net i będzie więcej i będą kolejne rekordy. % musi zejść do 0 jeśli nie chcesz mieć nowych przypadków. Kiedyś to nastąpi, od nas zależy czy przy 5 tysiącach czy przy 35 milionach. Malejący procent jest generalnie pozytywnym zjawiskiem. Rozumiem że chciałbyś żeby do dnia dzisiejszego ten kilkaset procentowy wzrost się utrzymał. I zamiast widzieć że zachorowało 200 zachorowało 15 tysięcy panie "logicznie myślący".
Liczbę zachorowań podaje się w liczbach i to dostajesz. Procent jest dla wskazania WZROSTU liczby zachorowań. Jesli % spada to jest dobrze, jeśli procent utrzymuje się na tym samym poziomie to jest źle, a jak rośnie to jest tragicznie. Gdy procent będzie się utrzymywać na tym samym poziomie to jest to tak zwany wzrost wykładniczy.
"Wzrosała" hehe platforma Amerykę odkryła. wiadomo, że procenty służą do czego innego. Swoją drogą co do wirusa; przyzwyczajcie się z wirusami jest jak z Internetem. Co raz wpuszczone, nigdy nie zginie. Może być ew. Zapomniane, ale dalej jest. Nasz wspaniały koronawirus będzie się kręcił po świecie do końca naszych dni. Żadna z epidemii którą pamięta historia do dziś się nie zakończyła. Tylko nasz system odpornościowy się ich sztuczek nauczył. A i to nie zawsze. Przyjdzie nam z tym żyć...
Aha, czyli chcesz mi powiedzieć, że dżuma, cholera czarna ospa dalej gdzieś sobie tam krąży? O ile się nie mylę (a mogę) to powyższe choroby można już znaleźć wyłącznie w probówkach w kilku laboratoriach na świecie
Aha, czyli chcesz mi powiedzieć, że dżuma, cholera czarna ospa dalej gdzieś sobie tam krąży? O ile się nie mylę (a mogę) to powyższe choroby można już znaleźć wyłącznie w probówkach w kilku laboratoriach na świecie
Niestety tak gdzieś tam na świecie sobie krąży do tej pory. O ile dobrze pamiętam to tylko jedna epidemia została oficjalnie uznana za już nie istniejącą. Ale nie pamiętam kótra to była. Wszystkie inne do tej pory mają odnotowywane nowe przypadki, ale są już raczej sporadyczne i puki nie zmutują nie stanowią większego zagrożenia. Nasza korona też istniała już wcześniej tylko atakowała głównie nietoperze i łuskowce. zmutował (czy sam czy ktoś pomógł kwestia sporna) i teraz stanowi dla nas zagrożenie
Głąby Adrian często się myli ale tutaj chodzi o krzywą w statystykach która u nas w kraju trzyma się na stałym poziomie w przeciwieństwie do Włoch gdzie wraz ze wzrostem chorych dramatycznie zwiększała się liczba nowych przypadków, u nas mimo zwiększonej liczby chorych nowe przypadki utrzymują się na poziomie 200-250, właśnie o to jest cały bój
To tak samo jak z sondażami wytypowanych jest 1000 osób do wyrażenia opinii, a podawane jest w procentach tak jakby cała dana społeczność brała w tym udział.
Ale to co powiedzial to prawda bo przy zwiekszonej liczbie chorych zachorowan sie zmniejsza. Prosty przyklad jezeli miales 10os chorych i jednego dnia zachorowalo nast 10osob to proc zachorowan wynosi 100 a jezeli masz 10000chorych i zachorujejednego dnia 1000osob to proce t wynosi 10czyli jest dziesieciokrotnie mniejszy.
Akurat tutaj wyjątkowo Adrian kukułka ma rację. Procentowo rzeczywiście przyrost zakażonych jest coraz mniejszy. Ilościowo większy. Tylko że taka manipulacja w wykonaniu pisiorów mnie zupełnie nie dziwi. Oni zawsze stosują taką metodologię, która jest dla nich wygodna. Tak samo manipulowali z deficytem budżetowym.
Może cos rozumiesz to wytlumacze. Manipulacją to nie jest bo przyrost procentowy mowi wiecej niz ilosciowy w tym przypadku, zwlaszcza o dynamice zmian.
"Jedyny wniosek, jaki mogę poprzeć całym swoim autorytetem naukowym to ten, że Polacy są po prostu głupsi od innych narodów – mówi dr Ściemiński. Badanie OECD: Polacy nie czytają ze zrozumieniem i mają problemy z krytycznym myśleniem. Umiejętność krytycznego myślenia oraz czytania ze zrozumieniem w polskim społeczeństwie stoi na bardzo niskim poziomie i nie spełnia minimalnych standardów - głoszą opublikowane pod koniec ubiegłego roku badania socjologiczne OECD przeprowadzone w ramach Międzynarodowego Badania Kompetencji Osób Dorosłych w 24 krajach." - pikio.pl
"Wybrali PiS i są szczęśliwi. Tu niemal wszyscy popierają dobrą zmianę. Wieś, w której prawie wszyscy wybrali PiS i Andrzeja Dudę ocenia rządy Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie tacy – prości, raczej niewykształceni i żyjący z dala od miejskiego zgiełku ludzie, mieszkają we wsi Kulesze Kościelne, gdzie kandydaci PiS-u zdobyli rekordowe poparcie w skali całego kraju. Życie w Kuleszach Kościelnych toczy się własnym rytmem. Ostatnio, rytmem muzyki dico-polo." - natemat.pl
33- 40% ludzi w Polsce łyka te bzdety. tyle mamy w Polsce fanów pisu wiernych dosłownie do grobowej deski czyli 33-40% z nas jest kompletnymi de**lami, opornymi na wszelką obiektywną wiedzę która nie zgadza sie z ich ideologią
Ludzie to zwierzeta stadne z gatunku ssakow, sami nazywaja sie "homo sapiens" (istoty myslace) mimo ze tylko mniejsza czesc mysli...samodzielnie. Reszta nasladuje innych, jak to w stadzie. Stadnie chodza do kosciola, stadnie glosuja na PiS, podobnie jak kiedys stadnie glosowali na PRL. To stare komuchy, teraz katole...
PS. - Stado daje im poczucie bezpieczenstwa, kazda zmiana to niewiadoma... dlatego nazywaja sie "konserwatywnymi prawakami", chca zeby wszystko bylo jak bylo...jak za czasow PRL, czasow ich mlodosci.
najlepszy procent przyrostu zakażonych bedzie gdy będzie 0%. Można ten sukces uzyskać na dwa sposoby. Pierwzy sposób Trudny i kosztowny czyli badać i wyleczyć ludzi. Drugi sposób łatwy i przyjemny z realizacją wyborów czyli zakazić wszystkich. Jak wszyscy będą zakażeni nie bedzie przyrostu nowych przypadków czyli mamy 0% i sukces według adriana
Gdyby na skutek choroby zmarło 30 mln Polaków i 30 mln Chińczyków to wprawdzie i Polska i Chiny utraciłyby tyle samo obywateli, ale czy straty Polski i Chin byłyby porównywalne? Czasami procenty też mają znaczenie. Dla określenia dynamiki wzrostu zachorowań mają znaczenie. Sto nowych przypadków w pierwszych dniach epidemii i sto nowych przypadków, gdy epidemia jest w pełnym "rozkwicie" to nie zupełnie to samo. Czepiacie się, bo Wasze uprzedzenia do pisiorów i Adriana nie pozwalają Wam już logicznie myśleć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No przecież o tym napisał panie "logicznie myślący". W początkowych dniach, gdy wykrywanych było kilka przypadków dziennie a procent zachorowalności wynosił kilkaset %. Dziś gdy chorych jest 3000 i zachorowało ponad 200 to nawet nie jest 10%, więc nic się nie stało (mimo, że wykrytych zarażeń jest najwięcej od początku epidemii)...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Bru_Net i będzie więcej i będą kolejne rekordy. % musi zejść do 0 jeśli nie chcesz mieć nowych przypadków. Kiedyś to nastąpi, od nas zależy czy przy 5 tysiącach czy przy 35 milionach. Malejący procent jest generalnie pozytywnym zjawiskiem. Rozumiem że chciałbyś żeby do dnia dzisiejszego ten kilkaset procentowy wzrost się utrzymał. I zamiast widzieć że zachorowało 200 zachorowało 15 tysięcy panie "logicznie myślący".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczemp jestes kr***nem. Nie bierz sie za matematyke
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liczbę zachorowań podaje się w liczbach i to dostajesz. Procent jest dla wskazania WZROSTU liczby zachorowań. Jesli % spada to jest dobrze, jeśli procent utrzymuje się na tym samym poziomie to jest źle, a jak rośnie to jest tragicznie. Gdy procent będzie się utrzymywać na tym samym poziomie to jest to tak zwany wzrost wykładniczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Wzrosała" hehe platforma Amerykę odkryła. wiadomo, że procenty służą do czego innego. Swoją drogą co do wirusa; przyzwyczajcie się z wirusami jest jak z Internetem. Co raz wpuszczone, nigdy nie zginie. Może być ew. Zapomniane, ale dalej jest. Nasz wspaniały koronawirus będzie się kręcił po świecie do końca naszych dni. Żadna z epidemii którą pamięta historia do dziś się nie zakończyła. Tylko nasz system odpornościowy się ich sztuczek nauczył. A i to nie zawsze. Przyjdzie nam z tym żyć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, czyli chcesz mi powiedzieć, że dżuma, cholera czarna ospa dalej gdzieś sobie tam krąży? O ile się nie mylę (a mogę) to powyższe choroby można już znaleźć wyłącznie w probówkach w kilku laboratoriach na świecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, czyli chcesz mi powiedzieć, że dżuma, cholera czarna ospa dalej gdzieś sobie tam krąży? O ile się nie mylę (a mogę) to powyższe choroby można już znaleźć wyłącznie w probówkach w kilku laboratoriach na świecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@krzesio oczywiście że dżuma istnieje. Przeczytaj o pałeczkach dżumy(bakterie). Cholera w tym 20 leciu miała już 2 razy małe żniwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety tak gdzieś tam na świecie sobie krąży do tej pory. O ile dobrze pamiętam to tylko jedna epidemia została oficjalnie uznana za już nie istniejącą. Ale nie pamiętam kótra to była. Wszystkie inne do tej pory mają odnotowywane nowe przypadki, ale są już raczej sporadyczne i puki nie zmutują nie stanowią większego zagrożenia. Nasza korona też istniała już wcześniej tylko atakowała głównie nietoperze i łuskowce. zmutował (czy sam czy ktoś pomógł kwestia sporna) i teraz stanowi dla nas zagrożenie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głąby Adrian często się myli ale tutaj chodzi o krzywą w statystykach która u nas w kraju trzyma się na stałym poziomie w przeciwieństwie do Włoch gdzie wraz ze wzrostem chorych dramatycznie zwiększała się liczba nowych przypadków, u nas mimo zwiększonej liczby chorych nowe przypadki utrzymują się na poziomie 200-250, właśnie o to jest cały bój
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc tabelą włoską dzisiaj powinnismy mieć blisko 900 nowych przypadków, teraz kumają?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty tłumaczysz procenty elektoratowi PiSu? Przecież oni procenty znają i to bardzo dobrze. 40%, 5%, 15%...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ejze... Ja tez takie procenty kojarze, ale PiSu nie wybieram, wiec chyba nie do konca dobra ta Twoja teoria :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P**Sowski popychel sie naćpał i bredzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak samo jak z sondażami wytypowanych jest 1000 osób do wyrażenia opinii, a podawane jest w procentach tak jakby cała dana społeczność brała w tym udział.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to PIS ,jak nie skłamią to dzień stracony.Wybory mają się odbyć i już.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale to co powiedzial to prawda bo przy zwiekszonej liczbie chorych zachorowan sie zmniejsza. Prosty przyklad jezeli miales 10os chorych i jednego dnia zachorowalo nast 10osob to proc zachorowan wynosi 100 a jezeli masz 10000chorych i zachorujejednego dnia 1000osob to proce t wynosi 10czyli jest dziesieciokrotnie mniejszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sukces goni sukces
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jeszcze tylko wytłumacz , skoro zachorowalność spada to czemu przybywa chorych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Antonio13 bo wzrost liczby zarażonych musiałby wynosić 0%?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Np zachorowalność spadła dwudziestokrotnie , dlatego liczba chorych wzrosła dwustukrotnie , już rozumiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na tvp brał lekcje z matmy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat tutaj wyjątkowo Adrian kukułka ma rację. Procentowo rzeczywiście przyrost zakażonych jest coraz mniejszy. Ilościowo większy. Tylko że taka manipulacja w wykonaniu pisiorów mnie zupełnie nie dziwi. Oni zawsze stosują taką metodologię, która jest dla nich wygodna. Tak samo manipulowali z deficytem budżetowym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może cos rozumiesz to wytlumacze. Manipulacją to nie jest bo przyrost procentowy mowi wiecej niz ilosciowy w tym przypadku, zwlaszcza o dynamice zmian.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mackopop to gdzie jest większa "dynamika zmian ", jak urośnie z 1 na 2 czy z 1000 na 1100 ? Taki "procent" w zad sobie można wsadzić, nic nie mówi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https... polecam , analogia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak Cię nie zrozumieją. Dla wyborców Adriana ważne jest 500zł na tipsy, fajki i piwerko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma nauczycielkę w domu i nadal jest głąbem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale Adrian wciąż się uczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moim zdaniem to prawda co jest napisane. Znam się na matematyce ale de**lom nie bede tlumaczyl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie przecież on ma doktorat z prawa, a nie z matematyki. Chociaż niektórzy wątpią, żeby on sam napisał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jedyny wniosek, jaki mogę poprzeć całym swoim autorytetem naukowym to ten, że Polacy są po prostu głupsi od innych narodów – mówi dr Ściemiński. Badanie OECD: Polacy nie czytają ze zrozumieniem i mają problemy z krytycznym myśleniem. Umiejętność krytycznego myślenia oraz czytania ze zrozumieniem w polskim społeczeństwie stoi na bardzo niskim poziomie i nie spełnia minimalnych standardów - głoszą opublikowane pod koniec ubiegłego roku badania socjologiczne OECD przeprowadzone w ramach Międzynarodowego Badania Kompetencji Osób Dorosłych w 24 krajach." - pikio.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zastanawiam się jaki procent:) ludzi łyka te pierdoły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Procent polanalfabetow elektoratu PiSu z polskich wsi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Wybrali PiS i są szczęśliwi. Tu niemal wszyscy popierają dobrą zmianę. Wieś, w której prawie wszyscy wybrali PiS i Andrzeja Dudę ocenia rządy Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie tacy – prości, raczej niewykształceni i żyjący z dala od miejskiego zgiełku ludzie, mieszkają we wsi Kulesze Kościelne, gdzie kandydaci PiS-u zdobyli rekordowe poparcie w skali całego kraju. Życie w Kuleszach Kościelnych toczy się własnym rytmem. Ostatnio, rytmem muzyki dico-polo." - natemat.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
33- 40% ludzi w Polsce łyka te bzdety. tyle mamy w Polsce fanów pisu wiernych dosłownie do grobowej deski czyli 33-40% z nas jest kompletnymi de**lami, opornymi na wszelką obiektywną wiedzę która nie zgadza sie z ich ideologią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie to zwierzeta stadne z gatunku ssakow, sami nazywaja sie "homo sapiens" (istoty myslace) mimo ze tylko mniejsza czesc mysli...samodzielnie. Reszta nasladuje innych, jak to w stadzie. Stadnie chodza do kosciola, stadnie glosuja na PiS, podobnie jak kiedys stadnie glosowali na PRL. To stare komuchy, teraz katole...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS. - Stado daje im poczucie bezpieczenstwa, kazda zmiana to niewiadoma... dlatego nazywaja sie "konserwatywnymi prawakami", chca zeby wszystko bylo jak bylo...jak za czasow PRL, czasow ich mlodosci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najlepszy procent przyrostu zakażonych bedzie gdy będzie 0%. Można ten sukces uzyskać na dwa sposoby. Pierwzy sposób Trudny i kosztowny czyli badać i wyleczyć ludzi. Drugi sposób łatwy i przyjemny z realizacją wyborów czyli zakazić wszystkich. Jak wszyscy będą zakażeni nie bedzie przyrostu nowych przypadków czyli mamy 0% i sukces według adriana
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane