Najsłabszym ogniwem tego ustrojstwa, był jego "układ napędowy" Po zmieleniu 6 kg warzyw korzeniowych na zimową jarzynkę, ręce miałam tak omdlałe, że nie miałam siły odkręcić tego od blatu.
gó**o prawda. Bardzo łatwo było można odłamać nocowanie do stołu, gdy się za mocno dokręciło, a trzeba było dokręcać, bo inaczej tańczyła w tę i we w tę.
Do Malurusa.Ostatnio zrobiłem dla kolegi taką maszynkę napędzaną silnikiem elektrycznym.I nie rób ze mnie de**la.Dziesiątki razy ostrzyłem ten nożyk.Mam taką maszynkę w domu.
To coś Ty w niej mielił? Gałęzie na trociny czy od sera białego Ci się tak tępił? :P
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Od kiedy? Pytam się od kiedy stół jest częścią tego urządzenia? Czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Jakiś pamperek zrobił buraka w tekście, drugi go powielił, a reszta jak te ślepe barany idą tą drogą. Zupełnie jak wyborcy PIS. A teraz proszę o minusy pod komentarzem. Czym będzie ich więcej, tym bardziej utwierdzę się w przekonaniu o słuszności tej wypowiedzi oraz o elektoracie PIS.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Od kiedy? Pytam się od kiedy stół jest częścią tego urządzenia? Czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Jakiś pamperek zrobił buraka w tekście, drugi go powielił, a reszta jak te ślepe barany idą tą drogą. Zupełnie jak wyborcy PIS. A teraz proszę o minusy pod komentarzem. Czym będzie ich więcej, tym bardziej utwierdzę się w przekonaniu o słuszności tej wypowiedzi oraz o elektoracie PIS.
Gwint w nakrętce mocującej korbę się wyrabiał i trzeba było szmatką owijać, żeby łapał i trzymał korbę. Mieliło się w niej takie frykasy, których już dzisiaj nie ma. Mięsko wieprzowe na mielone, ser na sernik, suszone bułki na tartą bułkę, ziemniaki i ser na ruskie pierogi, wątróbki na pasztet ..., a wszystko prawdziwe, nie na chemii
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gwint, to ci się w mózgu wyrobił i trzeba było zakryć maseczką.
Od kiedy to stół jest częścią "tego urządzenia" bystrzaku?
Jedyny i niezaprzeczalny plus, że owe urządzenie działa bez prądu, co akurat w dzisiejszych czasach jest coraz rzadsze. Tak więc miejcie to na uwadze korporacyjne jełopy, bo jak wam wyłączą prąd to możecie iść na drogę łupać kamienie, nic więcej...
Za małolata na tym sprzęcie dzięki braciszkowi straciłem paznokcia. A poza tym to trzeba było tylko dbać o ostre noże i o stół z grubym blatem. 😁😁
To nie jest sprzęt bezawaryjny.Przez niedokładną obróbkę niszczyły się ślimaki i noże.Nie wspominając o tym ile trzeba było siły zmarnować na kręcenie felernym egzemplarzem.
Do tej pory ją używa cała moja rodzina 😁😁😁Jest nie zawodna 😁😁😁👍👍👍
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety korba też była odlewem żeliwnym, więc zdarzało się,że pękała u nasady i trzeba było lutować....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najsłabszym ogniwem tego ustrojstwa, był jego "układ napędowy" Po zmieleniu 6 kg warzyw korzeniowych na zimową jarzynkę, ręce miałam tak omdlałe, że nie miałam siły odkręcić tego od blatu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Śmiejcie się mam 36 lat a i tak ta maszynka leży u mnie w jednej szafce Choć jest starsza ode mnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pamiętam 3 krotne mielenie maku na makowiec taką maszynką - mordęga! nikt w rodzinie się do tego nie kwapił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gó**o prawda. Bardzo łatwo było można odłamać nocowanie do stołu, gdy się za mocno dokręciło, a trzeba było dokręcać, bo inaczej tańczyła w tę i we w tę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do Malurusa.Ostatnio zrobiłem dla kolegi taką maszynkę napędzaną silnikiem elektrycznym.I nie rób ze mnie de**la.Dziesiątki razy ostrzyłem ten nożyk.Mam taką maszynkę w domu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To coś Ty w niej mielił? Gałęzie na trociny czy od sera białego Ci się tak tępił? :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od kiedy? Pytam się od kiedy stół jest częścią tego urządzenia? Czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Jakiś pamperek zrobił buraka w tekście, drugi go powielił, a reszta jak te ślepe barany idą tą drogą. Zupełnie jak wyborcy PIS. A teraz proszę o minusy pod komentarzem. Czym będzie ich więcej, tym bardziej utwierdzę się w przekonaniu o słuszności tej wypowiedzi oraz o elektoracie PIS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od kiedy? Pytam się od kiedy stół jest częścią tego urządzenia? Czy potraficie czytać ze zrozumieniem? Jakiś pamperek zrobił buraka w tekście, drugi go powielił, a reszta jak te ślepe barany idą tą drogą. Zupełnie jak wyborcy PIS. A teraz proszę o minusy pod komentarzem. Czym będzie ich więcej, tym bardziej utwierdzę się w przekonaniu o słuszności tej wypowiedzi oraz o elektoracie PIS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pi**a w rurkach nie pokręciłaby nawet na jednego mielonego. Do tego trzeba było mieć krzepę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gwint w nakrętce mocującej korbę się wyrabiał i trzeba było szmatką owijać, żeby łapał i trzymał korbę. Mieliło się w niej takie frykasy, których już dzisiaj nie ma. Mięsko wieprzowe na mielone, ser na sernik, suszone bułki na tartą bułkę, ziemniaki i ser na ruskie pierogi, wątróbki na pasztet ..., a wszystko prawdziwe, nie na chemii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gwint, to ci się w mózgu wyrobił i trzeba było zakryć maseczką. Od kiedy to stół jest częścią "tego urządzenia" bystrzaku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nożyk trza było ostrzyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedyny i niezaprzeczalny plus, że owe urządzenie działa bez prądu, co akurat w dzisiejszych czasach jest coraz rzadsze. Tak więc miejcie to na uwadze korporacyjne jełopy, bo jak wam wyłączą prąd to możecie iść na drogę łupać kamienie, nic więcej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A po co ten przytyk do ludzi w korporacjach? Masz do nich jakiś żal?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam tą maszynkę ->najlepsze pierożki , najlepszy makaron , najlepsze mielone ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja kiedyś wkręciłem łyżkę i się zablokowało z ojcem walczyliśmy z godzinę żeby ją wydobyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za małolata na tym sprzęcie dzięki braciszkowi straciłem paznokcia. A poza tym to trzeba było tylko dbać o ostre noże i o stół z grubym blatem. 😁😁
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mógłbyś przybić sobie piątkę z moją starszą siostrą, z tym że ona dzięki mnie straciła paznokieć i kawałek palca :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zgadzam się, nadal mam to cudo techniki i używam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
google 'maszynka do miesa reczna' i masz nowa w media expert za 59PLN
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mi się taka maszynka złamała przy mocowaniu do stołu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amerykańska podróbka;P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja przykręcałem śrubokrętem dużym i też pękła
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nakretka do sitka padała po trzydziestu latach😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Używam takiej do dzisiaj...kupiłem ją jakieś 35 lat temu w Rosji...nie do zayebaania .... A do "lihuj'a" : noże w takich maszynkach to się ostrzy....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest sprzęt bezawaryjny.Przez niedokładną obróbkę niszczyły się ślimaki i noże.Nie wspominając o tym ile trzeba było siły zmarnować na kręcenie felernym egzemplarzem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak szczerze, to zdarzało się, że wajcha szwankowała od kręcenia, ale to może trafiłem na trefny model. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czczera prawda. Ale czy to akurat wiocha. Raczej nie. To dowód na to ze stare nie zawsze gorsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez mam i działa nadal.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Robili je w Blachowni k Częstochowy to był piękny zakład mało co z niego zostało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane