Miałem akcje z robieganym silnikiem. Jedyna słuszną decyzja to nie zes**ć się od razu w gacie, wrzucić najwyższy bieg i próbować zdusic silnik strzalem ze sprzęgła. Sprzęgło raczej się sypie, ale silnik jest do uratowania. Są magicy, którzy twierdzą, że wystarczy zatkać kolektor dolotowy. Chociaż jest to wykonalne to i tak życzę powodzenia. W stresującej sytuacji jak ta większość kierowców panikuje, używa gaśnic albo ucieka i zostawia samochód aż olej się skończy i turbina sama się zatrzyma. Ale straty już są duże.
To jest tzw.rozbieganie silnika diesla...chyba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej masz rację. Olej z silnika zasysany jest przez turbosprężarkę i spalany przez silnik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pod warunkiem, ze turbina jest zuzyta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem akcje z robieganym silnikiem. Jedyna słuszną decyzja to nie zes**ć się od razu w gacie, wrzucić najwyższy bieg i próbować zdusic silnik strzalem ze sprzęgła. Sprzęgło raczej się sypie, ale silnik jest do uratowania. Są magicy, którzy twierdzą, że wystarczy zatkać kolektor dolotowy. Chociaż jest to wykonalne to i tak życzę powodzenia. W stresującej sytuacji jak ta większość kierowców panikuje, używa gaśnic albo ucieka i zostawia samochód aż olej się skończy i turbina sama się zatrzyma. Ale straty już są duże.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepszy od Pa*sata
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do rozbiegania nawet turbina nie jest potrzebna,wystarczy dobry przedmuch.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane