Z tego co kojarzę z ekonomij to nasz dług publiczny rośnie bardzo Wolno za czasów PiSu, a za POmiotow niemieckich to szalał i to z roku na rok coraz szybciej,dlatego że spółki skarbu państwa były doprowadzane do upadłości a duże prywatne spółki nie płaciły podatku u nas włącznie z bankami tylko za granicę, a czy my czy wnuki będą spacały dług który był zaciągnięty w latach 90 co poradzimy.
"Zadłużenie Polski jeszcze nigdy nie urosło tak szybko. Byli ministrowie finansów oraz znani ekonomiści apelują do rządu, by ten szybko ujawnił dane o stanie budżetu. "Polacy mają prawo wiedzieć, czy grozi im katastrofa finansów państwa" - piszą m.in. Jacek Rostowski, Leszek Balcerowicz, Jarosław Bauc czy Marek Belka. "Załamanie przychodów podatkowych następuje nie tylko ze względu na spadek aktywności gospodarczej, ale także ze względu na zjawisko tzw. procykliczności tych dochodów – szczególnie dotkliwe w przypadku dochodów z VAT. Dane kwietniowe pokazują jego niszczycielską siłę: spad
- siłę: spadek dochodów z VAT był ponad trzy razy silniejszy niż powiązanej z nim sprzedaży detalicznej" - czytamy w liście, opublikowanym przez "Rz". Rzeczywiście, spadek dochodów podatkowych w kwietniu był znaczący. Dochody z CIT na przykład były niższe aż o 60 proc. od tych z zeszłego roku. Można więc spodziewać się że skoro w kwietniu przez budżet przeszło tornado, to w maju będziemy mieli do czynienia ze znacznie większym kataklizmem. Na razie jednak danych nie znamy. Prawdopodobnie zostaną one opublikowane w przyszłym tygodniu." - money.pl
Elektorat opozycji i PISuaru.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na jesieni, 25% bezrobocia, 1.5 biliona dlugu w budzecie i polowa firm plajtuje...Polska PiSu w ruinie. A miala byc "Dobra zmiana"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze Wasze wnuki beda placily za ta "Dobra Zmiane" PiSu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tego co kojarzę z ekonomij to nasz dług publiczny rośnie bardzo Wolno za czasów PiSu, a za POmiotow niemieckich to szalał i to z roku na rok coraz szybciej,dlatego że spółki skarbu państwa były doprowadzane do upadłości a duże prywatne spółki nie płaciły podatku u nas włącznie z bankami tylko za granicę, a czy my czy wnuki będą spacały dług który był zaciągnięty w latach 90 co poradzimy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Zadłużenie Polski jeszcze nigdy nie urosło tak szybko. Byli ministrowie finansów oraz znani ekonomiści apelują do rządu, by ten szybko ujawnił dane o stanie budżetu. "Polacy mają prawo wiedzieć, czy grozi im katastrofa finansów państwa" - piszą m.in. Jacek Rostowski, Leszek Balcerowicz, Jarosław Bauc czy Marek Belka. "Załamanie przychodów podatkowych następuje nie tylko ze względu na spadek aktywności gospodarczej, ale także ze względu na zjawisko tzw. procykliczności tych dochodów – szczególnie dotkliwe w przypadku dochodów z VAT. Dane kwietniowe pokazują jego niszczycielską siłę: spad
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
- siłę: spadek dochodów z VAT był ponad trzy razy silniejszy niż powiązanej z nim sprzedaży detalicznej" - czytamy w liście, opublikowanym przez "Rz". Rzeczywiście, spadek dochodów podatkowych w kwietniu był znaczący. Dochody z CIT na przykład były niższe aż o 60 proc. od tych z zeszłego roku. Można więc spodziewać się że skoro w kwietniu przez budżet przeszło tornado, to w maju będziemy mieli do czynienia ze znacznie większym kataklizmem. Na razie jednak danych nie znamy. Prawdopodobnie zostaną one opublikowane w przyszłym tygodniu." - money.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A bezrobocie dla wcześniejszej władzy 12-15% przecież było normalne i to była zielona wyspa jak pamiętam człowiek prosił się o pracę wtedy,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedy inne kraje oszczedzaly, w czasie koniunktury, PiS ROZDAWAL PIENIADZE KUPUJAC GLOSY...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
odlicz 1.5 mln Ukraińców z tego zatrudnienia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To panowie na co czekacie ruchajcie ile wlezie.... tylko jest jeden haczyk....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane