Powinno się zwyrola skopać aż by sam zdechł w męczarniach, nauczka dla kolejnych śm***i co lubią mordować bezbronne zwierzęta. Niestety nie znajdzie się, a nawet jakby to nic mu nikt nie zrobi, łącznie z policją, niska szkodliwość, będzie śc****o chodzić dalej wolno dumne z siebie, pewnie jeszcze swój wyczyn nie raz powtórzy.
Niestety to i tak nic nie da. W zeszłym roku przekazaliśmy na policję nagranie z monitoringu na którym dwoje młodych facetów wjeżdża na teren parkingu firmowego i robią sobie przerwę na papierosa. Nasz kot firmowy "Prezes" akurat robił sobie obchód terenu i podszedł sprawdzić co się u niego dzieje na włościach, zasadniczo trzema dystans do ludzi i nie jest z typu pieszczochów. Gdy tylko podszedł na odległość 2 metrów, jeden z gó*****zy ( bo mężczyzną trudno takiego nazwać) podszedł do niego i kopnął go w głowę na tyle mocno że kot zrobił podwójne salto w tył, przez chwile był lekko (CDN)
oszołomiony a następnie uciekł do hali magazynowej gdzie czuł się bezpieczny. Niestety policjanci stwierdzili najpierw żeby im d**y nie zawracać ale po naciskach właściciela firmy przyjęli zgłoszenie wraz z materiałem dowodowym. Po kilku dniach poczta przyszło pismo o umorzeniu postepowania. Już nie pamietam teraz co napisali jako przyczyną umorzenia ale mieli jak dłoni podane zarówno tablice rejestracyjne jak dobrej jakości przybliżenia twarzy sprawcy wiec, jak sadzę, przyczyną była niska szkodliwość czynu. Na szczęście Prezes się z tego wygrzebał. Zwyrodnialcy są niestety wśród nas.
Co ty pier*olisz!! Bajki to se możesz opowiadać. Policja za znęcanie się nad zwierzętami nie umarza postępowania tym bardziej gdy zgłasza to właściciel zwierzęcia bo z automatu jest powództwo cywilne i włazi prokurator.
Powinno się zwyrola skopać aż by sam zdechł w męczarniach, nauczka dla kolejnych śm***i co lubią mordować bezbronne zwierzęta. Niestety nie znajdzie się, a nawet jakby to nic mu nikt nie zrobi, łącznie z policją, niska szkodliwość, będzie śc****o chodzić dalej wolno dumne z siebie, pewnie jeszcze swój wyczyn nie raz powtórzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tez nie lubie śmierdzacych pchlarzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się wyrażasz o mamusi?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety to i tak nic nie da. W zeszłym roku przekazaliśmy na policję nagranie z monitoringu na którym dwoje młodych facetów wjeżdża na teren parkingu firmowego i robią sobie przerwę na papierosa. Nasz kot firmowy "Prezes" akurat robił sobie obchód terenu i podszedł sprawdzić co się u niego dzieje na włościach, zasadniczo trzema dystans do ludzi i nie jest z typu pieszczochów. Gdy tylko podszedł na odległość 2 metrów, jeden z gó*****zy ( bo mężczyzną trudno takiego nazwać) podszedł do niego i kopnął go w głowę na tyle mocno że kot zrobił podwójne salto w tył, przez chwile był lekko (CDN)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oszołomiony a następnie uciekł do hali magazynowej gdzie czuł się bezpieczny. Niestety policjanci stwierdzili najpierw żeby im d**y nie zawracać ale po naciskach właściciela firmy przyjęli zgłoszenie wraz z materiałem dowodowym. Po kilku dniach poczta przyszło pismo o umorzeniu postepowania. Już nie pamietam teraz co napisali jako przyczyną umorzenia ale mieli jak dłoni podane zarówno tablice rejestracyjne jak dobrej jakości przybliżenia twarzy sprawcy wiec, jak sadzę, przyczyną była niska szkodliwość czynu. Na szczęście Prezes się z tego wygrzebał. Zwyrodnialcy są niestety wśród nas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co ty pier*olisz!! Bajki to se możesz opowiadać. Policja za znęcanie się nad zwierzętami nie umarza postępowania tym bardziej gdy zgłasza to właściciel zwierzęcia bo z automatu jest powództwo cywilne i włazi prokurator.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak masz kota to se go trzymaj u siebie w domu, swoim ogrodzie/ posesji i pilnuj zeby nie przeszkadzal innym, nie sral, nie szczal u innych itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane