Oj wielokrotnie. To było to. Teraz jak tylko mogę, też kupuję prosto od krowy, piję najchętniej zsiadłe i polecam jako cudowny lek i naturalny biotyk wszystkim. Kto tego nie pił wcześniej zalecam na początku umiar w dawkowaniu. Z czasem możecie popijać bimber zagryzając ciacho.
Smiedzialo. Pamietam do dzis, ale bylo prawdziwe odzywcze a nie taka woda jak teraz z terminem waznosci rok i dalej
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nigdy nie miałem rodziny na wsi, ale w Warszawie dzieciństwo też nie było nudne. Pikuty, kwadraty, kapsle, haclówy, zośka, zabawa w chowanego nieraz w 50 osób, wojny osiedlowe, całe dnie na dachach bloków. Piękne czasy.
Bajki? Cielaki trzeba mieć,babcia miała dwie krowy i tyle,a limity były na skupie mleka,nie można było oddac więcej,następny mądry sera że zrobić,qurwa ile ,100kg?najpierw poczytajcie jak było później się wypowiadajcie
Przelane do kany przez tetrowa pieluche jako filtr. A potem w szerokim naczyniu wstawione do lodowki i co rano z wierzchu zebrana swieza smietanka. Nie ma lepszego nabialu.
Cieplutkie i z pianką :) To co się teraz kupuje w sklepie to wyroby mlekopodobne pod względem smaku i zapachu tylko lekko przypominające takie prawdziwe wiejskie i niepasteryzowane mleko.
Jak to kot? Wiesniaki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i żadnych covidów nie było.Krowa obesrana babka która ostatni się kąpała jako niemowlę naczynia myte zimną wodą ze studni...to były czasy no nie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też miało smak i zapach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prosto od krowy nigdy nie piłem. Świeżo udojone - owszem ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego stary? Piłem w zeszly weekend świeże a dzisiaj do obiadu kwaśne. Już nie mówcie że krowy zostały tylko w wielkich oborach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu to wrzucasz na wiochę, ciołku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki tam stary? Jeszcze 6 lat temu mieliśmy gospodarstwo i świeże mleko. To co można dostać w marketach smakuje raczej jak woda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piłem raz w życiu. Myślałem, że mi dupsko rozerwie takiej s**czki dostałem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj wielokrotnie. To było to. Teraz jak tylko mogę, też kupuję prosto od krowy, piję najchętniej zsiadłe i polecam jako cudowny lek i naturalny biotyk wszystkim. Kto tego nie pił wcześniej zalecam na początku umiar w dawkowaniu. Z czasem możecie popijać bimber zagryzając ciacho.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smiedzialo. Pamietam do dzis, ale bylo prawdziwe odzywcze a nie taka woda jak teraz z terminem waznosci rok i dalej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy nie miałem rodziny na wsi, ale w Warszawie dzieciństwo też nie było nudne. Pikuty, kwadraty, kapsle, haclówy, zośka, zabawa w chowanego nieraz w 50 osób, wojny osiedlowe, całe dnie na dachach bloków. Piękne czasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za niedługo to te krowy dzieci będą tylko na Discovery oglądać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No faktycznie wiocha w chu... tylko dla kogo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piłem tydzień temu. Mam 216 lat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piłem i nie smakowało mi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piłem było super tylko wtedy nikt tego nie doceniał 🌝
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bajki? Cielaki trzeba mieć,babcia miała dwie krowy i tyle,a limity były na skupie mleka,nie można było oddac więcej,następny mądry sera że zrobić,qurwa ile ,100kg?najpierw poczytajcie jak było później się wypowiadajcie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przelane do kany przez tetrowa pieluche jako filtr. A potem w szerokim naczyniu wstawione do lodowki i co rano z wierzchu zebrana swieza smietanka. Nie ma lepszego nabialu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A potem żółte pieluchy schnące na płotach. Mniam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja jakies 33 lata temu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nigdy nie piłem mleka - jakiegokolwiek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet mi cie nie zal
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cieplutkie i z pianką :) To co się teraz kupuje w sklepie to wyroby mlekopodobne pod względem smaku i zapachu tylko lekko przypominające takie prawdziwe wiejskie i niepasteryzowane mleko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prosto od krowy to nie, bo trudno tak wygiąć szyję. Ale świeżo wydojone, z kubeczka, to bywało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JA PIŁEM I BYŁO O WIELE LEPSZE OD TEGO W SKLEPIE.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pij wnusiu poki cieple.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nigdy nie piłem chociaż krowa była, wiochą jest to że babcia wylewała to mleko do rowu żeby limitów nie przekroczyć i nie płacić kary
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak wylewała mleko do rowu to raczej limit przekroczyła. Pytanie czego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wierzysz w te bajki?? prawdziwa babcia by wiedziała jak się robi ser i śmietana..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jarewa oczywiście że bajki, cielaki wydoją jak trzeba a prosiaki jak rosną na mleku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tylko ze to nie wiocha.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja, ale niespecjalnie mi smakowało, choć ogólnie, to świeże mleko, takie "prosto" od krowy, ale wystudzone, uwielbiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane