Powiedz ile razy w życiu przydało Ci się to czego się nauczyłeś na fizyce albo chemii?...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiedza chemiczna przydaje się np. przy czytaniu etykiet na produktach spożywczych bądź kosmetykach a wiedza fizyczna pozwala uchronić się przed piorunem podczas burzy lub nie sr*ć ze strachu przy każdym zaćmieniu słońca lub księżyca, itd. Napisałeś chociaż jeden komentarz, który nie kończyłby się wielokropkiem?
Uczysz się chemii, fizyki itd, przez długie lata po to, żeby wykorzystać tę wiedzę w kilku przypadkach w życiu. Każdą z tych wiadomości, które przytoczyłeś jesteś w stanie sprawdzić w ciągu minuty. Weźmy na przykład matematykę, rozumiem, na podstawowym poziomie, ale kiedy ostatnio przydały Ci się tangens, cotangens itd. Polska szkoła zaśmieca dzieciakom umysły. Dlaczego nie ma w podstawówce podstaw ekonomii, żeby ten młody człowiek uczył się jak sobie radzić finansowo? A co do wielokropków to chyba raz w 2011r. w jakimś komentarzu się nie zmieścił :-) ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Radzenie sobie finansowo to nie ekonomia. W podstawówce nie ma podstaw ekonomii, bo najpierw trzeba się nauczyć tych wszystkich tangensów i cotangensów i jeszcze wyciągania właściwych wniosków. Ekonomia to nie tylko procenty do obliczania podatku. Jeżeli piszesz, że wystarczy znać podstawy matematyki, tzn. + - * / to sam niewiele wiesz na ten temat. Nauki ścisłe uczą logicznego myślenia i znajomość choćby ich podstaw pozwala uchronić się przed wiarą w głupoty i to na podstawie nic nie wartych dowodów anegdotycznych. Dzięki temu można np. uniknąć naciągaczy (Zięba, pendrive anty5G...) :-)...
Powiedz ile razy w życiu przydało Ci się to czego się nauczyłeś na fizyce albo chemii?...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiedza chemiczna przydaje się np. przy czytaniu etykiet na produktach spożywczych bądź kosmetykach a wiedza fizyczna pozwala uchronić się przed piorunem podczas burzy lub nie sr*ć ze strachu przy każdym zaćmieniu słońca lub księżyca, itd. Napisałeś chociaż jeden komentarz, który nie kończyłby się wielokropkiem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uczysz się chemii, fizyki itd, przez długie lata po to, żeby wykorzystać tę wiedzę w kilku przypadkach w życiu. Każdą z tych wiadomości, które przytoczyłeś jesteś w stanie sprawdzić w ciągu minuty. Weźmy na przykład matematykę, rozumiem, na podstawowym poziomie, ale kiedy ostatnio przydały Ci się tangens, cotangens itd. Polska szkoła zaśmieca dzieciakom umysły. Dlaczego nie ma w podstawówce podstaw ekonomii, żeby ten młody człowiek uczył się jak sobie radzić finansowo? A co do wielokropków to chyba raz w 2011r. w jakimś komentarzu się nie zmieścił :-) ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Radzenie sobie finansowo to nie ekonomia. W podstawówce nie ma podstaw ekonomii, bo najpierw trzeba się nauczyć tych wszystkich tangensów i cotangensów i jeszcze wyciągania właściwych wniosków. Ekonomia to nie tylko procenty do obliczania podatku. Jeżeli piszesz, że wystarczy znać podstawy matematyki, tzn. + - * / to sam niewiele wiesz na ten temat. Nauki ścisłe uczą logicznego myślenia i znajomość choćby ich podstaw pozwala uchronić się przed wiarą w głupoty i to na podstawie nic nie wartych dowodów anegdotycznych. Dzięki temu można np. uniknąć naciągaczy (Zięba, pendrive anty5G...) :-)...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wczoraj była stonka zrzucana przez amerykanów czarna wołga Kaszpirowski.Wychowanie przez straszenie.Jakie czasy takie legendy miejskie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane