Tak na marginesie to "tradycja" karpia na święta została wprowadzona za komuny... aby zaspokoić zapotrzebowanie w tym okresie na ryby rzeczne. Polecam obejżeć ciekawe fakty dotyczące świąt na kanale Pro100Zmostu
"Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? Karp = biedna Polska! Symbolem kraju, w którym nie ma lodówek. Dlatego tak często karpia przynosiło się niehumanitarnie w siatce, później trzymało w wannie by tuż przed wigilią wymierzyć mu ostateczny cios. I do dziś starsze roczniki nie wyobrażają sobie Świąt bez tej tradycji. Tradycji biednej, komunistycznej Polski." - socialtalk.pl
"Świąteczne tradycje, które nie mają sensu...Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? Karp jest wymysłem minionej epoki. W PRL-u przeważnie wszystkiego brakowało. Na kilka tygodni przed Świętami rzucano w zakładach pracy tony tej ryby. Łatwo ją było hodować na masową skalę, bo musiało starczyć dla wszystkich. Takie było zarządzenie Gomułki i Jaruzelskiego. Przed wojną na polskich stołach królowały znacznie lepsze ryby, jak sandacze czy szczupaki. Karp = biedna Polska" - socialtalk.pl
PS. - Karp jest więc symbolem biednej Polski. Symbolem kraju, w którym nie ma lodówek. Dlatego tak często karpia przynosiło się niehumanitarnie w siatce, później trzymało w wannie by tuż przed wigilią wymierzyć mu ostateczny cios. I do dziś starsze roczniki nie wyobrażają sobie Świąt bez tej tradycji. Tradycji biednej, komunistycznej Polski.
Nie bardzo rozumiem dzialania moderatora? Dalej cytuje z tej samej strony i moderator kasuje...bez zadnej obrazy. Polecam: "Świąteczne tradycje, które nie mają sensu" - socialtalk.pl
"Mało smaczna prawda o karpiu. Karp, uważany za część świętej wigilijnej tradycji, pojawił się na polskich stołach z musu. I został. Warto go w końcu zastąpić czymś smaczniejszym i zdrowszym. Wigilia bez karpia? To niemal świętokradztwo. Czy na pewno? Detronizacja karpia wcale nie byłaby sprzeczna ze staropolską tradycją. Karp zaczął królować w Polsce niepodzielnie na wigilijnych stołach dopiero w czasach powojennych. Był najtańszą i najłatwiejszą w hodowli rybą, a więc mógł zaspokoić zapotrzebowanie wigilijne w czasach, kiedy o żywność nie było łatwo." - kobieta.onet.pl
Tak na marginesie to kult jedzenia karpia powstał jak komuniści stwierdzili ze mają fajny ustrój polityczny i można go tu wprowadzić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak na marginesie to "tradycja" karpia na święta została wprowadzona za komuny... aby zaspokoić zapotrzebowanie w tym okresie na ryby rzeczne. Polecam obejżeć ciekawe fakty dotyczące świąt na kanale Pro100Zmostu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Naprawdę? Chyba obejrzeć, gamoniu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to mówię ze w poprzednim ustroju to się zakorzenilo jedzenie karpia na święta i zrobienie z tego tradycji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? Karp = biedna Polska! Symbolem kraju, w którym nie ma lodówek. Dlatego tak często karpia przynosiło się niehumanitarnie w siatce, później trzymało w wannie by tuż przed wigilią wymierzyć mu ostateczny cios. I do dziś starsze roczniki nie wyobrażają sobie Świąt bez tej tradycji. Tradycji biednej, komunistycznej Polski." - socialtalk.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Świąteczne tradycje, które nie mają sensu...Czy wiesz, dlaczego w Polsce utarło się, że to karp jest tradycyjną rybą na wigilijnym stole? Karp jest wymysłem minionej epoki. W PRL-u przeważnie wszystkiego brakowało. Na kilka tygodni przed Świętami rzucano w zakładach pracy tony tej ryby. Łatwo ją było hodować na masową skalę, bo musiało starczyć dla wszystkich. Takie było zarządzenie Gomułki i Jaruzelskiego. Przed wojną na polskich stołach królowały znacznie lepsze ryby, jak sandacze czy szczupaki. Karp = biedna Polska" - socialtalk.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS. - Karp jest więc symbolem biednej Polski. Symbolem kraju, w którym nie ma lodówek. Dlatego tak często karpia przynosiło się niehumanitarnie w siatce, później trzymało w wannie by tuż przed wigilią wymierzyć mu ostateczny cios. I do dziś starsze roczniki nie wyobrażają sobie Świąt bez tej tradycji. Tradycji biednej, komunistycznej Polski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bardzo rozumiem dzialania moderatora? Dalej cytuje z tej samej strony i moderator kasuje...bez zadnej obrazy. Polecam: "Świąteczne tradycje, które nie mają sensu" - socialtalk.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Mało smaczna prawda o karpiu. Karp, uważany za część świętej wigilijnej tradycji, pojawił się na polskich stołach z musu. I został. Warto go w końcu zastąpić czymś smaczniejszym i zdrowszym. Wigilia bez karpia? To niemal świętokradztwo. Czy na pewno? Detronizacja karpia wcale nie byłaby sprzeczna ze staropolską tradycją. Karp zaczął królować w Polsce niepodzielnie na wigilijnych stołach dopiero w czasach powojennych. Był najtańszą i najłatwiejszą w hodowli rybą, a więc mógł zaspokoić zapotrzebowanie wigilijne w czasach, kiedy o żywność nie było łatwo." - kobieta.onet.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale tego ciemna strona polskiego społeczeństwa nie wie. Wartość odżywcza żadna. Żre wszystko. Na cały świecie ryba nie jadalna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oczywiście jadł karpia po żydowsku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jadł karpia polskiego, którego dostarczał mu vateusz swoim elektrycznym narodowym autem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane