Klejony na piankę zamiast na klej w piance, bo taniej. To tego nie było przesunięcia przy nakładaniu płyt i nie złapało sufitu. Jak zrobisz to zgodnie ze sztuką, to płyty możesz odrywać w małych kawałkach, a klej i tak zostanie na suficie z resztkami styropianu.
wordeck. To jest zwykły klej cementowy z worka, nałożony "przepisowo" jak z poradnika. Na kleju widać farbę z sufitu, pewnie nie zagruntował , albo farba była jedna z tańszych to i grunt nic nie pomógł. Najpewniejszy sposób na to to kołki, jak zauważył kolega Jarewa.
Pali się, pali... Teoretycznie jest samogasnący, ale to też zależy jaki. Niepalny jest bardzo drogi i prawie nikt go nie stosuje. Zwyczajny styropian musi mieć tylko odpowiednią temperaturę. Zapałką go raczej nie podpalisz, ale płonącą deską z łatwością. Tym bardziej płonącym samochodem. Do tego płonąc spada na łeb.
Zaoszczędził na kotwy(kołki) i ma problem... Ale z tymi cegłami to pojechał :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klejony na piankę zamiast na klej w piance, bo taniej. To tego nie było przesunięcia przy nakładaniu płyt i nie złapało sufitu. Jak zrobisz to zgodnie ze sztuką, to płyty możesz odrywać w małych kawałkach, a klej i tak zostanie na suficie z resztkami styropianu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wordeck. to jest zwykły klej cementowy z worka, nałożony " przepisowo " jak z poradnika. O
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wordeck. To jest zwykły klej cementowy z worka, nałożony "przepisowo" jak z poradnika. Na kleju widać farbę z sufitu, pewnie nie zagruntował , albo farba była jedna z tańszych to i grunt nic nie pomógł. Najpewniejszy sposób na to to kołki, jak zauważył kolega Jarewa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ocieplanie stropu garażu materiałem palnym. Gratulacje za rozsądek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Styro się nie pali tylko się topi. Ale fakt pomysł nowatorski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pali się, pali... Teoretycznie jest samogasnący, ale to też zależy jaki. Niepalny jest bardzo drogi i prawie nikt go nie stosuje. Zwyczajny styropian musi mieć tylko odpowiednią temperaturę. Zapałką go raczej nie podpalisz, ale płonącą deską z łatwością. Tym bardziej płonącym samochodem. Do tego płonąc spada na łeb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co kł**ć styropian w środku ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane