Każda moja dyskusja religijna z katolikami lub świadkami Jehowy (z innymi chrześcijanami ani z żydami nie miałem okazji dyskutować na takie tematy) kończyła się z ich strony mega argumentem o sile rażenia bomby atomowej: "bo tak jest napisane w Biblii". I koniec dyskusji. Ewentualne próby podważenia wiarygodności Biblii jako źródła wiedzy kończyły się z kolei stwierdzeniem, że to "jedyne święte pismo objawione" (co jest oczywiście podwójną nieprawdą). Dalsze argumenty były automatycznie odrzucane jako nieprawdziwe a priori, bez weryfikacji.
A jak ze zwolennikami sekty Ordo Iuris i jej reprezentantami: Godek, Karina Bosak i reszta badziewia z nabardziej prymitywnych czesci polskiego spoleczenstwa?
Od kiedy to Biblia jest dowodem na istnienie Boga (proponuje zapoznac sie z definicja slowa: dowod)????? Nikt powazny nigdy nie stwierdzil ze Biblia jest dowodem na jego istnienie, poza oczywiscie glupimi jak but ateistami ktorzy chyba sami to sobie wymyslili. Jest po prostu spisem wydarzen ktore kiedys mialy miejsce, slow, przekazu. Jest duzo dowodow na istnienie Boga (przynajmniej jeden na istnienie Jezusa) i wcale nie jest to Biblia, jest tez duzo dowodow na to ze niektore wydarzenia przedstawione w Bibli mialy miejsce
Widać wyraźnie, że nie dyskutowałeś nigdy z żadnym chrześcijaninem na takie tematy. Przy czym przytakiwanie sobie i "spijanie z dzióbków" nie uważam w tym kontekście za dyskusję. A gdybyś dyskutował, to byś wiedział, że dla wielu z nich Biblia to ostateczny "dowód" każdej ich religijnej tezy (co ciekawe niektórzy nawet nie wiedzą, że pewne tezy pochodzą nie z Biblii tylko z Katechizmu KK). Na koniec poproszę o kilka, spośród tej dużej liczby, dowodów na istnienie Boga... ale dopiero po tym, jak sam zapoznasz się z definicją słowa "dowód".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Uwierz, pochoze z katolickiej rodziny, niektorzy to wrecz nawet fanatycy i nigdy sie nie spotkalem ze stwierdzeniem ze Biblia jest dowodem na istnienie Boga. Jednym z dowodow na istnienie Boga jest powstanie homo sapiens (jet to tzw 'dowod wprost') i bez gadania mi tu o ewolucji bo nie ma na to zadnych dowodow (mowa o homo sapiens tylko, a nie o innych gatunkach ktore rzeczywiscie powstawaly na etapie ewolucji)
Powstanie homo sapiens dowodem (wprost) istnienia Boga? No to żeś teraz zaszalał! Już widzę te rzesze biologów, którzy się z tą tezą zgadzają. A tak z ciekawości spytam - to rzekomy dowód istnienia KTÓREGO Boga?
A poza tym nauka nie dostarcza dowodów, a co najwyżej pewne poszlaki, i to zarówno na istnienie jak i na nieistnienie Boga (rozumianego ogólnie jako "stwórcę" czy "architekta" a nie obiekt kultu jakiejś konkretnej religii). Gdyby nauka dysponowała dowodem istnienia Boga, to "Bóg" stałby się faktem naukowym i albo musiałaby powstać nowa dyscyplina badająca "uniwersalną teologię" albo do takiego statusu musiałaby być wyniesiona teologia którejś z istniejących religii (zależnie od tego, co konkretnie ówże dowód by dowodził).
Tymczasem nic takiego nie miało miejsca w świecie nauki. Bo z oczywistych powodów nie liczymy tu teologii katolickiej wykładanej na europejskich uniwersytetach w średniowieczu ani teologii islamu wykładanej w szkołach koranicznych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ta rzesza biologow nie ma bladego pojecia jak powstal czlowiek, jest za to cala rzesza naukowcow twierdzacych ze zostalismy stworzeni
Myślę, że mają większe pojęcie niż Ty czy ja. A ta "rzesza naukowcow twierdzacych ze zostalismy stworzeni" to z jakich dziedzin? Bibliści? Religioznawcy? Ekonomiści? Filologowie?
Każda moja dyskusja religijna z katolikami lub świadkami Jehowy (z innymi chrześcijanami ani z żydami nie miałem okazji dyskutować na takie tematy) kończyła się z ich strony mega argumentem o sile rażenia bomby atomowej: "bo tak jest napisane w Biblii". I koniec dyskusji. Ewentualne próby podważenia wiarygodności Biblii jako źródła wiedzy kończyły się z kolei stwierdzeniem, że to "jedyne święte pismo objawione" (co jest oczywiście podwójną nieprawdą). Dalsze argumenty były automatycznie odrzucane jako nieprawdziwe a priori, bez weryfikacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z osobnikami oglupionymi religia nie nalezy dyskutowac... dla wlasnego zdrowia psychicznego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Apropos świadków Jehowy - są jeszcze bardziej zakręceni od katolików, ale przynajmniej znają swój podręcznik dobrze. Może nie doskonale, ale dobrze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak ze zwolennikami sekty Ordo Iuris i jej reprezentantami: Godek, Karina Bosak i reszta badziewia z nabardziej prymitywnych czesci polskiego spoleczenstwa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za Wiatera...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od kiedy to Biblia jest dowodem na istnienie Boga (proponuje zapoznac sie z definicja slowa: dowod)????? Nikt powazny nigdy nie stwierdzil ze Biblia jest dowodem na jego istnienie, poza oczywiscie glupimi jak but ateistami ktorzy chyba sami to sobie wymyslili. Jest po prostu spisem wydarzen ktore kiedys mialy miejsce, slow, przekazu. Jest duzo dowodow na istnienie Boga (przynajmniej jeden na istnienie Jezusa) i wcale nie jest to Biblia, jest tez duzo dowodow na to ze niektore wydarzenia przedstawione w Bibli mialy miejsce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać wyraźnie, że nie dyskutowałeś nigdy z żadnym chrześcijaninem na takie tematy. Przy czym przytakiwanie sobie i "spijanie z dzióbków" nie uważam w tym kontekście za dyskusję. A gdybyś dyskutował, to byś wiedział, że dla wielu z nich Biblia to ostateczny "dowód" każdej ich religijnej tezy (co ciekawe niektórzy nawet nie wiedzą, że pewne tezy pochodzą nie z Biblii tylko z Katechizmu KK). Na koniec poproszę o kilka, spośród tej dużej liczby, dowodów na istnienie Boga... ale dopiero po tym, jak sam zapoznasz się z definicją słowa "dowód".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uwierz, pochoze z katolickiej rodziny, niektorzy to wrecz nawet fanatycy i nigdy sie nie spotkalem ze stwierdzeniem ze Biblia jest dowodem na istnienie Boga. Jednym z dowodow na istnienie Boga jest powstanie homo sapiens (jet to tzw 'dowod wprost') i bez gadania mi tu o ewolucji bo nie ma na to zadnych dowodow (mowa o homo sapiens tylko, a nie o innych gatunkach ktore rzeczywiscie powstawaly na etapie ewolucji)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednak poproszę również o jakiekolwiek dowód.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powstanie homo sapiens dowodem (wprost) istnienia Boga? No to żeś teraz zaszalał! Już widzę te rzesze biologów, którzy się z tą tezą zgadzają. A tak z ciekawości spytam - to rzekomy dowód istnienia KTÓREGO Boga?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A poza tym nauka nie dostarcza dowodów, a co najwyżej pewne poszlaki, i to zarówno na istnienie jak i na nieistnienie Boga (rozumianego ogólnie jako "stwórcę" czy "architekta" a nie obiekt kultu jakiejś konkretnej religii). Gdyby nauka dysponowała dowodem istnienia Boga, to "Bóg" stałby się faktem naukowym i albo musiałaby powstać nowa dyscyplina badająca "uniwersalną teologię" albo do takiego statusu musiałaby być wyniesiona teologia którejś z istniejących religii (zależnie od tego, co konkretnie ówże dowód by dowodził).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tymczasem nic takiego nie miało miejsca w świecie nauki. Bo z oczywistych powodów nie liczymy tu teologii katolickiej wykładanej na europejskich uniwersytetach w średniowieczu ani teologii islamu wykładanej w szkołach koranicznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta rzesza biologow nie ma bladego pojecia jak powstal czlowiek, jest za to cala rzesza naukowcow twierdzacych ze zostalismy stworzeni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę, że mają większe pojęcie niż Ty czy ja. A ta "rzesza naukowcow twierdzacych ze zostalismy stworzeni" to z jakich dziedzin? Bibliści? Religioznawcy? Ekonomiści? Filologowie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hary Poter jest grubszy i wiarygodniejszy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane