Nie ma racji. Ustawa mówi: "Świadczenie wychowawcze przysługuje:
1) matce albo ojcu, jeżeli dziecko wspólnie zamieszkuje i pozostaje na utrzymaniu", jak się ktoś będzie wygłupiał że ciąża to zamieszkiwanie rozumiem bo na tym potralu takie wymogi, jego wola. Pan poseł wyjątkowo krótkie rączki do pracy żeby chociaż z ustawą się zapoznać, ale po pieniążki wyciągać to już długie.
Gratuluję, myślałem że jednak nikt nie będzie tak głupi:) To nie będę się dochodził bo i tak będziesz szedł w zaparte, dalej z ustawy: "W przypadku urodzenia dziecka albo ukończenia przez dziecko 18. roku życia
kwotę świadczenia wychowawczego przysługującą za niepełny miesiąc ustala się(...)". W przypadku urodzenia dziecka... Czyli jest jasne że przed urodzeniem dziecka świadczenie nie przysługuje. Ja wiem że to bardzo trudne znaleźć tekst ustawy i ją przeczytać, skoro nawet pan poseł tego nie potrafi:D
Nie będę się dochodził o to czy dziecko w brzuchu ma być uznane za mieszkańca lokalu w którym mieszka nosząca go kobieta, będziecie szli w zaparte że tak więc to nie ma sensu. Tylko w takim przypadku musiałoby być również brane pod uwagę np przy obliczaniu dochodu na członka rodziny, przy opłacie śm***iowej liczonej od mieszkańca itp... Dlatego dla świętego spokoju nie będę się z tym kłócił i przeszedłem do następnej części ustawy.
C.d. która mówi, że są dwa przypadki kiedy liczy się niepełne świadczenie, jednym z nich jest miesiąc w którym dziecko się RODZI. No i średnio rozgarnięty piśmienny internauta jest w stanie przeczytać ustawę i pojąć, że pan poseł tylko się ośmieszył.
Aaa, o to wam chodzi. "Dochodzić się" użyłem w sensie "kłócić się". Napisałem przecież wyraźnie "Dlatego dla świętego spokoju nie będę się z tym kłócił" więc z kolei ja nie wiem co znaczy to "nadal nie wyjaśniłeś"...
To teraz znaczy sie ze mam prawie 49 lat a nie 48 ??? To emeryture dostane prawie rok wczesniej. Zaje.....e.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym człowieku od poczęcia, chodzi chyba przede wszystkim o to, aby części pe****lów w s**ienkach pokasować wyroki, bo przecież nie miał 14 tylko 15.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma racji. Ustawa mówi: "Świadczenie wychowawcze przysługuje: 1) matce albo ojcu, jeżeli dziecko wspólnie zamieszkuje i pozostaje na utrzymaniu", jak się ktoś będzie wygłupiał że ciąża to zamieszkiwanie rozumiem bo na tym potralu takie wymogi, jego wola. Pan poseł wyjątkowo krótkie rączki do pracy żeby chociaż z ustawą się zapoznać, ale po pieniążki wyciągać to już długie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie zamieszkuje ? a nie jest na utrzymaniu ?...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gratuluję, myślałem że jednak nikt nie będzie tak głupi:) To nie będę się dochodził bo i tak będziesz szedł w zaparte, dalej z ustawy: "W przypadku urodzenia dziecka albo ukończenia przez dziecko 18. roku życia kwotę świadczenia wychowawczego przysługującą za niepełny miesiąc ustala się(...)". W przypadku urodzenia dziecka... Czyli jest jasne że przed urodzeniem dziecka świadczenie nie przysługuje. Ja wiem że to bardzo trudne znaleźć tekst ustawy i ją przeczytać, skoro nawet pan poseł tego nie potrafi:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to znaczy "nie będę się dochodził" ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie będę się dochodził o to czy dziecko w brzuchu ma być uznane za mieszkańca lokalu w którym mieszka nosząca go kobieta, będziecie szli w zaparte że tak więc to nie ma sensu. Tylko w takim przypadku musiałoby być również brane pod uwagę np przy obliczaniu dochodu na członka rodziny, przy opłacie śm***iowej liczonej od mieszkańca itp... Dlatego dla świętego spokoju nie będę się z tym kłócił i przeszedłem do następnej części ustawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
C.d. która mówi, że są dwa przypadki kiedy liczy się niepełne świadczenie, jednym z nich jest miesiąc w którym dziecko się RODZI. No i średnio rozgarnięty piśmienny internauta jest w stanie przeczytać ustawę i pojąć, że pan poseł tylko się ośmieszył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadal nie wyjaśniłeś, co to znaczy "nie będę się dochodził". Powtarzanie bełkotu nie czyni z niego faktu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aaa, o to wam chodzi. "Dochodzić się" użyłem w sensie "kłócić się". Napisałem przecież wyraźnie "Dlatego dla świętego spokoju nie będę się z tym kłócił" więc z kolei ja nie wiem co znaczy to "nadal nie wyjaśniłeś"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane