Po prawomocnym zakończeniu procesu adopcyjnego, to ona decyduje czy upubliczniać wizerunek dziecka. Nie ma żadnego zakazu w tej kwestii, bo i być nie może. Tak jak nie może być żadnego zakazu zabraniającego rodzicom upubliczniać wizerunek swego dziecka. To to samo. Chyba, że nie chodziło o adopcję, a o ustanowienie rodziny zastępczej, bo to różnica.
komu ty dajesz toi jest twoja sprawa a rodzice adopcyjni powinni być dokładnie sprawdzeni pod względem psychicznym i psychologicznym w tym wypadku jedni i drudzy odpadają
Po prawomocnym zakończeniu procesu adopcyjnego, to ona decyduje czy upubliczniać wizerunek dziecka. Nie ma żadnego zakazu w tej kwestii, bo i być nie może. Tak jak nie może być żadnego zakazu zabraniającego rodzicom upubliczniać wizerunek swego dziecka. To to samo. Chyba, że nie chodziło o adopcję, a o ustanowienie rodziny zastępczej, bo to różnica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak również nie ma zakazu, przekazania swojego dziecka pod opiekę spragnionego miłości proboszcza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrz! Napiszesz prawdę i zgodnie z literą prawa, to Cię cierpy tępe buły zminusują. Lepiej napisać "de**lka" nie wiedząc, że to fake prawny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to można sobie w prosty sposób wystawić świadectwo, że jest się de**lem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
influ...kto?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha ha ha ha ha! 10/10. Plus !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już lepiej dać gejom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
komu ty dajesz toi jest twoja sprawa a rodzice adopcyjni powinni być dokładnie sprawdzeni pod względem psychicznym i psychologicznym w tym wypadku jedni i drudzy odpadają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Influencerka to osoba chora na influenzę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze się stało, że się wcześniej okazało, że to umysłowa ameba. Przynajmniej kr***nka nie dostała tego dziecka, bo dzieciaka byłoby szkoda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane