Tak, tak, ludziom się objawiają różne rzeczy, trzeba jednak pamiętać że zabawy ze środkami psychoaktywnymi mogą być niebezpieczne. Zresztą bez żadnych wspomagaczy Jezusa możesz spotkać w pierwszym lepszym mieście w Hiszpanii, Meksyku czy innym kraju hiszpańskojęzycznym. Może nawet iść z matką. Albo matka będzie siedziała z tyłu.
Najśmieszniejsze były sceny przed bitwami katolickich władców w Europie. O zwycięstwo modlono się do tego samego boga. Ciekawe, jak tłumaczono sobie przegraną bitwę.
Tak, tak, ludziom się objawiają różne rzeczy, trzeba jednak pamiętać że zabawy ze środkami psychoaktywnymi mogą być niebezpieczne. Zresztą bez żadnych wspomagaczy Jezusa możesz spotkać w pierwszym lepszym mieście w Hiszpanii, Meksyku czy innym kraju hiszpańskojęzycznym. Może nawet iść z matką. Albo matka będzie siedziała z tyłu.
Według słów Jezusa prawdziwych jego uczniów miała wyróżniać wzajemna miłość (Jana 13:34,35). Ciekawe cechy tej miłości podkreślił Paweł (1 Koryntian 13:4-8). Co ciekawe, Pismo Święte na wielu przykładach pokazuje, iż mieli ocaleć ludzie nie z jakieś konkretnej religii a posłuszni Bogu — choćby prostytutka Rachab z Jerycha.
I każdy kto daje się zmanipulować jakiejkolwiek religii jest człowiekiem miękkim jak s**czka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co za bzdury. Niemal kazdy chce przynalezec do jakiejs grupy, spolecznosci, klubu, sekty, wiec co jest zlego w byciu katolikiem? Nawet grajac w gry ciekawiej jest byc w klanie, teamie etc. Najgorsze co mozna zrobic to osadzac i krytykowac czyjes wybory gdyz wydaja nam sie glupie, dziecinne, nielogiczne
Martin - czyżbyś sprowadzał katolicyzm TYLKO do atawistycznej przynależności plemiennej? To oczywiście jedna z podstawowych ludzkich potrzeb, ale mam wrażenie, że kapłani katoliccy mocno by zaprotestowali przeciwko tej tezie. A co do osądzania (a raczej oceniania), to katolicy nigdy jakoś nie stronili od oceniania (a kiedyś i skazywania) wyborów innych ludzi, a nawet kwestii nie podlegających wyborowi, jak np. orientacja seksualna, czy do pewnego stopnia zdeterminowanych pochodzeniem jak przynależność etniczna czy kulturowa. Dlaczego więc inni mieliby ich nie oceniać?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kosciol katolicki dawno przestal byc tym czym powinien byc z zalozenia, we mnie osobiscie budzi wstret i obrzydzenie. Co do oceniania przez katolikow: Mam prawo osadzac bo inni mnie osadzaja? Dziwne podejscie
Na swiecie jest okolo 4000 religii, kazda ma swojego boga i bozka a kazdy jest jedyny i prawdziwy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale tylko jezus sie objawia i jego matka i tylko oni uzdrawiaja ludzi i egzorcyzmują
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, tak, ludziom się objawiają różne rzeczy, trzeba jednak pamiętać że zabawy ze środkami psychoaktywnymi mogą być niebezpieczne. Zresztą bez żadnych wspomagaczy Jezusa możesz spotkać w pierwszym lepszym mieście w Hiszpanii, Meksyku czy innym kraju hiszpańskojęzycznym. Może nawet iść z matką. Albo matka będzie siedziała z tyłu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najśmieszniejsze były sceny przed bitwami katolickich władców w Europie. O zwycięstwo modlono się do tego samego boga. Ciekawe, jak tłumaczono sobie przegraną bitwę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, tak, ludziom się objawiają różne rzeczy, trzeba jednak pamiętać że zabawy ze środkami psychoaktywnymi mogą być niebezpieczne. Zresztą bez żadnych wspomagaczy Jezusa możesz spotkać w pierwszym lepszym mieście w Hiszpanii, Meksyku czy innym kraju hiszpańskojęzycznym. Może nawet iść z matką. Albo matka będzie siedziała z tyłu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na jak to która. Ekomarksizm oczywiście.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Według słów Jezusa prawdziwych jego uczniów miała wyróżniać wzajemna miłość (Jana 13:34,35). Ciekawe cechy tej miłości podkreślił Paweł (1 Koryntian 13:4-8). Co ciekawe, Pismo Święte na wielu przykładach pokazuje, iż mieli ocaleć ludzie nie z jakieś konkretnej religii a posłuszni Bogu — choćby prostytutka Rachab z Jerycha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I każdy kto daje się zmanipulować jakiejkolwiek religii jest człowiekiem miękkim jak s**czka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za bzdury. Niemal kazdy chce przynalezec do jakiejs grupy, spolecznosci, klubu, sekty, wiec co jest zlego w byciu katolikiem? Nawet grajac w gry ciekawiej jest byc w klanie, teamie etc. Najgorsze co mozna zrobic to osadzac i krytykowac czyjes wybory gdyz wydaja nam sie glupie, dziecinne, nielogiczne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Martin - czyżbyś sprowadzał katolicyzm TYLKO do atawistycznej przynależności plemiennej? To oczywiście jedna z podstawowych ludzkich potrzeb, ale mam wrażenie, że kapłani katoliccy mocno by zaprotestowali przeciwko tej tezie. A co do osądzania (a raczej oceniania), to katolicy nigdy jakoś nie stronili od oceniania (a kiedyś i skazywania) wyborów innych ludzi, a nawet kwestii nie podlegających wyborowi, jak np. orientacja seksualna, czy do pewnego stopnia zdeterminowanych pochodzeniem jak przynależność etniczna czy kulturowa. Dlaczego więc inni mieliby ich nie oceniać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kosciol katolicki dawno przestal byc tym czym powinien byc z zalozenia, we mnie osobiscie budzi wstret i obrzydzenie. Co do oceniania przez katolikow: Mam prawo osadzac bo inni mnie osadzaja? Dziwne podejscie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie Martin. Masz prawo oceniać innych, bo ocenianie innych nie jest prawnie zakazane w tym kraju.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zabrakło tu Marksa bo pewnie wyznawcą jego religii jest autor
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Buddyzm to nie religia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane