Oprócz chińskiego komunisty Mao, każdy XX-wieczny ludobójca miał bliższe lub dalsze związki z Kościołem katolickim. Przypadek?
Zgłoś post
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgłoszenie zostało wysłane
Hitler nie był praktykującym chrześcijaninem. Wszystkie kościoły uważał za przeszkodę na swojej drodze do zdobycia władzy, a konkordat wykorzystał do ograniczenia władzy niemieckiego KK. Ostateczną rozprawę z kościołami odkładał jednak na czas "po wojnie" (w domyśle wygranej), co jednak się nie ziściło. Polecam "Pamiętniki Goebbelsa".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Stalin wcale nie był w seminarium katolickim, ale autorowi wstawki nijak to widać, nie przeszkadza, ze się mija z prawdą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co z Pol Potem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Była (matka stalina) bardzo pobożna, stąd też wysłała go w 1888 roku do szkoły cerkiewnej, aby ten uczył się na prawosławnego księdza. W 1894 roku jako jeden z najlepszych uczniów szkoły cerkiewnej uzyskał stypendium w kwocie 5 rubli w seminarium duchownym w stolicy Gruzji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypadek? Nie sądzę ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane