Dostrzegam jakiś progres u Terlikowskiego. Z fanatycznego katolika, przepoczwarzył się w katolika myślącego, żądającego sprawiedliwości. To dobra i prawidłowa droga, którą powinna podążać reszta wspólnoty. Wszakże kościół to nie hierarchowie, kościół to ludzie. Nie jestem członkiem tej wspólnoty, ale dobrym jest, kiedy człowiek, którego niegdyś uważałem za mega id**tę, zaczyna myśleć.
Dostrzegam jakiś progres u Terlikowskiego. Z fanatycznego katolika, przepoczwarzył się w katolika myślącego, żądającego sprawiedliwości. To dobra i prawidłowa droga, którą powinna podążać reszta wspólnoty. Wszakże kościół to nie hierarchowie, kościół to ludzie. Nie jestem członkiem tej wspólnoty, ale dobrym jest, kiedy człowiek, którego niegdyś uważałem za mega id**tę, zaczyna myśleć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane