Goszczę tych, których chcę gościć... To moja sprawa i nikomu nic do tego... A już na pewno nie spasionym kościelnym darmozjadom-pasożytom... Pełni frazesów, arogancji i hipokryzji tylko pouczają wszystkich wokół... Do pracy się weź jeden z drugim pasożycie, załóż rodzinę, utrzymaj ją, zbuduj dom, zarób uczciwie - dla odmiany - na to wszystko.... Potem pogadamy....
W doopie to mam.. Jak jest taki uczciwy - to niech wystąpi z kościoła i zarobi na swój ZUS. A nie żyje na mój koszt... To jest organizacja hierachiczna z jasno wytyczony celami polityczno-społeczno-ekonomicznymi - każdy członek tej mafii żyje dobrze, i na cudzy koszt... Podtrzymuję co napiasałem wyżej...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Ten egzemplarz słuzy za listek figowy potworom. Jeśli zdaje sobie z tego sprawę, a trudno pozostawać nieświadomym, to jego p.lenie o goscinnosci, choć skądinąd słuszne, jakoś taki metaliczno-oleisty posmak jednak zostawia... Jakby moja gildia takie wały robiła, to bym plunał gesta sliną, żeby razem z nimi nie zawisnąć za ten... jak to się nazywało? ratuszem. to jednak jak z pisowcami: albo ła***k, albo św***a. inaczej by się wypisał.
no dobra panowie, ale on nie żyje. Od ponad pięciu lat. Za niczyje nie żre, nikomu nie podbiera, z niczego się nie wypisze. To raz. Dwa: zawsze stał w poprzek tej mafii, robił sporo dobrego dla ludzi, na których większość położyła, że tak kolokwialnie powiem, lagę. Kto mnie tutaj kojarzy, ten wie, że miłością do czarnej stonki nie pałam. Proszę więc bez kretyńskich wrzutek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
De mortui nil nisi bene? W sumie gola przynaleznosc przyzwoitosc jednak zachowujac to nie zbrodnia. Aczkolwiek lepiej przy tym nie przynalezec, a bon moty traktowac ostroznie, tytulem skrzywienia zawodowego:)
Goszczę tych, których chcę gościć... To moja sprawa i nikomu nic do tego... A już na pewno nie spasionym kościelnym darmozjadom-pasożytom... Pełni frazesów, arogancji i hipokryzji tylko pouczają wszystkich wokół... Do pracy się weź jeden z drugim pasożycie, załóż rodzinę, utrzymaj ją, zbuduj dom, zarób uczciwie - dla odmiany - na to wszystko.... Potem pogadamy....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat ten egzemplarz ani spasiony ani darmożerczy nie był...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W doopie to mam.. Jak jest taki uczciwy - to niech wystąpi z kościoła i zarobi na swój ZUS. A nie żyje na mój koszt... To jest organizacja hierachiczna z jasno wytyczony celami polityczno-społeczno-ekonomicznymi - każdy członek tej mafii żyje dobrze, i na cudzy koszt... Podtrzymuję co napiasałem wyżej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten egzemplarz słuzy za listek figowy potworom. Jeśli zdaje sobie z tego sprawę, a trudno pozostawać nieświadomym, to jego p.lenie o goscinnosci, choć skądinąd słuszne, jakoś taki metaliczno-oleisty posmak jednak zostawia... Jakby moja gildia takie wały robiła, to bym plunał gesta sliną, żeby razem z nimi nie zawisnąć za ten... jak to się nazywało? ratuszem. to jednak jak z pisowcami: albo ła***k, albo św***a. inaczej by się wypisał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no dobra panowie, ale on nie żyje. Od ponad pięciu lat. Za niczyje nie żre, nikomu nie podbiera, z niczego się nie wypisze. To raz. Dwa: zawsze stał w poprzek tej mafii, robił sporo dobrego dla ludzi, na których większość położyła, że tak kolokwialnie powiem, lagę. Kto mnie tutaj kojarzy, ten wie, że miłością do czarnej stonki nie pałam. Proszę więc bez kretyńskich wrzutek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
De mortui nil nisi bene? W sumie gola przynaleznosc przyzwoitosc jednak zachowujac to nie zbrodnia. Aczkolwiek lepiej przy tym nie przynalezec, a bon moty traktowac ostroznie, tytulem skrzywienia zawodowego:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane