Reklama
Reklama

Komentarze

5
J
jurand1967 Łowca

zdarzenie autentyczne. późne lata '80, imprezka w akademiku agh. kumpel, lekko cyknięty, zadaje pytanie "co to jest? po stawie pływa, kaczka się nazywa". drugi, cyknięty trochę mocniej, myśli, myśli i mówi "nie wiem, może łabędź?"

F
Fixumdyrdum Czysta Moc

Ciekawe jakby tak nasz mały władimir władimirowicz z żoliborza zapomniał kluczy a w domu byłby tylko kot :)

J
JohT Master

Afera by była na cały kraj. Na pewno oskarżony zostałby zachód o kradzież

F
Fixumdyrdum Czysta Moc

Oskarżony byłby pewnie zachód i Tusk a maciorewicz powołałby komisję :)

Reklama